01.10.07, 19:59
Dziś byłam z moim 13nasto tygodniowym synkiem na spożywczych zakupach
(smacznie sobie spal w chuscie)- w pierwszym sklepie Panie przy kasie:
-Ojej, jaki maluszek...ale świetny pomysl!Nie musi pani wozka targac za
soba..i dzidzius jaki zadowolony ze moze sie tak do mamy poprzytulac.
Zadowolona poszlam do piekarni a tam:
Pani nr 1:
-Nie boi sie tak pani dziecka nosic!?!Lekarz na cos takiego pozwala?!Przeciez
jemu jest niewygodnie, i kregoslup ma taki wygiety.
Pani nr 2:
-A... ja wiem co to jest, duzo ostatnio o tym mowia...to jest to od czego
dzieci takie pozniej ropieszczone sa...od tego sie tak uzalezniaja od matki ze
pozniej nic innego nie chca robic tylko na rekach byc zamiast sie bawic same.
Spróbowałam po krótce wymienić zalety chusty ale sadzac po minach szanownych
Pań- raczej ich nie przekonalam; nawet tym ze lekarz nam polecil noszenie w
"tym czymś"...ech, takie reportaze jak ostatnio byl powinny leciec zamiast
reklam w trakcie "Mody na sukces" :/ tudziez innego serialu, moze by sie to
nasze spleczenstwo wyedukowalo.Kiedy mam juz dosc przerazonych min i
natretnych pytan typu: czy nie boje sie go tak nosic- odpowiadam z usmiechem
ze nie, bo on nie gryzie.
Obserwuj wątek
    • channah13 Re: wrrr... 01.10.07, 20:05
      To miałaś ciekawy dzień. A co do przerw reklamowych - jestem za!!! Nasze
      społeczeństwo nie bardzo wyedukowane. no i co najgorsze, wszyscy chcą Ci
      doradzać jak masz wychować swoje dziecko... Wrrr.
      Ale uszy do góry :) Ważne że my wiemy że to dla naszych maluszków najlepsze...
      Pozdrawiam
    • nelles Re: wrrr... 01.10.07, 20:13
      mnie najbardziej śmieszy opinia że się dziecku kręgosłup pokrzywi. Ja
      odpowiadam: jak ma sie pokrzywić skoro prosty nie jest. Niech się lepiej zajmą
      ciężkimi plecakami podstawówkowych dzieci albo za niskimi ławkami w szkole!
    • kachna2001 Re: wrrr... 01.10.07, 20:17
      wlasnie mnie ten fenomen najbardziej interesuje: jak to jest, ze wszystkie
      babcie w okolicy i nie tylko, czuja sie w obowiazku pouczac: juz nie jeden raz
      takiej upierdliwej odpowiedzialam, ze ja jej nie pouczalam i nie mowilam jak ma
      sie swoimi dziecmi opiekowac. troche to chamskie, ale po calej serii negatywnych
      opinii jaka to jestem wyrodna matka juz nie wytrzymuje czasami.
      • channah13 kachna2001 01.10.07, 20:23
        nie dziwię Ci się. Też czasami mam dość. Musimy jakoś sobie radzić, a że czasem
        po chamsku... no cóż, one tż nie są do końca w porządku zwracając nam uwagę...
      • lola_22 Re: wrrr... 01.10.07, 22:56
        pouczające babcie niestety napatoczyly sie dzis rownież nam -
        najpierw usłyszałam, ze dziecku sie jedna nózka "tak majta" (z tonu
        wynikało, ze to niby niezdrowo) a ponieważ buszowałam włąsnie
        pomiedzy regalami w supermarkecie, to mnie niewiele to obeszlo wiec
        na poparcie swojej uwagi babcia chwycila "majtajaca sie nozie" i
        cholera pociagnęła tak, że na włąsnym brzuchu poczulam spinajace
        sie mięśnie wlasnego dziecka a oczami wyobrazni juz zobaczylam
        rozchodzace sie kosc biodrową i panewkę. Myslalam, ze babci gardlo
        podgryze ! Ale spoko tylko opieprzylam, ale tak, że mąz dopiero na
        parkingu odwazyl sie zapytac czy to dlatego, ze pociagneła czy ze w
        ogole dotykała ...
    • grimma Re: wrrr... 01.10.07, 20:32
      etam
      babcie zawsze pouczaja

      ale mnie nitk nie poucza :) moze dlatego ze ja to zupelnie olewam
      olewam i nie zwracam uwagi na wszelkie uwagi, a wszelkie pouczenia puszam
      natychmiast w niepamiec:P
      i tego wszystkim zycze

      jednoczenie uwazam ze wiem mniej niz lekarz ortopeda i jesli takowy mialby
      zastrzezenia to bym nie nosila
    • agamamaani Re: wrrr... 01.10.07, 20:36
      kurde.. a mój juz gryzie :)
      • wiewioreczkamala Re: wrrr... 01.10.07, 20:57
        agamamaani napisała:

        > kurde.. a mój juz gryzie :)

        No to na Twoim miejscu uważałabym, toż to niebezpieczne! ;)
    • zaisa Re: wrrr... 02.10.07, 03:10
      To ja chyba groźnie wyglądam. 99% wypowiedzi (oj, żeby nie zapeszyć;) jest
      pozytywnych, co najwyżej zaciekawionych. Pozostali ślą spojrzenia o różnej
      tematyce. Jak się pani tak jakoś, no miałam wrażenie, że pogardliwie czy z
      wyższością wpatrywała w nas - to ją objechałam spojrzeniem od góry do dołu. jak
      wracałam do góry - już wolała patrzeć gdzie indziej.
    • 377sil Re: wrrr... 02.10.07, 10:58
      Mnie tez kiedyś coś takiego spotkało. Szukałam wtedy materiału na
      kółkową.Misia miałam zamotanego w wiązanej w 2X. Kiedy kobieta
      usłyszała po co mi materiał, wybuchnęła, że to poroniony pomysł, że
      dziecko się udusi itp. ( Mały miał miesiąc i nosiłam go w kółkowej
      w pozycji kołyski).Odpowiedziałam jej wtedy, że wiem jak mam nosić
      swoje dziecko, a ona jest od tego, żeby mi materiały pokazać.
      Kobieta buzię w ciub i jęła mi pokazywać różne rzeczy. Mój Kuba
      tylko dziwnie na mnie i na nią spojrzał, ale się słowem nie
      odezwał.Kiedy w domu, przy wieczornej rozmowie wyrwało mi się:" ale
      wredna baba!" kochany małżonek powiedział:"dziwię się, że jeszcze z
      nia dyskutowałaś o tych materiałach. Moja noga już tam nie postanie!"
      Kuba jest bardzo spokojnym człowiekiem i trzeba dużej umiejętności,
      żeby go zdenerwować. Tej Pani sie to udało i chyba nie chcę
      wiedzieć, co ona by usłyszała gdyby jednak się odezwał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka