24.09.09, 17:02
..."gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz,
gdy nie można mocą żadną wykrzyczanych cofnąć słów" ...

... to fragment piosenki, który idealnie pasuje by podsumować to, co stało się w i po Kazimierzu (wiem, że odbija się Wam już wszystkim głęboką czkawką temat - ale proszę o dobrnięcie do końca mojej wypowiedzi)

... zadałam sobie nieco trudu, przeanalizowałam nie tylko "listę wyjściową", ale także to, kto od kogo kupił miejsca, kto z kim zamienił się na legalu (czyli za obopólną zgodą zainteresowanych i wiedzą "osób trzymających listę")oraz kto zrobił to w partyzancki sposób ... to co mi wyszło nie jest istotne ... natomiast istotne jest, że takich samozwańczych zamian było więcej niż jedna czy dwie!

... moi drodzy - kilkukrotnie w ostatnich postach dotyczących "pokazimierza" apelowaliście o dbałość o forum i jego atmosferę - nie da się tego robić nie szanując ustaleń, które sami robimy... zrozumcie proszę - inną sprawą jest (nie bójmy się tego określenia) mało eleganckie "wyżyganie" pretensji na forum DWA DNI PO FAKCIE, zamiast dopominać się konsekwentnie, głośno i z przytupem o swoje w momencie gdy było się niezadowolonym, a zupełnie co innego DOPROWADZIĆ do tego by taka sytuacja wogóle powstała. żeby było jasne - nie piszę do nikogo personalnie z pretensjami o to co było (tego już się nie cofnie), ale proszę każdego by na przyszłość właśnie z dbałosci o forum i o atmosferę na nim panującą respektował WSZELKIE (nie tylko dot. spania) nasze wspólne, nie narzucane odgórnie przez nikogo ustalenia ... jeśli tak nie będzie, to jeszcze nie raz stanąć możemy przed takim problemem jak w ciągu ostatnich dwóch dni ... i dojdziemy do tego, że przestaniemy chcieć się spotykać i na forum i poza nim.

... reasumując: jeśli ustalamy listę i ją zamykamy to jest ona "święta" jak podwójna ciągła - wszelkie zamiany robimy wyłącznie za obopólną zgodą zainteresowanych i powiadamiając "grupę trzymającą listę" (bo czasami, zamiana która z pozoru nie robi różnicy - robi niezłą jatkę). jeśli ktoś na następnym niezorganizowanym wypadzie (na BZ-tach niech użerają się organizatorzy) odwali partyzancką zamiankę sama osobiście wyrwę mu nogi z dupy. a jeśli uważacie, że to nadużycie "władzy" - głosujcie nad zmianą admina. pozdr.
Obserwuj wątek
    • goha66 Re: gdy ... 24.09.09, 17:41
      ... zapomniałam z rozpędu

      1. jest mi bardzo przykro, że Karolina i Ucio postanowili pożegnać się z forum, bo jednorazowy incydent (w którym również ich postawa "tam" pozostawia wiele do życzenia) przekreślił wspomnienia wszystkich miłych chwil, które z nami spędzili. to co się stało nie ma nic wspólnego ze stopniem lubienia Was - poprostu - tak trafiło (mogło na kogokolwiek innego). jeśli zmienicie zdanie to (chyba/mam nadzieję) jakiś czas forum bedzie jeszcze w tym samym miejscu :)

      2. wykasowałam (chyba wszystkie) posty dotyczące odsprzedawania, zwalniania miejsc i zamian, a Carry poprosiłam o usunięcie listy na Kazia z fotoblogu ... nie chcę by kolejne osoby analizowały co kto i jak ... ważne jest to by nie było powtórek z tak wątpliwej "rozrywki".
    • efjot1200 Re: gdy ... 24.09.09, 19:11
      Długo myślałem czy się jakoś ustosunkować do tej sprawy.
      Postanowiłem więc napisać co nieco jak to widać z mojego punktu widzenia.
      Mnie osobiście nic nie zakłóci obrazu wspaniałej imprezy w Kazimierzu:)
      Wprawdzie jestem tu od niedawna ale moja przygoda z motocyklem trwa ładnych parę
      lat i z nie jednego pieca chleb jadłem.
      Mogę z czystym sumieniem napisać,że tak zaangażowanym osobą jak Goha
      ,Carry,Leo,Termit należy się szacunek!(jeśli kogoś pominąłem to z niewiedzy)
      Dlaczego ja nie miałem żadnych problemów?
      Bo wystarczyło zwrócić się do kompetentnych osób!
      Na koniec dodam,że bardzo dobrze czuliśmy się w Waszym gronie i czekamy na
      kolejne spotkanie!
      • goha66 Re: gdy ... 24.09.09, 20:34
        efjot1200 napisał:
        > Dlaczego ja nie miałem żadnych problemów?

        ... żaden sekret dlaczego :) przyjęło się na MiD, że traktujemy pierwszy raz uczestniczących w imprezie z tzw. "szczególną troską", natomiast tzw. "stara gwardia" sama dba o siebie. wiadomo jak jest - większość się zna, ma o czy gadać natychmiast po uściskach powitalnych itd., a o "nowych" trzeba zadbać ;). staraliśmy się wszyscy, byście się poczuli z nami dobrze i poznali możliwie jak najwięcej osób - jeśli wyszło, to cieszy ;)
        P.S.
        prywatnie byłam bardzo ciekawa Twojego i Carry spotkania i musze powiedzieć, że .... bardzo mi się spodobało :)
        • draka00 Re: gdy ... 25.09.09, 08:29
          > ... żaden sekret dlaczego :) przyjęło się na MiD, że traktujemy pierwszy raz uc
          > zestniczących w imprezie z tzw. "szczególną troską",
          Dało się zauważyć, dzięki temu po paru minutach po wymianie pierwszych
          uprzejmości czuliśmy się jak pośród starych znajomych. Bardzo za to dziękujemy.
          Na dodatek nas jakoś te burze ominęły i zrobiliście wszyscy na nas ogromne,
          bardzo dobre wrażenie, widać było, że wszyscy bardzo się starają, żeby była
          dobra zabawa. Tylu tak pozytywnie nastawionych ludzi jednocześnie jeszcze nie
          widziałam
        • carrymoon Re: gdy ... 25.09.09, 08:49
          Efjot bardzo mi miło, że mnie doceniasz ale ............ja w Kazku
          nie pomagalam w organizacji :)
          tak tylko pisze żeby nie było że zbieram pochwały a paluszkiem nei
          ruszyłam :D

          Co do spotkania Goha znasz mnie. Chyba nei spodziewałaś się czegoś
          innego :P

          "motocyklistka jest szczęśliwa wtedy gdy znajdzie coś na czym nogami
          dosięga ziemi a skrzydłami nieba" :D by Cruk
    • pszczola35 Re: gdy ... 25.09.09, 08:36
      Ych, jak ja nie lubię takich tam...Nieporozumień. Mam nadzieję, że
      wszystko już zostało wyjaśnione, wytlumaczone itd.przez Gosię i
      innych uczesników kazimierzowskiego spotkania, a Ucio i Karla...Za
      jakiś czas(jak ochłoną) wrócą do Nas, na MiDa łono :-D

      I zadnego mi tu gadania o zmianie admina...Zrozumiano? Formalnie,
      jak w wojsku musi być :-P:-D

      Sciskam Was mocno,
      owad miodopędny:-D
      • draka00 Re: gdy ... 25.09.09, 08:54
        > sama osobiście >wyrwę mu nogi z dupy.
        Od początku tego zamieszania liczyłam mocno na dyplomację Gohy :)
        • termit16 Re: gdy ... 25.09.09, 12:12
          Goha, tak trzymaj porządek musi być.
          PS Ja poza nagabywaniem ludzi o kasę też nie ruszyłam palcem przy
          organizacji imprezy. Cała zasługa dla Lea i Gohy.
          • goha66 Re: gdy ... 25.09.09, 13:00
            termit16 napisała:
            > Cała zasługa dla Lea i Gohy.

            ... tak naprawdę to nie było organizatorów - kazdy z nas zrobił coś
            co potrafił i chciał - Ty szybko i bezbłednie liczysz, więc
            zbierałaś pieniążki, ja głośno się drę, więc o nie wołałam, Leo zna
            Kazimierz wiec klepnął noclegi, Gacek na spółkę z Qgelem robił za
            przewodnika, a na spółkę z Draką za muzycznego animatora imprezy, Ci
            co mieszkali w lokalizacji nr 1 sprzątali po wszystkich, a komu było
            najblizej (lub zimno) dokładał drewno do ogniska ... poza tym każdy
            dbał o siebie i w miarę możliwości o osobę obok - i tyle... fajnie
            było :)
            P.S.
            to kiedy zimówka?
            • 1_leo Re: gdy ... 25.09.09, 13:07
              goha66 napisała:

              > to kiedy zimówka?

              Eeeeee......, nooooo....... Hmmm!!!
            • qgel600 Re: gdy ... 25.09.09, 13:24
              goha66 napisała:

              "(...) tak naprawdę to nie było organizatorów - kazdy z nas zrobił coś
              > co potrafił i chciał (...) Gacek na spółkę z Qgelem robił za
              > przewodnika, a na spółkę z Draką za muzycznego animatora imprezy(...)"

              nie chciałem wracać do tego, ale lokalizacja nr 2 to też moja wina -
              gospodarz domu nawet mnie żartobliwie mianował kierownikiem grupy,
              niestety nowe osoby dojechały w nocy i poszły prosto do łóżka lub mi
              zniknęły (dr.hab) - po zgłoszeniu przez Ucka szukałem 15 minut w gąszczu
              ludzkim i wymiękłem zakładając, że się samo ułożyło skoro cisza,
              przepraszam :(
              • dreadpl Re: gdy ... 25.09.09, 17:21
                Skonczcie ten temat juz na milosc boska bo wyjde z siebie. Leo
                zorganizowales niesamowite spotkanie ludzi ktorzy sa dla siebie jak
                rodzina i nie masz za co przepraszac. Kurwa mac bo ktos nie mial
                dwojki to sie obrazil, samo zycie tylko jak juz ktos napisal takie
                kwestie mozna zalatwic na miejscu bez problemu. A jezeli nie
                pasowalo to mozna bylo 2 - 3 domy dalej wynajac sobie kwatere typu
                dwojka i sie przeniesc. Bijecie piane i sami siebie dalej nakrecacie
                w bezsensowna dyskusje ktora nic nie wnosi nowego i nie wniesie.
                Wystarczy tego gdybania.

                Leo chyle czola i oby wiecej takich inicjatyw i takich spotkan przy
                gitarze by Draka i orkiestra "orzeszkowa" (patrz film fotoblog) :).

                No offence i carpe diem i inne takie bzdury :)
    • avocado67 Re: gdy ... 28.09.09, 09:25
      Jak ja Was kurde wszystkich nie lubię ;)

      A poza tym już - po tygodniu - za Wami tęsknię :(
      • goha66 Re: gdy ... 28.09.09, 10:31
        avocado67 napisała:

        > Jak ja Was kurde wszystkich nie lubię ;)
        >
        > A poza tym już - po tygodniu - za Wami tęsknię :(

        ... a ja wszystkich lubie, tyle, że niektórych naprawdę ;)
        ... mam potężny niedosyt, bo z paroma z Was (jako, że lataliście po
        Kazimierzu jak te mrówki po rozwalonym mrowisku) udało mi się
        wymienić jedynie powitalny uścisk ... ale nadrobimy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka