Dodaj do ulubionych

HISZPANIA...? Hay algien?

30.09.05, 13:39
Czy znajde tu kogos z Hiszpanii?
Moze z Andaluzji?
A.
Obserwuj wątek
    • ontarian Re: HISZPANIA...? Hay algien? 30.09.05, 13:47
      wszyscy w polu pracuja
      • anna.skora Re: HISZPANIA...? Hay algien? 30.09.05, 13:52
        Ale smieszne...ha,ha,...
      • anna.skora Re: HISZPANIA...? Hay algien? 30.09.05, 13:54
        A widziales tu pola, gdzie mozna pracowac? I jak wogole mozna pracowac o tej
        porze?
        Teraz Hiszpania spi mas o menos do piatej. smile
        A.
        • ontarian Re: HISZPANIA...? Hay algien? 30.09.05, 14:26
          anna.skora napisała:

          > Teraz Hiszpania spi mas o menos do piatej. smile
          Hiszpanie spia, a Polacy w polu robia
          • flipflap Jestem z Hiszpani 30.09.05, 16:33
            Jak mogę tobie pomóc.


            He suffers because he does not know how to stop the wind
            • anna.skora Re: Jestem z Hiszpani 30.09.05, 16:41
              Nie szukam pomocy smile
              Bylam tylko ciekawa czy znajde jaka interesujaca osobe.
              Gdzie jestes?
              A
              • nostrom0 Re: Jestem z Hiszpani 30.09.05, 19:25
                Hola!
                a w ktorej czesci Andaluzji jestes?
                Arcos de la Frontera,Seville, Cadiz, Malaga, Tarifa?
                chyba tam nie ma wielu Polakow
                nawet turystow o tej porze roku nie tak duzo
                Anyway, ciekawa czesc swiata
                • anna.skora Re: Jestem z Hiszpani 30.09.05, 19:50
                  Ciekawa, choc tubylcy nazywaja ja: el culo de España! Tylek Hiszpanii. smile
                  Mieszkam w prowincji Almeria.
                  • nostrom0 Re: Jestem z Hiszpani 30.09.05, 20:26
                    Anadaluzja ma swoj urok, troche spokojniej
                    troche mniej rozwrzeszczanych turystwo z Niemiec i UK
                    ale tylko przy morzu/oceanie idzie wytrzymac jezeli chodzi o pogode

                    no i jedzenie mogliby by miec bardziej urozmaicone
                    ten ich slynny gazpacho dobrze reprezentuje lokalne gusta:
                    prostota w przygotowaniu malo soli i przypraw i malo smaku
                    i dodatkowo na zimno
                    • anna.skora Re: Jestem z Hiszpanii 30.09.05, 20:42
                      Mylisz sie. Turystow pelno, ale w Urbanizacjach. Ja na szczescie mieszkam w
                      spokojnym pueblo. Co do pogody bywa roznie. Przy morzy chlodniej, ale wieje
                      jak ... Gazpacho to tradycja, ktorej nie kultywuja mlodzi. W zadnym domu mnie
                      tu nie poczestowali gazpacho, to tylko w restauracji dla turystow. Jesli chodzi
                      o kuchnie - moge Ci kilka rzeczy polecic.
                      Nie jestes stad, to pewne. Skad wiec jestes, Nieznajomy?
                      • nostrom0 Re: Jestem z Hiszpanii 30.09.05, 22:04
                        anna.skora napisała:

                        > Mylisz sie. Turystow pelno, ale w Urbanizacjach. Ja na szczescie mieszkam w
                        > spokojnym pueblo. Co do pogody bywa roznie. Przy morzy chlodniej, ale wieje
                        > jak ... Gazpacho to tradycja, ktorej nie kultywuja mlodzi. W zadnym domu mnie
                        > tu nie poczestowali gazpacho, to tylko w restauracji dla turystow. Jesli
                        chodzi
                        >
                        > o kuchnie - moge Ci kilka rzeczy polecic.
                        > Nie jestes stad, to pewne. Skad wiec jestes, Nieznajomy?
                        >

                        trudno powiedziec skad jestem, ale bylem w Anadaluzji tydzien temu a teraz juz
                        jestem back in the USA wink
                        raczej niewiele czasu spedzilem w turystycznych miastach, wiecej w zakurzonej
                        wypalonej sloncem prowincji, gdzie turystow w zasadzie nie bylo, chyba ze sie
                        bardzo dobrze konspirowali wink
                        Jezyk wylacznie hiszpanski, po angielsku nikt ani mru mru, miejscowi w swoich
                        malutkich autkach przeciskajacych
                        sie przez waskie krete uliczki i cala masa halasliwych samobojczych scooters,
                        jednym slowem ciekawie i inaczej smile)

                        no i ten dziwny rozklad dnia, wszystkie restauracje obowiazkowo zamkniete od
                        4 do 8 wieczorem, obiad/kolacja gdzies tak kolo 10-11, w nocy spac ida po
                        polnocy, rano do pracy i tak w kolko, jak to mozna wytrzymac?

                        Jezeli chodzi o jedzenie to oczywiscie co kto lubi, bylem ciekawy miejscowych
                        potraw i probowalem za kazdym
                        razem czegos innego, ale duzo smakolykow nie znalazlem, a gazpacho bylo chyba w
                        kazdej restaurante
                        dla glodnych polecam baguette pollo a la plancha, dobre byly tez potrawy rybne,
                        miesa twarde niedopieczone/pol-surowe i niedoprawione

                        Ogolnie przyjemne wrazenie i poczucie bezpieczenstwa, tylko jednego nie moglem
                        zrozumiec, dlaczego wszystkie okna na parterze byly zakratowane, a ogrodzenia
                        wokol domkow w miescie wysokie na 2m i nieraz nawet z drutem kolczastym.
                        Czy to po prostu zwyczaj czy tez rzeczywistosc?
                        • lulu13 Re: Jestem z Hiszpanii 01.10.05, 01:20
                          zakratowane ? i ogrodzenia wysokie ? skad to znamy ?? boja sie naplywu
                          nielegalnych z PRLu Bis !!
                          • archivario Re: Jestem z Hiszpanii 01.10.05, 12:49
                            Nostromo ,zdaje sie ,ze byles w dupie u pani malinowskiej a nie w hiszpanii.
                            I dokladnie tak samo jestes w USA.Ty kolku z Polski nigdy sie nie ruszales
                            pajacu.Tonto y cabron jestes,daj sobie to przetlumaczyc
                            • starypierdola Verdad; parece que venga con cuentas 02.10.05, 09:06
                              Lo mismo como el Ontarian; es un viejito loco qual frequentamente escribe aqui
                              como Ertes.

                              SP
                              • archivario Re: Verdad; parece que venga con cuentas 02.10.05, 15:53
                                no solo aqui !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka