Dodaj do ulubionych

KALAFIOR...

IP: *.waw.zigzag.pl 26.07.01, 09:31
Witam Cię w nowym "domku"!
Tamten chyba nie wytrzymał napięcia i zamki się w drzwiach zatrzasnęły bo nie
można sie dostać.
Czy po głębokiej analizie naszej rozmowy zauważyłes ,że nie poruszyliśmy
podstawowego tematu - pogoda?
Ale wiem skąd to wynikło - nie chcesz się przyznać ale miałeś przed sobą
karteczki z temetami rozmowy.
PAPUGA -
Obserwuj wątek
    • Gość: 121 Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 26.07.01, 09:35
      z kim ty salata rozmawasz?
      pozdr.
      • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 26.07.01, 11:12
        No, wreszcie!!! Witam na nowym warzywie!!! Starą Kapustę uznajmy za zwiędłą...
        A dla informacji, nasz pierwszy kalafiorowy podglądaczu - Sałata rozmawia ze
        mną czyli patisonem. Nasze losy można śledzić na Kapuście, ale tam to już się
        chyba nie dostaniesz (za mocno ją spryskali pestycydami hi, hi...)
        • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 26.07.01, 11:25
          Do roboty Patisonie bo na kwiaty dla mnie nie zarobisz!
          A swoja droga dosyć dlugi będzie ten list skoro go już tydzien piszesz!

          Kwiatuszek...
          • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 26.07.01, 14:42
            Patrzcie cholerę, jaka dowcipna!!! Przecież Ci mówiłem, że dzisiaj napiszę!!!
            • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 26.07.01, 14:50
              obiecanki cacanki!
              • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 27.07.01, 07:53
                Słuchaj Słonko!!! Nie podważaj mojej prawdomówności, bo ja zacznę podważać
                Twoją pracowitość, hi, hi... A wtedy wiesz... PO PTOKACH!!!
                • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 27.07.01, 10:48
                  Witaj Misiu!
                  Wychodzę z siebie jak sa takie dni jak dziś kiedy to forum działa z prędkością
                  <światła>.
                  Już 2 razy wysyłam Ci wiadomość ale niestety na próbach się kończy.

                  Co to za odgrażanie się ?
                  Jak masz za malo pracy ,że jeszcze Ci zostaja siły by drażnić koleżankę z
                  Kalafiora to daj znać zdzwonię do szefowej z którą przeszlam już na -TY I
                  SZEPNE JEJ SŁÓWKO.
                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 30.07.01, 07:46
                    Witaj w najbardziej obrzydliwy dzień tygodnia!!! Właśnie opracowuję plan
                    samobójstwa... Poradź mi coś hi, hi...
                    • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 30.07.01, 09:24
                      Cześć !
                      Hm... może się utop w łyżce wody , zajedz na śmierć, albo podskocz do kogoś
                      większego / z tym moga być problemy/
                      i silniejszego od siebie.
                      ALBO POPROSTU POWIEDZ ŻE ZAPOMNIALEŚ WYSŁAĆ MI ZNÓW LISTU !!!!
                      EGZEKUCJA MUROWANA!!!!!!!!!!!!!
                      Ja już nie mogę się doczekać końca dnia - jadę się popluskac wieczorem w
                      wodzie!
                      Jedziesz ze mną ????
                      /hi hi hi/
                      • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 30.07.01, 10:15
                        Ja też chcę do wody!!! Cześć Cholero!!! Co to za aluzje do wysyłania listu, co?
                        I liczyłem, że będziesz mnie powstrzymywała od samobójstwa!!! No, cóż... Znowu
                        się przeliczyłem...
                        • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 30.07.01, 10:34
                          To ty jeszcze wsrod zywych?
                          ?????????????????????????????
                          Skoro chcesz też jechać to w czym tkwi problem? /hi hi/

                          Zdecydowanie wolę jak mówisz do mnie Kwiatuszku - Słoneczko!!!!!!!!!!!!!!!

                          p.s aa i jeszcze robimy grilllaaa...........

                          jak samopoczucie Misiaczku??????????
                          • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 30.07.01, 13:43
                            No, widzę, że humorek dzisiaj dopisuje!!! Grilla też bym sobie schrupał... Tzn.
                            coś, co było pieczone na grillu, żeby nie było dziwnych interpretacji hi, hi...
                            I pracuj tam, Robaczku!!! Albo chociaż lepiej udawaj, hi, hi...
                            • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 30.07.01, 13:47
                              Niestety ale muszę Cię zmartwic nic nie robię i nie zamierzam udawac.
                              To kiedy wybieramy się na tego grillaa? /hi hi hi/

                              A dlaczego nie mam mieć humorku?
                              Słoneczko świeci niedługo dzień wypłaty .... Tomcio znów dał mi cukiereczki.
                              ŻYCIE JEST PIĘKNE!
                              • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 31.07.01, 07:30
                                Cieszę się Twoim szczęściem, Robaczku...
                                A ja mam straszliwego "doła". Wczoraj wieczorem zrobiłem "analizę ekonomiczną"
                                i z bólem (wierz mi, że wielkim) podjąłem decyzję o sprzedaży samochodu. Tak,
                                że humoru nie mam wcale i długo nie będę miał... Oczekuję pocieszenia
                                (prawdziwego...).
                                • Gość: saŁATA Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 31.07.01, 09:28
                                  Dzień dobry JESZCZE zmotoryzowany Misiu!

                                  Jak by Cię tu pocieszyć?
                                  Może wymienie kilka powodów dzięki którym stwierdzisz że Twoja decyzja jest
                                  sluszna:
                                  1*** gdy zalożymy rodzinkę i z czasem pojawią się małe patisonki i sałaty to
                                  będziesz musiał rozejżeć się za autokarem -a nie takim Detalicznym środkiem
                                  transportu
                                  2*** gdy się spotkamy będziemy na jednakowej pozycji - nie będziesz miał
                                  możliwości ucieczki - ten gryps typu -"zaczekaj zostawiłem telefon w
                                  samochodzie - i wtedy dyla" już nie wypali
                                  3***jeśli pod choinkę będziesz chciał mi coś kupić np. ze złota to nie będziesz
                                  musiał się ograniczać co do wagi i wielkości
                                  4*** a teraz inna grupa argumentów
                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 31.07.01, 10:22
                                    Widzę, Słonko, że kurs pozytywnego myślenia masz w jednym paluszku!!! I tak
                                    jesteś niezła - mój dołek trochę się zmniejszył (ale tylko tyci, tyci...), a u
                                    takiej ostoi pesymizmu nie jest to łatwe... Dzięki!!!
                                    P.S.
                                    Punkt 1 oraz 3 Twojej wypowiedzi odebrałem jako żart specjalny (czy słusznie?).
                                    • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 31.07.01, 10:25
                                      punkt 1 tak
                                      ale punkt 3 nie
                                      • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 31.07.01, 12:22
                                        Ty sępie!!! Od razu wiedziałem, że lecisz na moje pieniądze hi, hi, hi... A ja
                                        marzyłem o gromadce słodkich maluszków (co najmniej 7-ce), których i tak nie
                                        byłbym w stanie godnie wychować chlip, chlip...
                                        P.S.
                                        "Chlip, chlip" ma oznaczać smutek. Albo zepsuty but na deszczu hi, hi...
                                        • Gość: salata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 31.07.01, 12:28
                                          To ja się nastawiam na macierzyństwo Ty sobie w poprzedniej wiadomości "
                                          odebrałeś jako żart"
                                          A teraz znów zaczynasz?
                                          Nic z tego!

                                          Ale wpadłam na pomysl nie do odrzucenia - jak sprzeedasz samochód to będzeisz
                                          mógł kupic plantacje na której rosnę!
                                          A resztę przepijesz z ogórkami co sąsiadują przez miedzę!
                                          • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 31.07.01, 14:10
                                            A figę!!! Za tę kupę szmalu puszczę się z jakąś młodą kalarepką!!!
                                            • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 31.07.01, 14:22
                                              W takim razie nie będę czekać , aż sprzedaż samochód:

                                              ZRYWAM Z TOBĄ!
                                              i nie błagaj o przebaczenie to już koniec!
                                              • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 31.07.01, 14:52
                                                No ty cholero!!! Takie wiadomości na koniec dnia!!! Sama tego chciałaś!!! Teraz
                                                popełnię samobójstwo i będę Cię straszył po nocach!!!
                                                To do jutra...
                                                • Gość: salata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 31.07.01, 15:23
                                                  Nie ma dla nas żadnego jutra!

                                                  Najbardziej do zaistniałej sytuacji pasuje to co ja powiem - Żegnaj!
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 01.08.01, 09:49
                                                    No dobra... A teraz poważnie... Czy coś się stało naprawdę, czy robisz sobie
                                                    niewybredne jaja? Humorek trochę mi popsułaś z rana... Czekam na odpowiedź...
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 01.08.01, 09:57
                                                    skoro nie wisz co się stało przeczytaj sobie swoją wiadomość z wczorajszego
                                                    dnia z godziny 14.10
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 01.08.01, 15:02
                                                    Straciłaś poczucie humoru (sądziłem, że masz duże...) czy miałaś (masz...) zły
                                                    dzień?
                                                    Do jutra...
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 01.08.01, 17:57
                                                    to nie sądz
                                                    konic to koniec nie rozumiesz po polsku?

                                                    i na litość mnie nie bierz bo to i tak Ci nic nie pomoze!

                                                    a jak masz zamiar sie wieszać to poczekaj przyśle Ci line - wiesz postaram się
                                                    o taką by mieć pewność że się nie zerwie - wiesz czasem warto poczekać bo
                                                    wtedy efekt bardziej cieszy!
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 01.08.01, 18:08
                                                    i mam nadzieje że na przyszłość nie będziesz sobie z innych dziewczyn takich
                                                    jaj robił bo w koncu możesz się doigrać
                                                    zastanów się mamisynku o co Ci w tym życiu chodzi?
                                                    a dopiero wtedy do dzieła
                                                    lubisz działać na kilka frontów - ok tylko nie ze mną lalusiu!!!

                                                    miłego bujania w oblokach i marzenia o udanym związku!
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 02.08.01, 08:03
                                                    Po rozmowie telefonicznej wiem,że to były żarty. Ale już nigdy nie żartuj w ten
                                                    sposób...
                                                    I pozdrów Tomcia (tylko bez zbędnych poufałości)...
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 02.08.01, 12:11
                                                    Zarty to były przez telefon to co tutaj piszę to szczera prawda!

                                                    Dosyć mam już Twoich dąsów i humorów!
                                                    To ja potrzebuję ramienia na którym mogłabym się wyplakać - a z tego co widzę
                                                    to Ty ciągle wypłakujesz sie na moim!

                                                    Jak wydoroślejesz to zadzwoń.
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 02.08.01, 13:06
                                                    To Ty czekaj, aż ja wydorośleję, a ja poczekam, aż Ty spoważniejesz (chociaż na
                                                    chwilę...).
                                                    P.S.
                                                    Nie wiem, ale odnoszę wrażenie, że zaczęłaś pisać "pod kogoś"...
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 02.08.01, 14:39
                                                    Chyba pod Ciebie - chcialam się z Tobą TROSZECZKĘ podroczyć ,ale skoro nie
                                                    masz ochoty to nie!

                                                    No więc specjalnie dla Ciebie:
                                                    jak sie masz słocitki mięciutki pluszowy Misiaczku?
                                                    pracowita Mróweczko?
                                                    niezwyciężony He-man ie?

                                                    Twój Kwiatuszek - /zniecierpliwiony w oczekiwaniu na list/
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 03.08.01, 07:43
                                                    Jeśli chodzi o wczorajszą wiadomość w poczcie głosowej, to się nie obraziłem.
                                                    Wiesz przecież, że po prostu wycofuję się po cichutku, gdy sytuacja robi się
                                                    drażliwa. A od Ciebie chciałem po prostu usłyszeć (zobaczyć...) jakieś miłe
                                                    słowo. Nie chodzi o to, żebyś mi kadziła, bo się tym brzydzę. Ale nie chodzi
                                                    też chyba o to, żeby dosyć często słyszeć: "to już koniec" lub "zrywam
                                                    znajomość". Tym bardziej, że nie widzę powodu do zrywania naszej znajomości
                                                    (jutro mijają 3 miesiące...). A może Ty widzisz jakiś powód? Jeśli tak, to
                                                    napisz o tym. Mogę po prostu pewnych rzeczy nie zauważać. I coś jeszcze -
                                                    sądziłem, że możemy rozmawiać (pisać...) o wszystkim. Ale gdy czytam: "nie
                                                    wypłakuj się na moim ramieniu" czy coś w tym stylu, to jest mi dziwnie. Głównie
                                                    z tego względu, że nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek przy Tobie płakał.
                                                    Chyba, że płacz to dla Ciebie dzielenie się z innymi swoimi odczuciami i
                                                    przemyśleniami. Co do listu - naskrobię dzisiaj parę "nadprogramowych słów" i
                                                    wyślę jutro, tym razem z Poczty Głównej.
                                                    Na koniec życzę Ci miłego dnia (w końcu jest piątek!). Niech będzie on dla nas
                                                    dniem szkolenia, jak żartami (które mają umilać życie) nie ZEPSUĆ komuś dobrego
                                                    nastroju. I coś jeszcze - nie dzwoń do mnie proszę dzisiaj w godzinach pracy.
                                                    Mam spory młyn i nie będziemy mogli swobodnie porozmawiać.
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 03.08.01, 09:33
                                                    Witaj !
                                                    Hm.. od czego by tu zacząć?
                                                    Może tak - chcialam sobie pożartowac ale jak widać te slowa to drażliwy dla
                                                    Ciebie temet - zrozumialam i zapamiętam na przyszłość.Bez żadnej urazy.
                                                    Ja chyba warjuje bo tak długo nie dostaję listu od Ciebie, a pozatym jeszcze
                                                    to, że spotkamy się za kilka tygodni - szczerze mówiąc szlak mnie trafia , gdy
                                                    tylko spogladam na kalendarz ( a patrzę na niego kilkatysięcy razy dziennie-
                                                    więc sobie wyobraż jak się czuję!)
                                                    Dlaczego cokolwiek napisze bierzesz od razu serio?
                                                    O tym płaczu na moim ramieniu to były czyste zgrywy, a Tyzaraz odnosisz to do
                                                    tego co mi powiedziałeś! Oczywiscie ,że możemy rozmawiać o wszystkim - dlaczego
                                                    uważasz że jest inaczej?
                                                    A tak wogóle to wszystko przez Ciebie bo tak daleko mieszkasz - a ja cierpię bo
                                                    nie moge Cię zobaczyć,porozmawiać,zobaczyć jak wyglądasz jak się uśmiechasz,
                                                    ceglisz!,jaki jesteś waleczny jak nas napadną.
                                                    Nie mogę zobaczyć Twoich ran po walce z pierwszoklasistami.

                                                    Ja poprostu hm.... jak to ujać ?
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 03.08.01, 12:17
                                                    Rozumiem Twoje intencje, jednak zdajesz sobie sprawę z niedoskonałości tej
                                                    formy kontaktu. Mam nadzieję, że spotkanie rozwieje przynajmniej większość
                                                    wątpliwości. Musimy także przywiązywać większą wagę do słów pisanych,
                                                    szczególnie na "Forum". Pozdrawiam...
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 03.08.01, 12:29
                                                    KUPIŁAM KILOMETR ŁAŃCUCHA I PRZYWIĄZUJĘ SIĘ DO SŁÓW PISANYCH NA FORUM!

                                                    jak chcesz to mogę Ci troszeczkę pożyczyć
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 03.08.01, 12:40
                                                    yh..... yhhh
                                                    ale ciasno !
                                                    czy chociaż na week- and moge się rozwiązać ?
                                                    /hi hi hi/
                                                    p.s. 2 jak mam pracować w takiej sytuacji?
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 03.08.01, 14:18
                                                    Jesteś dorosłą kobietą - myślę, że przyjdzie Ci jakieś rozwiązanie do głowy.
                                                    Miłego weekendu (możesz się na ten czas odwiązać).
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 03.08.01, 14:33
                                                    dziękuję

                                                    wzajemnie
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: 217.11.134.* 06.08.01, 10:18
                                                    Cześć!
                                                    hm....
                                                    Mam nadzieje ,że Ty dziś masz lepszy dzień niż ja.
                                                    Czuję się jakby przejechał mnie walec, albo jakiś TIR zrobił na mnie <zrywa>
                                                    / i to nie ma nic wspólnego z alkoholem /
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 06.08.01, 10:35
                                                    Witam. Twoje nadzieje są płonne. U mnie to samo. Zresztą od piątku... Aha, i
                                                    nie rzuciłem telefonem - po prostu się rozładował. Nie dzwoniłem wieczorem, bo
                                                    wiedziałem, że jesteś na działce. List nadprogramowy wyślę pewnie dopiero
                                                    jutro. Przepraszam za te opóźnienia, ale zwaliło mi się tyle rzeczy na głowę,
                                                    że po prostu się nie wyrabiam. Jak wracam do domu to padam na twarz...
                                                  • Gość: SAŁATA Re: KALAFIOR... IP: 217.11.134.* 06.08.01, 10:43
                                                    Ja padam na łóżko / hi hi hi /
                                                    Ten tydzien chyba cały taki drętwy będzie - przed chwila dzwoniła do mnie
                                                    koleżanka , że ją z roboty wywalili, ja rano biegałam po urzędach i jeszcze
                                                    szef jakieś wonty ma, zaspałam , robotą mnie przysypali , - jednym słowem jak
                                                    Ty to mówisz -dolina!!!

                                                    więc pozostaje nam jedynie ponarzekać!!!


                                                    OJ JO JOOOOJ JAK JESTEM NIESZCZĘŚLIWA!!!
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: 217.11.134.* 06.08.01, 17:30
                                                    Soryyy ,że drugi raz nie zadzwonilam ,ale chyba mnie podsłuchuje bo przez caly
                                                    dzien do mnie do pokoju nie przychodził, a jak tylko do Ciebie zadzwoniłam to
                                                    już wyrósł mi przed biurkiem niewiadomo skąd.
                                                    A może ja mam jakieś kamery zamontowane i nic o tym nie wiem?
                                                    Zaraz przeszukam wszystko!

                                                    Jak tam Twoja dolina - bo moja przynajmniej dzisiaj coraz głębsza i głębsza -
                                                    jak to jest że jeśli coś się NIECHCĄCY zwali na glowę to wszystkie inne
                                                    problemy zaraz gnają na łeb naszyje byle Cie jeszcze bardziej dobić?
                                                    Ale mam nadzieję że juto będie lepiej!!
                                                    To do jutra Misiaczku!
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 07.08.01, 12:16
                                                    cześć Mróweczko!


                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 07.08.01, 12:19
                                                    Oj, widzę, że dolina się nie "spłyciła". Nic nie piszesz... Co do wczoraj - to
                                                    i tak pewnie byś się nie dodzwoniła. W tej cholernej piwnicy zszedłem na taką
                                                    głębokość, że nie miałem żadnego sygnału w komórce. Nie mówiąc o tym, że jak z
                                                    niej wyszedłem, to ludzie w popłochu zmykali z ulicy myśląc, że to sam Lucyfer
                                                    nawiedził ziemię... A za dwie godziny mam spotkanie, po którym albo wreszcie
                                                    popełnię samobójstwo, albo najzwyczajniej na świecie mnie zwolnią. Powodzenia w
                                                    wychodzeniu z dołka...
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 07.08.01, 12:44
                                                    Jak to kiedyś zgrabnie napisałeś - odnośnie decyzji dotyczących Nas mam swoje
                                                    50 % - no ja uważam ,że conajmniej51%
                                                    Więc skoro mam większe udziały to ja decyduję - i na samobójstwo się nie
                                                    zgadzam!!!
                                                    Co do zwolnienia - to jak sam wspominałes to i prędzej czy póżniej Cię czeka -
                                                    a choć wiem ze to nieprzyjemna rzecz być bezrobotnym i szukać pracy , ale nie
                                                    ma co tego odkładać!
                                                    Wiem wiem latwo mówić jak się pracuje , ale ja też takich tekstów słuchałam i
                                                    się z nich naśmiewałam , aż w końcu do mnie dotarło - odkładanej roboty
                                                    przybywa.
                                                    Mówiłes ,że u Ciebie z ang. nienajgożej - u nas od września będą przyjęcia -
                                                    więc w ostateczności się przeprowadzisz...
                                                    ... ale JESTEM PEWNA ŻE I W TWOIM MIESCIE ZNAJDZIE SIĘ ODPOWIEDNIE STANOWISKO
                                                    ZA ODPOWIEDNIE PIENIĄDZE DLA TAKIEJ MRÓWECZKI JAK TY!!!

                                                    a to spotkanie to o 15 ?
                                                    będe trzymac kciuki - choć nie bardzo wiem za co ...
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 08.08.01, 08:22
                                                    Dzięki za pocieszenie!!! Nie pomogło, ale liczą się dobre chęci. Jak widzisz
                                                    jeszcze żyję i pracuję(ale wszystko przede mną). Tak więc doliny ciąg dalszy...
                                                    Pozdrawiam...
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 08.08.01, 09:28
                                                    Ten nasz wątek to raczej salon pogrzebowy powinien się nazywać!

                                                    U mnie nastąpiło po wczorajszej potyczce z rodzicami znaczne poglębienie doliny
                                                    więc humorem nie będę tryskać!

                                                    Co to znaczy ,że wszystko przed Tobą ?
                                                    Jak tam rozmowa i jej efekty?

                                                    pozdrowienia dla zdolinowanego Misiaczka przesyła z pogłębiającej
                                                    się wiecznie i stale i ciągle i nieustaniie , nieprzerwanie doliny Sałata
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 08.08.01, 09:56
                                                    W sumie dlaczego my narzekamy? Dobra dolina nie jest zła, hi, hi... A spotkanie
                                                    było (brzydko mówiąc) wystrzelone z dupy - 3 godziny zmarnowanego czasu,
                                                    żadnych wniosków i następne problemy do rozwiązania... A dzisiaj mam zebranie z
                                                    podwładnymi (no wiesz, cieciami), na którym pewnie mnie ukamienują (mam
                                                    nadzieję...). Pozdrawiam z wyjątkowo czarnych czeluści mojej sponiewieranej
                                                    duszy...
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 08.08.01, 10:52
                                                    Tak się zastanawiam że w sumie takie narzekanie też się czasem przydaje -
                                                    czlowiek stwierdza że inni wszystko lepiej robią , lepiej zarabiają , wszystko
                                                    im sie układa , i wogóle maja extra - a my wszystko potłuc o kant du...

                                                    No nie ja chyba jestem na najlepszej drodze do alkocholizmu - musze o tym
                                                    poważnie pomyślęć jak wrócę do domu!

                                                    Po kilku głębszych świat jest taki różowy!
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 09.08.01, 09:39
                                                    No wiesz co... jak możesz spać kiedy inni już dawno cieżko pracują?
                                                  • Gość: sałata Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 09.08.01, 09:42
                                                    No wiesz co... jak możesz spać kiedy inni już dawno cieżko pracują?
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 10.08.01, 07:07
                                                    Nie śpię - mój komputer śpi... Od wczoraj jestem "tatusiem" 5-tygodniowego psa
                                                    (właściwie suki...). Mam za sobą nie przespaną noc, więc i humorek taki sobie...
                                                    Będę musiał urwać się z pracy, bo mi maleństwo całą chatę zapaskudzi... Miłego
                                                    dnia - jest piątek (tak tylko przypominam...).
                                                  • Gość: sałąta Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 10.08.01, 09:33
                                                    No wiesz co i dopiero teraz mi mówisz ,że jakaś tam była z Tobą w ciaży?

                                                    Pięknie - i jeszcze może się dowiem,ze to nie Twoje pierwsze!
                                                    W takim razie przed Toba - nuka : robienia siusiu w wyznaczonym miejscu,
                                                    podawania łapy , siadania, merdania ogonem na komede /bo chyba nie myslisz,ze
                                                    bedzie się sama z siebie cieszyła jak Cię zobaczy /hi hi hi//
                                                    A chrzciny juz były?
                                                    Jak się Królewna wabi?

                                                    Jak wrócisz daj jej buzi odemnie!
                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 10.08.01, 12:05
                                                    A właśnie, że się cieszy jak mnie widzi!!! Wabi się Azja - bo znaleźliśmy ją z
                                                    kumplem na targowisku, na którym handlują Azjaci, hi, hi, hi... Pocałuję ją na
                                                    pewno od Ciebie, bo to najprzyjemniejsza rzecz jaką robiłem przez ostatnie 24h.
                                                    Spieprzam do chałupy, więc życzę miłego weekendu... Jak się wyrobię, to
                                                    postaram się zadzwonić w sobotę. Hej, Mała...
                                                  • Gość: sAŁATA Re: KALAFIOR... IP: *.waw.zigzag.pl 10.08.01, 12:21

                                                    Takie jedno pytanko : na kogo masz zamiar się wyrobić?

                                                    Mi to slowo kojarzy się z wyrabianiem ciasta- a jak się je wyrobi to musi
                                                    troszeczkę wyrosnać - co w Twoim przypadku jest raczej już nie wskazane.

                                                    Miłego pracowania i przytulania i calowania Azjiiiiiiii -

                                                    p.s. Już jestem zazdrosna - ,a jeszcze mi powiedz ,ze z nią śpisz!@

                                                  • Gość: patison Re: KALAFIOR... IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 13.08.01, 10:06
                                                    Witam w pieprzony poniedziałek!!! Dostałem Twój nadprogramowy list... Proponuję
                                                    od dzisiaj "mejlować". Pisz na adres: tirna@poczta.gazeta.pl
                                                    Czekam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka