ithilhin 01.10.07, 18:02 malz moj dostal prace, ja wrocilam po macierzynskim do swojej i w zwiazku z tym nastapila mala rewolucja. a nasza opiekunka sama chciala, zeby ja zachustowac :-) dzis byli na chustowym spacerku. jakos mi tak.. lzej :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
akole Re: opiekunka nosi w chuscie :-) 01.10.07, 18:18 To pięknie! A ja właśnie dziś byłam pierwszy raz w pracy :( i tak sobie myślę, że nie wiem co by to było gdyby nie chusta. Bo odkąd wrocilam do domu Maja nie chce zejść mi z rąk. Więc chustujemy sobie i nawet jak zasnęła to jakoś nie chce mi się jej odłożyć...bo mi tak dobrze :))) Odpowiedz Link
kakot Re: opiekunka nosi w chuscie :-) 01.10.07, 18:25 moje obie nianie (rocznoakademicka i wakacyjna ;) ) też noszą, żeby było zabawniej, "pasują" też do mojego poucha :) Ale zgadzam się, lżej się człowiekowi robi, jak niania sięga po chustę. Taki... ja wiem? dowód głębszego zrozumienia? Odpowiedz Link
hanti Re: opiekunka nosi w chuscie :-) 01.10.07, 19:20 a ja sobie tak myślę że chyba zazdrosna bym była (w tym miejscu się zawstydzam). To chustowanie, to taka maksymalna bliskość z dzieckiem zarezerwowana dla mnie i męża. No kilka razy moja mama chustowała, ale już teściowej nie zamotałam. Może to chore, ale ja nie potrafię się odpępnić od dziecka do ok 2,5 lat. To są takie ulotne chwile, kiedy mama i tata są najważniejsi, potem to już się zmienia, bo dziecko ma inne potrzeby. Byłoby mi przykro gdyby ktoś inny był z moim dzieckiem tak samo blisko jak ja Odpowiedz Link
ithilhin Re: opiekunka nosi w chuscie :-) 01.10.07, 19:37 nie masz sie co zawstydzac Hanti :-) jakbym mogla byc z dziecmi moimi a nie w pracy to moze inaczej bym podchodzila... ale teraz mi lzej, ze Michas bedzie mial sie w kogo wtulic tak jak lubi, a rownczesnie chusta otuli go znanym zapachem. zamierzam dzis w tym celu spac na chuscie :-D Odpowiedz Link
lidkamamakuby hanti ! 01.10.07, 19:39 Ja się też również zawstydzam, bo myślę bardzo podobnie ;) Byłabym zazdrosna obawiam się... Naszego Bartka jeszcze nikt poza mną i mężem nie chustował. Chciałabym zachustować tylko jeszcze moją mamę i tyle :P Przytulanie jest jednak dla mnie takie... intymne... Pozdr Odpowiedz Link
andziulindzia Re: hanti ! 01.10.07, 20:42 Przytulanie jest intymne, to fakt, ale wolałabym żeby moje dziecko nie czuło się osamotnione wsadzone w wózek bo nianię ręce od noszenia bolą. Dlatego jednym z kryteriów jaki musi spełniać niania dla mojej młodszej córki to entuzjazm na widok chusty :) Poza tym, uważam, że dziecko wytwarza z każdym z dorosłych nieco inne relacji nieco inaczej intymność, przytulanie traktuje. Matki nawet najlepsza niania nie zastąpi, choćby i 10 chust na sobie zawiązała. Odpowiedz Link
seala1 Re: opiekunka nosi w chuscie :-) 01.10.07, 20:49 a moja opiekunka nie chce się chustować, za to na rękach nosi jak opętana! Odpowiedz Link
hanti i opcja seali bardziej mi się podoba 01.10.07, 21:00 ja naprawdę rozumiem że Wy jako mamy akceptujecie to że opiekunka nosi w chuście. Ja tylko piszę o moich odczuciach odnośnie noszenia w chuście przez inne osoby. Ja nie chciałabym żeby opiekunka nawiązywała podobną relację co ja z dzieckiem poprzez chustę. Bo nie oszukujmy się w tygodniu to opiekunka spędza najwięcej czasu z dzieckiem (nie mówię o czasie kiedy dziecko śpi). No i tak jak napisałam ja jestem zaborczym stworzeniem, to co kocham lubię mieć blisko i nie lubię się dzielić ;)))) męża tez nikomu nie pożyczam, nawet jak mu źle że mnie nie ma ;PPP Odpowiedz Link
ithilhin Re: i opcja seali bardziej mi się podoba 01.10.07, 21:39 spokojnie. ja tez rozumiem, ze wolisz inna opcje :-) Odpowiedz Link
monjan Re: i opcja seali bardziej mi się podoba 02.10.07, 08:49 moja tez nosi na rekach, ale pokazalam jej tez MT-bo latwiejsza obsluga niz chusty dla niewprawnych poki co nie korzystala Odpowiedz Link
magme Re: i opcja seali bardziej mi się podoba 03.10.07, 20:28 Oj, Hanti, jak ja Cię dobrze rozumiem.. :)) Krzyś tez bywał zawiązany jeszcze na Tacie, kilka razy na mojej Mamie , (choć ma mało okazji, bo mieszka daleko, ale sama poprosiła i była wniebowzięta i zaskoczona że "nie czuć ile waży!!") ale to wszystko na co idę. Teściowa nigdy nie poprosiła i chyba dobrze bo nie dałabym chyba, czy szwagierce.. Ja w ogóle nie lubię jak one go biorą na ręce czy obcałowują, nie wiem do końca z czego to wynika.. I Jakoś o to chustonoszenie jestem bardzo zazdrosna, ale ja w ogóle jestem zaborczy zwierz i tyle. Odpowiedz Link
mysia125 warto dawac pocwiczyc... 02.10.07, 22:58 ..opiekunkom czy babciom. Dlaczego? Dlatego, zeby sie nauczyly techniki, poki dziecko male. Zeby sie przyzwyczaily do rosnacego ciezaru. Babcia zostala z Felixem na kilka dni. Okazalo sie, ze nie pomyslelismy o wozku - stal sobie w piwnicy, a babcia - mimo ze fachowy personel medyczny i zna sie na dzwiganiu - nie zostala przeszkolona do chustowych powrotow ze spacerow. Ostatni raz nosila kilka miesiecy temu, nieprzyzwyczajony aparat ruchowy nie przyjmie nagle ciezaru ponaddwulatka. I sila rzeczy spacery byly na krotsze odleglosci, niz zawsze. -- Kasia, mama Felixa (23/01/2005) www.kasiamarcin.com założycielka Chustomanii Odpowiedz Link