Dodaj do ulubionych

chusty w prasie

28.12.06, 23:12
w okoloswiatecznym wydaniu "Wprost" jest m.in, bardzo smutne zdjecie
karajobrazu po trzęsieniu ziemi na Jawie. pani trzyma dzieciaczka w slingu (w
tle resztki domu).

a rodzina doniosla mi uprzejmie, ze w Olivii pisza o chustach. artykul dziwny
jakis bo z jednej strony promuja konkretnego producenta chust (chuste.pl jakby
kto pytal), nie podajac zadnych alternatyw a z drugiej wymieniaja jakie to
noszenie zle jest - trzy argumenty, niektore wydumane, zwlaszcza ten o tym, ze
dziecko bedac w chuscie nie ma kontaktu z otoczeniem.
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: chusty w prasie 28.12.06, 23:19
      >trzy argumenty, niektore wydumane, zwlaszcza ten o tym, ze
      > dziecko bedac w chuscie nie ma kontaktu z otoczeniem.

      o to bardzo wydumane.. bo mi się wydaje, zę dzieci w wózku przykryte tymi
      ceratami i zasłonięte budką mniej kontaktu z rzeczywistością mają.. zwłaszcza te
      w foliach przeciwdeszczowych ( troche to UFO przypomina co??)
      • guruburu Re: chusty w prasie 29.12.06, 00:53
        Ciekawe, czy to jest Olivia, która jeszcze jest w kiosku. Jutro sprawdzę, bo
        może warto napisać list ze sprostowaniem, Co prawda, to nie jest gazeta, która
        by sprostowania drukowała, ale spróbować warto.
        • ithilhin Re: chusty w prasie 29.12.06, 11:52
          Guru, przepraszam teraz zobaczylam, ze napisalam Olivia a to byla Claudia.
          Wieczorem moge skaner wyciagnac i zeskanowac.
          a napisac mozna rzeczywiscie.
    • visenna2 Re: chusty w prasie 29.12.06, 08:58
      Kiedyś był artykuł w "Dziecku" o chustach.
      Tyle ze wspomniano tylko Bebelulu, jeśli mnie pamięć nie myli.
      W ogóle nigdzie nie widziałam wzmianki o chustach wiązanych.
    • felonia Re: chusty w prasie 29.12.06, 09:38
      Będąc w ciąży kupiłam w maju gazetkę typu Awanti, tylko o artykułach dla dzieci
      pt DZIECKO ZAKUPY I MY. Na stronie promującej nosidła, foteliki, kojce itp
      znalazły się też chusty - ale tylko bebelulu i hamalulu. Wtedy wydawało mi się
      że są to jedyne chusty dostępne w sklepach i nie ma nic innego. Sprawiły to
      wszechobecne reklamy w prasie kobiecej. Nawet nie pomyślałam żeby szukać chust
      innego rodzaju.
      Znajome, które zaopatrzyły się w Lulu (jak ja) zaraz po porodzie - sugerowane
      reklamą teraz plują sobie w brodę, że 160zł wyrzucone w błoto. Gdybym wiedziała
      reklamy też innych chust np Nati, Hoppediz, dłużej bym się zastanawiała co
      kupić i z pewnością wybrałabym lepiej. Nad kupnem wózka dumałam dwa miesiące,
      nad kupnem kosmetyków niemowlęcych też nie krócej. Wertowałam strony
      internetowe i opinie innych, bo widziałam jaki mam ogroooomny wybór. A bebelulu
      wydało mi się tak cudownym wynalazkiem, że nawet do głowy mi nie przyszło
      szukać czegoś innego...
      Jednym słowem Lulu ma monopol na rynku. Zwłaszcza że jest to rynek młodych w
      miarę zamożnych mam, mających pierwsze i być może ostatnie dziecko
      zaopatrujących się w gadżety z czasopism w stylu "trójkołowy wózek" "mata
      edukacyjna" itp. nie zastanawiając się czy to w ogóle konieczny i praktyczny
      wydatek. Stać je na wszystko, co zobaczą.
      • visenna2 Re: chusty w prasie 29.12.06, 13:05
        Ja też kupiłam Bebelulu niedługo po porodzie. Częściowo ze względu na
        sugestywne reklamy, a częściowo dlatego że nie było mnie stać na Didymosa, o
        Nati nie wiedziałam, albo jeszcze ich nie było:)
        Lulu sprzedałam i już. Teraz gdybym od nich kupowała chustę, to tylko
        ewentualnie hamalu.
        Ale jak mnie najdzie na kółkową to kupię Oppamama:D
        • marta_nie_martka visenna ;) 29.12.06, 13:19
          Tia, nie mam innego wyjścia, jak podziękować za reklamę :)

          Swoją drogą, to nie przeszkadzają mi reklamy w kolorowych gazetach, lubie
          pooglądać obrazki. Jednak wydaje mi się nieuczciwe, jeśli gazeta reklamuje,
          taką wyliczankę produktów, jako przegląd rynku. No chyba rynku ich
          reklamodawców.
          • visenna2 Re: visenna ;) 29.12.06, 14:05
            "Jednak wydaje mi się nieuczciwe, jeśli gazeta reklamuje,
            > taką wyliczankę produktów, jako przegląd rynku. No chyba rynku ich
            > reklamodawców. "

            Otóż to:)
            Ale po kolorowych czasopismach chyba nie można spodziewać się obiektywizmu:)

            A co do Twoich chust to wyglądają naprawdę super. Oglądając je jakoś się znowu
            przekonałam do kółkowych, do których bebelulu (a konkretnie najbardziej
            wypasiony i najbardziej beznadziejny model - lulu) mnie zniechęciło:)
      • woja13 Re: chusty w prasie 31.12.06, 20:11
        A ja chwalę sobię Lulu. Pojechałam specjalnie na Solec, żeby pokazali mi jak
        układać w niej malucha i teraz nie potrafię z nią rozstać. Dla odmiany Hoppediz
        w moim przypadku w ogóle się nie sprawdza. Za dużo z nią roboty.
        Rzecz gustu. Nie napisałaś, dlaczego plujesz sobie w brodę.
        • ithilhin Re: chusty w prasie 31.12.06, 20:44
          woja - wyluuuuuuuuuzuuuuuuuuuuj :-)
    • marta_nie_martka Re: chusty w prasie 29.12.06, 12:09
      Parę miesięcy temu była krótka notka o chustach w Vivie, albo Gali. Pokazano
      kilka zdjęć aktorek noszących dzieć w chustach. W tekście napisano,że jest moda
      na indiańskie noszenia dzieci. Co ciekawe, na zdjęciach byly głównie pouche, i
      ze dwie chusty wiązane. Mam wycinek i postaram się zeskanować i wrzuce do zdjęć.

      Co do reklam, to rzeczywiście bebelulu ma monopol, no może oligopol, z premaxem
      i chustą.pl. Ale stać ich na reklamy. Nie wiem czy też macie wrażenie, ze
      artykuły zachwalające jakiś produkt, czy nawet sposób opieki nad dziećmi, np.
      noszenie w chustach, są w jakiś sposób sponsorowane.
      • visenna2 Re: chusty w prasie 29.12.06, 12:13
        "Nie wiem czy też macie wrażenie, ze
        > artykuły zachwalające jakiś produkt, czy nawet sposób opieki nad dziećmi, np.
        > noszenie w chustach, są w jakiś sposób sponsorowane."

        Mam dokładnie te same odczucia:)
        • guruburu Re: chusty w prasie 29.12.06, 23:16
          Dopadłam tę Claudię. I w sumie, to nawet nie wiem, czy mi się chce czas marnować
          na list :(. ręce opadają. Ja rozumiem, ze to jest magazyn z tych popularnych,
          ale tym bardziej, informacje powinny być rzetelne. Niby artykuł konsultowany z
          lekarzem, ale odnosze wrażenie, że ten lekarz nigdy nie miał na sobie dziecka w
          chuście. Już nie wspomnę o nierzetelności stwierdzenia, ze to gwiazdy
          wylansowały modę na chusty (a szkoda, ze to nieprawda ;)). Smuci mnie tylko, że
          za tego typu dziennikarstwo ktoś zarabia i pewnie jeszcze się z tym świetnie
          czuje. A wypisuje głupoty.
          • visenna2 Re: chusty w prasie 30.12.06, 15:49
            A czy to jest Claudia z grudnia czy już styczniowa? Ja bym chętnie przeczytała
            co oni tam nawypisywali...
            • guruburu Re: chusty w prasie 30.12.06, 19:22
              styczniowa, artykuł b. krótki.
              • ithilhin artykul z Olivii zeskanowany 30.12.06, 23:12
                img412.imageshack.us/img412/417/artds5.jpg
                • ithilhin Re: artykul z Olivii zeskanowany 30.12.06, 23:17
                  i wedlug mnie to jakikolwiek sens ma jedynie argument numer jeden, z tym, ze
                  powinno byc tam napisane, ze moze zaburzac jesli nosi sie dziecka tylko w jednej
                  pozycji (noworodka w puochu to chyba tylko na lezaco sie da) i dziecko ma
                  tendencje do klopotow bioderkowych.
                  dwa pozostale sa z kosmosu i chyba wymyslone na sile byleby napisac cos negatywnego.
                  jak myslycie - to byl tekst sponsorowany przez chusta.pl czy "dyskretne"
                  dzialanie konkurencji? :-D
                  w ogole nierzetelny ten artykul i tyle.
                  • marta_nie_martka Re: artykul z Olivii zeskanowany 30.12.06, 23:22
                    Chuście.pl reklamy tym nie zrobili. A ja bardzo lubię chustę, którą u nich
                    kupiłam.

                    Argumenty autora też mnie nie przekonują, zgadzam się ithilhin całkowicie.
                    Wygląda to na zapychacz szpalty.

                    Myślę, że warto prostowac takie informacje, pewnie się to nie ukarze w druku,
                    ale może następnym razem ktoś podejdzie do tematu rzetelniej. Gdyby dostali
                    dużo maili w tej sprawie i linki np. ze sławnymi osobami, to moze coś by
                    napisali. Warto spróbować.
                    • marta_nie_martka Re: artykul z Olivii zeskanowany 31.12.06, 12:23
                      Przepraszam, ukaże.
                    • ithilhin Re: artykul z Olivii zeskanowany 31.12.06, 14:21
                      napisalam na maila. zaczelam od tego, ze jestem rozczarowana. ciekawe czy w
                      ogole przeczytaja/odpisza.
                • visenna2 Re: artykul z Olivii zeskanowany 31.12.06, 14:12
                  Ło matko...
                  Faktycznie szkoda czasu na sprosotwania, mnie to tez wygląda na zapychacz.
                  A argument o o niedoborze bodźców z otoczenia po prostu mnie powalił...
                  • felonia Re: artykul z Olivii zeskanowany 31.12.06, 15:38
                    ja się niedawno zastanawiałam, że murzynki noszą swoje dzieci w chustach
                    przepasanych na poczekaniu i taki tobołek dynda się przy piersi bądź na biodrze
                    lub na plecach - nikt tam nie słyszał o prawidłowych pozycjach noszenia czy
                    nieprawidłowych, dzidzia leży jak jej wygodnie i nie ma w przyszłości problemów
                    ani z biodrami ani z kręgosłupem a na dodatek wspina się po drzewach zwinniej
                    niż niejedno europejskie dziecko :)
                    Ot i cała filozofia ...
                    jakoś leżenia w wózku nikt się nie czepia, chyba się utarło, że dziecko ma
                    leżeć na płasko zasłonięte budką przed wiatrem słońcem ludźmi zwierzętami i co
                    tam jeszcze fruwa w powietrzu
                    • woja13 Re: artykul z Olivii zeskanowany 31.12.06, 20:12
                      A ja chwalę sobię Lulu. Pojechałam specjalnie na Solec, żeby pokazali mi jak
                      układać w niej malucha i teraz nie potrafię z nią rozstać. Dla odmiany Hoppediz
                      w moim przypadku w ogóle się nie sprawdza. Za dużo z nią roboty.
                      Rzecz gustu. Nie napisałaś, dlaczego plujesz sobie w brodę.
                    • woja13 Re: artykul z Olivii zeskanowany 31.12.06, 20:16
                      Nie mam jeszcze tak dużego doświadczenia w noszeniu, ale koleżanka pokazała mi
                      artył i rzeczywiście słaby. I napewno nie zachęciłby mnie do noszenia
                • agamamaani Re: artykul z Olivii zeskanowany 01.01.07, 19:04
                  faktycznie debilizm.. a to machaniu rączkami i nóżkami podczas karmienia?? co za
                  głupota.. oba moje stwory ( i starsza i młody) nie machają kończynami gdy je
                  karmię.. bez chusty tez nie machali..

                  i w dalczym ciągu uważam, ze dziecko w wózku ma mniej bodźców niz te w chuście..
                  dziecko "idące" w chuście na spacer ma więcej możliwości "dotknięcia rączką " -
                  ja młodemu pozwalam dotykać liście, jak pada deszcz to łapie krople.. a w wózku
                  za folią przeciwdeszczową (osobiście nie posiadam) lub za ceratą- śpiworkiem
                  okrywajćym prawie cały wózek i zasłaniającym pole widzenia to dopiero ma
                  ograniczony widok. i mniej bodxców..


                  co do rodzaju chust - też nie umiem przekonac się do wiazanych i noszę w tych
                  najedno ramię "Torbach"- zwłaszcza, że premaxx (który posiadam) ma wyraźnie
                  napisane, ze to jest "BABY BAG".. do bebelulu się nie przekonałam bo to dla mnie
                  za duży wór jest - jakos od poczatku mi nie podpasował..
                  co prawda oprócz premaxxa mam jeszcze chustę hand made, ale ona jest
                  "nibykółkowa" bo kółek nie ma :) czyli też na jedno ramię.. więc jak widzisz
                  woja nie wszystkie tu są od chust wiązanych//
                  • marta_nie_martka Re: artykul z Olivii zeskanowany 01.01.07, 19:17
                    Ja też nadal wolę chusty na jedno ramię, ale bebelulu lulu mi nie odpowiada, z
                    ich chust znacznie lepsza jest hamalu. Swoje zdanie uzasadniałam już w kilku
                    wątkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka