kasienka80
03.02.04, 16:54
Wiem, ze watkow o exach bylo juz kilka ale ja musze poruszyc jeszcze raz :-)
Moj byly zrobil mi wielka przykrosc przed Sylwestrem i ja do dzis nie moge
tego jakos zrozumiec tzn rozumiem ale jest mi przykro.
Przed Sylwestrem wyslalam smsa z zyczeniami (podstawowymi, zadnych nawiazan
do naszej wspolnej przeszlosci, doslownie "szczesliwego Nowego Roku" dla
niego i jego nowej dziewczyny, to byly dobre zamiary, zeby mu sie milo
zrobilo itd a on odpisal mi: nie kontaktuj sie ze mna, nasza ZNAJOMOSC jest
przeszloscia.
Wiecie jak sie poczulam? strasznie glupio!! ze nie tylko zwiazek ale i
znajomosc cala to juz przeszlosc.
Uszanowalam jego wole, nie wysylam smsow (i tak wtedy bardzo rzadkich)ale
wiecie co? Zmienilam podejscie: kiedys go szanowalam, nie chcialam sluchac
nawet po rozstaniu zlych opinii o tym czlowieku. Teraz? Mam to gleboko
gdzies. Rodzina i znajomi mieli racje, ze on nie byl wart calej tej mojej
milosci wtedy i tego szacunku teraz...
Przykre, ze z ludzi wychodza czasami takie zle cechy.
Ale i tak ja nadal w glebi serca wierze, ze to nie on, tylko jego NOWA mu
kazala to napisac. Tak mi latwiej :-) Wiem, glupia jestem :-)