rama_dar2
04.06.08, 14:48
Witam wszystkich bardzo seredecznie. Juz od dawna nosze sie z pomyslem
'wsadzenia' mojego dziecka do chusty. Tak wiec poczytalam wasze forum,
przesledzilam dostepne kursy wiazania i wreszcie dokonalam stosownego zakupu:)
Jestem posiadaczka chusty Amazonas Carry Slings, bardzo fajnej. Godziny
spedzilam przed lustrem motajac sie w te 510 cm tkaniny i musze przyznac ze
niezle mi szlo. I wtedy nastapil klops. Druga zainteresowana, moja cora, nie
jest zachwycona zupelnie siedzieniem w chuscie. Wiec ja znowu do komputera i
szukam rady na skuteczne przekonanie mojego dziecka do tej formy transportu.
Spiewalam, chwialam sie i szyszalam tez: po dwoch tygodniach byl wynik: moje
2,5 m-czne dziecie nie znosi zadnej formy kolyski ale siedzi w kieszonce i 2X.
Ale nadal jest problem: nie moge jej przekonac, ze powinna sie we mnie wtulic
i przyjac odpowiedniej pozycji plecow:)! Odchyla sie do tylu, prostuje plecy i
odpycha sie raczkami. Glowa sie chwieje we wszystkie strony i tak musze ja
podtrzymywac. Cala koncepcja wolych rak daje w leb. Mala nie trzyma glowy
sztywno. No i rece: schowane w chuscie so powodem glosnych protestow. Jedyne
co przyjmuje bez protestu to nozki na Zabke.
Nie wiem jak mam ja przekonac, ze przytulanie sie do mamy jest fajne. Aha,
jeszcze nie udalo sie jej usnac w chuscie. Dla niej jest to czas mocno
rozrywkowy. pozdrawiam:)
Przepraszam ale nie mam polskich znakow.