june.miller
27.01.04, 23:05
Drugi kot zajął mu ulubione miejsce do wieczornego drzemania, czyli monitor.
Wie, że przez tę ciamajdę nie zostanie zgoniony, więc mości się i jeszcze
bezczelnie ziewa ;-) A ta sierota siedzi tylko obok monitora, głowa jej się
ze zmęczenia kiwa, i widać, że kompletnie nie wie, co ma ze sobą zrobić. Nie
muszę oczywiście mówić, że jak łajza zasypia na tym monitorze w końcu, to co
jakiś czas spada mi na klawiaturę, kiedyś jedna z nas w końcu dostanie od
tego zawału...