Dodaj do ulubionych

chyba się poddaję :/

13.05.08, 13:31
kurde nooo, chustę mam od dłuższego czasu, początkowo noszona była starsza
córka przez tatę w 2X, a ja z niecierpliwością czekałam do kwietnia do porodu
by włożyć maluszka. I co? mała ma juz 3 tyg a ja nie potrafię najprostszej
kołyski zrobić, zupełnie mi to nie wychodzi aż boje sie małą w to wkładać,
buzię ma całą poprzykrywaną materiałem , materiał wszędzie zwisa, nie mam jak
dociągnąć bo małej widać ze jest niewygodnie i od razu płacze wiec trzeba
wyjmować. wiem ze mogę pionowo ją nosić ale się boję. Dajcie jakieś
najprostsze instrukcje do kołyski bo jestem taka ciemnota że żadnej nie umiem
zrobić. chustę mam nati standart. mam jeszcze lulu ale z nią wolę nie
próbować, bo wiem ze w to to zupełnie nie dam rady młodej włożyć. jestem z
lublina wiem ze tu od niedawna są spotkania chustonoszek, ale przy 3 dzieci i
mężu czesto pracującym w soboty nie mam jak się wyrwać by się podszkolić.
A miało być tak pięknie...
Obserwuj wątek
    • alexkieszek Re: chyba się poddaję :/ 13.05.08, 14:23
      a może spróbuj w Elastyku??? Albo wybierz się na spotkanie... wiem, ze
      dziewczyny noszą w wiązankach takie malce, ale ja bym się bała :) chociaż Franka
      nosiłam duuuużo :)

      Teraz rozglądam się za elastykiem dla Stasia :)
    • minnetaki Re: chyba się poddaję :/ 13.05.08, 17:49
      Ja nosiłam w 2x z długiej wiązanej od 2 czy 3 tygodnia właśnie,
      żadna kołyska nigdy nam nie wyszła, bo ja nie umiem, a młody nie
      lubi na leżąco. Nie bój się, pionowo jest super, tylko trzeba ciasno
      zawiązać, żeby dzieć nie odstawał przy pochylaniu się do przodu. No
      i to świetnie robi na (potencjalne) kolki - nam pomoglo genialnie.
      Na pewno sie nie poddawaj!!
      • malabru Re: chyba się poddaję :/ 13.05.08, 18:35
        Ja też rodziłam 3 tygodnie temu z małym kawałkiem (19 kwietnia) i
        próby wiązania kołysek zarzuciłam chyba po 3 razie z tych samych
        powodów, które ty opisujesz: wszędzie luzy, dziecko powyginane,
        ryczące, nie wiadomo jak tę chustę podociągać...
        Wiążę Małą w kieszonkę i kangurka. Zaczynałam od kieszonki a
        kangurka jeszcze trenujemy.
        Tu masz linkę do super instrukcji do kangurka. Była już tu
        pokazywana, ale czasem ciężko się dogrzebać ciekawych linków, więc
        żebyś nie musiała szukać wejdź tu:
        www.femininbio.com/maman/videos/portage-kangourou-sur-le-ventre.html
        I nie bój się pozycji pionowej. Moja Zosia sama się układa pionowo
        na rękach. Lubi być przyklejona do brzucha. Myślę, że Twoje
        Maleństwo też polubi taką pozycję.
        Aha i jeszcze Ci napiszę, że nam najlepiej wiązanie wychodzi jak
        Zosia jast nażarta i prawie usypiająca. Wtedy siedzi cichutko
        podczas wiązania. W innych przypadkach trzeba ją czasem zatkać
        smoczkiem :) ale po zawiązaniu szybko usypia a smoczek idzie w
        odstawkę. Ja się często zaczynam wiązać siedząc na krześle. Tak mi
        łatwiej zapanować nad ruchliwym Bobasem.
        • aniac1 Re: chyba się poddaję :/ 14.05.08, 08:26
          hej Magda, tu Lublin!!
          ja bym odstawiła te kołyski. mi nigdy nie wychodziły, a poza tym moja Mała nigdy w kołysce nie chciała leżeć, strasznym była ssakiem, i jak tu spokojnie leżeć jak pachnie mleczko pod nosem ;)
          dużo się mówi o nie pionizowaniu takich maluszków, ale czy naprawdę nie nosicie Maleństwa w ogóle w pionie?
          ja bym radziła spróbować kieszonki, i zapraszam na spotkanie, z całą trójką :)
          • minnetaki Re: chyba się poddaję :/ 14.05.08, 12:20
            Dokładnie, ja nawet bez chusty prawie od początku nosiłam młodego
            pionowo na ramieniu - najpierw do odbicia, a potem już w ogóle, bo
            tak mu się spodobało, że leżeć nie chce za nic w świecie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka