Dodaj do ulubionych

odpowiedzialność za długi z USA w Polsce

31.08.08, 17:54
Może ktoś ma pojęcie. Dziewczyna pojechała do stanów studiować.
Utrzymywała sie z pracy, ale na opłatę czesnego zaciagnełą kredyt.
Obecnie znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Została z malutkim
dzieckiem, porzucona przez męża, bez środków do życia. Został jej
rok studiów - ale nie ma z czego utrzymać sie w stanach by je
skończyć. Nie posiada zadnego majątku poza długami. Rodzina w kraju
biedna, nie mogą pomóc.

Czy ktoś wie, jak mozna się z tego wyplątać? Czy są może możliwości
umorzenia tego kredytu na studia? Czy jeśli wróciłaby do Polski,
rzucając wszystko w stanach to bank amerykański będzie ja tu ścigał?
Dziewczyna ma obywatelstwo polskie - dziecko urodziło się w stanach
i ma podwójne obywatelstwo.

Wiem, ze moralnie jest to nie fair, ale w pierwszej kolejności musi
utrzymać siebie i dziecko. Na tatusia nie ma co liczyć.

Będę wdzieczna z akażdą sugestię, bo naprawdę nie mam pojecia jak
jej pomóc.
Obserwuj wątek
    • ela.tu-i-tam Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 31.08.08, 18:56
      > Została z malutkim dzieckiem, porzucona przez męża

      To znaczy byl slub - czy w Stanach ?

      Nie porzuca sie zony z dzieckiem ot tak bez konsekwencji - tu trzeba
      adwokata i skore zedrzec z nieodpowiedzialnego ojca dziecka.

      Czy ma karte pobytu ? Wize studencka pozwalajaca na prace ?

      Nie mozna uciec od zadnego sadu, i nie ma co spadac w czarna
      czelusc, bo to gorzej. Kredyty na studia sa prywatne od prywatnych
      bankow, konieczne do splacenia. Banki maja takie zabezpieczenia, ze
      znajda ja nawet w piekle, wiec nie ma co uciekac - trzeba szukac
      inaczej. Ja bym poszla do banku, na uczelnie i z ich pomoca szukala
      pomocy czy jak wybrnac z sytuacji.
      Rok samego tuition to zalezy, pewnie z 20-30 tys dolarow. Ale praca
      po dyplomie pozwoli zwrocic taki dlug dosc szybko (inaczej banki by
      nie pozyczaly).
      • nati1011 Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 31.08.08, 20:03
        > Rok samego tuition to zalezy, pewnie z 20-30 tys dolarow. Ale
        praca
        > po dyplomie pozwoli zwrocic taki dlug dosc szybko (inaczej banki
        by
        > nie pozyczaly).

        No i takie było założenie - tylko w miedzyczasie pojawiło się
        dziecko, którego w wieku paru miesiecy nie można na pół dnia
        zostawić w domu. A z czegoś żyć trzeba. Ona po prostu na dzisiaj nie
        ma kasy i możliwości by skończyć te studia, a nawet gdyby to nie
        jest w stanie pracując samotnie utrzymać siebie, dziecka i jeszcze
        zapłacić na niańkę.

        Wiza była studnecka - ślub w stanach, chlopak polak, w miedzyczasie
        nawiał do Polski i nie ma prawa powrotu do stanów. Gołodupiec
        zupełny. Kredyt jest w granicach 15 tysięcy.

        Pytanie z czego mogą jej to ściagać - jak nawet jak wróci do polski
        to zarobi góra 1500 zł netto. Dziewczyna serio nie planowała takiego
        finału - po prostu głupio się zakochała, a teraz musi ponosić
        konsekwencje, które ją przerastają.
        • Gość: gość Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce IP: *.chello.pl 31.08.08, 20:10
          Ludzie! to jest forum o turystyce!
        • ania_2000 Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 31.08.08, 20:40
          Nati, napisz na forum Polki w Stanach
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11918
          Pamietaj, ze z kazdej sytuacji jest wyjscie, a ucieczka przed dlugami nie jest
          zadnym rozwiazaniem. Jezeli dziewcyzna jest na ostanim roku studiow, to tym
          bardziej! Dziwne, ze jeszcze do tej pory nie zaczela szukac pomocy, na uczelni,
          od miasta - sa rozne organizacje ktore sie tym zajmuja.
          • nati1011 Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 31.08.08, 20:59
            dzięki - sprawa jest świeża. Na takie scenariusze chyba nikt nie
            jest za wczasu przygotowany.
        • chiefexecutiveofficer wazna informacja 03.09.08, 19:38
          nati1011 napisała:

          > > (...)
          > tylko w miedzyczasie pojawiło się dziecko,

          Dziecko sie nie pojawia. Dziecko trzeba zrobic.Nawet w Stanach Zjednoczonych
          dzieci sie nie pojawiaja same, tak od siebie.

          Warto wiec sobie przyswoic pare terminow z tym zwiazanych :
          "sperm" to jest plemnik po polsku,
          natomiast polska "sperma" to w Stanach "ejaculate".

          Robic dzidziusia to najczesciej zwane jest " to impregnate female", nie nalezy
          sadzic, ze jest to to samo co "impregnowanie" w jezyku polskim.




          > (...) Dziewczyna serio
          > nie planowała takiego finału


          Nie trzeba planowac. Jak dlugo on ma orgazm wewnatrz niej, tak dlugo i on i ona
          sie licza z tym, ze zostana tatusiem i mamusia. Ciaza w Stanach trwa mniej
          wiecej tak samo jak w Polsce czyli okolo 270 dni.



          - po prostu głupio się zakochała, a teraz musi ponosić
          > konsekwencje, które ją przerastają.

          Do tego aby miec dziecko wcale nie trzeba milosci (przynajmniej w Stanach).
          Wystarczy miec razem SEX.

          Warto aby panie Polki sobie te pare informacji przyswoily przed wyjazdem za
          "wielka wode".


          CEO
    • furman.jasniepana Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 01.09.08, 00:03
      glupawe pytanie.

      Polka , bez stalego pobytu w USA wychodzi za maz. Za kogos kto tego pobytu
      rowniez nie ma. Robia sobie dziecko.

      Teraz ona probuje zostac w USA i uniknac placenia dlugow. Skoro nie ma prawa
      pobytu w USA to winna z USA byc wydalona. Dziecko jak skonczy 18 lat to bedzie
      moglo starac sie o wjazd, jako obywatel USA.

      ONA jest odpowiedzialna za swoje dlugi. W tym za porod/polog.

      Krasnolutki beda placic ? Banki amerykanskie maja na glowie obecnie wiecej
      problemow, niz umarzac Polce dlugi.

      Wyjazd do Polski dlugow nie zmaze. Tylko powoduje, ze polscy komornicy beda
      naliczac wiecej kosztow (egzekucja w Polsce jest "drozsza" niz w USA).

      Natomiast moze ona z Polski dochodzic alimentow od tatusia/ukochanego meza.
      Zwlaszcza,ze wspomniany Pan jest w Polsce.

      Czy rejestrowala ona malzenstwo w Polsce ? Bo jak sie bedzie ociagac to on
      zawrze w Polsce kolejne malzenstwo , zrobi sobie "polskie" dziecko i bedzie
      argumentowal, ze nie ma pieniedzy aby placic za dziecko "amerykanskie".

      I nie opowiadajmy sobie historyjek o "zakochaniu sie" . To nie te czasy , nie te
      czasy. Ciaza trwala 9 miesiecy i trzeba bylo wszystko porzadnie wyprostowac.


      furman


      • kanadyjski_amerykanin Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 01.09.08, 02:26
        Masz racje kolego. dorosly czlowiek powinien ponosic konsekwencje
        tego co robi. I myslec. A ta panienka zdaje sie z tym ma klopoty.

        Moze zawsze wyslac dziecko do Polski, do rodziny a sama skonczyc
        studia i zaczac splacac swoje dlugi po studiach.

        Z tego jednak co tu pisze ten zyczliwy, to wyglada na to, ze ona po
        prostu nie bardzo chce studiowac, moze wlasnie dlatego zrobila sobie
        dziecko i zaslania sie dzieckiem zarowno przed studiowaniem jak i
        odpowiedzialnoscia platnicza za studia. Coz, sama sobie zrobila ten
        klops i sama bedzie musiala go zjesc.
        A pozyczke tak czy inaczej bedzie musiala oddac.
        • Gość: ... Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce IP: *.252.89.75.dynamic.ip.windstream.net 01.09.08, 05:22
          jasniepan furman i amerykanki kanadyjczyk to goscie co sie z choinki
          urwali,tak calkiem lekko mowiac.jeden niech sam sobie wysle dziecko
          na wychowanie do polski to z zalu za nim dwa dni pozniej bedzie w
          kraju,a drugi to jakis calkowicie bez uczuc dla ktorego
          tylko "zielony" sie liczy.jaka egzekucja w kraju???na jakiej
          planecie zyjesz czlowieku?bankrutujesz w usa i masz spaprany kredyt
          i tyle.tylko trzeba to zrobic z glowa i z adwokatem,a w polsce
          amerykanie moga cie w d... pocalowac.
          • Gość: nati1011 Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce IP: *.szczecin.mm.pl 01.09.08, 09:36
            dzieki Gościu.

            A do panów wyżej. Gratuluję optymizmu życiowego i nienagannych
            decyzji. Rozumiem, ze wam nie zdarzyło się nigdy popełnic błędu ani
            nie zostaliście oszukani.

            W normalnym układzie kobieta ma prawo oczekiwać, ze po porodzie
            zaopiekuje się nią mąż i ojciec dziecka. NIe jej wina, że facet dał
            nogę. Komu ma wysłac to dziecko na wychowanie? do domu dziecka? A
            może od razu utopić w rzece?
            • gadajaca-glowa Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 01.09.08, 23:12
              No jak chce wracac do Polski, to chyba ma gdzie wracac.
              >Komu ma wysłac to dziecko na wychowanie? do domu dziecka? A
              > może od razu utopić w rzece?

              Cos tu pieprzysz koles, to gdzie wraca do tej Polski? Pod most?

              > W normalnym układzie kobieta ma prawo oczekiwać, ze po porodzie
              > zaopiekuje się nią mąż i ojciec dziecka.

              W normalnym ukladzie kobieta konczy studia, lapie robote, wychodzi
              za maz. Nie robi sobie dziecka na lapu capu z kim popadnie z
              nadzieja ze facet bedzie od tej pory pracowal jak glupi na to
              dziecko, ktorego nie chcial i na babe, z ktora sie przespal, bo
              akurat sie trafila.

              Oj Polki Polki, glupie jestescie jak stolowe nogi a daje glowe, ze i
              znajda sie stolowe nogi madrzejsze od was.
              • Gość: janeczek Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce IP: *.dyn.optonline.net 02.09.08, 03:35
                Popieram opinie gadajaca-glowa. Za bledy sie placi.
                Dziewczyno, takie boloni to zaserwuj swojej rodzinie. Przy college sa przeciez
                (w moim jest/bylo) zlobki. Mozna bylo zostawic swoje dziecko na czas trwania
                zajec. Cos mi wogole nie pasuje ta twoja historyjka.
          • furman.jasniepana Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 02.09.08, 17:41
            Gość z Arkanzasu : ... napisał(a):

            > (..) jaka egzekucja w kraju???na jakiej
            > planecie zyjesz czlowieku?bankrutujesz w usa i
            > masz spaprany kredyt
            > i tyle.tylko trzeba to zrobic z glowa i z adwokatem,a w polsce
            > amerykanie moga cie w d... pocalowac.

            Sa dwie drogi zorganizowania bardzo ladnej egzekucji ze strony banku
            amerykanskiego, w odniesieniu do osoby mieszkajacej w Polsce :

            -sprzedac dlug (moze z pewna strata) businessowi (bankowi, collecting agency) w
            Polsce.W ten sposob i bank amerykanski nie traci calej kwoty i ktos w Polsce
            zarobi .

            -drugim rozwiazaniem jest przeniesienie dlugu do oddzialu banku,ktory dziala w
            Polsce. Nie wiadomo kto udzielil pozyczki w USA, ale na przyklad Citi moze
            znakomicie przeniesc dlug w calosci i bez stratu to Banku Handlowego w
            Polsce(warszawa).

            Mam wrazenie, ze ogloszenie bankuctwa nie dotyczy osob,ktore przebywaja w USA
            nielegalnie ( czyli lamiac prawo). Nie majac prawa do stalego pobytu.

            Najogolniej rzecz biorac "nielegalni" maja znacznie mniejsze prawa na ziemi
            polnocno-amerykanskiej niz "legalni".

            A swoja droga dziwne : dziadkowie sa przedstawiani jaki biedacy, a coreczke
            mieli za co wyslac do USA na studia ?!

            Cos mi tu nie gra !

            furman



            • nati1011 Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 03.09.08, 08:13
              dziewczyna przebywa legalnie - ma wizę studencką.
              To nie dziadkowie ją wysłali, tylko po maturze poszła do pracy by
              zarobić na wyjazd na studia. Widzę, ze nie mieści ci sie w głowie,
              ze można studiować za własne pieniadze zamiast ciagnąć od rodziców.
              • furman.jasniepana Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 03.09.08, 08:52
                nati1011 napisała:

                > dziewczyna przebywa legalnie - ma wizę studencką.


                Wiza studencka traci automatycznie waznosc w momencie zakonczenia lub
                przerwania studiow.

                > To nie dziadkowie ją wysłali, tylko po maturze poszła do pracy by
                > zarobić na wyjazd na studia.
                > Widzę, ze nie mieści ci sie w głowie,
                > ze można studiować za własne pieniadze
                > zamiast ciagnąć od rodziców.

                Nie sadze, aby to bylo studiowanie ze wlasne pieniadze, skoro zaciagnela ona
                dlugi w amerykanskim banku.

                A kto zaplacil za porod w szpitalu ?

                Podatnik amerykanski ? Czy krasnoludki z kraju nad Wisla ?

                Obowiazki alimentacyjny w Polsce, w przypadku gdy alimenty nie sa sciagalne od
                tatusia lub mamusi to spadaja na dziadkow, to tak na marginesie.

                Nalezy miec nadzieje, ze dziecko jest prawidlowo zarejestrowane w polskim
                konsulacie ( podobnie jak i malzenstwo) i bedzie mialo paszport polski.

                Bo moga miec klopoty jak mame wsadze do samolotu w ramach deportacji. Jak
                dziecko ma tylko dokumenty amerykanskie to ktos moze wpasc na pomysl, ze
                obywatelka polska nie moze wywozic obywatela (dziecka) amerykanskiego. Bo w tym
                przypadku dziecko przejmuje pod opieke "child protection agency" i wystawia do
                adopcji.

                W Stanach jest wiele bezdzietnych (w tym homoseksualnych ) malzenstw, ktore
                chetnie dziecko zaadoptuja.


                furman
    • Gość: how are you? Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce IP: *.clw.metro.digiweb.ie 03.09.08, 12:48
      podaj dane na naszej klasie oblukamy ja hihi zycze powodzenia i
      zazdroszcze adwokata
    • pest_controller Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 04.09.08, 23:17
      nati pisalem Ci juz,jezeli nie zamierzasz wracac do USA,zapomnij o dlugu ,nikt
      Ci glowy nie bedzie zawracal,jezeli pozostajesz w USA i nic nie masz to tez nikt
      Ci nic nie zrobi,co miesiac Twoje zadluzenie bedzie roslo o jakas mala kwote i
      tyle i mprosze przestac sluchac nawiedzencow,poczytaj sobie sk2.pl/18781
      • pest_controller Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 04.09.08, 23:21
        link chyba Cie nie zaprowadzi ,Wejdz

        www.infolinia.com/default.asp
        po lewej stronie nacisnij Archiwum

        Wybierz rok 2001 miesiac 07

        przeczytaj "Co moze nam zrobic collection agency?"
      • nati1011 Re: odpowiedzialność za długi z USA w Polsce 06.09.08, 09:42
        dzięki za odpowiedź - to dotyczy mojej znajomej - ja w życiu nie
        byłam poza europą :)))

        Rozmawiałam z nią parę dni temu i była całkowicie załamana. A ja nie
        miałam pojęcia jak jej pomóc. Moim zdaniem powinna wracać do Polski -
        bo tu przynajmniej nie grozi jej odebranie dziecka, a w usa tak.
        Tego kredytu nie będzie najprawdopodobniej w stanie spłacić - czy tu
        czy tam. Nie ze swojej winy.

        A do wszystkich umoralniatorów - zawsze oddawałam wszystkie
        porzyczone pieniądze. Ale gdybym miała wybór zapłacic ratę lub
        nakarmić dziecko nie miałabym porblemu z podjęciem decyzji. A zycie
        róznie sie układa. Noga może się każdemu podwinąć. O wypadkach nie
        wspominając. A urodzenie dziecka nie jest przestępstwem. Ciekawe, że
        nikt nie wiesza psów na tatusiu oszuście. Czy moze takie
        postępowanie to już norma, która należało przewidzieć? To ja bym tez
        się nacieła, bo mój maż od wielu lat zarabia na utrzymanie rodziny i
        jest to dla wszystkich oczywiste.
    • kitra1 Jedna z opcji. 04.09.08, 23:32

      Poradz jej aby zamiescila na forum swoje aktualne zdjecie
      calej figury. Byc moze da sie cos zrobic...
      • pest_controller Re: Jedna z opcji. 04.09.08, 23:44
        dziewczyna zadala konkretne pytanie i oczekuje konkretnej odpowiedzi a czy jej
        postepowanie jest nienaganne czy moralnie poprawne to inna sprawa,nie mi,tobie i
        innym to osadzac ale jak zwykle polactwo gebe rozdarlo,o tatusiu,rodzicach,ba
        nawet dziadkach o spermie,ciazy i hehe zdjecie by sie przydalo,sami swieci i
        nieskazeni,nie pluja,nie klna,uczciwie placa podatki,nie zdradzaja,nie opluwaja
        co tydzien na msze swieta zapieprzaja a drugiemu w butach z gownem na podeszwach
        w sypialnie sie wala a pozniej sie dziwia ,ze inni sie z nich nasmiewaja,pozdrawiam
        • furman.jasniepana zlodziejstwo,prawde mowiac 05.09.08, 03:00
          pest_controller napisał:

          > dziewczyna zadala konkretne pytanie i oczekuje konkretnej
          > odpowiedzi a czy jej
          > postepowanie jest nienaganne czy moralnie poprawne
          > to inna sprawa,nie mi,tobie i
          > innym to osadzac

          Problem nie ma nic wspolnego z moralnoscia.

          Ma natomiast bardzo duzo z kodeksem karnym.
          Okradanie banku,ktoregokolwiek, jest przestepstwem.

          Doradzanie jak to zrobic ( w polskim kodeksie karnym nazywane jest to to
          podzeganiem do przestepstwa) jest rowniez przestepstwem.

          > polactwo gebe rozdarlo,o tatusiu,rodzicach,ba
          > nawet dziadkach o spermie,ciazy i hehe zdjecie by sie
          > przydalo,sami swieci i
          > nieskazeni,nie pluja,nie klna,uczciwie placa podatki,
          > nie zdradzaja,nie opluwaja
          > co tydzien na msze swieta zapieprzaja
          > a drugiemu w butach z gownem na podeszwach
          > w sypialnie sie wala a pozniej sie dziwia ,ze
          > inni sie z nich nasmiewaja

          Takich polaczkow z Bulonii mozna miec tylko w tym miejscu, gdzie sie konczy
          przewod pokarmowy.

          Ciesze sie, ze od kilku dziesiecioleci mnie w Polsce nie ma.

          Biczem po oczach !

          furman
          • pest_controller te furman 05.09.08, 09:18
            za blisko konskiego zada siadasz i tak cie juz zacmilo,ze nie wiesz co gadasz
            hehe a jasniepanu sie nadstawiasz?
        • gadajaca-glowa Re: Jedna z opcji. 05.09.08, 22:33
          >dziewczyna zadala konkretne pytanie i oczekuje konkretnej
          >odpowiedzi a czy jej postepowanie jest nienaganne czy moralnie
          >poprawne to inna sprawa,nie mi,tobie i innym to osadzac

          To konkretna odpowiedz brzmi tak: to o co sie pytasz jest z punktu
          prawa karalne. To tak jakby zapytac jak tu wykolowac bank, bo mi sie
          nie chce pracowac i splacac dlugi. Rownie dobrze mozna zapytac,
          kiedy i jak najlepiej okrasc bank. Bez roznicy.

          Niech idzie do prawnika w USA, to uslyszy to, co juz tu niektorzy
          ludzie napisali.
          Moralnie to takze nie jest ciekawe i ludzie maja prawo sie
          wypowiadac, jak cala sytuacje oceniaja, w koncu nie placisz nikomu
          za milczenie a umiesciles post na publicznym forum.
          • nati1011 Re: Jedna z opcji. 06.09.08, 09:53
            gadajaca-glowa napisał:
            > To konkretna odpowiedz brzmi tak: to o co sie pytasz jest z punktu
            > prawa karalne. To tak jakby zapytac jak tu wykolowac bank, bo mi
            sie
            > nie chce pracowac i splacac dlugi. Rownie dobrze mozna zapytac,
            > kiedy i jak najlepiej okrasc bank. Bez roznicy.


            Róznica jest drobna ale istotna - nikt nie zamierzał napadać czy
            okradać banku. Okoliczności zewnętrzne spowodowały brak możliwości
            spłaty. A na umożenie nie ma co liczyć.
            Rozumiem, ze wg ciebie dziewczyna powinna się pwiesić? A moze masz
            jakąś rozsądną radę jak z tego wybrnąć? Bo ja przyznam, ze nic
            mądrego nie przychodzi mi do głowy.
            • Gość: uj nati1011 IP: *.it-net.pl 06.09.08, 11:43
              tych drog wyjscia troche jest i nie mowi mi ze dziewczyna zarobi
              ledwie 1500 zl ,no chyba ze tyle umie i sie nauczyla w USA..
              a co powinna zrobic,zaraz po przylocie isc do sadu aby ustalili ze
              nie mozna znalesc Ojca dziecka a potem zlozyc wniosek do funduszu
              alimentacyjnego bo ma dzialac od pazdziernika i czesc tej kwoty jaka
              bedzie dostawac splacic dlug i wtedy bedzie i wilk syty i owca
              cala ..moze tez pojechac gdzies do Europy ..

              • chiefexecutiveofficer Re: nati1011 08.09.08, 23:28
                Gość portalu: uj napisał(a):

                > (...) czesc tej kwoty jaka
                > bedzie dostawac splacic dlug i wtedy bedzie i wilk syty i owca
                > cala ..moze tez pojechac gdzies do Europy ..
                >

                I to jest prawidlowa odpowiedz.
                PRZED wyjazdem z USA winna porozumiec sie z bankiem i przedstawic swoja sytuacje
                i swoje plany.
                Inaczej, w zrozumieniu banku, a takze prawa, ucieka ona przed egzekucja zadluzenia.

                Inaczej mowiac czyni egzekucja nieskuteczna, co jest przestepstwem.



                CEO
                • gadajaca-glowa Re: nati1011 10.09.08, 00:51
                  Na uczelni na ktorej jestem zatrudniony, na wydziale, na ktorym
                  pracuje sa 3 polskie studentki, w tym jedna samotna matka.
                  Wszystkie ucza sie i wychowuja dzieci. Samotna matka ma 2-letniego
                  syna i 1 rok do skonczenia studiow. Jest bardziej energiczna i
                  zdeterminowana ukonczyc szybko studia niz pozostale 2 Polki. A
                  studia sa ciezkie.

                  Zawsze mozna dokonczyc studia, i to w obojetnie jakiej sytuacji,
                  chyba,ze sie ma uszkodzenie mozgu. Trzeba jednak tego chciec. A
                  Amerykanie sa bardzo pomocnymi ludzmi i pomoc zawsze nadchodzi,
                  trzeba tylko chciec cos robic w zyciu.

                  Chyba, ze sie nie chce nic robic. Wtedy przychodza pytania jak tu
                  oszwabic tych, ktorzy uwierzyli, ze osobnik chce cos robic....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka