Dodaj do ulubionych

Limeryki Barańczaka

12.05.04, 14:18
Losowo wybrany nr 1:

W środku pampy śpiewał gaucho Bruno:
"Dźwięcz, gitary mej miłosna struno!
Podnieca mnie i dama,
I pastuch, kawał chama,
Ale lama to numero uno!"

Losowo wybrany nr 2:

Terapeutka z Dąbrowy Górniczej
Łkała: "Dziczeć chcesz, serce? - to dziczej!
Grzęznąc w życia zjełczałej osełce,
Terapeucę wciąż i terapeucę...
Duszo, spsiałaś? Zstąp niżej: zjamniczej!"

Kto lubi limeryki?

-------------
Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi
Obserwuj wątek
    • slovianecka Re: Limeryki Barańczaka 12.05.04, 14:30
      było już kilka wątków limerycznych, poczytaj - znajdziesz z pewnością ;)

      • uhuhu W takim razie proponuję zabawę 12.05.04, 14:47
        Poszukałem, znalazłem < a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=11971&w=8233478&a=8233478">wątek z limerdaczami</a>, wątek z limerykotami, a także limeryki metafizyczne.

        Proponuję zabawę w wymyślanie limeryków o kangurach ;-) Ktoś zacznie? ;-)

        ------------------
        Złota Kolekcja Palindromów


        • oldpiernik Re: W takim razie proponuję zabawę 13.05.04, 11:39
          Zanim zaczniecie, skoczę po kawę.
        • uhuhu limeryk nr 1 13.05.04, 15:06
          W zoo w Sydney wciąż mówią o pewnym kangurze,
          co raz w klatce tak zatracił się w tangu, że
          od wtedy psy dingo
          przestały grać w bingo.
          Ów kangur jest dziś w Singapurze.

          ----------------
          Obrazek logiczny
          • cs137 Re: limeryk nr 1 13.05.04, 18:46
            uhuhu napisał:

            > W zoo w Sydney wciąż mówią o pewnym kangurze,
            > co raz w klatce tak zatracił się w tangu, że
            > od wtedy psy dingo
            > przestały grać w bingo.
            > Ów kangur jest dziś w Singapurze.
            >
            Genialne!

            To ja tylko zacznę, by sobie "zaklepać" ten rym:

            Do dziobaka tak mówił raz kangur:
            "Powiedz, czemu unikasz tak pan gór?"

            Ja, żeby się przedstawic, może przytocze własny limeryk nie na temat kangurów,
            ale na temat innego Forumowicza, EUROMIRA, z którym "darłem koty" na FA. Pan
            Euromir mieszka na stałe w Szwecji, wyjaśniam, i w czasie, kiedy doszło do
            naszej utarczki, znany był z tego, że przysyłał na FA mnóstow postów nader
            bogatych w słowa. Z tego limeryku jestem bardzo dumny:

            Pan EUROMUR, Szwed z nad Bałtyku
            Na poziomie trzydziestu ma IQ.
            Intelektu deficyt ów
            Kompensuje on masą słów
            Stąt tu postów głupawych bez liku.

            Euromir to typ "intelektualnego antysemity", ja na takich mam silną alergię (na
            chamskich zreszta nie mniej silną).
            > ----------------
            > Obrazeklogiczny
            • cs137 Re: limeryk nr 2 13.05.04, 20:31
              Tylko po rusku, a ja nie mam ruskich czcionek...

              W Sydnej tak skazali kanguru:
              "Bratiec, mol,... Ty dlia nas kak guru!
              Znaczit, induskij swjatyj.
              No drugije kangury-braty
              Na mjaso wazmiom i na szkuru".


              Ale czy kangur po rusku to tez kangur? Ja tego wcale nie wiem, tylko tak
              zalozzylem.
              • cs137 Re: limeryk nr 3 13.05.04, 20:35
                W Sydney spytal dziobaka raz kangur:
                "Powiedz, czemu unikasz tak pan gor?"
                Dziobak sojrzal nan sucho (!)
                I wykwakal mu w ucho:
                "Nie rozumiem panskiego slangu!"
            • edzioszka Re: limeryk nr 1 13.05.04, 20:39
              to ja Cię z góry uświadamiam Ceesie, iż NIE ŻYCZYMY sobie nieżyczliwych uwag na
              niczyj temat, zarówno forumowiczów z innych forów, jak i osób pisujących na
              OSDS.. nie tolerujemy złośliwości czy słownych podszczypywanek <no może w
              żartach>.. jeśli masz zamiar z kimkolwiek się kłócić, załatwiaj swe osobiste
              porachunki mailowo.. i nie myśl, iż będziemy Cię popierać w podobnych
              poczynaniach.. osobom usiłującym wszczynać konflikty zazwyczaj dziękuję
              osobiście, zapraszając na inne fora.. zachowuj się Cesiek jak na dżentelmena
              przystało!
              • cs137 Dziekuje, Edzioszko! 13.05.04, 21:04
                edzioszka napisała:

                > to ja Cię z góry uświadamiam Ceesie, iż NIE ŻYCZYMY sobie nieżyczliwych uwag
                na
                >
                > niczyj temat, zarówno forumowiczów z innych forów, jak i osób pisujących na
                > zachowuj się Cesiek jak na dżentelmena
                > przystało!
                >
                Dziekuje, Edzioszko! Juz mnie tu nie ma!
                • edzioszka Re: Dziekuje, Edzioszko! 13.05.04, 21:13
                  ale pisz sobie ile chcesz, tylko proszę Cię - nic obraźliwego na niczyj temat :)
                  • cs137 Pisac bede, OK - ale juz nie tu. 13.05.04, 21:21
                    Jestes mila dziewczyna i masz wiele zalet, ale Twoja reakcja przekonala mnie o
                    tym, ze jestes w ogromnym stopniu pozbawiona jednej cechy
                    • edzioszka Re: Pisac bede, OK - ale juz nie tu. 13.05.04, 21:39
                      napisałam Ci wprost, bez owijania w bawełnę, co sądzę o pisywaniu złośliwych
                      wierszyków na czyjś temat.. i to nie był ochrzan, a przyjacielska uwaga, którą
                      potraktowałeś nazbyt dosłownie - bo czy myślisz, iż mam w zwyczaju na
                      kogokolwiek krzyczeć? już niejednego tak "ochrzaniłam" i zrozumiał mnie
                      dokładnie wedle zamysłu.. hyhy, a ząbki póki co mam zdrowe.. poza tym
                      zachowujesz się jak pensjonarka i wściekasz o byle głupstwo.. nie mam zamiaru
                      nikogo oczarowywać, z resztą z moim jędzowatym charaterkiem łatwo by nie było ;)
                      • cs137 Re: Pisac bede, OK - ale juz nie tu. 13.05.04, 22:06
                        Wyjasnilem
                        • edzioszka Re: Pisac bede, OK - ale juz nie tu. 13.05.04, 22:09
                          a mów co chcesz - tak łatwo mnie do siebie nie zrazisz ;)
                      • miltonia Re: Pisac bede, OK - ale juz nie tu. 13.05.04, 22:16
                        Eda, mow za siebie. Mnie kasliwe uwagi, jesli nie sa okraszone wulgaryzmami nie
                        przeszkadzaja nawet jesli sa na moj temat. Jezeli sa o osobie, ktora cenie czy
                        lubie to bede jej bronic. Natomiast gdy czyjas negatywna opinia pokryje sie z
                        moja, to nawet przyklasne. Nie rob z tego forum miejsca, gdzie spotyka sie
                        jedynie towarzystwo wzajemnej adoracji, by sobie wyjadac z dziobkow. Ani Ty ani
                        ja nie przepadamy za takim ą i ę. Jestem zbulwersowana tym jak potraktowalas
                        Ceesa i kaliber Twej reprymendy nijak mial sie do tego co napisal, tym bardziej
                        ze wlasciwie zacytowal to, co wczesniej pojawilo sie na Aktualnosciach.
                        Mam nadzieje, ze CS przejdzie do porzadku dziennego nad Twym (nie potrafie tego
                        inaczej nazwac) wybrykiem, chociaz jak do nas nie wroci tez sie za bardzo nie
                        zdziwie.
                        I nie badz bardziej swieta niz ustawa przewiduje, ani bardziej niz jestes.
                        • edzioszka Re: Pisac bede, OK - ale juz nie tu. 13.05.04, 22:24
                          a mnie rozdrażniło to, co napisał Cees, oczywiście, jeśli zraniłam przy okazji
                          jego uczucia - przepraszam.. widocznie nawet nie zdaję sobie sprawy z rozmiaru
                          mej zołzowatości :(
                          • cs137 Edzioszka, goscia przybywajacego do domu mozna... 13.05.04, 22:39
                            ...witac roznie.

                            Gosc moze nie byc dokladnie zorientiowany w obyczajach domu. Zalozmy, ze rusza
                            na pokoje, nie zzuwszy obuwia, a na pokojach jest wyweoskowany parkiet. duma i
                            owoc ciezkiej pracy gospodyni.

                            Gospodyni moze zareagowac na to roznie:

                            (a) wrzasnac: "gdzie sie ladujesz w tych zabloconych buciorach, wracaj tutak i
                            sciagaj je natycmiast ze swoich kopycisk!


                            (b) mozna tez i tak: "Wiesz, Tomku, my raczej wolimy, ze by nie chodzic po
                            podlodze w butach, sam na pewno rozumiesz, dlaczego... Mozesz jezdzic na
                            suknach, albo zdjac buty, a jak nie lubisz w samych skarpetkach, to zaraz sie
                            rozejrzymy, chyba gdzies mamy jakies stare kapcie...

                            Pierwszy sposob jest godny polecenia w przypadku, jesli nam zalezy na tym, by
                            pierwesza wizyta tego kogos byla zarazem wizyta ostatnia. Pewnie, sa osoby np.
                            bardzxo nudne, ktorych wizyty sa dla nas istna tortura. Wterdy wlasnie tak
                            postepujemy.

                            Jesli zastosujemy metode druga, to parkiet tez nie dozna uszczerbku, a
                            jednoczesnie mozemy ioczekiwac, ze gosc nas bedzie z przyjemnoscia odwiedzal
                            przy nastepnych zaproszeniach.

                            Ot, cala filozofia!

                            Serdecznosci, Cees


                            • miltonia Re: Edzioszka, goscia przybywajacego do domu mozn 13.05.04, 22:43
                              Jest sposob (c) i jedyny, ktory toleruje. Wchodze w butach a jesli ktos mi
                              podsuwa sukna czy stare kopacie to jest to moja ostatnia wizyta. Swoim gosciom
                              nigdy bym sie nie osmielila zaproponowac zezucia nawet ubloconych do kostek
                              kaloszy, chyba ze sami by sie przy tym upierali, mowiac, ze tak im wygodniej.
                              Dom to nie muzeum, wszyscy powinni sie w nim czuc swobodnie, nawet jesli
                              pozniej gospodarz bedzie musial troche posprzatac.
                          • miltonia Re: Pisac bede, OK - ale juz nie tu. 13.05.04, 22:39
                            Mnie nie, bo antysemitow i wszelkich innych szowinistow nalezy tepic i
                            wysmiewac rano, w dzien wieczorem, w nocy i przy kazdej pogodzie. Ladnie Cesiu
                            napisales. Juz nie gniewaj sie na Ede, ona czasmi predzej powie niz pomysli i
                            wroc.
                            • edzioszka Re: Pisac bede, OK - ale juz nie tu. 13.05.04, 22:45
                              Ceesiu, przepraszam, bo się uniosłam niepotrzebnie.. zachowałam się jak
                              chamiczka - tłumaczyć mnie może tylko to, iż kontynuuję realną kłótnię, stąd
                              moje rozdrażnienie.. i faktycznie, jestem nazbyt impulsywna.. biję się w piersi
                              ze skruchą, przebacz, a przygarnij :(
                              • cs137 Dobra , juz mi przeszlo, bede uwazac 14.05.04, 01:22
                                Bede stosowal wiuecej autocenzury i w razie czego umieszczal rzeczy na "groszku".

                                Nawiasem mowiac, na portalu "groszek.741" dysponuje duzymi nadwyzkami wolnego
                                miejsca i kazdy OSSD-owiczow, kto nie ma wlasnego portalu, a chce umiescic jakis
                                material graficzny lub niezbyt dlugi muzyczny na Webie, to prosze sie nie
                                krepowac tylko do mnie sie zwracac.

                                Serdecznosci, Cees
                                • edzioszka Re: Dobra , juz mi przeszlo, bede uwazac 14.05.04, 08:53
                                  a ja się postaram nie czepiać i poskromić złośniczy temperament ;)

                                  PS. kamień spadł mi z serca, iż nie musiałam Ci wysyłać kilkuset maili z
                                  tysiąckrotnym przepraszam :)
                                  • cs137 Tek (kto tak mówił?) n/t 14.05.04, 10:24
                                  • cs137 Edzioszko, masz u mnie wielkie przody... 14.05.04, 10:31
                                    ...więc ja długo gniewac sie na Ciebie nie mogłem.
                                    Moja nerwowa reakcja wynikła trochę (a nawet bardzo) z tego, że na FA akurat
                                    dopadła mnie sfora. Z tego powodu akurat zawartośś krwi w mojej adrenalinie
                                    znacznie spadła. Ale, zgodnie z pouczeniami, o tym na OSDS sza!
                                    • edzioszka Re: Edzioszko, masz u mnie wielkie przody... 14.05.04, 10:40
                                      a mnie się głupio zrobiło - przyznaję, iż w mojej wypowiedzi zabrakło krzyny
                                      subtelności.. co nie umniejsza mej względem Ciebie sympatii..
                                      • oldpiernik Ten wątek lepszy niż limeryk... 14.05.04, 11:59
                                        to dramat...nooo

                                        Wejście imponujące.
                                        Dramtyczne nieporozumienie.
                                        Wartka wymiana ciosów.
                                        Mediacja.
                                        Wreszcie - pojednanie....
                                        Jestem pod wrażeniem.

                                        Brawa dla akorów :))

                                        AUTOR AUTOR AUTOR AUTOR
                                        ;))
    • cs137 Re: Limeryki Barańczaka 13.05.04, 18:09
      uhuhu napisał:


      >
      > Kto lubi limeryki?
      >
      Ja kocham!!!!!!!!!!!!!!!! Sam nawet nieporadnie próbuję układac po polsku i po
      angielsku i tłumaczyc z anagielskiego na polski.

      Niestety bardzo rzadko mi się udaje zachować WSZYSTKIE alemanty wiersza, tzn.
      liczbę sylab i podział na "stopy", więc moje limeryki to są naogól
      pseudolimeryki, tylko z układem rymów AA-BB-A

      Serdecznosci, Cees
    • uhuhu Kolejny limeryk(nr 3?)! Kto da więcej? 14.05.04, 11:27
      Maszynistą był jeden z torbaczy
      i z uwagą na swój wciąż tor baczył.
      Dostał raz bumerangiem,
      po czym skumał się z gangiem
      dzid, spis, lanc i korbaczy zbieraczy.

      -------------------
      Szaradziarstwo w reklamie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka