mary-anne
21.08.07, 22:49
...też nosiła w chuście swoje dzieci :D
Nawet próbowała mi pokazać jak, ale nie całkiem zrozumiałam. W każdym razie
najpierw w kołysce, a potem pionowo, jak już starsze było - "na siedząco" jak
to babcia określiła :). Zaskoczona była tylko, że ja takie maleństwo noszę "na
siedząco" (kieszonka). No i zachwycała się, że moja chusta taka fajna, miękka,
bo ona to miała taki sztywny lniany tkany materiał.
Ale fajnie, wiecie?