emanuel.delawarski
29.01.04, 10:36
Smutek jest chyba najczęstszym uczuciem towarzyszącym nam podczas
pielgrzymowania zwanego czasem życiem. Smutek kończy wszystko; szczególnie
uczucie. Smucimy sie, kiedy ktoś bliski odchodzi, czy to od nas, czy do
innego, ponoć lepszego świata. Zastanówmy sie kto jest przyczyna smutku.
Przecierż najcześciej są nimi ci, których kochaliśmy, kochamy, przez których
byliśmy kochani. Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy z tego jak wielki
ból zadają odrzucajac uczucie, którym są obdarowywani. To lekceważenie,
odtrącenie jest niejednokrotnie powodem potoków łez przelewanych w czasie
bezsennych nocy. Czy istnieje na to lekarstwo? Czy już zawsze, do końca
życia będziemy już musieli cierpieć? Może jednak coś sie wydarzy? emanuel
delawarski