Dodaj do ulubionych

TYLKO chusta - można tak?

14.03.07, 15:12
Moje dziecko nienawidzi spacerów. W wózku w każdej możliwej pozycji: ryk.
Słońce, wiatr, bez słońca, bez wiatru: ryk.
W domu idealne dziecko, na spacerze Talibek, który tylko na rękach się uspokaja.
Mam dosyć targania dziecka w nosidle, a wózka przed sobą.
Czy mogę na spacery brać tylko nosidło lub chustę?
Mam nosidło. Do chusty jestem sceptycznie nastawiona, neurologi ortopeda mi ją
odradzali. Może mi trochę poopowiadacie co jest w niej fajnego? A może jak mam
nosidło to już mi chusta niepotrzebna?...
No, w każdym razie, pytanie zasadnicze brzmi: czy jeżeli przyzwyczaję Talibka
do wychodzenia na spacery bez wózka, tylko w nosidle to to już będzie na
zawsze? Czy jest jednak szansa, że nienawiść do wózka jest przejściowa?
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 15:23
      może być tak, żę to przejściowe ( mój chodzi ze mną na specery w chuście z tatą
      w wózku raczej (małż ma dosyć wzbudzania sensacji jako mężczyzna z dzieckiem
      wiec jeszcze jako mężczyzna z chustą wogóle byłby dziwadłem nad dziwadłami :) i
      jakoś młodemu to nie przeszkadza (oczywiscie jak ja jestem to mowy nie ma aby
      młody chciał jeździc w wózku tylko i wyłącznie chusta)..

      jeżeli chodzi o różnice nosidło/chusta :

      dziwne, że ortopeda odradzał ci chusty ( pewnie mówił i krótkich chustach)..
      długa, wiazana chusta jest super fizjologiczna.. przylega do ciałka jak druga
      skóra dziecka. mój ortopeda ( a i neuroolog też bo młody był "odgięciowy"
      doradzali mi chusty a jak zobaczyl mnie neurolog w wiązanej to aż skakał z
      radości jaki to cudny wynalazek :D

      dodatkowy duży plus chusty długiej - szerokie pasy swietnie rozkładają cięzar
      dziecka, czego nie ma w nosidłach.. a pozatym.. chusta daje tyyyle możliwości
      ułożenia dziecka.. ( i tak o wyzszości chusty nad nosidłem mogę długo :D)
    • ithilhin Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 15:25
      a jaka chuste Ci ortopeda odradzal? bo sa rozne :-)
      nosidlo to Ci na tym forum wszystkie odradzimy, chyba, ze masz Ergo :-P
      w innym wspolczuje Twojemu i Dzieckowemu kregoslupowi.
      jest szansa, ze wynoszone dziecko steskni sie za wozkiem.

      ps. ja nie mam wozka, spaceruje z chusta.
      • kraplakowa Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 15:36
        Nie wiem jaką chustę mi odradzał. Nie dopytywałam, bo i tak nie zamierzałam
        kupować. Wtedy moje dziecko było jeszcze grzeczne na spacerach. Powiedział
        "chusty nie, nosidło od 4 miesiąca". I tyle.
        Kupiłam nosidło tak na wszelki wypadek. Ale takie zwykłe, nie Ergo.
        Lena jest w nim zadowolona, ale jak długo... zobaczymy.
        Jeżeli nadal spacery będą tak wyglądały to pewnie będę musiała kupić albo
        porządne nosidło albo chustę.
        Ani o jednym ani o drugim nie mam pojęcia. :(
        • agamamaani Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 15:40
          nosidła nie kupuj :D
          poczytaj nasze forum, obejrzyj galerię a dowiesz się prawie wszystkiego o
          chustach i chustonoszeniu :D
          • kraplakowa Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 15:43
            Właśnie zaczęłam czytać to forum.
            I... szczerze mówiąc zniechęciłam się do chusty jeszcze bardziej. Te wasze
            pytania o węzły, sposoby wiązania...jakieś magiczne zupełnie... Ja się tego w
            życiu nie nauczę. :(
            • ithilhin Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 17:02
              nie zniececaj sie tymi pytaniami - one sie pojawiaja w miare noszenia kiedy
              czlowiek sie czuje bardziej zaawansowany i kombinuje.
              na samym poczatku tez sie ma watpliwosci ale one sie szybko rozwiewaja jak kilka
              razy zalozysz chuste. pisze oczywiscie o chuscie dlugiej. zaryzykuje
              stwierdzenie, ze ortopeda mial na mysli chuste krotka na ramie. dluga obciaza
              dwa ramiona i to ja sie wiaze.
              a jak ne masz OCHOTY wiazac i wolisz nosidlo to jednak warto zainwestowac w ERGO
              -ale pisze to na podstawie wypowiedzi jednej z posiadaczek piszacek tutaj a nie
              wlasnego ;-)
              • ithilhin Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 17:08
                acha, jeszcze mozesz pomyslec o azjatyckim czyms w stylu mei tai - to takie
                miekkie nosidlo jest, ponoc latwe do zalozenia, nie ma tyle materialu co chusta
                wiazana a tez dziecie nosi sie w zdrowej pozycji.
                linki przykladowe:
                Ergo:
                www.ergobabycarrier.com/
                chusta wiazana:
                www.chustomania.pl/
                mei tai:
                oppamama.fm.interia.pl/jmt.html
            • visenna2 Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 17:10
              "Te wasze
              > pytania o węzły, sposoby wiązania...jakieś magiczne zupełnie... Ja się tego w
              > życiu nie nauczę. :("

              Każdy tak mówi:)
              A potem każdy się dziwi jak już spróbuje - jakie to proste:P

              Dla mnie problemem nie do pokonania było założenie nosidła:D Chustę udało mi
              się założyć już za pierwszym razem, obie z Zuzią byłyśmy zachwycone:)


              Nosidło dla mnie to była masakra, co prędzej sprzedałam:) Było niewygodne,
              sztywne, ciasne, kłopotliwe przy zakładaniu, Zuza go nie cierpiała.
              Chusta wiązana o niebo lepsza - dopasowuje się do dziecka, możesz zawiązać
              wyżej, niżej, luźniej, ciaśniej, pasy na ramionach są szeroko, obciążone są nie
              tylko ramiona ale i plecy, dużego ciężaru prawie się nie czuje. No i te
              kolory...
              Ten ortopeda o ktorym piszesz moim zdaniem o chustach wiązanych nie słyszał
              (jak większość ludzi zresztą).
              • marta_nie_martka Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 17:18
                Ja mam nosidlo mthercare, najbardziej wypasioną wersję, ale to zupełna porażka.
                Jeszcze na brzuch jakoś to zalożę, ale na plecy nijak sama nie włożę. Ramiona i
                kręgosłup wysiadają. I mam opory sprzedać komuś coś takiego :)

                Przy chustach wiązanych super wygodne jest wiązanie dziecka na brzuchu, z
                krzyżem na plecach. Zupełnie inaczej rozkłada się ciężar niż w nosidle. W Mt
                paski sa tak długie, ze można je skrzyżować i tez lepiej się nosi niż zwykłe
                nosidło.
                • visenna2 Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 18:20
                  "I mam opory sprzedać komuś coś takiego :)"

                  Eeee, dlaczego? Przecież to co dla Ciebie niewygodne, może okazać się hitem dla
                  kogoś innego:)
                  Wystaw, kobieto na Allegro, sprzedaj i kup sobie Hoppa Curacao:)))
                  • marta_nie_martka Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 20:00
                    :))))))))))) jeszcze mnie Kajka savaną i sunsetem opętała :)
                    • visenna2 Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 20:13
                      No właśnie, savanna... Rozważam możliwość zamówienia savanny 3,70m:))) Bo na
                      obcięcie którejś z moich szmat się nie zdobędę, to profanacja:P Tylko qrna już
                      nie mam za co:))))

                      A poza tym choruję na MT "made by Oppamama" rzecz jasna:P (ten z czerwonym jest
                      absolutnie cudny) I kółkową z tego materiału w zielone cosie... I przez Ciebie
                      spać nie mogę:)))
                      • marta_nie_martka Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 20:39
                        ;> a ja mam nowe materiały
                        • kraplakowa Ergo mi się podoba 14.03.07, 22:28
                          Ale nie mogę nigdzie go znaleźć, znaczy na allegro nie ma ani w żadnym netowym
                          sklepie :(
                          Czy to w ogóle u nas można nabyć?
                          Albo w Stanach? Dziadek mógłby się wykazać :)
                          • marta_nie_martka Re: Ergo mi się podoba 14.03.07, 22:45
                            W stanach na pewno
                            www.ergobabycarrier.com/distributorsusretail.html
                            www.ergobabycarrier.com/distributorsusweb.html
                            Linki do sklepów w stanach.
                            • kraplakowa DZIĘKI :) n/t 15.03.07, 10:20

                      • dioneja Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 22:53
                        > A poza tym choruję na MT "made by Oppamama" rzecz jasna:P (ten z czerwonym
                        jest
                        >
                        > absolutnie cudny) I kółkową z tego materiału w zielone cosie... I przez
                        Ciebie
                        > spać nie mogę:)))

                        co Ty visenna2, to zupełnie jak ja!!! też mam nocki zarwane przez Martę ;D,
                        ciągle myślę o tym MT, z instrukcji... ale na razie postanowiłam uszyć podega
                        by myself ;). zobaczymy co z tego planu wyjdzie :D!
                        • visenna2 Re: TYLKO chusta - można tak? 15.03.07, 07:22
                          Ja tez chciałam podega, jak zobaczyłam dzieło Mamaliny na spotkaniu:)
                          Ale z tym się wstrzymam jeszcze, teraz ciepło będzie to coś lżejszego mi się
                          przyda;)
                          A Hopp niedługo wypuści nową chustę... W kwiaty...
                          I co ja biedna mam zrobić:P
                          • dioneja Re: TYLKO chusta - można tak? 15.03.07, 16:56
                            no właśnie też czekam na tego nowego hoppa. aż się boję, bo jak mi się
                            spodoba ;)..! a lada dzień będę na wychowawczym, więc nie zaszaleję :(.
    • kizami Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 15:58
      rzadko sie wypowiadam, bo dopiero od jakiegos czasu zglebiam temat chust, ale
      tym razem sie wypowiem, bo mialam podobne watpliwosci nt. wiazan. balam sie, ze
      sobie nie poradze, bo ja w ogole dwie lewe rece mam, ale to naprawde nic
      trudnego.dasz rade. ja wczesniej mialam baby bag premaxxa i mam porownanie-
      chusta dluga wiazana to swietna rzecz
    • visenna2 Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 20:19
      Zuzia jest noszona w chuście na spacer prawie zawsze, rzadko jeździ w wózku.
      Nie przeszkadza mi to, lubię ją nosić.
      A wózek właśnie polubiła (przedtem też wyła jak syrena, szarpała się, chciała
      uciekać) widać traktuje go teraz jako dobro luksusowe i trudno dostępne:P
    • rassia Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 20:22
      Czytałam o chustach wiązanych jeszcze w ciąży i bardzo mi się podobał pomysł
      noszenia dziecka w ten sposób ale mnie przerażało że się zaplącze tylko w takim
      kawale materiału i zgubię ;)
      Zdecydowałam że wstępnie kupię bebelulu żeby się oswoić ...i to był błąd
      żałuję że od razu nie kupiłam wiazanej ..bo miałabym już teraz dwie wiązane.
      Wiązanie naprawdę nie jest trudne natomiast bardzo wygodne dla mamy i dla dziecka.
    • kajkasz1 Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 20:52
      Oj, kobietki, miło czytać te wasze rady, oj miło. A ja właśnie "popełniłam"
      dzisiaj zakup wózka - spacerówko-parasolki. Bardziej dla mamy, teściowej i
      ślubnego, niż dla mnie, bo ja absolutna fanka mojego sunseta jestem. Cudne
      kolory, wyśmienity materiał, oj, zachwalać mogę długo. Bo Kubek od początku to
      istota chustowa i dzisiaj też chciał na spacerze "uciekać" z wózka. Może
      niepewnie się czuł w nowym miejscu. Bo w domu jak wlazł w wózeczek tak go moja
      mama musiała wozić prze pół godziny i wściekał się, kiedy przestała. Ale ja nie
      o tym. Jak kupowałam mój wózek zastanawiałam się nad droższym, ale potem
      wzięłam ten tańszy, bo "na Hoopa albo nową Nati starczy". Oj, zbączenie
      normalnie.
      A co do początku wątku. Kraplakowa, moje dziecko wyło na początku z dwóch
      powodów. Najpierw, bo rozdzielone ze mną nie czuło się bezpieczne (co powinno
      minąć), drugi powód prozaiczny - albo za ciepło ubrany, albo czapka na głowie.
      Całą ciepłą wiosnę i lato, a nawet początki jesieni przechodziliśmy bez czapki.
      Tylko sporadycznie, gdy mocno wiało i mały zasnął mu zakładałam, bo
      na "trzeźwo" się nie dało. I nie przerażaj się chustą wiązaną. Nie wiem, skąd
      jesteś, ale najlepszy sposób to umówić się z kimś na pokaz wiązania i
      ewentualne wypróbowanie tego wynalazku.
    • mama_idy06 Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 21:13
      Czesc wszystkim. Mam wozek i mała w nim jezdzi, ale jak był remont to przez
      miesiąc nie wyciągalam wozka i codziennie chusta była w uzyciu. Można tak
      spokojnie funkcjonować. Nawet mąż ją po mieście w chuscie nosi, choc woli jednak
      wózek. Teraz uszyłam mei tai, może mu bardziej spasuje niz chusta
    • hodos Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 22:42
      ja już tylko wszędzie w chuście małą noszę, wózek jest używany tylko w
      mieszkaniu, kiedy muszę mieć na małą 'bliższe' oko;) no i czasem w nim sobie
      śpi jak zechce..
    • kasiaimichael Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 23:13
      Odp na Twoje pytanie jest: mozna tak :)))
      Moj maly jak byl maly caly czas siedzial w chuscie albo na rekach, wozek stal w
      kacie nie z tego powodu, ze nie chcial w nim siedziec ale po prostu nieporeczny
      nam sie wydawal. Potem jak juz maly dobrze siedzial kupilismy spacerowke i jak
      juz nie wyrabialam z noszeniem to siedzial w spacerowce, zero problemu.
      Oczywiscie czsci mojej rodziny to nie odpowiadalo, np moja tesciowa jest
      fanatyczka wozkow i sie obrazala ze jej dziecka powozic nie dam i w ogole ona
      ma takie poglady, dzieciak do wozka albo fotelika samochodowego w reke butla z
      mlekiem i zatkany na dobre. Tak wychowala swoje dzieci i nie moze zniesc ze
      moje jest nadal karmione piersia, noszone na rekach i spi z nami. Ale to juz
      jej problem
      Teraz w czerwcu urodzi sie nasze drugie. Wozek dla niemowlaka sprzedalismy bo
      nauczeni przykladem pierwszego i tak wiemy, ze bedziemy nosic:)
      • guruburu Re: TYLKO chusta - można tak? 14.03.07, 23:21
        Za bardzo Ci nie pomogę, ponieważ my nigdy nie kupiliśmy wózka i moje dziecko
        było w całym swoim 18 miesięcznym życiu wszystkiego może ze 20 razy w pożyczonym
        wózku. Teraz noszę znacznie mniej - głównie dlatego, że ona od dawna chodzi i
        lubi chodzić. Nosze do parku no i po mieście, bo za rękę nie za bardzo chodzi a
        poza tym ja tam lubię takie rzeczy szybko załatwiać ;) Poza tym jest super żywa
        i w miejscu nie usiedzi. Choć np. swój rower, na którym jeżdzi czasem do parku,
        bardzo lubi.
        Nie potrafię Ci napisać, czy będziesz miała "problem" z córką, jeśli będziesz ją
        nosiła na spacery, bo nigdy nie myślałam w tych kategoriach.
        • iza2711 ergo 15.03.07, 10:30
          Spróbuj może tu
          baby.search.ebay.co.uk/ergo_Baby_W0QQcatrefZC2QQfromZR8QQsacatZ2984
        • kraplakowa Re: TYLKO chusta - można tak? 15.03.07, 17:47
          guruburu napisała:

          > Za bardzo Ci nie pomogę, ponieważ my nigdy nie kupiliśmy wózka i moje dziecko
          > było w całym swoim 18 miesięcznym życiu wszystkiego może ze 20 razy w pożyczony
          > m
          > wózku. Teraz noszę znacznie mniej - głównie dlatego, że ona od dawna chodzi i
          > lubi chodzić.

          No właśnie bardzo mi pomogłaś! Bo skoro Twoje dziecko nie miało wózka i ma się
          świetnie, prawidłowo rozwija itd, to pewnie moje też tak może. Tzn. brak wózka
          nie spowoduje, że będzie rozpieszczone od noszenia na rękach, miało
          powykrzywiany kręgosłup (dziadek obiecał Ergo) itd.
          Bo tego, tak w skrócie, się obawiałam.
          • ajk10 Re: TYLKO chusta - można tak? 15.03.07, 19:52
            kraplakowa napisała:

            > guruburu napisała:
            >
            > > Za bardzo Ci nie pomogę, ponieważ my nigdy nie kupiliśmy wózka i moje dzi
            > ecko
            > > było w całym swoim 18 miesięcznym życiu wszystkiego może ze 20 razy w poż
            > yczony
            > > m
            > > wózku. Teraz noszę znacznie mniej - głównie dlatego, że ona od dawna chod
            > zi i
            > > lubi chodzić.
            >
            > No właśnie bardzo mi pomogłaś! Bo skoro Twoje dziecko nie miało wózka i ma się
            > świetnie, prawidłowo rozwija itd, to pewnie moje też tak może. Tzn. brak wózka
            > nie spowoduje, że będzie rozpieszczone od noszenia na rękach, miało
            > powykrzywiany kręgosłup (dziadek obiecał Ergo) itd.
            > Bo tego, tak w skrócie, się obawiałam.

            to ja jeszcze dodam, że dziecko guruburu jest wyjątkowo klawe :)
          • novaaga TYLKO chusta - można tak-można 16.03.07, 10:36
            hej, u mnie dzieciak też nie lubił spaceró , a napewno nie na leżąco, I co było
            robić...nabyłam chustę, wózek stoi w kącie i służy jako półka na rzeczy (bo
            mamy małą kawalerkę narazie). I na spacery tylko w chuście wychodzimy, a
            wiązania? to nic trudnego - to tak jak z wiązaniem buta,,, po kilku próbach
            idzie bezproblemowo...

            ale uwaga to jest zaraźliwe...bo po nabyciu jednej chusty - mówisz po co mi
            inne...czy tutaj wszyscy powariowali układając swój stosik...i co? po jakimś
            czasie planuję szycie mei tai (tylko maszynę muszę skołować) i ... te inne
            kolory niż niebieska nati, ech...
          • guruburu Re: TYLKO chusta - można tak? 16.03.07, 20:52
            kraplakowa napisała:

            > No właśnie bardzo mi pomogłaś! Bo skoro Twoje dziecko nie miało wózka i ma się
            > świetnie, prawidłowo rozwija itd, to pewnie moje też tak może. Tzn. brak wózka
            > nie spowoduje, że będzie rozpieszczone od noszenia na rękach, miało
            > powykrzywiany kręgosłup (dziadek obiecał Ergo) itd.
            > Bo tego, tak w skrócie, się obawiałam.

            Jeśli weźmiemy pod uwagę to, że większość świata jest biedna to można spokojnie
            zaryzykować stwierdzenie, że dzieci wożone w wózkach stanowią w skali globalnej,
            mniejszość. Reszty rodziców albo nie stać na wózek, albo mieszkają w takich
            warunkach naturalnych, gdzie wózkiem nie ma gdzie jeździć a czasem np. uważają,
            że wózki są obce ich kulturze (był taki ciekawy artykuł o sceptycyzmie z jakim
            spotykają się wózki w Nigerii - tak ze strony matek jak i... lekarzy).
            Naturalnie, te dzieci są dręczone przez choroby, które są dla naszych dzieci
            fraszką nie wspominając o ogólnym poziomie życia i dostępie do różnych dróg
            rozwoju - nie próbuję idealizować 'dzikich' - ale to ma mało wspólnego z tym, ze
            są noszone przez swych opiekunów w różnych ustrojstwach... Że już nie wspomnę o
            tym, że tak zwane normy rozwojowe dziecka euro-amerykańskiego nijak przystają do
            reszty świata :) Np. z punktu widzenia przeciętnego dziecka afrykańskiego nasze
            dzieci są znacznie 'opóźnione' w rozwoju (na co wpływa także szereg czynników,
            nie samo noszenie ;) przynajmniej jeśli chodzi o pierwszy rok życia (w drugim
            różnice się wyrównują, a wiejskie dzieci afrykańskie nawet pozostają nieco w
            tyle - tylko że tu np, dochodzi czynnik przechodzenia na pokarmy stałe i
            niedożywienia tychże dzieci...).
            To co mnie bardzo zdziwiło w tym co pisałas nt opinii Twojego neurologa odnośnie
            chust - dlaczego własnie neurologowi się takie noszenie nie podoba, skoro tzw.
            kangurowanie jest jedną z metod wspomagania rozwoju wcześniaków (np.
            www.kangaroomothercare.com/index.htm) - kilka słów o kangurowaniu pisałam
            już tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=57996605&a=58027730 .
            A ogólnie - dzieciom potrafią upodobania zmieniać się szybko - nie wiesz czy za
            kilka miesięcy córka nie będzie chętnie jeździła w wózku. A ergo wtedy i tak się
            pewnie jeszcze przyda (to jest zakup na kilka lat a potem i tak można za dobrą
            cenę odsprzedać - te rzeczy łatwo się nie zużywają).
            Co do 'rozpuszczenia' - moje dziecko prawdopodobnie jest dalekie od Twojej wizji
            dziecka 'idealnego'. Ja nie uważam, żeby była rozpuszczona, no ale to moje
            dziecko :))) Tak czy inaczej patrzeć na charakter mojego dziecka jako
            ukształtowany tylko i jedynie przez noszenie w chuście - cóż - to by było
            uproszczenie :DDD. W końcu to CZŁOWIEK, a to jaka jest teraz nie znaczy, że taka
            będzie zawsze (stety i niestety).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka