Dodaj do ulubionych

Spacery w chuście - pytanie

05.03.08, 22:33
Jutro wybieram się na pierwszy spacer z chustą (polekont) i
miesięczniakiem wewnątrz. Bez wózka. No ale chyba z torbą z
akcesoriami i własnymi bambetlami? Jak Wy tachacie to wszystko ze
sobą? Na ramię torby nie zarzucę, bo będzie non stop spadać, przez
pierś tym bardziej nie, choć tak najwygodniej, więc jak? W łapę?
Jeszcze też nie przymierzałam chusty do kurtki, nie dopnę się na
pewno, więc chyba młode będzie w kombinezoniku polarkowym, owinięte
chustą, a kurtka na mnie rozpięta? Nie wiem czy pójdę na ten
spacer...:/ Jeśli będzie tak zimno jak dziś to chyba odpada.
Obserwuj wątek
    • abepe Re: Spacery w chuście - pytanie 05.03.08, 22:43
      A nie możesz iść na krótki spacer bez akcesoriów? Zimą faktycznie
      trudniej, bo z kurtki wszytko, tzn. ramię dużej torby zjeżdża,
      plecak niewygodny. Nie wiem, jaka u Ciebie pogoda, u nas wieje jak
      cholera, ja bym z dzieckiem tylko w polarkowym kombinezonie nie
      mogła teraz wyjść. Kurtka męża na Tobie się nie dopnie?
      Ja zabrałam mężowi jego duży polar i noszę pod turystyczną kurtałkę.
      W ten sposób cały rok można mnie zobaczyć w tym samym stroju, latem
      w chłodne dni noszę tę samą kurtkę:)
    • primamama Re: Spacery w chuście - pytanie 05.03.08, 23:09
      Za pierwszym razem faktycznie może wyjdź na krótko i bez przybornika- i tak pewnie będziesz się przejmować czy aby maleństwa nie przewiewa ;). Ja na początku wyskakiwałam dosłownie na 15min i do domu na dokładne macanie czy aby na pewno nic nie zmarzło :))). W każdym razie nauczyłam się małego odpowiednio ubierać i się uspokoiłam.
      Przymierz jeszcze kurtkę męża tak jak radzi abepe :)), a kombinezonik polarkowy czemu nie- zależy jaka będzie pogoda i w co ubierzesz malucha pod spodem...
      Spokojnie- teraz już wiosna za pasem i będzie coraz cieplej :).
      Jeśli chodzi o noszenie "osprzętu" to u mnie sprawdza się ciągle plecak, a co ma być pod ręką to upycham do kieszeni.
      • abepe Re: Spacery w chuście - pytanie 05.03.08, 23:18
        Przepraszam, poprzedni post napisałam jakąś dziwną składnią:))

        Pomyślałam jeszcze, że możesz sobie, tak jak chcesz, przerzucić
        pasek torby przez pierś. Jak tak czasem robię. Tylko musisz mieć
        bardzo długi pasek, żeby szedł wzdłuż pleców a potem pod pupą
        dziecka.
        Ale i tak proponuję na pierwszy spacer zostawić większe bambetle w
        domu. Klucze i telefon zmieścisz w kieszeni:)
        Miłego spacerowania:)
    • budzik11 Re: Spacery w chuście - pytanie 06.03.08, 08:09
      Możesz wyjść między karmieniami, przecież dzieciaczek nie je co 15 minut, pewnie
      co ok. 3 godziny - to bardzo długo jak na pierwszy spacer, czy w ogóle spacer,
      raczej będziesz wracać wcześniej. Przewijać też nie musisz w ciągu tych kilku
      godzin, no chyba że zdarzy się jakaś kupa, to najwyżej możesz pampka i małą
      paczkę chusteczek włożyć do kieszeni. Chociaż na jakiejś stronie o EC
      przeczytałam, że w chuście dzieci raczej kupy nie robią (mnie w ciągu 5 miesięcy
      jeszcze się nie zdarzyło). Możesz też kupić mały plecaczek. Hoppy mają malutką
      kieszonkę w ogonie chusty - może to jest myśl - można przyszyć małą kieszonkę w
      kolorach chusty na np. butelkę z piciem na lato.
      • aneskw Re: Spacery w chuście - pytanie 06.03.08, 19:59
        budzik11 napisała:
        Chociaż na jakiejś stronie o EC
        > przeczytałam, że w chuście dzieci raczej kupy nie robią (mnie w ciągu 5 miesięc
        > y
        > jeszcze się nie zdarzyło).

        Nam się przydarzyła kupa w chuście, mimo, że moje dziecko niekupowe ;)
        Ale wyjątki potwierdzają regułę
    • trzy_misie Re: Spacery w chuście - pytanie 06.03.08, 08:16
      Miesięczniak w chuscie zasnie i bedzie spal az wrocisz ze spaceru,
      tak mi sie wydaje :) wiec wszelkie przybory zbędne!

      Ja biorę ze sobą 'bambetle' jak idę gdzies na dluzej i do kogos. Na
      dworze i tak malca nie przewiniesz, bo zimnooo.

      A no i tak jak u kolezanki wyzej, w mojej 7ms karierze chustowej
      rowniez sie nie zdarzylo zeby Borys zrobił qpę w chuscie :)
    • tabita_1 Re: Spacery w chuście - pytanie 06.03.08, 09:01
      Ja całą zimę noszę mikrusa w zwykłym kombinezonie, mając na sobie
      moją zwykłą kurtkę, tzn, krótka i blisko ciała, której po prostu nie
      zapinam (nie lubię wyglądać cebulowato;). W grudniu, gdy były
      większe mrozy a młody był jeszcze bardzo młody, zakładałam mu na
      odnóża dodatkową parę skarpet i tyle, nie marzł (a chodzimy
      codziennie i długo). Co do spacerów z miesięczniakiem: ważne aby
      mieć wolne ręce, dla bezpieczeństwa w razie wywrotki, bo kondycja
      jeszcze nie ta:) A jeśli cokolwiek chcesz nosić, np.zakupy zrobione
      przy okazji spaceru, polecam plecaczek.
      • bprusek Re: Spacery w chuście - pytanie 06.03.08, 09:50
        Ja noszę torbę w ręce, jedną staram się mieć wolną ale czasem idę ze starszą córką więc mam obie zajęte. Po prostu trzeba uważać bo przy większym dziecku czasem widoczność ograniczona (zależy też jak wysoko zawiążesz).
        Co do ubrania to noszę zwykle pod moją kurtką ale ostatnio odebrałam od krawcowej dwie takie narzutki (nie wiem jak to nazwać - ma dwie dziury na nasze głowy, dla małej kapuca ściagana sznurkiem i z tyłu dla nie długie na plecy tak że wciskam to pod chustę na dole). Zresztą jedne chcę sprzedać. Tak więc myślę że teraz będę nosić na kurtce.
    • ciotka_lilka Re: Spacery w chuście - pytanie 06.03.08, 10:05
      ja zawsze z plecakiem - pewnie dlatego że przy okazji spacerów robię zakupy a
      nie znoszę siat w rękach nosić - szelki w plecaku mam dośc poluzowane więc się
      łatwo zdejmuje i zakłada
      ale jak wychodzę na 1-2h to nie wrzucam do tego plecaka pieluch :) bo i tak nie
      miałabym ani jak ani gdzie przewinąć żeby Tymkowi dupiny nie przewiało
      fakt że qpska jeszcze ze spaceru nie przynieśliśmy w pieluszce ani razu :P
      ja mam osłonkę polarkową z chustomanii, pod chustę pajac lub body+kalesony ze
      stopkami a na wierzchu niedopinająca się na nas moja kurtka
      powodzenia! pierwszy chustowy spacer to super przeżycie :P
      • kroliczyca80 przemyślałam sprawę 06.03.08, 11:07
        i poczekam do cieplejszego dnia. U nas też teraz zimno (Kraków),
        wieje, po co dziecko i siebie zniechęcać.
        A co do tej torby - nigdzie bez butli się nie ruszam, bo mój mały to
        typ kolkowca i koszmarnego obżartucha (lekarz mówi, że jedno wynika
        z drugiego:/) i po prostu boję się wyjść bez zabezpieczenia w
        postaci zapchaj-dzioba. Jak się mały rozedrze z głodu (wcale nie co
        3 godz, chociaż oczywiście pracujemy nad przyzwyczajeniem go do
        takich odstępów) to jakby go ze skóry obdzierali żywcem. Zanim
        dolecę do domu to mnie trzy razy zamkną za maltretowanie dziecka:)
        Muszę pomyśleć nad plecaczkiem, chociaż taki tobół z tyłu i z przodu
        to mnie średnio urządza;) Może zaopatrzę się w kurtkę z dużymi
        kieszeniami? A kurtka męża jest niestety XL, nawet na niego
        przyduża, a ja zmieściłabym się w niej 3 razy. Wczoraj kupiłam sobie
        ponczo, ale nie pomyślałam wcześniej i kupiłam nierozpinane. Ale
        takie rozpinane mogłoby się chyba dobrze sprawdzić, jak sądzicie?
        Guzik przy szyi zapięty, nastęnych 5 nie, kolejne znów zapięte. Może
        by się udało.
        • a30 Re: przemyślałam sprawę 06.03.08, 11:53
          kroliczyca, zrob zdjecia jak wkladasz i jak nosisz dziecko w
          chuscie. Mozesz pokazac na lutowkach nie koniecznie tu. Ja mam
          chuste kolkowa, obejrzalam wszystkie instrukcje i filmiki i nadal z
          praktyka mam problem. A na warsztaty nie moge pojsc, bo nie mieszkam
          w Polsce i nie wiem gdzie tu by sie mogly takowe odbywac.
          udanego spaceru
        • abepe Re: przemyślałam sprawę 06.03.08, 12:19
          Moje dzieciaki na początku tez jadały co 1-1,5 godziny i tak
          ustawiałam spacery (ale to były ciepłe miesiące, więc jak karmienie
          na spacerze wypadło, nie było problemu, tyle, że piersi nie musiałam
          nosić w plecaku:))
          W chuście mały (zaczęłam go nosić, gdy miał prawie 3 m-ce)jak zasnął
          to potrafił przespać z 4 godziny.

          Ja czasem noszę plecak i dwa toboły mi nie przeszkadzają, wiadomo,
          że z dzieckiem w chuście wygląda się nieco inaczej niż zazwyczaj:))
          Na lato mam dużą płócienną, prostokatną torbę z krótkimi szelkami,
          taka, gdzie torba jest właściwie pod pachą. Przypadkiem pasuje mi do
          jednej z chust, zadajemy więc szyku:))
          Czekam na obiecane na gugugaga hammock bagi, ale się doczekać nie
          mogę.

          Mam ponczo na jeden guzik pod szyją, takie, gdzie się narzuca jedna
          połę na drugą. Bardzo wygodne do noszenia na dziecku, tylko na
          wiosnę cieplejszą.

          Pogoda dziś także u nas w pomorskim niespacerowa - zacina śniegiem z
          deszczem, brrrrr.

          Byle do wiosny:))Pozdrowienia
    • kajabak Re: Spacery w chuście - pytanie 06.03.08, 17:43
      O! No i zmobilozowałaś mnie :)
      Ja na spacery nie zabieram nic, bo synek śpi nakarmiony i
      przewinięty.
      Więc jutro, jak pogoda dopisze - wyskoczymy w chuście z psem na
      spacer do lasu :D
      Chciałam czekać na wiosnę, ale wiosna już!
    • kroliczyca80 Byliśmy:) 07.03.08, 19:15
      Ale dalej, niż naokoło bloku. Pojechaliśmy autem w plener, razem z
      tatuśkiem. Młody w foteliku, ja już w domu omotałam się polekontem,
      w aucie torba ze wszystkimi akcesoriami. Wyciągnęłam małego na
      chwilę, tak na 20 minut, zasnął w chuście. POgoda była super, słońće
      mocne, mogłam nawet latać w samej koszulce i chuście, z krótkim
      rękawkiem. Mały mi się strasznie spocił, a miał na sobie bodziak z
      krótkim, pajacyk dość cienki, skarpetki, kombinezonik polarowy z
      kapturkiem i jeszcze czapkę cienką. Do tego trzy warstwy elastyka.
      Wyciągnęłam go mokrego:/ Jutro znowu jedziemy (dziś cały wypad trwał
      3 godzinki) i nie wiem, z czego zrezygnować - z kombinezonu na rzecz
      czegoś lżejszego..? Tylko czego...?:/
      • ciotka_lilka Re: Byliśmy:) 07.03.08, 22:13
        Ty w krótkim rekawku a on w tyyyyylu warstwach plus chusta plus grzejąca mama??!!??
        nie dziwię się że się spocił :)))
        • ciotka_lilka Re: Byliśmy:) 07.03.08, 22:18
          nie wiem gdzie mieszkasz i jaka tam pogoda ale ja bym ubrała Młodego jak siebie,
          ewentualnie jeśli Ty w krótkim rękawku to w samego pajaca cienkiego (bez body!),
          mozesz wziąc awaryjnie skarpetki i jeśli nózki (bo to one biedactwa wystają :P)
          by mu marzły to założyć

          zmykam bo jakaś wieczorna awanturka
          • kroliczyca80 Re: Byliśmy:) 07.03.08, 22:41
            No ale problem w tym, że słońce co prawda grzeje, ale tak ogólnie
            temperatura to coś między 5 a 7 stopni. No i przecież nie jest cały
            czas w chuście, bo dojechać i wrócić musimy autem, więc mały siedzi
            w foteliku. Wydaje mi się, że w samym pajacu w tym foteliku by
            bardzo zmarzł, nie mówiąc już o wsadzaniu i wyciąganiu go z chusty
            na powietrzu... A on ma tylko 6 tygodni i jak coś złapie to
            kaplica...
            • ciotka_lilka Re: Byliśmy:) 07.03.08, 22:52
              a jak jest 5-7 stopni a Ty biegasz w krótkim rekawku to jesteś twardzielka :)

              ja jak jeżdże samochodem to wkładam sobie Tymka w 2X w aucie, a poprawiam jak
              już wysiądę. Ubieram go jak do chustowania a fotelik okrywam kocem... To może
              zrezygnuj z body a zostaw oba pajace w takim razie - bo body grzeje tylko
              korpusik który jest przeciez swietnie grzany przez Ciebie i chustę. Na
              zmarzniecie najbardziej narazone sa nóżki no i glówka bo cała reszta zamotana!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka