01.11.05, 09:56
A co z praca kelnerki np? lub w barze? Nadmienie, że na wizie turystycznej
niestety. Taka praca na wakacje, zeby odlozyc cos dla siebie. Pewnie sie
dowiem, ze maloambitne bo jakzesz tak mozna, na wizie turystycznej i w ogole.
Ale tak sie zastanawiam czy mozna nie sprzatac, nie siedziec z babcia tylko
wlasnie pracwac nielegalnie w knajpie, porzucic ambicje na trzy miesiace
majac w perspektywie utrzymanie sie na studiach przez kolejnych 9... Co moze
robic 20letnia "turystka" w New Jersey?;) Gdzie i jak szukac?
Obserwuj wątek
    • jj19 Turystka/kelnerka :). 01.11.05, 15:48
      Taka praca duzo lepsza niz zajmowanie sie babcia.
      W lecie/sezonie dostaniesz ja wszedzie nad oceanem.
      Z wyjatkiem kasyn/hoteli w Atlantic City. Tam zagladaja
      dokladnie w papiery i status turystki nie przejdzie.
      Nie powinnas miec zadnych klopotow z dostaniem takiej
      pracy w sezonie. Maloambitnoscia sie nie przejmuj.
      W lecie liczy sie kasa. Zreszta pozycja doradcy prezydenta
      jest juz obsadzona :).
      Powodzenia.
      • w357 Re: Turystka/kelnerka :). 01.11.05, 16:54
        Niezbyt wiem kto wymyśla takie historyjki, że jak ktoś przyjedzie z polski do
        USA, to wszyscy tylko na niego czekają???

        W hameryce żadna praca nie hańbi, ale żeby być kelnerką, to trzeba znać
        angielski(w amerykańskim wydaniu)!!!
        W barach można się załapać do pracy(na chwilę), ale tylko do
        zmywania,sprzątania obierania kartofli itp.
        Wszelkie "duże" restauracje,fast fiuty odpadają, bo tam trzeba mieć
        (przynajmniej)pozwolenie na pracę(boją się kar).

        Nie chciałbym zabrzmieć jak pesymista, ale co będzie jak w np.Restauracji
        pośliźniesz się na szmacie i złamiesz nogę???
        Niby w ameryce nikt nie dba, o papiery przy leczeniu(aby tylko ktoś zapłacił)...
          • w357 Re: Z calym szacunkiem... 01.11.05, 23:45
            Może i pieprzę....
            Ale kiedyś gacie miałem prawie pełne jak mój pracownik się połamał(na moich
            oczach)i musiałem go odwieść do szpitala.
            .
            No, ale kto dba o takie szczegóły.
            • prado5 Re: Z calym szacunkiem... 01.11.05, 23:52
              Nie ma potrzeby straszenia. Inaczej nikt by nie wyszedl z domu :).
              Nie kazdy pracownik sezonowy w gastronomii noge na szmacie lamie.
              Olbrzymia wiekszosc wraca z kasa do PL bez zlamania :).
                      • w357 Re: Z calym szacunkiem... 02.11.05, 02:35
                        Gość portalu: logar napisał(a):

                        > Poradzcie rzetelnie , dziewczyna chce zarobic na dalsze studenckie
                        utrzym................
                        _______________________________________________________________
                        No i tu jest kolejny przejaw niezrozumienia sprawy!!!
                        Nikt nie pisze, że nie można!!!
                        Można , ale to jest nielegalne !!!
                        Nikt nie musi się połamać !!!
                        Ale wypadki się trafiają w najlepszej rodzinie!!!

                        Sytuacja jest podobna na całym świecie.
                        Po co jest Prawo? Po to żeby robić coś na Lewo!!!
                        Jak jest dobrze, to jest dobrze.
                        Jeżeli sie ktoś wpakuje w kłopoty , to nie moja wina.
                        (znów jakiś pesymizm przeze mnie przemawia)
                        SZCZĘŚLIWEGO MIŁEGO ŻYCIA!!!
                        ŻYCZY KOMINIARZ !
                        (pięć złoty sieee należy)
                        • w357 Turystka w New Jersey 02.11.05, 02:51
                          Cały temat zaczął się od możliwości.......

                          Stan New Jersey jest w slangu znany jako Garden State!!!
                          Jest tam więcej zieleni na drzewach niż w kieszeni:-)
                          Jeżeli lubisz kwiatki, to możesz próbować na "plantacjach"......
                          Nie wiem do kogo jedziesz???
                          Jeżeli rodzinka jest 'kumata', to coś Ci znajdą(chiiiba, że się boją
                          paragrafów).
                          • polon.a Turystka/kelnerka w New Jersey. 02.11.05, 04:09
                            Hi w357,
                            ale ty medzisz i placzesz, bracie. Zupelnie jak stary pie...
                            Wszystkie twoje wpisy takie jakies pesymistyczne i defetystyczne.
                            Smutne i ciezkie zycie musisz miec :). Garden State to oficjana
                            ksywka stanu a nie slang. Mieszasz jablka z pomaranczami.
                            Zastanow sie czasami jak cos napiszesz. Czyta sie ciebie ciezko :).
                            To twoje wymadrzanie sie staje sie nudne. Nie zauwazyles :)?

                            Turystka/kelnerka powinna w sezonie uderzyc do Wildwood. Pracy bedzie
                            tam od groma. Przyjmuja do pracy kazdego zyjacego. Gdyby tam cudem
                            nie wyszlo to nalezy jechac wybrzezem i probowac w nastepnej miejscowosci.
                            Absolutnie nie ma mowy aby w sezonie nie znalezc tam pracy.
                            Historia nie zna takiego przypadku :).

                            Pozdrowionka dla wszystkich.
                            tam zatrzesienie
                            • zizimna Re: Turystka/kelnerka w New Jersey. 02.11.05, 20:33
                              No na koniec powialo optymizmem:) Jechac dalej wybrzezem brzmi dla mnie jakby
                              ryzykownie dosyc, chociaz nie wiem sama. Bede probowala zaczepic sie u siostry
                              i w okolicy za czyms sie rozgladne. A jesli sie cos jednak trafi to jedno jest
                              pewne, bede uwaznie patrzec pod nogi. Od znajomych slyszalam jedynie o pracach
                              w charakterze opiekunki(24h przy babci - na dluzsza mete troche przeraza mnie
                              taka praca totalnie na uwiezi) no i wiadomo - "domki". Tak z ciekawosci
                              chcialam zapytac jak to jest z kelnerkami, bo to zajecie zasadniczo raczej
                              przyjemne. Pozdrawiam:)
                              • jj19 Re: Turystka/kelnerka w New Jersey. 02.11.05, 21:11
                                Z kelnerka jest tak: dostajesz zajecie w restauracji.
                                Uczysz sie na pamiec menu. Jeden dzien. Dwa kolejne
                                dni przyjmowania zamowien i obsluge kasy.
                                I jedziesz. Masz swoj "rewir". Krzatasz sie jak mrowka.
                                Praca nielekka ale dobrze platna. Na godzine dostajesz
                                jakies grosze ale zadna kelnerka nie pracuje dla tej kasy.
                                Tips/gratuities sie licza. Wieczorem padasz na twarz ale
                                w kieszeniach masz codziennie swieza kase. Zasypiasz usmiechajac sie.
                                W poniedzialek prawdopodobnie bedziesz miala off. Odpoczniesz
                                na plazy. Jechanie wybrzezem nie powinno ciebie niepokoic.
                                Wszedzie w sezonie duzymi literami beda krzyczaly ogloszenia:
                                WAITRESS WANTED. Dasz sobie rade. Kelnerka byc w lecie fajna sprawa.
                                I jeszcze jedno. Usmiechac sie musisz umiec. Zacznij to cwiczyc juz
                                teraz. Nadasana i nieszczesliwa kelnerka zarabia malo :).
                                Spoko bedzie,
                                powodzenia.

                                P.S. Pod nogi oczywiscie tez patrzysz :).
    • Gość: Soup Nazi Re: turysci IP: *.sympatico.ca 02.11.05, 21:31
      zizimna napisała:

      > A co z praca kelnerki np? lub w barze? Nadmienie, że na wizie turystycznej
      > niestety. Taka praca na wakacje, zeby odlozyc cos dla siebie. Pewnie sie
      > dowiem, ze maloambitne bo jakzesz tak mozna, na wizie turystycznej i w ogole.

      E, nie, dlaczego. Zapjerdalay sobie, dziecko, na zdrowie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka