Dodaj do ulubionych

Tarczycowo nie chustowo

31.08.07, 23:37
Nie na temat, ale...........właśnie się niedawno dowiedziałam, że
mam chorą tarczycę. Bardzo niski poziom TSH i różne dolegliwości z
tym związane. Poczytałam, poszukałam i okazuje się że może mieć to
wpływ na drugą ciążę. I wiecie co od razu pomyślałam? Jak to? Nie
będę mogła mieć drugiego dzieciątka????Nie, to niemożliwe, przecież
tak łatwo zaszłam w ciążę z Leną, to nie może być prawdą. Smutno mi
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: Tarczycowo nie chustowo 31.08.07, 23:48
      przytulam i rozumiem.. ja raczej nie mogę miec trzeciego.. po prostu to by było
      już nierozsądne ( też z powodów zdrowotnych)
      bu..
    • lola_22 Re: Tarczycowo nie chustowo 31.08.07, 23:54

      seala - głowa do góry, sama wiesz, że wszystko jest możliwe tak samo
      jak i nic nie jest niemożliwe. Oczywiście, ze Lenka bezie miała
      rodzeństwo, tylko Ty musisz na siebie bardziej uważać a nie dołować
      się. Swiadomość problemów zdrowotnych powinna zmusić Cię do bardziej
      rozważnych przemyślanych działań a nie do ich przekreślania !
      Aha - i jeszcze :martwienir się na zapas ciąży nie sprzyja,
      pozdrawiam ;-)
      ---------------------------------
      ZAMOTANA czyli Vatanai i
      Ellaroo w Polsce
      Matylda
    • mary-anne Re: Tarczycowo nie chustowo 31.08.07, 23:54
      Spokojnie, nie łamać się :D
      mam dwójkę dzieci i od lat nadczynność tarczycy, w obu ciążach leczoną. Właśnie
      przy nadczynności jest bardzo niskie TSH. Mam dwóch cudnych, zdrowych synów, w
      obie ciąże zaszłam bez problemu. Tyle tylko, ze obie ciąże musiały być
      zaplanowane - dzieci mogły pojawić się wtedy, kiedy endokrynolog dał zielone
      światło. Planuję jeszcze dwójkę :D
      Jeden ból tylko taki, że przez pierwsze dwa lata życia dzieci chorych matek są
      pod obserwacją endokrynologiczną i mają regularne badania hormonów. Jendak
      niezwykle rzadko cokolwiek jest dzieciom, które pojawiły się na bezpiecznym
      etapie choroby.
      • seala1 Re: Tarczycowo nie chustowo 01.09.07, 00:02
        kurcze, ja tak naprawde nie wiem czy ta tarczyca cholerna wczesniej
        byla nie tak czy dopiero teraz sie ujawnila. w ciążę z Leną zaszłam
        praktycznie od razu odkąd zachciałam ( w pierwszym cyklu!!!)Ale
        podczas ciąży nie monitorowałam hormonów. Dopiero teraz zastanowiło
        mnie straaaaaaaszne schudnięcie i wypadanie włosów i zrobiłam to tsh
        i okazało sie że to nadczynność. Endokrynolog mówi że raczej nie
        może być mowy o zaburzeniach pociążowych tarczycy. Będę musiała brać
        leki. Mam nadzieje że to będą leki podczas których będę mogła Lenę
        karmić.
        Karmię i noszę bo kocham
        • mary-anne Re: Tarczycowo nie chustowo 01.09.07, 16:43
          Seala, dadzą Ci takie, przy których można karmić - powiedz tylko lekarzowi o
          tym, że karmisz. Gdy byłam w ciąży ze starszym synem, pod koniec ciąży
          przestałam brać leki - niby byłam już zdrowa. Po 3 miesiącach po porodzie
          okazało się, że choroba wróciła i trzeba się leczyć od nowa. Brałam końską
          dawkę, a pozwolenie na karmienie dostałam i od mojego endokrynologa, i od
          endokrynologa dziecięcego. W ciążę i jedną, i drugą zaszłam praktycznie za
          pierwszym razem, cały czas będąc na lekach, chociaż z prawidłowym poziomem
          hormonów. Doskonale wiem, co czujesz, bo był moment, kiedy miałam obawy, że w
          ogóle dzieci mieć nie będzie mi wolno. Bałam się też, gdy okazało się, że jestem
          znowu chora, że to koniec karmienia. Mocno Cię ściskam wirtualnie i życzę dużo
          optymizmu :)
      • abepe Re: Tarczycowo nie chustowo 01.09.07, 00:03
        Bardzo schudłam po pierwszej ciąży i dwóch lekarzy "na oko" zdiagnozowało u mnie
        nadczynność tarczycy. Miałam to sprawdzić. Nie zdążyłam, bo zaszłam w drugą:))
        Może teraz czas to zweryfikować. Znowu schudłam. Innych objawów brak.

        Trzymaj się:))
        • buns Re: Tarczycowo nie chustowo 01.09.07, 07:41
          nie martw się seala, na pewno będzie dobrze. I Lenka będzie miała braciszka lub
          siostrzyczkę. POZDRAWIAM
          • iwett27 Re: Tarczycowo nie chustowo 01.09.07, 09:43
            Kochana tez mam nadzcynnosc tarczycy zawsze mysłałąm ze nie bede mogła miec
            dzieci bo ta tarczyca i jeszcze nieregularne miesiaczki( co 50-60 dni) a w ciaze
            zaszłam po pierwszej probie gdy zdecydowalismy sie na dziecko! Teraz Olek ma 3
            mc i jest silnym zdrowym chłopczykiem! Poziom hormonów sprawdze mu jak skonczy
            pol roku. Mam nadzieje ze nie odziedziczyl po mnie tej przypadłości:)Takze głowa
            do góry!!!!!
            • seala1 Re: Tarczycowo nie chustowo 02.09.07, 08:57
              Dziewczyny, ja Wam wszystkim bardzo dziękuję za miłe słowa. Ide w
              pon do lekarza, zobaczymy co będzie dalej
    • mamakio Re: Tarczycowo nie chustowo 02.09.07, 13:25
      Nie przejmuj się! Z chorą tarczycą można mieć dzieci i można karmić
      te dzieci:-))) Wprawdzie mogę na 100% mówić o niedoczynności
      tarczycy, ale pewnie z nadczynnością jest podobnie. Leczona nie jest
      groźna! Ja po urodzeniu Kasi zachorowałam na tarczycę i to w
      najbardziej skrajnej postaci - w cale nie produkuję hormonu. No i
      co? Kasia była karmiona a Ola jest na świecie, jest zdrowa i też
      karmiona. Cały czas łykam hormon. I będę go łykać do końca życia ,
      bo moja choroba się nie cofa:-( Grunt to być pod kontrolą
      endokrynologa.
      • seala1 Re: Tarczycowo nie chustowo 02.09.07, 19:24
        mamakio, a do kogo chodzisz w radomiu?
        • mamakio Re: Tarczycowo nie chustowo 03.09.07, 20:03
          Chodzę do poradni endokrynologicznej na Józefowie. Przyjmuje tam
          ginekolog endokrynolog dr Jargot. Chyba dobry... Ale ciąże
          prowadziłam u innego sympatyczniejszego;-)
    • magdalenkad Re: Tarczycowo nie chustowo 02.09.07, 21:35
      Hejka!

      Mam niedoczynność tarczycy. Nie wiem, jak jest z nadczynnością (pewnie
      podobnie), ale podobno jest rzeczywiście bardzo groźna, jeśli jest nieleczona.
      Dzieci rodzą się chore, niepełnosprawne itp. ALE kiedy bierzesz leki (nie
      przeszkadzają w karmieniu), nie dość, że czujesz się dużo lepiej, to dzieciak
      będzie zdrowy. Więc głowa do góry!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka