Kiedyś poprosił mnie pewien Włoch - wygląd biznesmena , najnowszy (bodajże)
model BMW , portfel napchany kartami płatniczymi , sygnety na dłoniach ,
złoty łańcuch na szyi itd...Poprosił mnie(tzn. starał się) o pomoc w
ukierunkowaniu go na Łódź , zacząłem po angielsku(nie perfekt) , starałem się
po niemiecku , po rosyjsku i czesku też nie wiele zdziałałem... Narysowałem
na kartce strzałki i nazwy miast , chyba poskutkowało , albo mu się głupio
zrobiło i pojechał , na odjazd powiedziałem do niego "gracia" , jak był w
miarę inteligentny , chociaż wątpię , zrozumiał ironię ... Pisze to z
zapytaniem do wszystkich , jak jest w waszych krajach ze znajomością języków
obcych... Aha trochę rozrywki

: Podchodza turyści zagraniczni do bacy i
mówią : Do you speak english?? Łot??-pyta baca...Gawarit pa ruski?? Łot??-
pyta baca... Du sprechen deutsch ?? Łot-pierdol się łode mnie...Pozdrawiam...