30.08.08, 17:19
Witamy serdecznie razem ze Stasiem, który w najbliższy wtorek skończy 8 tygodni.
Tydzień temu zawitaliśmy na spotkanie warszawskiego Klubu Kangura. Tam
dowiedzieliśmy się, że nasza kółkowa, jeśli ma być w pionie to później, z
pomocą Agi zamotaliśmy się w 5 metrów lulu i dopadła nas żądza
natychmiastowego posiadania zwoju materiału.
Nati w odcieniach błękitu została zamówiona i już w czwartek mogłam otworzyć
paczkę. Dziś nastąpił debiut spacerowy. Myślę, że konsultacje techniczne i
krytyczne spojrzenie fachowego oka będą niezbędne, choćby po to, by upewnić
się, że wszystko jest OK.
Młody w chuście wzbudzał ogólną sympatię i zaciekawienie mieszkańców Saskiej
Kępy. Kiedy po przerwie technicznej na karmienie motałam się w chustę chwilowo
przebiłam torty i ciasta w Misiance w Parku Skaryszewskim;-). Wiążmy kieszonkę
- wydawała mi się najprostsza. Na razie do dociągania chusty przy wiązaniu
węzła używam nie-męża, ale będę musiała nauczyć się sama.
wrażenia:
Młody śpi cudnie - bo go kołysze
Kiedy nie śpi, ma ogromną radochę z rozglądania się po świecie (do tego
stopnia, że kilka minut walczył z zamykającymi się oczami, żeby jeszcze popatrzeć)
Mama jako początkująca kangurzyca ma tendencję do ciągłego sprawdzania, czy
aby główka nie leci i na wszelki wypadek asekurowania dziecka, żeby nie wypadło;-)
Chustowaliśmy się mniej więcej od 11:30 do 15, z przerwą na karmienie i
przewijanie.
W planach codzienne spacery w chuście, a pod koniec września chcemy pokazać
Staszkowi połoniny.
Obserwuj wątek
    • roneczka Re: debiut 30.08.08, 22:22
      Multm osób chciałoby zobaczyc Twój debit:-)))
      Wstaw zdjęcia koniecznie ze śpiącym słodko stasiem lub rozglądającym
      sie na boki:-)
      • bird-dogging Re: debiut 30.08.08, 22:44
        picasaweb.google.pl/milwicz/KangurzTko_i_Kangurzyca?authkey=11IG9pUKUMc
        link do naszych zdjęć. miałam nadzieję, że nie-mąż zrobi zdjęcie całej postaci i
        życzliwe oczy powiedzą, co poprawić, ale brak:(
        wydaje mi się, że przy szyi ciut za luźno...
        • roneczka Re: debiut 30.08.08, 23:25
          :-)))
          Kurczę ale szczęśliwa jesteś na tych zdjęciach i tak chyba sie
          czujesz nosząc dzieciątko blisko siebie:-)))
          Macierzństwo niech Ci służy.
          Nigdy nie nosiłam w kieszonce, a na zdjęciu nie widać czy przy szyi
          jest za luźno. Na moj gust to poprostu za blisko szyi masz poły i
          krzyż z tyłu rozkłada sie na poziomie łopatek a wygodniej by bło
          gdyby był na środku pleców, wtedy byłoby wygodniej no i lżej:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka