Dodaj do ulubionych

chusta i nosidełko - prośba o radę

23.08.12, 10:33
Chciałabym nosić dziecko na początku, póki będę na macierzyńskim, w chuście a potem w nosidełku (wygodniejsze dla męża, niani, czy ewentualnie innego członka rodziny).
Wymyśliłam sobie, że nabędę chustę elastyczną (Lenny Lamb) na pierwsze miesiące a potem, jeśli oczywiście dziecię będzie chciało być noszone, zainwestuję w nosidło ergonomiczne (Tula).
Czy takie wybory, zarówno jeśli chodzi o rodzaj jak i marki mają sens wg Was?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 24.08.12, 13:23
      Hej yennefer :)
      Zastrzegam, że piszę jako częściowy laik.
      Synka nosiłam w elastycznej a później w nosidle manduca (jest cudowne dla mnie). Moim zdaniem zarówno chustę jak i nosidło trzeba przymierzyć przed zakupem.
      U mnie było tak, że mierzyłam jedną chustę i była fajna, kupiłam inną. Okazała się bardzo mało elastyczna, synka było ciężko w nią włożyć i w sumie było nam niewygodnie. Na koniec kupiłam trzecią i ona była fajna, nosiłam w niej młodego do wieku 9 miesięcy. Długo, bo był lekki i była zima, a w chuście cieplej. Samo noszenie zaczęłam jak młody miał 3 miesiące i czas bez chusty uważam za czas stracony.
      Teraz pewnie zdecydowałabym się na tkaną, skośnokrzyżową, bo daje więcej możliwości wiązań, np. kieszonkę, w której dziecko okrywa tylko 1 warstwa materiału. To jest wygodne na lato, zimą może ma mniejsze znaczenie. W elastycznej jest coś w stylu kieszonki, właśnie dla noworodków, ale dziecko okrywają 3 warstwy. Zimą to może i lepiej.
      Raczej nie kupuj w ciemno, jak już urodzisz to idź przymierzyć z dzieciątkiem. Przypatrz się w necie na wiązanie typu kieszonka w elastycznej i w tkanej, bo tak najprawdopodobniej będziesz nosić dziecko na początku.
    • kaszunia Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 24.08.12, 15:28
      Hej, jest to jakiś pomysł, ale...
      W chuście elastycznej nosi się tylko mniejsze dzieci, do 7 kilo, z tego co pamiętam, mój syn osiągnął taką wagę w wieku 3 miesięcy :D
      W nosidle powinno się nosić dzieci, które już siadają (a przynajmniej, posadzone siedzą)
      Więc robi ci się kilka miesięcy okienka.
      Moim zdaniem lepiej kupić jakąś dobrą, używaną tkaną skośnokrzyżową i gdy dzieć zacznie siadać, przetransportować do nosidła (niekoniecznie Manduki, może to być Tula, albo jakieś szyte na zamówienie, pani_olo paniolos.blogspot.com/ , pathi pathi.pl/pl/ , woolloomooloo pogodzinach7.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?442339 )
      • ollasja Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 24.08.12, 17:37
        Przychylam się do opinii powyżej, choć na pewno dużo zależy od gabarytów dziecka. Ja nosiłam synka od urodzenia w tkanej, teraz ma już powyżej 7 kg i prawie pół roku, więc powoli przesiadamy się na Tulę, choć chusta nadal daje większą swobodę rozglądania się niż Tula, bo synek jest na nią może ciut za niski jeszcze. A nie wiem, czy np. w elastyku nosiłabym do tej pory :)
      • yennefer12 Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 25.08.12, 16:06
        Dzięki za uwagi. Planuję mierzenie, bo koleżanka ma Tulę, natomiast z chustą muszę się jeszcze rozejrzeć.

        A co sądzicie o wkładkach niemowlęcych do nosideł? Widziałam, że coś takiego istnieje i pozwala na przenoszenie dzieci od 3,5kg?
        • kaszunia Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 25.08.12, 21:34
          Dzisiaj akurat rozmawiałam na temat wkładek z doradcą noszenia. Mówiła że wkładka w Tuli jest bardzo niewygodna, że dla małych dzieci poleca nosidło Marsupi lub bondolino
          • martekle Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 07.09.12, 20:02
            Ja polecam chustę tkaną od urodzenia, a nosidło dopiero jak już dziecko siedzi samodzielnie.
            Nosidła reklamujące się z wkładkami dla niemowląt nie są moim zdaniem fair do końca,
            to po prostu marketing, by produkt był uniwersalny tak jak chusta.
            Ale to nie jest możliwe, i nie chodzi o dociągniecie chusty, ale o szerokość panela w nosidle i pozycje dziecka w nim.
    • olaa-lo Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 20.09.12, 10:13
      Witaj
      myślę, że nie tyle firma ma znaczenie,a co oferuje. To że coś jest najdroższe, czy zagraniczne nie zawsze oznacza najlepsze. Dlatego my się zdecydowaliśmy na nosidło ergonomiczne polskiej firmy (Womar). Rodzinka taki prezent wymyśliła na roczek synka, ale nam kazali wybrać które chcemy, bo się będziemy lepiej orientować;) Sporo się naczytałam na różnych forach, blogach jak dobierać, żeby było bezpieczne, zdrowe, wygodne. Co do naszego nosidła to materiał ma atestowany, zachowuje tą naturalną pozycję "żabki", no i cena bardzo przystępna, więc im takie zaproponowaliśmy. Zwróciłam też uwagę na pasy czy się nie będą wżynać no i na zapięcie czy porządne. Ale też wyszłam z założenia, że chusta dla mnie, a nosidło dla męża będzie ;) a chusta to właśnie elastyczna, splot skośnokrzyżowy, materiał naturalny...trzeba zwracać uwagę na szczegóły, bo to przecież chodzi o bezpieczeństwo dziecka
      • mrs.t Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 21.09.12, 19:57

        >
        > myślę, że nie tyle firma ma znaczenie,a co oferuje. To że coś jest najdroższe,
        > czy zagraniczne nie zawsze oznacza najlepsze. Dlatego my się zdecydowaliśmy na
        > nosidło ergonomiczne polskiej firmy (Womar).

        akurat polecana firma TULA jets polska firma, i to bez marnej historii jak WOMAR (ale, oczywiscie, chwali sie womarowi ze sie nawrocili:)


        > ;) a chusta to właśnie elastyczna, splot skośnokrzyżowy,
        no chyba to przejezyczenie
        a jak nie to w sumie do reszty wypowiedzi pasuje (the rest is silence)



        Pryz pierwszym dziecku mialam tylko tkana. Nie sprawdzila mi sie o tyle, ze synek byl malenki (Wczesniak) i dluuuugo musialam czekac zeby go nosic (inna sprawa ze mialam porzadna niemiecja chuste Storchenwiege, nowa, i do noworodka srednio sie nadawala po prostu)
        Owszem , chyba od 5mca nosilam w chuscie, ale jak trzymal sie sztywno (ok 7mca chyba) przesiadlam sie na nosidlo ktore jednak wygralo z chusta-przynajmniej moja (wygoda, szybkoscia, kompaktowoscia)

        przy drugim dziecku postanowilam ze cokolwiek, ale kupie sobie elastyka . Elastyk moze byc niefirmowy, bo NIE JEST chusta o specjalnym splocie skosnokrzyzowym. Moze byc to oczywiscie MOBY ktory jest dobra solidna chusta ( jak sie okazalo po urodzeniu coreczki (waga 2500) - takze dla niej ZBYT solidna - wobec czego nosilam ja w chuscie elastycznej z drugiej reki , wyprod w uk przez Victoria the slinglady kosztowala z 50pln)
        i tak zakldalam ze ponosze az bede mogla ja wlozyc w nosidlo.




        I tu przyznam ( z doswiadczen z wieloma mamami) ze , o ile dziecko nie jest jakims ekspresowym egzemplarzem, to jest taki miesiac- 2 kiedy elastyk juz moze nie wystarczac , a nosidlo jest jeszcze troszke na wyrost.
        no ale to zalezy jakiego sie ma elastyka, jesli dziecka nie ma sie duzego, a chusta to np ten w/w MOBY to powinno sie udac bez koniecznosci uzywania tkanej.





        Z TRZECIEJ strony;) - mysle ze spokojnie mozna by po prostu kupic uzywana, bardzo miekka chuste (chocby POLSKA nati, ktora jest na swiecie (A pryznajmniej w kraju chustowych fanatyczek, UK) bardzo ceniona i lubiana. WTedy miekka chusta posluzy od poczatku, az to - wrecz- konca, i nawet gdy bedziesz nosic w nosidle , chetnie do chusty wrocisz, wezmiesz ja na wakacje (bo posluzy za koc i wiatrolap!)

        dobra, bo czas nagli i maluchy czekaja.
        BAdz otwarta na propozycje, zapoznaj sie z noszacymi mamami w okolicy, wtedy latwiej cos pozyczyc, wyprobowac etc...
    • mrs.t Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 08.12.12, 09:37
      sztywny kolnierz wspiera glowke ? ? na sztywnym kolnierzu glowka moze sie Opiera ale aktywnego wsparcia to one chyba nie daja !
      to jak kolnierze w wisiadle , ktore glowki NIE podtrzymuja/nie wspierja/nie trzymaja
    • czerwiec_2012 Re: chusta i nosidełko - prośba o radę 12.12.12, 11:11
      Ja miałam najpierw elastyczną (pożyczoną Pentelkę), ale na forum czerwcówek 2012 dziewczyny przekonały mnie do tkanej (Nati), rzeczywiście łatwiej było mi osiągnąć optymalne ułożenie mojego wierzgacza. Miesiąc temu kupiłam sobie Tulę i szczerze mówiąc coraz bardziej wątpię, czy wrócę do chusty, bo motanie mnie trochę męczyło, szczególnie że O. akurat tego nie lubił (choć samo noszenie mu odpowiadało).

      Na blogu dokładnie opisałam tę Tulę, dorzucę jeszcze dokładne zdjęcia, jak masz chęć, to sobie zajrzyj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka