Dodaj do ulubionych

Małżonek i plecak

07.09.07, 21:20
No to on się nosi....a mi nijak wciąż ten cholerny plecak nie
wychodzi (tzn, nie wychodzi wygodne zawiązanie samej sobie Leny na
plecach). Cóż, muszę powiedzieć że mu zazdroszczę, a Lenie się
baaaaaaaaardzo podoba;-)
fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,67248668,68693797.html
Obserwuj wątek
    • abepe Re: Małżonek i plecak 07.09.07, 22:10
      A co to za chusta? Kolory jak mój didy:)
      Wykorzystaj męża, niech Cię zamota:)
      • seala1 Re: Małżonek i plecak 07.09.07, 22:20
        to tuluza hoppa.męża na codzień nie ma z nami (praca praca praca) i
        nie ma kto mnie zamotać....
        • anggie2 Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 09:56
          seala przeczytaj odp w galerii:))

          pozdr, Ania
          • seala1 Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 10:58
            No to Wy pewnie wiecie co to za praca;-) Teraz małżonek gra mecz,
            ale jak skończy to na pewno go pozdrowie:-)))
          • seala1 Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 17:18
            Anngie, mąż dziękuje za pozdrowienia i też pozdrawia;-)
            • anggie2 Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 17:51
              seala dziekujemy:) zreszta Twoj M chyba bedzie za tydzien w Gorzowie ?? to sie pewno zobaczymy na meczu:) moze Iguś zaliczy pierwszy mecz na zywo i to zapewne zaborę go tam w chuście:))

              A przy okazji poprosze zeby uswiadomił mojego ze noszenie to fajna sprawa:)

              buźki :)
              • seala1 Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 19:46
                ja już z Leną na mecze chodziłam, zero problemu, podobało jej sie i
                rozglądała się na boki. Teraz zjawię się w Gdańsku na rozpoczęciu
                ligi. Niech żyją siatkarskie dzieci;-)))
        • abepe Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 11:15
          seala1 napisała:

          > to tuluza hoppa.
          Na innym monitorze widzę, że bardziej różowa niż czerwona:))))))
          Bardziej dziewczyńska:))


          męża na codzień nie ma z nami (praca praca praca) i
          > nie ma kto mnie zamotać....

          No, pamiętam, że mąz w domu tylko w niektóre weekendy, może w weekend by Ci
          pomógł poćwiczyć? Albo ktoś inny?
          Haha, ciekawe, co będzie jak ja będe chciała młodego na plecy wrzucić:))
          Starszaka mi się udało ale jaki jest sens noszenia czterolatka?:)
          • seala1 Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 11:20
            no właśnie jak ktoś wrzuci to nawet mi wygodnie i jest ok, tylko że
            ja niemota sama jej nie umiem na plecach dobrze zawiązać. Ale za to
            5 latka kiedyś zawiązałam i było super. Całe 5 minut z klockiem
            wytrzymałam, ahhahhaha
            • abepe Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 11:26
              seala1 napisała:

              > no właśnie jak ktoś wrzuci to nawet mi wygodnie i jest ok, tylko że
              > ja niemota sama jej nie umiem na plecach dobrze zawiązać. Ale za to
              > 5 latka kiedyś zawiązałam i było super. Całe 5 minut z klockiem
              > wytrzymałam, ahhahhaha

              Ja też bym wytrzymała ale klocek uznał, że chce złazić:))
              Dziś znowu sama? Trzymamy kciuki za mecz:))Pozdrowienia:))
    • annzala Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 10:53
      przystojniacha:)
    • mamakio Re: Małżonek i plecak 08.09.07, 16:07
      Jak będziesz chciała zamotać sobie plecak, to zadzwoń - podskoczę i
      ci pomogę;-) W końcu to blok obok;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka