Dodaj do ulubionych

EX, jeszcze raz :-)

03.02.04, 16:54
Wiem, ze watkow o exach bylo juz kilka ale ja musze poruszyc jeszcze raz :-)
Moj byly zrobil mi wielka przykrosc przed Sylwestrem i ja do dzis nie moge
tego jakos zrozumiec tzn rozumiem ale jest mi przykro.

Przed Sylwestrem wyslalam smsa z zyczeniami (podstawowymi, zadnych nawiazan
do naszej wspolnej przeszlosci, doslownie "szczesliwego Nowego Roku" dla
niego i jego nowej dziewczyny, to byly dobre zamiary, zeby mu sie milo
zrobilo itd a on odpisal mi: nie kontaktuj sie ze mna, nasza ZNAJOMOSC jest
przeszloscia.
Wiecie jak sie poczulam? strasznie glupio!! ze nie tylko zwiazek ale i
znajomosc cala to juz przeszlosc.
Uszanowalam jego wole, nie wysylam smsow (i tak wtedy bardzo rzadkich)ale
wiecie co? Zmienilam podejscie: kiedys go szanowalam, nie chcialam sluchac
nawet po rozstaniu zlych opinii o tym czlowieku. Teraz? Mam to gleboko
gdzies. Rodzina i znajomi mieli racje, ze on nie byl wart calej tej mojej
milosci wtedy i tego szacunku teraz...
Przykre, ze z ludzi wychodza czasami takie zle cechy.

Ale i tak ja nadal w glebi serca wierze, ze to nie on, tylko jego NOWA mu
kazala to napisac. Tak mi latwiej :-) Wiem, glupia jestem :-)
Obserwuj wątek
    • chiara76 ex wyrzucamy z pamięci raz na zawsze, tak?? 03.02.04, 17:01
      A co do smsa, to ja akurat wcale bym nie wątpiła w to, że to jego nowa
      dziewczyna kazała mu napisać...
      Ech, jak to jest, że ludzie się jakoś nigdy nie umieją ładnie zachować po
      rozstaniach. Może dlatego ja nie usiłowałam nawet utrzymywać kontaktu z ex, z
      tym, że u nas to nawet nie miało sensu, bo ja byłam na niego zbyt zła. Zresztą
      obie strony nie chciały.
      • kasienka80 Niby tak 03.02.04, 17:35
        No wyrzucamy, ale ja jestem wrazliwa na takie wszelkie niedopowiedzenia...zle
        mi jest z tym, ze on tak postapil i ja nie dokonca wiem dlaczego.

        Ale olac, choc jak Adas Mickiewicz mowil:

        Precz z moich oczy - poslucham od razu
        Precz z mego serca - i serce poslucha
        Precz z mej pamieci....nie tego rozkazu moja i twoja pamiec nie poslucha

        Uwielbiam ten
    • june.miller Re: EX, jeszcze raz :-) 03.02.04, 17:23
      Wiesz, a może on napisał to, bo wciąż gdzieś tam w głębi serca Wasze rozstanie
      go boli? Ja np. z moim exem po bardzo bolesnym dla nas obojga rozstaniu
      ustaliłam, że nie będziemy się wcale kontaktować, żeby ran nie rozdrapywać, i
      nawet w urodziny nie składamy sobie zyczeń. Bo tak jest po prostu lepiej. I
      mniej boli.
      • _waterfall_ Re: EX, jeszcze raz :-) 03.02.04, 17:30
        ja sie chyba zastrzele bo te Exy-y nam tak w glowach maca:(jak nie mialam z nim
        kontaktu to nie mialam klopotu a teraz...jest fatalnie!
      • kasienka80 Re: EX, jeszcze raz :-) 03.02.04, 17:40
        Nie sadze, zeby to byl jeszcze bol po rozstaniu, bo bylo to ok 2 lata temu!!
        takie cos moglo byc prawda jeszcze w zeszlym roku, ale teraz on ma dziewczyne i
        podobno jest bardzo zakochany.
        Ja mysle, ze to jest tak- Sebek zrobil tak samo, dlatego pisalam ze rozumiem-
        ta jego Nowa jest zazdrosna o przeszlosc a poza tym ma kompleks malego miasta
        (moze juz nie) i dlatego mnie nienawidzi, znamy sie, bo studiowalismy wszyscy 3-
        je razem :-) i EX dla swietego spokoju swojej ukochanej ucial ze mna wszelkie
        kontakty.
        Tylko, ze jego nie bylo stac na wyjasnienie mi, nawet sklamanie, ale sensowne:
        dlaczego.
        sebek swojej bylej wyjasnil...
        • june.miller Re: EX, jeszcze raz :-) 03.02.04, 17:52
          No cóż, w kwestii tak delikatnej jak uczucia niestety nie każdy potrafi się
          zachować elegancko...
    • aariel Re: EX, jeszcze raz :-) 03.02.04, 17:51
      Mogl po prostu nie odpisywac...
      Ja tez mam zwyczaj wysylania zyczen (nie tylkoz okazji swiat, ale tez na
      urodziny czy imieniny) do moich "bylych", oczywiscie nie do wszystkich, do
      dwoch osob konkretnie. A z jednym czasami pisuje maile. I nie kasuje ich, bo
      nic tam takiego do czego moznaby bylo sie przyczepic.
      Moze po prostu ten Twoj ex jeszcze nie pogodzil sie z utrata Ciebie?
      • kasienka80 Raczej nie 03.02.04, 18:03
        Nie, ja w to nie wierze! to juz za dlugo po rozstaniu, zeby on sie z tym nie
        pogodzil. To musi byc cos innegi, chorego w jego glowie!!
        • kasia721 Re: Raczej nie 03.02.04, 19:10
          A nie możesz sobie po prostu już dać spokój! Na zasadzie było minęło, po co do
          tego wracać. Zamknąć drzwi i koniec. Jeśli ma coś "chorego w głowie" to chyba
          już nie Twój problem. Może on sobie po prostu nie życzy kontaktów z byłą i
          tyle.
          • ponczo79 Re: Raczej nie 03.02.04, 19:37
            Zgadzam sie z wypowiedzia poprzedniczki. Twoja intencja bylo zlozenie zyczen
            noworocznych i to bylo mile z Twojej strony. A to ze on tak zrobil a nie
            inaczej to jego problem. Moja skromna rada to odpusc sobie ta znajomosc. TY
            jestes w porzadku a jego nie zmienisz. Niech sobie bedzie szczeslíwy ze swoja
            dziewczyna a ty masz swoje zycie and don`t look back!Pozdrawiam.
    • k.mmilka Re: EX, jeszcze raz :-) 03.02.04, 20:35
      Wyjaśnień takiego zachowania może być wiele, na szybko przychodzą mi do głowy
      trzy:

      1. Nowa dziewczyna mu kazała
      2. Ciągle przeżywa, tęskni, chciałby zapomnieć, a Twoje sms-y mu to utrudniają
      3. "Odgrywa się" za to, że go zostawiłaś - teraz to on ma okazję odmówić
      utrzymywania kontaktów i myśli, że w ten sposób jest górą.

      Tak czy inaczej, jeżeli wg niego "znajomość jest skończona", to nie widzę
      powodu, żebyś miała zabiegać o jej utrzymanie. Nie myśl o nim więcej.
      • wakarpl Re: EX, jeszcze raz :-) 03.02.04, 20:42
        Kasienko Kochana!
        Skoncentruj sie prosze na Sebku i olej to za przeproszenem, Nie jest wazne, czy
        Ona mu kazala, czy sam chcial, co za roznica. Masz Sebka i to jest wazne, nie
        staraj sie ciagnac zbyt wielu srok za jeden ogon.
      • kurczak1976 Dla mnie to jest punkt nr 3 w/g k.mmilki :o) 03.02.04, 21:25
        I nie ma sie co przejmowac. Zostawic dziada w cholere i juz :o)))
        Jak taki madry to nich sie ugryzie. Najwazniejsze ze ty nie masz sobie nic do
        zarzucenia a on z czasem na pewno poczuje sie glupio bo takie zachowanie to
        dziecinada.

        O exach najlepiej zapomniec!! Chociaz latwo powiedziec...a ja juz sie jeze na
        wspomnienie mojego haha
    • ann.k Re: EX, jeszcze raz :-) 03.02.04, 22:14
      Facetom czasami coś ciężkiego pada na umysł. Ja kiedyś spotykałam się z takim
      jednym (pisałam tu o nim niedawno, że co jakiś czas przysyła mi jeszcze
      niezobowiązujące SMSy, próbuje zagadać na GG). Najpierw jak się rozstaliśmy (w
      kwietniu) on do końca sierpnia codziennie do mnie wydzwaniał, posyłał SMSy, że
      niby walczy tak o naszą przyjaźń. Potem ja mu powiedziałam wprost, że nie życze
      sobie jego telefonów ani SMSów. Musiałam tak, bo delikatnej aluzji nie był w
      stanie pojąć. Wysłał mi wtedy SMSa, że mogłam być delikatniejsza. A potem już
      rzadziej, ale "mylił się" i posyłał mi SMSy, czasami dzwonił. Ostatni raz w
      listopadzie. Pod koniec grudnia przypomniałam sobie, że ma pewną moją rzecz
      dość pilnie mi wtedy potrzebną. Poprosiłam mejlem o zwrot. Zgodził się. Umówił
      mnie na spotkanie ze swoim bratem, bo sam ponoć nie miał ani chwili czasu. To
      byłam w stanie zrozumieć. Zresztą nie chciałam go oglądać i taki obrót sprawy
      był mi bardzo na rękę. Ale brat wygadał się. Mój ex miał czas na spotkanie ze
      mną, bo był u swojej nowej panny w mieszkaniu oddalonym o pięć minut spacerkiem
      od miejsca, w którym nas umówił. W tej samej chwili straciłam do gościa cały
      szacunek.
      • beauty_baby Re: EX, jeszcze raz :-) 04.02.04, 07:43
        o rany, dobrze, że ja nie mam jakichś problemów z moimi "exami", ze wszystkimi
        zyję w zgodzie a jednego chyba nawet zaryzykowałabym aby nazwac przyjacielem
        choc to dość skomplikowana sytuacja.
        jesli chodzi o Twojego byłego Kasieńko to ja przychylałabym sie do hipotezy, że
        gościu ma nadal urazoną ambicję, zranioną męską dumę i co tam jeszcze i po
        prostu się na Tobie odgrywa, ot co.
        • kasienka80 dzieki wszystkim 04.02.04, 10:34
          Dzieki wszystkim za odpowiedzi.
          Przemyslalam wszystko i zrobiwszy psychoanalize mojego bylego dochodze do
          wniosku, ze z ta urazona ambicja to moze byc prawda.
          olac go, nie szukam juz kontaktu od Sylwestra wiec Ci (Karol!!!) ktorzy mysla,
          ze wysylajac tamtego smsa chcialam ciagnac dwie sroki za ogon sie myla.
          Ot, chcialam sprawic gosciowi przyjemnosc. Nie udalo sie? trudno, jego strata,
          ale on o tym wie :-))) zawsze wiedzial, ale staral sie obrocic kota ogonem
          • wakarpl Re: dzieki wszystkim 04.02.04, 10:43
            Kasienko!!!
            Wiesz jak bardzo Cie lubie,a le nasze wypowiedzi na forum sa jak partie
            opozycyjne w sejmie.
            Lubimy miec rozne opinie.
            Z tymi srokami nie chodzilo mi o to, ze chcesz byc z dwoma czy cos w tym
            rodzaju, ale moze zwyczajnei zalezy Ci, kurde nie wiem jak to napisac, zebys
            mnei zrozumiala....... moze Ty chcesz, zeby on nadla Cie "wielbil", zebys bla
            wazna itd (rozumiesz).
            Wiesz co, to wsyztsko jest nieistotne, wyslals SMSa i dobrze, ale on ma swoje
            zycie i mnie to by "ani ziebilo ani grzalo", ze zachowal sie tak a nie inaczej.
            Rany, jeszcze cos chialem napisac, ale lepeij to wysle, bo i tak mam wrazenie,
            ze nei zrozumiesz tego, co chcialem napisac,a naprawde nei wiem jak to
            wyrazic:)
            Buzi
            • kasienka80 Re: dzieki wszystkim 04.02.04, 10:57
              ok, mniej wiecej zrozumialam o co Ci chodzi ;-))
              i wyjasniam, ze teraz to naprawde, naprawde on mnie "ani ziebi, ani grzeje" a
              juz tymbardziej nie chce, zeby mnie wielbil itd po co? mam innego do wielbienia
              mnie !!! :-))
              Tak moze chcialam 3-6 m-cy po rozstaniu, ale to normalne. A teraz? nie !!!
              po prostu wyslalam jednego smsa...
              • wakarpl Re: dzieki wszystkim 04.02.04, 10:59
                jak ja znam Kobiety:)
                Ciesze sie, ze Ty znasz mnei i zrozumialas
                Buzi Kasienko!
                • kasienka80 Re: dzieki wszystkim 04.02.04, 11:06
                  buzi buzi karolku, jak sie nie motasz i wyjasniasz doglebnie to Cie rozumiem :-
                  ) wiesz, na forum czasami trudno sformulowac dokladnie swoje mysli i odczucia
                  tak, zeby to inni zrozumieli dokladnie tak jakby sie chcialo. Dlatego czasami
                  sa nieporozumienia itd
                  ale teraz spoko
    • chiara76 to ja tradycyjnie, z innej strony... 04.02.04, 10:34
      ...tak sobie jedziemy na tę jego obecną, że to może ona nie pozwala itd.
      To ja tak z innej beczki. Nie wiem, jak Wy, ale ja też zaczęłam się spotykać z
      P. jak on był po związku, w sumie zakończył go jakieś 3 miesiące przed
      poznaniem mnie, ja miałam już dłuższą przerwę, jakieś 7 m. W każdym razie, była
      taka sytuacja, że "życzliwi" znajomi donieśli jego ex, że on się zaczął z kimś
      spotykać. I nie myślcie, że nie próbowała się odezwać. I też nie podobało to mi
      się. Wiem, że wtedy P. stanowczo jej powiedział, że nic z tego, ale wiem, że
      przez dłuższy czas dostawałam piany, tym bardziej, że nagle zaczęła mieć ona
      jakieś odbicia, a mianowicie nagle przypomniała sobie o instytucji listu
      poleconego i wysłała mu w ten nietypowy sposób życzenia urodzinowe itd.
      I wiecie co, wcale mi się to nie podobało. Tak więc punkt widzenia zależy od
      punktu siedzenia, jak to mówi stare przysłowie pszczół:))
      • kasienka80 Re: to ja tradycyjnie, z innej strony... 04.02.04, 11:03
        Chiara, ja to przeciez tez znam, dlatego napisalam, ze zrozumialam jego ruch,
        tylko ze mi bylo przykro!!!
        Ja tez dostawalam piany jak Sebek mi mowil, ze "byla" dzwonila, pisala itd
        i on postapil tak jak moj byly czyli zakonczyl definitywnie znajomosc, tylko,
        ze on umial sie zachowac i wyjasnil tej dziewczynie...

        Ja nie wiem jak tu sie wyjasnic zeby mnie wszyscy dobrze zrozumieli, ja nie
        szukam uwielbienia w oczach bylego, nie chce kontaktu, tamto to byl impuls
        spowodowany radoscia z imprezy Sylwestrowej, atmosfery, pobytu w domu itd to
        mialo nie miec wlasciwie znaczenia, a zrobila sie z tego niewyjasniona zadra.
        Nie przeszkadza mi to, ze on dla szczescia swojego obecnego zwiazku ucial
        kontakty ze mna, to sie chwali, ze dba o Obecna :-)chcialam sie tylko wyzalic,
        ze to tak ostro i nie wyjasniajaco zrobil. tyle !
        • chiara76 Kasienko!! 04.02.04, 11:05
          Ja Cię doskonale zrozumiałam.
          Po prostu dałaś powód do niezłej dyskusji...A mnie jakieś tam refleksje
          przyszły do głowy.

          Że Tobie pisałam, że to jego obecna mu nie pozwala, aż nagle sama sobie zdałam
          sprawę z faktu, że ja też byłam właśnie taką nową, która nie chciała kontaktów.
          Mam nadzieję, że teraz też Wiesz, co miałam na myśli:0)
          • kasienka80 Re: Kasienko!! 04.02.04, 11:08
            Jasne,ja NOWA tez bylam....kazda chyba byla :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka