Dodaj do ulubionych

Komentarze nt. chusty przygodnych przechodniow

    • crazy-house Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 25.02.07, 11:08
      Na razie same pozytywne. Np. "a gdzie mozna takie cos zamowic?"
      Odpowiadam, ze jesli o dziecko chodzi, to u mojego meza ;) a jesli o chuste, to
      kolezanka mi przywiozla z Finlandii.
    • starogardzka_mama a na Kociewiu 25.02.07, 11:45
      Na Kociewiu wzbudza same uśmiechy na twarzy. Co ciekawe, ludzie błyskawicznie
      się orientują o co chodzi z tą chustą, chyba przez wystające nóżki. Jeśli są
      ciekawi, to opowiadam o zawijaniu.
      Podaję też zalety poruszania się z dzieckiem w chuście, co naocznie widać. W
      naszym mieście mnóstwo schodów w urzędach, przedpotopowe stare autosany z wysoką
      podłogą, do których wtargać się z wózkiem to koszmar.
      Jestem w stanie zapanować nad trójką dzieci, jedno w chuście, dwoje trzymam plus
      wózek na zakupy(i to spore zakupy).
      Nie ma możliwości pozostawienia malucha, nawet pod opieką rodzeństwa, jeśli
      jakieś miejsce jest niedostępne dla wózka.

      Takie praktyczne przykłady najlepiej działają na wyobraźnię i na szybką
      akceptację chusty :)
    • ekomama Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 02.03.07, 20:37
      "Dziewięć miesięcy Pani go nosila i nadal chce sie go Pani nosic"

      Pan w sklepie, gdzie zamówilam recznej robotki skarpetki dla pewnej noszonej
      dziedziny. Po drugim razie jak przyszlam do niego z Joachimem w chuście, nie
      wytrzymal i zapytal sie: a czemu ja go tak nosze?

      Milo sobie podyskutowalismy: choc dla niego to dobre dla Mrurzyne, bo nie mają
      wózków...

      A Joachim "il se porte bien" (taka mila gra slow z francuskiego: dobrze sie
      nosi, czyli jest w pelni sil")
      • agamamaani Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 02.03.07, 21:20
        no ja słyszałam podobnie.. ze jak cyganka dzieci chowam przed swiatem zamiast na
        pokaz w wózku eksponować :)
        ja oczywiście jako przekorna baba - dziecko to nie eksponat :)
    • hodos Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 18.03.07, 22:27
      jakoś ciągle omijają mnie niemiłe komentarze.. ostatnio szłam do piekarni i
      jakaś słyszę jak jakaś pani mówi "o jaki mały kangurek".. w piekarni panie
      zauroczone moim kangurkiem zapomniały, że przyszłam coś kupić i się musiałam
      dopominać o chleb, w ogóle zrobiło się z mojego powodu zamieszanie..hihi.. a
      pan za mną z rozczuleniem stwierdził: 'oj, nie każdemu się tak powodzi' :)
      • nuit4 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 19.03.07, 12:42
        ogólnie pozytywne wrażeni e wywiera albo zdziwienie po prostu.
        chociaż raz jak mijała mnie starsza babcia (}w moherowym berecie ;) ) to się na
        nasz widok przeżegnała...
        no i komentarze od sąsiadów: zniszczy u pani kręgosłup - jak jeszcze był malutki
        nosiłam go w "kołysce"
    • mdevine Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 20.03.07, 12:34
      Babeczki w sklepie, w którym zaopatruję Kluska w rozmaitą garderobę elegancką,
      obejrzawszy sobie nas zamotanych stwierdziły, że poszukają chust w
      hurtowniach :-) Chyba nie znajdą... Natomiast mój osobisty przypadkowy małż
      uważa, że wyglądam jak z jakiejś sekty, ale o cudzie dziś udało nam sie razem
      przejść przez starówkę i jakoś nie umarł ze wstydu... Coraz lepiej, może kiedyś
      da się omotać :-) Jeszcze nie spotkałam się z negatywnym komentarzem, wszyscy
      mówią, że "to takie fajne", a chyba najbardziej przychylnie nastawione są
      starsze panie. Ośmielę się nawet stwierdzić, że im człowiek starszy, im więcej
      przeżył, tym mniej skłonny jest do bezmyślnej krytyki. Młodziez gapi się
      nagminnie, nieraz z dziwnymi uśmieszkami.
      • visenna2 ze starszymi paniami to różnie... 20.03.07, 12:58
        A ze starszymi paniami to bywa różnie...
        Ostatnio przed kościołem jakaś babcia staruszka się na moj widok przeżegnała i
        zaczęła coś mamrotać do siebie o cyganach, ze się ich nazjeżdżało... Nadmieniam
        że jestem wysoką blondynką (ciemną ale jednak) o niebieskich oczach, Zuzia też
        jest wysoką blondynką (jasną dla odmiany;) o bardzo niebieskich oczach. Tak
        więc look mamy mało cygański;P Ja nawet w kiecce nie byłam tylko w bojówkach:P

        Ale reakcja chyba zależy od procentowej zawartości moheru w berecie danej
        staruszki:P
        • opium74 ja sama się gapiłam 20.03.07, 20:17
          ja ostatniosama się gapiłam :D Na babeczkę w urzedzie miasta, i jeszcze a
          palcami wytykałam mówiąc mężowi "zobacz, zobacz o taka chustę mi chodzi!" :0
          chciałam nawet ja zaczepić i pogadać ale mąż mnie odciągnał twierdząc ze chce
          napastować niewinnych ludzi :)
          • visenna2 Re: ja sama się gapiłam 20.03.07, 20:25
            Ale to bardzo miło jak ktoś zagadnie:) Mnie często zaczepiają na ulicy i
            pytają gdzie kupić, albo czy to trudne do zawiązania:)
            • guruburu Re: ja sama się gapiłam 20.03.07, 20:28
              Tutaj babcie też są do chusty super przyjaźnie nastawione, to własnie od
              starszych osób słyszę najczęściej, albo inaczej - córka słyszy - bo to do niej
              mówią: 'ale Ci tam dobrze' i 'ty to masz szczęście'. A młodzi głównie się
              dziwnie patrzą.
    • kajkasz1 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 20.03.07, 21:27
      Ja tam sobie chwalę, bo chociaż w chuście młode chłopaki się za mną (nami) z
      uśmiechem obejrzą. I przepuszczą na chodniku zamiast spychać na jezdnię. A
      starsze babcie i mniej starsze Pani dzielę na trzy kategorie. Pierwsza -
      uśmiech od ucha do ucha (ostatnio Pani mało w drzewo nie wlazła, tak się
      szeroko uśmiechałą), druga - nuta zdziwienia z odrobiną nieśmiałości i trzecia -
      zgiń, przepadnij maro nieczysta! Ale i tak najsympatyczniejsi są staruszkowie
      na moim osiedlu. Jak kiedyś wyszłam w lecie z młodym o 5-tej rano z domu, co by
      rodziny nie budzić, to właśnie oni idąc po bułeczki mnie miło zagadywali. Minus
      takich "zagaduszek" to czasami wspomnienia kombatanckie.
    • mdevine Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.03.07, 20:01
      Dziś najpierw dopadła mnie babeczka w piekarni : "Oooo, jakie teraz produkują
      fajne nosidła, w stylu afrykańskim..." :-) Po wyjściu z piekarni minęłam dwie
      paniusie, typ szpilkowo-perfumowany, które za moimi plecami ryknęły piskliwym
      śmiechem a la Doda. Nie wzięłam do siebie, bo co mi tam :-)
      Później mijałam dziadka z wnuczkiem na rękach, dziadek: "No, panie, ale go
      sprytnie poniosła, panie..." Na koniec mało nie przyprawiłam o skręt szyi
      takiego małego, rocznego chyba dzieciaczka w wózku... Bystry był, skoro
      wypatrzył z daleka Kluska, omotanego i chrapiącego aż się drzewa chwiały. I
      dzieciaczek zrobił największe oczy, jakie w życiu widziałam :-) Dwa wiadra
      błękitu.
      • mdevine Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.03.07, 20:22
        Aaaaa, jeszcze w sklepie odzieżowym dopadła mnie pani sprzedająca i zawołała:"A
        ja myślałam, że pani ma nosidło... A to SZALIK..." :-)
        • ithilhin Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.03.07, 21:04
          o matko jedyna, mdevine, przebilas wszystkich z ta pania, SZALIK!!!!!
          :-)))))
          uklony :-)))
          • ithilhin Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.03.07, 21:07
            ja na razie zaliczylam scenke niczym z didymosowego obrazka "ktory miesiac?".
            pani na placu zabaw najpierw mi sie przypomniala a potem wyznala, ze myslala, ze
            jestem w ciazy i ze fajnie malutkiemu nozki wystaja (to jak juz zobaczyla, ze
            tam dziecko mam).
            a spojrzenia jednego pana ubranego w stylu zulerskim po prostu nie da sie
            opisac. ta autentyzna i szczera ZGROZA wyrazona wzrokiem :-))))
            • ithilhin Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.03.07, 21:39
              przygladala a nie przypomniala.
              ciekawe jakie bzdury jeszcze powypisywalam ;-)
    • ypsi79 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.03.07, 21:38
      Mnie raczej omijają niemiłe komentarze a moze poprostu Franek tak słodko wygląda
      zza chusty, że nikt nie pozwala sobie ;)
      Raczej spotykam się z uśmiechami i życzliwością oraz z piskami radości ze strony
      młodziutkich gimnazjalistek i studentek :))) bo wokół mojego osiedla ich jest
      pełno. A ostatnio to nawet rozreklamowałam moją Nati i nasze forummmmm.... :)

      Choć miałam jedną śmieszną historyjkę.
      Spacerując po lesie mijam 2 samozwańczych drwali... letko podchmielonych ;)
      Pierwszy z nich na mój widok mówi :o, jak dzidzia ma fajnie u mamy!",
      drugi: "jakiej mamy, przecież to niania",
      pierwszy: głupi, to mama",
      drugi: "głupi, toż to niania",
      pierwszy: "głupi, widać ze mamuśka"
      drugi: "głupi, mamuśka by dziecka w szmatę nie owinęła! to niania... ciekawe czy
      matka wie jak ta niania opiekuje się dzieckiem..."
      pierwszy: "tyś to ale głupi jest..."
      :))
      Dalej już nie słyszałam, bo Franek zaczął ze mną gadać, albo komentował 'głupi
      dialog panów drwali'
    • mdevine Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 13.04.07, 16:28
      Dziś pewna pani w wieku przedbalzakowskim spojrzała na nas ze zgrozą i pogardą.
      Miało to miejsce w wielkim markecie, pani była z wózkiem, ja z chustą.
      Zajrzałam do wózka mijając to jej spojrzenie, a w wózku dziecko na oko
      półroczne, w dużej czapie na oczach i grubym, pikowanym i watowanym
      kombinezonie zapiętym pod samą szyjkę. Klusek w samym dresiku, dodatkowo
      rozpiętym pod szyją, wszak w markecie jest ciepło jak w domu, na dworze chyba
      ze 23 stopnie, niektórzy w samych T-shirtach... Już nie wiem, czy o chustę jej
      chodziło, czy może współczuła mojemu na wpół zamarzniętemu dziecku...?
    • benitaa2 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 13.04.07, 17:11
      Ja jeszcze nie usłyszałam zadnych komentarzy,ale gdy Kinia jest w chuście
      wzbudzamy duże zainteresowanie.Co chwilę ktoś sie za nami ogląda-najczęściej z
      otwartymi ustami.
      • aniuki Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 02.06.07, 19:50
        ja spotykam sie raczej z powłóczystyyyyyymi spojrzeniami

        ale przy pierwszym wyjsciu tzw. "na miasto" poszliśmy na bazarek
        i tam pan sprzedawca (po ustaleniu że to coś to dziecko i że śpi) skomentował z
        uśmiechem: noo, w takim miejscu i ja bym pospał...
        przemilczałam dyplomatycznie, tylko się zdziwiłam, że mój mąż stojący obok się
        nie odezwał ni słowem
        potem się okazało że nic nie slyszał
        no i dobrze
        :)

    • anifloda Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 13.04.07, 17:17
      Ja mam mnóstwo takich perełek. Pisałam już o pani z mięsnego, co pytała, czy ta
      szmata to oryginalna, czy sama sobie zawiązałam. A ostatnio w tramwaju zaczepił
      mnie starszy pan i pyta ze zgrozą:
      -Pani to go zawsze tak nosi???
      -Tak.
      -Boże, to ja pani nosidełko sprzedam, dobre, angielskie! Za pięć złoty pani
      sprzedam!
      • mdevine Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 13.04.07, 20:34
        Dobre :-))) To już nawet nie musiałaś panu mówić, że Cię na wózek nie stać...
        Sam się domyślił :-)
      • ithilhin Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 13.04.07, 21:13
        no widzisz jakie mamy wspolczujace i uczzynne spoleczenstwo :-)
        • blige Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 13.04.07, 23:15
          z murzynem mysia zna, ale tu tez napisze
          otoz spotkalam pewnego dnia murzyna, juz nie pamietam, chyba byl z Kenii i
          nadziwic sie nie mogl, ze dziecko w chuscie nosze. Wzruszyl sie straszliwe.
          Powiedzial, ze jego mam tez go tak nosila. Malo sie nie poplakal na moj widok:-
          ))i stwierdzil na koniec, ze nie przypuszczal iz w europie kobiety nosza dzieci
          w chustach:-)
          Nie spotkalam sie jeszcze z niemilym komentarzem. Zazwyczaj wzbudzam zachwyt:
          powinnam raczej napisac, ze to Ninka wzbudza zachwyt;-) ludzie sie do nas
          usmiechaja, czasami ktos zagada gdzie to kupilam i ze wyglada na super wygodne.
          • ithilhin Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 13.04.07, 23:37
            a mi sie przypomnialo, ze Pani w Aptece z usmiechem zagadala "jak to dziecko
            fajnie ZAMOTANE"
            :-))
            nie dosc, ze fascynatka od pierwszego wejrzenia to jeszcze fachowe slownictwo
            intuicyjnie przyswaja :-D
          • nalie Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 14.04.07, 00:55
            blige, a ja z innej beczki: jak na twoją ninkę mówią anglicy - bo ty chyba z
            wyspy, prawda? tak mnie właśnie to zastanowiło bo my też mamy ninkę :)
            • bubasio Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 14.04.07, 18:28
              dziś w trakcie zakupów w mieście ,Kajowi zachciało się jeść ,a że karmię cycem
              ,wyciągnęłam chustę z wózka ,potem Młodego i nakarmiłam (foto w wątku cyce na ulice)
              ogólnie ludzie się tylko gapili,bez komentarzy,przynajmniej w mojej
              obecności,poza jednym - staliśmy na pasach ,przejechał autobus (oczywiście
              wszyscy przy oknach na nas się patrzą),na przystanku autobus się zatrzymał ,a do
              nas podeszła pani z córką nastoletnią i jej mnie pokazuje i mówi : a widzisz
              ,dobrze ci mówiłam że ta pani ma w chuście dziecko :))))))
              jako że moje miasto to przysłowiowe zadupie ,to dziś na pewno urozmaiciliśmy
              sobotę niejednemu przechodniowi-będą mieli co opowiadać w domu :PPPPPP
            • blige Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 14.04.07, 19:48
              nalie napisała:

              > blige, a ja z innej beczki: jak na twoją ninkę mówią anglicy - bo ty chyba z
              > wyspy, prawda? tak mnie właśnie to zastanowiło bo my też mamy ninkę :)

              normalnie - Nina. U nas z imieniem dla malej byla cala historia. chcielismy
              Kaja ale czytaja to jako Kadza co oznacza osobe, ktora od wszystkich pozycza
              kase:-)) Zastanawialismy sie nad zmiana i akurat leciala reklama perfum Nina
              Ricci - moje dziecko ma wiec imie z relamy:-)) czytaja i wymawiaja tak samo:-))
    • zaisa Kotek 19.04.07, 20:56
      No, muszę to napisać:
      "- Kotek? Kotek? Mały kotek?...
      Eeee... To dziecko tylko."
      • k_izydorczyk Starsze panie rulez:DDDDDDDDD 25.04.07, 14:28
        No muszę to napisać:))))))) Wczoraj wracaliśmy ze spacerku. Mikołaj w chuście
        (pouch moro) siedzi mi na brzuchu, na głowie zielona czapeczka coby słonko w
        głowę nie przygrzało. Idziemy sobie spokojnie, nagle podchodzi do nas starsza
        pani i mówi:
        -Boże, a ja myślałam że pani targa zakupy w tej torbie, a to zielone to
        kapusta!!!
        • visenna2 :P 25.04.07, 14:32
          hahahahahahaha
          o kurczę, ale się uśmiałam!!!!
          doskonałe!
          • mdevine Re: :P 25.04.07, 16:17
            Tak swoją drogą to niegłupi pomysł... Skoro, jak przodkinie, nosimy dzieci w
            szmatach, możemy nosić w zawiniątkach też różne produkty... Jak przodkinie.
            Powrót do źródeł, a przy okazji jak ekologicznie-żadnych reklamówek, czysty
            polski len, który zdobi Ciebie, szpeci Twoich wrogów :-) Z przodu dziecko, z
            tyłu drugi wór z zakupami i odbieramy siłę argumentowi, że "no fajna ta chusta,
            ale gdzie zakupy wsadzisz...?"
    • kaste11 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 25.04.07, 18:44
      Ja niestety spotykałam się przeważnie z współczującymi spojrzeniami, a z komentarzy najczęściej padało: "ależ się pani odźwiga...."
      I co śmieszniejsze tego typu zdania padały najczęściej wcale nie od starszych ludzi, ale od mamuś koleżanek z przedszkola mojej Gabrysi.
    • nhania Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 25.04.07, 18:56
      mam chuste od kilku dni
      moja mama
      - żeby ta moda nie zaszkodziła mojej wnusi
      - a nie boisz sie ze ona wypadnie?
    • visenna2 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.04.07, 07:29
      Wczoraj wypuściłam się z Młodą na miasto. Zazwyczaj na podróż wiążę ją z
      przodu, mam wtedy nad nią kontrolę, mogę dać pić, wsadzić do paszczy herbatnika
      itd.
      Stałam na przystanku z moim wielkim dzieckiem uwiązanym z przodu i z
      wyładowanym plecakiem na plecach.
      Jakaś pani na mój widok powiedziała:
      "O, Rambo"...

      :)))
      • chromosom_y Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.04.07, 07:39

        Dobre... miala poczucie humoru. Dobrze ze nie powiedziala "O, Arnolda
        Szwarcenegerka!" Moje przygody sa takie ze bedac posiadaczem noszonego
        Chromosoma Y w chuscie + jakiegos ladnego pieska... powiedzmy goldena R mozna
        TAKI podryw zrobic ze glowa mala. Gdybym to wiedzial wczesniej przed moja
        malzonka kupilbym sobie chuste - lalke (ewent. w liZing od kumpla jego synka) i
        psa. ;))) oj by sie dzialo !!!!;)))


        Chromosom Y - alias "Brakujace Ogniwo"
        • visenna2 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.04.07, 09:00
          :)
          to działa:) Mężczyzna z dzieciem i psem... ach :P Chociaż na mnie podziałałby
          bardziej mężczyzna z kotem rasy maine coon na smyczy:P
          Mój mąż czasem mota sobie Zuzę i idzie do sklepu osiedlowego się lansować
          przed młodymi sprzedawczyniami :P Zawsze robi duże wrażenie:))))
          • chromosom_y Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.04.07, 23:00

            Maine Coony sa zbyt wlochate. Fajne bo duze znalem takiego jednego nie pamietam
            ksywy ale mial prawie 100cm glowa-ogon (po ogoleniu). Bydle ze az strach.

            A co do malzonka to tak powinno sie robic... coz innego nam zostalo ;)

            Chromosom Y - alias "Brakujace Ogniwo"
    • zuza112 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.04.07, 08:51
      ostatnie komentarze:
      na przystanku dwie panie komentują:
      -widziała pani, czego to ludzie nie wymyślą...
      -tak, teraz bezstresowe wychowanie, a potem będą problemy z dzieciakiem...
      bez komentarza!

      albo:
      wchodzę do często odwiedzanego sklepu z ciuchami - Kuba siedzi w wózku
      marketowym, po akcji przymierzania motam chustę i sadzam w niej Kubę. Młody
      sprzedawca:
      - aaa to pani... już pani u nas była, prawda? poznaję po "tym" (wskazuje moją
      szmatkę), ale wtedy była w innym kolorze???
      no tak, w końcu zostałam chustomaniaczką i mam dwa hoppy :)))
      A ten chłopak był wyjątkowo zainteresowany, tak, że musiałam mu pokazywać, jak
      się wiąże i instaluje dziecko... no, takie podejście do sprawy to mi się podoba!
    • zaisa Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 28.04.07, 10:04
      Nastolatka do koleżanki, okrzyk na pół blokowego podwórka (a może nawet na całe):
      -Popatrz! Popatrz! Jak fajnie dziecko jest tu PROWADZONE!
      Potem podleciała, za chwilę koleżanka tyż i "Niuniuś! Niuniuś! Niuniuś!" - dość
      przenikliwie.
      "Nie odwrócisz się? To trzeba z drugiej strony podejść, żeby Cię zobaczyć?" Z
      drugiej strony było pół metra do żywopłotu. Ale się zmieściła.
      Postanowiłam ratować "niuniusia":
      - Trochę śpiący jest (bo był, na szczęście na spokojnie).
      - O, to dziś nie pogadamy.
    • celkra Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 12.05.07, 20:45
      co jakiś czas spotykam parę starszych osób spacerujących z wnuczką, zawsze z
      wózkiem. Ostatnio usłyszałam:
      - "A gdzie to pani znalazła?" - ruchem głowy pokazuje kobita coś usytuaowanego
      w okolicy mojego biustu.
      - chustę czy dziecko? - odpowiadam
      - "dziecko, bo chusta... Bo wie pani, kiedyś w ogóle wózków nie było, a dzieci
      nosiło się w takich chustach. Tylko jeszcze na plecach się nosiło. I nie było
      żadnych dysplazji ani takich tam."

      :)
      • marijohanna Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 13.05.07, 12:18
        najnowsze: - niech pani tak dziecka nie nosi, bo jej sie szyja skrzywi. nie
        patrz tak mnie mala!!! nie patrz!!! patrz w druga strone!! widzi pani jak sie
        juz jej szyja skrzywila???

        ;)))

        dodam, ze meiszkam w niemczech i w sumie moge mala w garnku nosic i nikt sie
        raczej nie dziwi (tzn. nie komentuje glosno).
        • ithilhin Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 14.05.07, 16:53
          dzis w szpitalu"
          ale czy on sie tam nie udusi? ja bym sie bala.
          !

          to lekarka na widok malego w KIESZONCE (ja rozumiem ,ze 2X to moze sie
          postronnym wydawac, ale w kieszonce, w ktorej moje dziecie jak spi to ma glowe
          na bok i widac mu nic? :-D

          a pielegniarka rzucila sie podtrzymac moje biedne dziecko, zeby nie wypadlo:

          "pani uwaza na niego bo jak spadnie to drugiego nie mamy na wymiane"

          no bardzo uroczy dowcip.

          a dodatkowo mnie wkurzyli bo co wizyta to zmieniaja zdanie na temat tej jego
          przepukliny pepkowej. dzis sie okazalo, ze to nie pepkowa tylko normalna i
          zabieg bedzie kiedys tam potrzebny, "niech pani zdecyduje czy naklejac plaster".
          zastanawiam sie od kiedy jestem chirurgiem?
          • ithilhin Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 14.05.07, 16:58
            errata:

            to lekarka na widok malego w KIESZONCE (ja rozumiem, ze 2X to moze sie
            postronnym tak wydawac, ale w kieszonce, w ktorej moje dziecie jak spi to ma glowe
            na bok i widac mu NOS? :-D
    • hki1 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 15.05.07, 16:18
      dzisiaj na spacerze. facet ok 60 lat z rottweilerem: "jak to dobrze ze panstwo
      (bylam razem z R.) nosicie w ten sposob. wozek powoduje mikrodrgania i uszkadza
      mozg. ja wychowalem noszac dwojke dzieci. oboje ukonczyli studia z wyroznieniem
      itd..."

      R. stwierdzi, ze trzeba bylo to nagrac i pokazywac tym, co sie boja reakcji
      otoczenia :)))
      • visenna2 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 15.05.07, 16:51
        wow
        faktycznie trzeba było nagrać:)
        mnie sie coś takiego nigdy nie zdarzyło, ech...
    • olivia38 Re: Komentarze nt. chusty przygodnych przechodnio 02.06.07, 18:13
      A do mnie, gdy spacerowalam z Jaskiem w chuscie, podeszla kalezanka, w moim
      wieku, (hm to juz 35 )i mowi: tez bym tak chciala.. A ja mowie ; co , chuste
      taka miec?? A ona: nie, miec dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka