Dodaj do ulubionych

Europa a znajomość języków...

23.09.02, 10:37
Kiedyś poprosił mnie pewien Włoch - wygląd biznesmena , najnowszy (bodajże)
model BMW , portfel napchany kartami płatniczymi , sygnety na dłoniach ,
złoty łańcuch na szyi itd...Poprosił mnie(tzn. starał się) o pomoc w
ukierunkowaniu go na Łódź , zacząłem po angielsku(nie perfekt) , starałem się
po niemiecku , po rosyjsku i czesku też nie wiele zdziałałem... Narysowałem
na kartce strzałki i nazwy miast , chyba poskutkowało , albo mu się głupio
zrobiło i pojechał , na odjazd powiedziałem do niego "gracia" , jak był w
miarę inteligentny , chociaż wątpię , zrozumiał ironię ... Pisze to z
zapytaniem do wszystkich , jak jest w waszych krajach ze znajomością języków
obcych... Aha trochę rozrywki wink : Podchodza turyści zagraniczni do bacy i
mówią : Do you speak english?? Łot??-pyta baca...Gawarit pa ruski?? Łot??-
pyta baca... Du sprechen deutsch ?? Łot-pierdol się łode mnie...Pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • Gość: gaga Re: Europa a znajomość języków... IP: *.27-151.libero.it 23.09.02, 10:49
      Wlosi z jezykami obcymi generalnie sa na bakier, szczegolnie ci po 40-tce,
      chociaz mlodzi na ogol angielski znaja (srednio, ale jednak).
      Zdarzylo mi sie w Pizie, ze zatrzymal sie samochod z angielska rejestracja i
      pytaja sie "Do you speak English?". Odpowiadam: Yes, I do. A facet na to
      wyciaga kartke papieru i rysuje Krzywa Wieze. Usmialam sie jak dzika.
      Wytlumaczylam im po angielsku jak maja dojechac, a na koniec popukalam sie w
      czolo. Moze oni byli na etapie pisma obrazkowego?
      • es77 Re: Europa a znajomość języków... 23.09.02, 10:57
        zapamietalas z jakiego wojewodztwa rejestracja
        he
        • Gość: gaga Re: Europa a znajomość języków... IP: *.27-151.libero.it 23.09.02, 11:09
          To oprocz polowania z lisem, hrabstwa tez im zlikwidowali?
      • Gość: rafi Re: Europa a znajomość języków... IP: *.ethz.ch 24.09.02, 15:32
        a wlasnie, ze wsrod mlodych wlochow tez jest problem z angielskim i z obcymi
        jezykiam w ogole!!!!
    • Gość: Artur wiesniactwo! IP: *.access.nacamar.de 23.09.02, 11:10
      widzisz, nie szata czyni czlowieka. Te lancuszki i inne swiecidelka to tylko
      swiadcza o wiesniactwie...a glowie pustka. Typowe szpanerstwo pastucha.
      Nie przejmuj, sie takich jest wszedzie pelno. Kto ma naprawde klase nie musi
      swiecic kasa. on ja poprostu posiada.
      • Gość: Asia Re: wiesniactwo! IP: *.prem.tmns.net.au 23.09.02, 12:53
        "Kiedyś poprosił mnie pewien Włoch - wygląd biznesmena , najnowszy (bodajże)
        model BMW , portfel napchany kartami płatniczymi , sygnety na dłoniach ,
        złoty łańcuch na szyi itd..."

        Wczoraj zobaczylam faceta: Adidasy, biale skarpetki, camera video (digital!!!)
        i.... lancuch na szyi (zloty!!!!). Mowil cos do swojej malzonki, o jakims BMW.
        Portfel tez otwieral i blyskal kartami. Polak?? - pomyslalam - ten lancuch
        taki samiutenki jak na szyi Dona - eee, nieee!!! biznesman musi co!!! (taki
        wlasnie:"wyglad biznesmena" - co to niektorzy sobie wyobrazaja...)
        Zagadal do swojej malzonki. Mialam racje - Polak. Tylko ten lancuch troche za
        cienki byl, i dlatego sie pomylilam...
      • pajacyk2 Re: wiesniactwo! 23.09.02, 18:05
        Artur, odpierdol siem wreszcie od Dona! Przyznajem byly miendzy nami rozne
        niesnaski ale na tom beenkem to sobie sam zapracowal i zadnym wiesniakiem nie
        jest!

        Powiedz lepiej jak "chodzi" w lozku Irena Santor? No wiesz: pozycje, kwenkanie,
        czy jest dzika, cus w ten desen proszem ciebie. No mow, kurwa mow!
        • Gość: Artur dzika... IP: *.access.nacamar.de 23.09.02, 19:17
          ...lub na dzika.
          nie lubie jak sie babką peruka podczas roboty obsuwa smile
          • pajacyk2 Re: dzika... 23.09.02, 19:18
            wez na butapren i zeby mi to bylo ostatni raz.
            • Gość: Artur slowo harcerza IP: *.access.nacamar.de 23.09.02, 19:34
              pajacyk2 napisał:

              > wez na butapren i zeby mi to bylo ostatni raz.
              ................
              tylko budapren smierdzi, lepiej przybic gwozdzmi.
              • pajacyk2 Re: slowo harcerza 23.09.02, 20:17
                Ha, wiec jednak przyznajesz zescie siem tarzali po krzokach.
                Wbic suce gwozdzie-powinno siem trzymac, a jak nie to do Drapieznika przewierci
                jej, rozomiesz, do mozgu 1000 malych otworkow i git.

                Ale, ale, czytajac Twoj Arturze wontek rokendrollowo-wspominkowy z Wroclawia,
                pomyslalem sobie, po kiego chuja ty zes do tych Niemiec wyemigrowal? Nie, nie
                mam nic przeciwko Niemcom,wojna, Rudy 102 itd. Nie. Tylko... bylem w Niemczech
                2 razy: rok i 1,5 roku (Heidelberg, Mannheim), na stypendium. I mimo odczuwanej
                czasami bliskosci, wydaje mi sie, ze oni pochodza jednak od troche innej, od
                nas Slowian, malpy. Rodzaj wrazliwosci, poczucie humoru, rubasznosc,
                spontanicznosc te rzeczy...No, a dla goscia ktory w latach mlodosci bral od
                tylca samom Irke Santrkie to chyba nie jest letka ta niemiecka egzystencja, co?
                • Gość: Artur Re: slowo harcerza IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 24.09.02, 00:51
                  no dobra, daj temu pudlu juz spokoj. czy ona jeszcze wogole zyje. bo wiesz o
                  umarlych nie wolno sie plotkowac. my chiba kurturalne chlopaki, nie?

                  ok, co do zycia w Niemczech, mialem okazje jak inni zalapac sie na emigracje
                  dalej, bylem nawet tez w biurze z innymi, ktorzy poleciecieli dalej...ale z
                  powodow prywatnych musialem wtedy zostac tutaj.
                  Przynajmniej dopoki rodzinka jeszcze byla w Polsce to mozna bylo jezdzic nawet
                  dwa razy w miesiacu.
                  I tak juz zostalo. Pozniej studia i i i i i i, juz czlowiek zostal.
                  Co do mentalnosci tutejszych indian...hm, no coz czasem nie jest latwa. ale jak
                  sie juz ich pozna, ma sie jakis przyjaciol to zostajesz zaakceptowany.
                  A zinnej strony kutasy sa zoprzestrznione po calym swiecie w rownym stopniu.
                  Nawet w USA mozesz trafic na barana, ktory ci powie on to jest amerykanin...od
                  generacji, a ty? to przybleda z polski.
                  To byloby w skrocie na tyle.
                  czesc
    • joasia1 Re: Europa a znajomość języków... 23.09.02, 17:22
      Przecietny niemiec tez nie zna jezykow obcych.
      Mlodzi ucza sie angielskiego ale czy umia po angielsku to inna sprawa.
      Najgorsze ze nawe Ci co mieszkaja na granicy nie znaja jezyka sasiadow.
      • Gość: Artur veto! IP: *.access.nacamar.de 23.09.02, 17:40
        joasia1 napisała:

        > Przecietny niemiec tez nie zna jezykow obcych.
        > Mlodzi ucza sie angielskiego ale czy umia po angielsku to inna sprawa.
        > Najgorsze ze nawe Ci co mieszkaja na granicy nie znaja jezyka sasiadow.
        .............................
        o jakich przecietnych mowicz?
        o przecietnych po zawodowce, czy Realschule, czy gymnasium?
        przecietni, ktorych znam, oprocz angielskiego ucza sie tez hiszpanskiego lub
        wloskiego. znam tez takich, ktorzy cienko ale potrafia po rusku.
        Nie zaponij tez, ze nie tak jak angielski, jezykim niemiecki tez sie w Europie
        mozesz poslugiwac. a to rozleniwia, zobacz jak z jezykami obcymi jest w USA,
        prawie zero.

        • Gość: sharky Re: veto! IP: *.sftm-212-159.plus.net 23.09.02, 18:56
          A z drugiej strony...czy Anglicy sie wstydza ze nie znaja innych jezykow? Z
          tego co zauwazylem to sa nawet dumni ze to inni musza sie uczyc ich jezyka.
        • joasia1 Re: veto! 23.09.02, 19:03
          Przecietny czyli wiekszosc; 30 - 50 lat, nie pracujacy na stanowisku managera
          W szkole to sie ucza tylko naprawde umieja?
      • pajacyk2 Re: Europa a znajomość języków... 23.09.02, 18:58
        O Jezu ale problem. Was haben Sie gerade powiedziala?
        • Gość: Artur ne ma problema IP: *.access.nacamar.de 23.09.02, 19:05
          pajacyk2 napisał:

          > O Jezu ale problem. Was haben Sie gerade powiedziala?
          .............
          a wogole Sie czy...sie?
          • pajacyk2 Re: ne ma problema 23.09.02, 19:08
            Artur erzale mir sofort etwas uber diese Irene Santor or wie war's ihre Name.
            Ti ti lobuziaku.
            • Gość: Artur no...wiesz IP: *.access.nacamar.de 23.09.02, 19:12
              pajacyk2 napisał:

              > Artur erzale mir sofort etwas uber diese Irene Santor or wie war's ihre Name.
              > Ti ti lobuziaku.
              .........................
              Irke kochalem do szalenstfa smile
      • Gość: rafi Re: Europa a znajomość języków... IP: *.ethz.ch 24.09.02, 15:35
        nie wiem skad ty takie informacje bierzesz! znalem kiedys niemca z frankfutru,
        tego nad odra i on po polsku potrafil!
    • Gość: Pola Re: Europa a znajomość języków... IP: *.extern.kun.nl 23.09.02, 19:11
      W Holandii dogadasz sie po angielsku, blizej Niemiec po
      niemiecku, chociaz zauwazylam, ze nie lubia mowic po
      niemiecku...
      • Gość: Eddie Re: Europa a znajomość języków... IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.02, 23:00
        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > W Holandii dogadasz sie po angielsku, blizej Niemiec po
        > niemiecku, chociaz zauwazylam, ze nie lubia mowic po
        > niemiecku...

        ..dlatego ,ze 70% eksportu holenderskiego idzie do Niemiec.
    • larson Re: Europa a znajomość języków... 24.09.02, 01:07
      Holandia - kazdy Holender, wlacznie z babcia klozetowa mowi po angielsku i
      przynajmniej po jeszcze jednym jezyku (niemiecki lub francuski). Bo wiedza, ze
      sa malym narodem i maja brzydki jezyk, w ktorym nie powstalo za wiele dziel
      swiatowej klasy, i nikt sie nie chce go uczyc. Bo sa narodem merkantylnym i
      wiedza, ze skoro ich jezyka sie nikt nie uczy, oni musza sie uczyc innych.

      Polska- grupa agentow pewnej firmy ubezpieczeniowej, wyslana w nagrode na
      wycieczke do pewnego kraju w Azji. Mieszkaja w najlepszym hotelu. Kelner
      podchodzi do stolika a facet nadaje "woda. wo-da. rozumisz? WO-DA". Na
      delikatna uwage, ze oni nie znaja polskiego, on oburzony; "No to niech sie
      ucza!". Taka autentyczna historyjka, ale niestety dosc charakterystyczna.
      • ozpol Re: Europa a znajomość języków... 24.09.02, 01:25
        Sadze ze tylko Skandynawowie i Szwajcarzy ucza sie angielskiego wmiare dobrze,
        reszta Europy to tak jak my Polacy troche. Francuzi sa chyba najgorsi, ale oni
        nie lubia angielskiego chodz chyba go znaja.
        W Niemczech jest doscyc latwo porozumiec sie po angielsku, ale np francuskie to
        malo kto zna. Dawno temu w Austrii byla moda na rosyjski i to byla zabawa bo
        oni probowali z nami tak rozmawiac uwazajac ze rosyjski to "nasz" jezyk jak i
        Amerykanie.
        • Gość: rafi Re: Europa a znajomość języków... IP: *.ethz.ch 24.09.02, 15:41
          a do tego ci szwajcarzy zazwcyzaj conajmniej dwoma jezykami swoimi mowia... co
          w ogole klasyfikuje ich na pierwszym miejscu w europie jezeli chodzi o jezyki,
          nieprawdaz?!
          no ale co sie dziwic, problemow malo maja to sie moga jezykow uczyc. podobnie
          jak w socjalnej do bolu szwecji, gdzie panstwo sie wszystkim zajmuje i
          obywatele maja czas na nauke jezykow...
      • Gość: rafi Re: Europa a znajomość języków... IP: *.ethz.ch 24.09.02, 15:39
        a szwedzi maja piekny jezyk i tez sie angielskiego ucza! z dobrymi rezultatami,
        heheh...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka