Wyprawa do USA 2006

29.10.05, 12:41
Witam wszystkich

Jestem studentem III roku na uniwerku Wrocławskim i planuje wyjazd do usa.
Mniej więcej od maja do grudnia przyszłego roku. Jak się okzało wśród moich
znajomych trudno znaleść kogoś kto chciałby poświęcić rok studiów i ok.
$5000 - $6000 na taki wyjazd więc... szukam chętnych na wyprawę przez sieć.
Trasa miałaby wygłądać mniej więcej tak, że zaczynamy w Nowym Jorku, później
wzdłuż wybrzeża na południe, następnie Missisipi, Texas, Nowy Meksyk, Utah,
Arizona i California, w sumie 18 stanów. Po drodze większość dużych miast i
parków narodowych. Ostatnie 3 miesiące w Los Angeles choć oczywiście wszystko
jest do ustalenia gdy już się zbieże grupa 4 osób. Na środek transportu
przewiduje własne auto (np. toyota 4runner 4x4), bo nie chcę zwiedzać
betonowych autostrad tylko trzymać się od nich z daleka. Noclegi pod
namiotami na polach kempingowych, kuchnia polowa itp. jednym słowem minimum
wydatków.

Jeżeli jesteś zainteresowana/zainteresowany pisz ma maila: tomek@fafara.pl

Pozdrawiam
Tomek
    • w357 Re: Wyprawa do USA 2006 29.10.05, 14:19
      tomek4689 napisał:
      .................nie chcę zwiedzać
      > betonowych autostrad tylko trzymać się od nich z daleka. Noclegi pod
      > namiotami na polach kempingowych, kuchnia polowa itp. jednym słowem minimum
      > wydatków.....................
      __________________________________________________________
      Hmmm. Byłeś już kiedykolwiek w USA ?

      Jak chcesz na "dziko", to kup sobie konia, bryczkę i wio po bezdrożach
      ameryki....
      • Gość: tomek4689 Re: Wyprawa do USA 2006 IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.05, 15:52
        Widzisz, nie umiem jeździć konno...
        Nie chcę na dziko ale chce tanio (w miarę możliwości)
        • Gość: Janek Re: Wyprawa do USA 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 16:21
          Dla ciebie 2000-3000 tysiące dolarów dla studenta to "tanio"?
        • Gość: Janek Re: Wyprawa do USA 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 16:22
          Ups, pomyłka. 5000-6000 dolarów to mało? Nie dziwię się, że nie możesz znaleźć
          towarzyszy podróży.
          • Gość: tomek4689 Re: Wyprawa do USA 2006 IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.05, 17:42
            Tak. Biorąc pod uwagę, że to 8 miesięczna podróż na drugim końcu świata to TAK.
            To jest tanio.
    • lukasz97 Re: Wyprawa do USA 2006 29.10.05, 17:17
      tomek4689 napisał:

      > Witam wszystkich

      > [...] Ostatnie 3 miesiące w Los Angeles [...]
      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
      i

      > Na środek transportu przewiduje własne auto (np. toyota 4runner 4x4),
      > bo nie chcę zwiedzać betonowych autostrad tylko trzymać się od nich
      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
      > z daleka.

      zabawne ;o)

      l (od parunastu lat w LA)


    • Gość: 2kible Re: Wyprawa do USA 2006 IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 30.10.05, 07:17
      zapraszam do siebie
      ugoszcze cie za free
      a nawet bedziesz mogl zarobic i zwiedzic troche
      • Gość: 2kible Re: Wyprawa do USA 2006 IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 02.11.05, 01:52
        no i co gardzisz?
        a wiec polski czlon ci w odbyt
        • w357 Turystyka , a kible :-) 02.11.05, 02:22
          Widząc Twój podpisik przypomniała mi się historyjka (którą doświadczyłem na
          własnej skórze).


          Gdy byłem po raz pierwszy w UeSowie i chodziłem sobie po mieście.....
          Zachciało mi się LAĆ !
          No i co zrobić ?
          Po nogawce ? Szkoda !
          Do kibelka ? Wypadało by, ale ile się za to płaci???
          No i poszedłem w krzaki :-)
          Później wieczorem powiedziałem o tym mojej rodzinie i był śmiech, i ostrzeżenia
          prawne!!!
          Za lanie po ścianie można trafić do sądu, a kible publiczne są za darmo!!!

          Minęłłło kilka lat i pojechałem do Berlina (niby "Zachód").
          No i znów podobna historia........
          Poszedłem do kibelka publicznego!!!
          Na ścianie nie było jakiegokolwiek cennika usług:-)
          Łodlałem się i wychodzę !
          A tu za mną niemiecka "babcia klozetowa" coś szwargocze...
          Ja na to , że "nichtz fersztaine" ........
          (nie wiedziałem o co jej chodzi)
          W niemczech płaci się za kiblową usługę(jak w PeeReLu).:-)
          • terra-nova Dziwna ta twoja turystyka. 02.11.05, 04:31
            Dziwi mnie, ze chcesz wydac 6000$ i spedzic 8 miesiecy w USA szwedajac sie po
            jej bezdrozach. Nawiasem bezdroza w USA i bezdroza w Polsce to dwie zasadniczo
            rozne sprawy. W USA na bezdrozach dostaniesz od kogos w leb, sprzatna twoje 6
            tysiecy dolarow i slad po tobie zaginie. Doslownie, nawet jesli cie nie zabija
            to moze sie zdarzyc,ze zostaniesz kaleka, ktora nie moze powiedziec jak sie
            nazywa i skad jest(to w najlepszej sytuacji)i spedzisz reszte zycia w jakims
            tanim przytulku. Wiec radze trzymac sie utartych szlakow i brac powaznie rozne
            ostrzezenia. Te filmy gangsterskie jakie ogladasz sa przewaznie oparte na
            prawdziwych scenariuszach. Widzisz Ameryka, to kraj rzeczowy. Nie robi sie tu
            nic bez sensu a wszystko ma swoj cel. Jesli tylko powiesz Amerykaninowi, ze
            pojedziesz do jego kraju i stacisz 8 miesiecy i 6000$ tylko po to aby nic nie
            robic i jezdzic, od razu popuka sie w glowe wskazujac, jaki ma poglad na ten
            pomysl. Twoja wyprawa w zalozeniu sluzy niczemu a jedynie poznaniu krajobrazu i
            klimatu, bo ludzi niestety nie poznasz. Poznaje sie ich dopiero wtedy, kiedy
            mowi sie biegle ich jezykiem, zyje sie obok nich i pracuje. Ten process trwa
            zwykle 5-6 lat. Wiec juz w zalozeniu twoja wyprawa w tej materii zdana bedzie
            na fiasko albo dojdzie do tego, co zdarza sie nagminnie wielu polskim
            noworyszom. Wyjezdzaja do jakiegos kraju, nie znaja jezyka i interpretuja
            zjawiska i wydarzarzenoa w tym kraju z wlasnej perspektywy. Poniewaz nie znaja
            ani kraju ani ludzi w nim zyjacych opowiadaja niekonczace sie bzdety, ktore ni
            nic nie majace wspolnego z rzeczywistoscia danego kraju. Jest to ich wlasna
            interpretacja danego kraju. Oczywiscie nieprawdziwa, niedouczona, nijaka i
            zwykle bledna..... Do tego aby poznac kraj i zrozumiec ludzi w nim
            mieszkajacych potrzeba wiecej niz 8 miesiecy. Zwykle dopiero po 2 latach pobytu
            ludzie zaczynaja czuc sie w obcym kraju dobrze, a dopiero po 10 latach sa
            urzadzeni i nie zamieniliby go na zaden inny. Wiec tak zwana przez ciebie
            turystyka, to po prostu droga fanaberia. Ci co chca naprawde poznac Ameryke
            powinni wypozyczyc sobie filmy krajoznawcze, a potem powini kropnac sie na
            jakies 3 miesiace do cioci w Chicago. To na pewno da im duzo wiecej, niz twoja
            wyprawa. Pomijam,ze na pewno kosztowac bedzie duzo taniej....
            • Gość: 2kible Re: Dziwna ta twoja turystyka. IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 02.11.05, 06:39
              za 6000 to ty mozesdz ukraine lub bialorus poznawac w ciagu 8 miesiecy a nie USA
              zostan w domu ofiaro
              • Gość: Teresa Re: Dziwna ta twoja turystyka. IP: *.net-serwis.pl 02.11.05, 10:18
                ale dlaczego nie, jesli sie u Ciebie na jakis czas zatrzyma, a na dodatek
                popracuje pare tygoni i dodatkowo zarobi, to jak najbardziej
            • wujekjurek Re: Dziwna ta twoja turystyka. 02.11.05, 18:26
              Zanim zaczniesz udzielać porad upewnij się, że masz jakieś pojęcie o sprawie.
              Jeśli chodzi o przestępczość w USA to poniższy link sugeruje, że sytuacja jest
              lepsza niz w Polsce
              www.nationmaster.com/graph-T/cri_mur_cap
              Po drugie, jak wiesz Stany Zjednoczone są krajem bardzo zróżnicowanym i
              przestępczość jest bardzo różna w poszczególnych stanach. Ten link z kolei
              sugeruje, że bezdroża w Indianie, Montanie, Nebrasce itp. są bardzo bezpieczne
              i przestępczość tam jest znikoma. Gdzie można dostać w łeb? Generalnie w
              duzych miastach o bardzo zróżnicowanej etnicznie populacji: Waszyngton,
              Baltimore, Atlanta, Chicago. W szczegoły nie będę wchodził aby uniknąć
              posądzenia o rasizm.
              www.infoplease.com/ipa/A0004912.html
              Amerykanie są ludźmi na ogół rzeczowymi, co nie znaczy, że nie mają fantazji.
              Jeśli powiesz komuś, że chcesz pojeździć po kraju i pooglądać ciekawe miejsca,
              to z reguły usłyszysz w odpowiedzi "Have a nice trip".

              Ludziom zainteresowanym USA odradzam sugerowanie się filmami fabularnymi.
              Hollywood produkuje filmy dla zysku a strzelaniny świetnie się sprzedaja na
              całym świecie.
              • Gość: oTTo statystyki IP: *.czerniakowska / 212.160.106.* 02.11.05, 20:11
                Ciekawe te statystyki kryminalne :)

                Wygląda na to, że najciemniej pod latarnią.
                Najmniejszy (obszarowo) teren , to Washington D.C., a kryminał mają na
                pierwszym miejscu:-)
                • wujekjurek Re: statystyki 02.11.05, 20:51
                  To jest niestety prawda ale jak już napisałem nie chcę kontynuować tematu w
                  obawie o posądzenie o rasizm. W każdym razie generalnie w Stanach możesz się
                  czuć bezpiecznie jeśli będziesz unikać niebezpiecznych dzielnic, dość łatwych
                  do zidentyfikowania na odległość.
    • zuziczka Re: Wyprawa do USA 2006 02.11.05, 20:45
      Ludzie! skad w was tyle krytyki! gościu chce pojechać, ma marzenia, ma pomysł i
      dobrze mu z tym:) lepiej siedzieć całe życie na dupie, wchodzić na fora i
      krytykowac pomysły i marzenia innych...
      --
      Niech mi ktos zrobi sztuczne odpoczywanie

      Jak to wiadomo tygryski brykaja na okraglo
      • Gość: 2kible Re: Wyprawa do USA 2006 IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 03.11.05, 07:24
        zapraszamy,zapraszamy
        • Gość: oTTo Jechać-nie jechać oto jest pytanie IP: *.czerniakowska / 212.160.106.* 03.11.05, 15:07
          Przypuszczam, że nikt nie jest w stanie dać konkretną odpowiedź na TAK lub na
          NIE.

          Sam zainteresowany (może) wyciągnie niezbędne info......
          Kraj pod nazwą United States of America tak na prawdę nie jest tak nastawiony
          na turystów jak Europa.

          Można trafić na bardzo dobrze przygotowane miejsca, a także można trafić na
          wpół spalone miasteczka(pełne kakroci).

          Żaden przewodnik turystyczny (wydany w USA)nic nie piszę o Dark Side of The
          USA.....
      • terra-nova Re: Wyprawa do USA 2006 04.11.05, 01:21
        GOSCIU to kiedys mowili na kresach, innymi slowy zruszczeni Polacy. Po polsku
        mowi sie gosc. Dobrze wiedziec jak ma sie ambicje pisania po polsku!
    • katlia Re: Wyprawa do USA 2006 03.11.05, 18:36
      Czytam te wypowiedzi, i nie moge sie nadziwic jakie glupstwa ludzie tu
      wypisuja. Tomku, to co masz w planie jest jak najbardziej realne. To wlasnie
      Amerykanie wymyslili 'road trip' to znaczy dlugie podroze samochodem po
      rozleglym kraju. Oczywiscie, nie na 8 miesiecy, bo USA to kraj pracoholikow (te
      nedzne 2-3 tygodnie urlopu!) ale w kazdym razie taka wyprawa jest tu norma. Po
      drodze zapoznasz duzo amerykanow i europejczykow - zwlaszcza w parkach
      narodowych w zachodnim USA - to sa bardzo egzotyczne krajobrazy dla
      europejczykow. Bedziesz mile zdziwiony jak grzeczni, mili i goscinni sa
      amerykanie. Jedyne co moge doradzic to wczesnie zarezerwowac sobie
      kemping/motel w porach glownych amerykanskich swiat: memorial day (30 maj)
      independence day (4 lipca)labor day (poczatek wrzesnia)
      • ziemiowziety Jedz! jak mozesz i chcesz 03.11.05, 20:28
        co do trasy, to sugerrowalbym cos z polnocy: od polnosnego-zachodu" Washington
        Steate, Oregon. poprzez Dakoty, tez Minnesota, Wisconsin, Michigan
        Zamaist trzech miesziecy w LA wolalbym spedzic trzy miesiace gdzies w Oregonie,
        lub w Washington State, ale to tylko moje osobiste preferencje
        Generalnie rzecz ujmujac w kazdym stanie znajdziesz lokalne atrakcje, miejsca
        turystyczne o znaczenieu stanowym, regionalnym, czesc znajdziesz na
        japrostszysh mapach, wypozycz przewodniki typu: Kentucky off the beaten roads
        Powodzenia
    • jeszcze_dzis Re: Wyprawa do USA 2006 03.11.05, 22:09
      Tomek,
      Plan wycieczki fajny, tylko nie wiem czy znajdziesz chetnych bo jednak zbyt
      wiele ludzi nie ma $5000 lub 8 miesiecy wolnego czasu. Jednak jesli Ci sie uda
      to zycze wspaniales zabawy. Jedna rzecz ktora bym odradzala to pobyt w LA
      przez 3 miesiace. Tam naprawde nie ma nic takiego czego nie mozna byc zobaczyc
      w ciagu 2-3 dni! Ja to bym bardzie proponowala Ci sie zatrzymac w Santa
      Barbara (jest tam pieknie), lub w Saint Luis Obispo (male miasteczko ale z
      klimatem). Najbardziej to proponuje wycieczke na trasie 1 od LA do San
      Francisco jest tam wiele ciekawych i pieknych miejsc. Ja wlasnie
      zorganizowalam sobie taki "road trip" i swietnie sie bawilam.
    • Gość: z USA Wycieczka czy praca? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.11.05, 07:28
      Pisze marzyciel na forum "Praca - USA i Kanada", ze bedzie balowal i wydawal
      przez 8 m-cy spore (jak na Polaka) pieniadze wakacyjnie podrozujac po
      bezdrozach Zach. Polkuli. Dlaczego nie pisze na forum "Turystyka"?
      Czy w Polsce juz wszyscy sa tak psychiczni?
      • tomek4689 Re: Wycieczka czy praca? 04.11.05, 17:01
        Witam ponownie. Nie odpisywałem, bo nie miałem dostępu do sieci przez jakiś
        czas, więc teraz to nadrobię:

        Wujekjurek: Nie wiem akurat czy sytuacja z przestępczością jest lepsza niż w
        Polsce, ale w każdym kraju można wpakować się w kłopoty, jeżeli się nie uważa.
        Z doświadczenia wiem, że zdrowy rozsądek przyważnie wystarczy, aby się trzymać
        z daleka od nieprzyjemnych sytuacji. Dzięki za odp.

        Zuziczka: Niestety malkontenci zawsze byli, są i będą na forach. Nie irytuj
        się. Lepiej zignorować i nie odpowiadać na głupie zaczepki... Pa

        oTTo: Tak naprawdę każdy kraj ma dwa oblicza. Plusem podróżowania (w
        przeciwieństwie do mieszkania na stałe) po jakimś kraju jest to, że można
        wybierać to, co się chce zobaczyć. Całej prawdy o stanach i tak nie odkryję. Ja
        po prostu chcę pozwiedzać. Miejsca warte odwiedzenia są przeważnie dobrze
        zorganizowane i nastawione na przyjezdnych.

        Katlia: Dzięki za słowa otuchy. Tez mnie czasem denerwują takie głupie posty
        jak niektóre wyżej, ale spoko, wiem, co robię i mnie to nie rusza :-) Już
        trochę pozwiedzałem świata i wiem, co jest w moim zasięgu a co nie.
        Podróżowanie po stanach to akurat wielkie wyzwanie nie będzie, ale ciekawa
        przygoda na pewno. Co do wcześniejszej rezerwacji miejsc to oczywiście masz
        racje, ale będę to mógł zrobić dopiero jak ostateczna trasa zostanie ustalona.
        Z drugiej strony nie chce mieć od początku wyprawy sztywno narzuconych terminów
        gdzie i kiedy musze być. Jak zwykle, coś za coś.

        Ziemiowziety: Jednak bardziej ciągnie mnie na południe. Lipiec i sierpień mogą
        być ciężkie ze względu na upały, ale... ludzie tam żyją to my też przeżyjemy.

        z USA: I tutaj masz racje. Post miał iść na /turystyka/USA i Kanada a
        nie /praca.

        Jeszcze_dzis: Dzieki za wskazówki. Nie wiem czy całe 3 miesiace tam będę, ale
        pojade, przekonam się i zobacze. To jedyny sposób. Pa

        Pozdrawiam (prawie) wszystkich
        Tomek
        • wujekjurek Re: Wycieczka czy praca? 04.11.05, 20:06
          "Z doświadczenia wiem, że zdrowy rozsądek przyważnie wystarczy, aby się trzymać
          z daleka od nieprzyjemnych sytuacji."

          Właśnie to miałem na myśli. Przyjemnej podróży!
          • Gość: automobil Re: Wycieczka czy praca? IP: *.ri.ri.cox.net 16.11.05, 05:05
            cena wynajecia samochodu to jakies $25/dzien x 30 dni x 8 miesiecy = $6000
            (economy car) / 4 osoby = $1500. Pozostaje $4500 na lebka / 8 miechow = $18.75
            na dzien na zycie. Za to ciezko wam bedzie wyzyc. Oczywiscie nie liczymy
            paliwa :-].
            W kazdym razie trzymam kciuki
Pełna wersja