pkownacki 15.05.04, 12:03 z gazeta AUTO+ sprzedawany jest film Konwój - to jest dopiero wspomnienie - bieganie po szkolnym boisku i zabawa w konwoj;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
narysuj.mi.baranka Re: wspomnienie...filmowe 15.05.04, 15:14 Widzialam 'Konwoj' majac chyba 13 lat albo mniej. I przemowila do mnie bardzo ta solidarnosc kierowcow:) Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: wspomnienie...filmowe 15.05.04, 22:58 Przeminęło z wiatrem - całość za jednym zamachem w kinie na Pl. Konstytucji (Polonia ?) ps. w "tamtych czasach" nie było ani kolorowych TV, ani wygodnych foteli w kinie Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: wspomnienie...filmowe 21.11.04, 22:15 Godzilla i Mechagodzilla i chyba jeszcze powrot ktorejs. A wszystko to w nieistniejacym kinie w Dobczycach, ktoreho juz nie ma zreszta. Jedno z wakacyjnych wspomnien. Ale jaka dorosla sie czulam..... Odpowiedz Link Zgłoś
anutkas Re: wspomnienie...filmowe 25.11.04, 20:07 Godzilla kontra Hedora! Jakie to byly emocje! A pamietacie moze film pt. " Rownoleznik zero"? A " Elze z afrykanskiego buszu"? Chodzilam na te filmy po kilkakroc.I na wiele, wiele innych: westerny ( " Popierajcie swego szeryfa":)) , musicale ( " Hello Dolly!" ), kryminaly ( "Kraksa")...Do kina WZ zreszta. Niestety, sladu juz po nim nie ma :( Odpowiedz Link Zgłoś
anutkas Re: wspomnienie...filmowe 26.11.04, 07:39 No, a potem, oczywiscie " Gwiezdne wojny"! Tez ze trzy razy. I " West Side Story", i" Blues brothers". A na samym poczatku " Mis Colargol", na ktorym rzewne lzy wylewalam, i rosyjskie bajki ( " Iwan z osla glowa"):)! Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: wspomnienie...filmowe 29.06.05, 20:15 Pamiętam dwa filmy - oba oglądane w maleńkich kinach wiejskich. Pierwszy "Diabeł Morski" (koprodukcja hiszpańska i czyjaś jeszcze - samo przez się sensacja w latach 60., gdy Hiszpania była za 10 żelaznymi kurtynami): historia o człowieku, któremu wszczepiono skrzela i musiał coraz to wchodzić do wody, żeby oddychać (płucami nie mógł). Drugi, nie pamiętam pod jakim tytułem: Melina Mercouri w głównej roli samotnej matki-alkoholiczki z maleńką córeczką. Przed folmem oczywiście "Kronika" z fanfarą wstępną odtwarzaną tak głośno, że bębenki pękały. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: wspomnienie...filmowe 15.04.08, 21:06 luccio1 napisał: > Pamiętam dwa filmy - oba oglądane w maleńkich kinach wiejskich. > Pierwszy "Diabeł Morski" (koprodukcja hiszpańska i czyjaś jeszcze - samo przez > się sensacja w latach 60., gdy Hiszpania była za 10 żelaznymi kurtynami): > historia o człowieku, któremu wszczepiono skrzela i musiał coraz to wchodzić do > > wody, żeby oddychać (płucami nie mógł). Drugi, nie pamiętam pod jakim tytułem: > Melina Mercouri w głównej roli samotnej matki-alkoholiczki z maleńką córeczką. > Przed folmem oczywiście "Kronika" z fanfarą wstępną odtwarzaną tak głośno, że > bębenki pękały. A tak naprawdę ten "Diabeł morski" był produkcji radzieckiej, ów młodzian ze skrzelami, o imieniu Ichtiander, był synem profesora... Odpowiedz Link Zgłoś
asiak44 Diabeł morski 28.05.14, 07:38 Ależ płakałam oglądając zakończenie filmu (miałam z 6-7 lat)... A oglądałam go w wiejskim kinie objazdowym. Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: wspomnienie...filmowe 29.06.05, 20:18 I jeszcze nie sam film, tylko płyta-"czwórka" (45 obrotów), z muzyką z filmu "Nigdy w niedzielę", a tam piosenka "Dzieci Pireusu" - "Ta paida tou Pireou" z oryginalnym tekstem greckim w oryginalnym wykonaniu Meliny Mercouri (tę płytę przywieziono wprost z Paryża - była w domu mojej przyszywanej Babci). Odpowiedz Link Zgłoś
romanska.3463 Re: wspomnienie...filmowe 29.06.05, 21:01 "W pustyni i w puszczy" - byłam w VIII klasie, a towarzyszył mi baaaaaaaaardzo przystojny rówieśnik z podwórka. Tak więc do końca nie jestem pewna czy zachwycił mnie film, czy towarzystwo Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: wspomnienie...filmowe 29.06.05, 21:05 "Konwój" oglądałem na czarno-białym telewizorze "Neptun". Odpowiedz Link Zgłoś
magda673 czterej pancerni i pies 18.05.06, 15:22 koło bloku stał niepotrzebny odlew z betonu, który zastepował nam czołg. Miałam długie warkoczyki z kokardkami i byłam piegowata, grupa przydzieliła mnie do roli Marusi. Byłam nieśmiałym dzieckiem, nigdy z "Jankiem" nie doszło do pocałunku choć baarrdzo mi sie podobał. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
livja Re: wspomnienie...filmowe 18.05.06, 15:32 Absolutnie bezkonkurencyjna "Niekończąca się opowieść". Byłam na tym w kinie 2 razy, spać w nocy nie mogłam z wrażenia. To największy hit filmowy mojego dzieciństwa. Miałam wtedy jakieś 8-9 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
filmowka79 Re: wspomnienie...filmowe 18.05.06, 19:42 Hmm...Świetny wątek:) Wracam wspomnieniami do sobotnich poranków filmowych, na które chodziłam do kina z tatą.Do "Bolka i Lolka na Dzikim Zachodzie", trylogii "Kleksowej", "Przyjaciela wesołego diabła", "Cudownego dziecka" (kto pamięta odjechaną scenę, w której wybuchały puszki z Coca-Colą?). Potem były kinowe seanse kolonijne: "Powrót do przyszłości", "Willow", a nawet "Top Gun"...No, a już nieco później "Terminator", "Predator", "Vice versa", "Akademia policyjna", "Gliniarz z Beverly Hills". Aha, trzeba wspomnieć jeszcze o serialach, które oglądało się z zapartym tchem: "Niewolnica Isaura", "W kamiennym kręgu", "Dynastia", "Cudowne lata", "Alf", telewizyjne odcinki "Latającego Cyrku Monty Pythona"...Kurczę, to naprawdę były cudowne lata:))) Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdrzewny Re: wspomnienie...filmowe 31.05.06, 10:56 Pierwszy "dorosły" film w kinie Wisła w Wawie - SEKSMISJA, a trochę później Ludzie Koty, obrzydliwość, ale wtedy mi sie podobało /ciekawe co?/ hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
lena96 Re: wspomnienie...filmowe 30.05.06, 17:28 czterej parcerni , Stawka większa niż życie Odpowiedz Link Zgłoś
disarono Re: wspomnienie...filmowe 30.05.06, 20:28 był jeszcze taki serial "Arabella" i marzyłam kiedys by mieć taki czarodziejski pierścień... Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: wspomnienie...filmowe 30.05.06, 23:07 Pancerni mnie na początku nudzili... Koledzy w przedszkolu chwalili się, że mogą oglądać wieczorne filmy. Po prośbach matka się zgodziła, żebyśmy z siostrą taki film wieczorem obejrzeli. Puścili film o Koperniku...To był 1973 rok , 500 rocznica urodzin Kopernika. Opowiadałem kolegom następnego dnia o filmie, który widziałem, ale nie byli zainteresowani:) Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: wspomnienie...filmowe 31.05.06, 08:59 Pan Kleks w Kosmosie - dla małolaty perła ówczesnej kinematografii. W telewizji serial Janka (nie bardzo pamietam tytuł) - o dziewczynce która jeżdziła na siwym koniku i miała zaczarowany pierścionek Czeski?Słowacki? film Fantagiro (motyw dziewczyny przebierającej sie za faceta) Piękne to były czasy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
malaiwet Re: wspomnienie...filmowe 31.05.06, 09:01 o dwoch takich co ukradli ksiezyc, pan kleks, niekoncząca się opowieść, piramida strachu, to były cudowne lata Odpowiedz Link Zgłoś
balcerkova Re: wspomnienie...filmowe 31.05.06, 09:05 A pamiętacie "Dempsey i Makepeace na tropie" o parze detektywów? Jak ja kochałam Dempsey'a!!! Miałam jego plakat na drzwiach... Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: wspomnienie...filmowe 31.05.06, 10:15 balcerkova napisała: > A pamiętacie "Dempsey i Makepeace na tropie" o parze detektywów? Jak ja kochała > m > Dempsey'a!!! Miałam jego plakat na drzwiach... pamiętamy, pamietamy :))) I jeszce pamiętamy serial na wariackich papierach - ach! młody Bruce Willis I jeszce "drużyna A" była - ja tam najbardziej lubilam szlonego Murdocka Odpowiedz Link Zgłoś
mika Re: wspomnienie...filmowe 31.05.06, 10:24 a zabrali was z klasą do kina na "Straszydło"? Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: wspomnienie...filmowe 31.05.06, 10:29 mika napisał: > a zabrali was z klasą do kina na "Straszydło"? Na Straszydło nie - ale bylismy na Przyjacielu wesołego diabła! Basa!Basa! Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdrzewny Re: wspomnienie...filmowe 31.05.06, 11:16 Szaleństwa Majki Skowron....ale o czym to było? Janka Stawiam na Tolka Banana Stawka Większa niż Życie Wakacje z duchami ekranizacje Pana Samochodzika Niebieskie wakacje, albo jakos tak....po Teleranku wybór z teatru młodego widza: Małgosia kontra Małgosia, O pięknej Pulcheryi i szpetnej Bestyii, a potem moc wzruszeń: Kolumbowie,Dom, Królowa Bona, i jeszcze taki film z przepiękną muzyką, w czołówce pojawiały się świecące nocą race /?/ Odpowiedz Link Zgłoś
obate21 Re: wspomnienie...filmowe 02.06.06, 17:10 Ja pamietam te "Niebieskie wakacje" (Vernano Azul - czy jakos tak) to bylo hiszpanski serial po teleranku. Ale z tych potelerankowych to moim najbardziej ulubionym byla oczywiscie Zaloga G (DŻI :). Czeskie były niezłe - Arabella i Goście (tu jest link: www.akademik.cz/navstevnici/ ), a w ogóle to bczajcie to: nostalgia.starzaki.eu.org/ (dżeki i nuka, delfin um, temat rzeka....) Tę Pulcheryję i Bestyję też pamiętam... A film z racami to nie Polskie Drogi przypadkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdrzewny Re: wspomnienie...filmowe 03.06.06, 22:55 obate21 napisał: > Ja pamietam te "Niebieskie wakacje" (Vernano Azul - czy jakos tak) to bylo > hiszpanski serial po teleranku. Ale z tych potelerankowych to moim najbardziej > ulubionym byla oczywiscie Zaloga G (DŻI :). > > Czeskie były niezłe - Arabella i Goście (tu jest link: > www.akademik.cz/navstevnici/ ), a w ogóle to bczajcie to: > nostalgia.starzaki.eu.org/ (dżeki i nuka, delfin um, temat rzeka....) > > Tę Pulcheryję i Bestyję też pamiętam... > > A film z racami to nie Polskie Drogi przypadkiem? > > Dzieki!!! Dokładnie tak, o Polskie Drogi mi chodziło. Nie mogłam tego oglądać i zawsze mówiłam jak dorosnę to obejrze i .....do tej pory nie widziałam ;o) A motyw dobranocki o misiach Dżeki i Nuce nauczyłam się grac na flecie metoda prób i błędów ;o))i sobie śpiewałam / Dżeki, Dżeki, Nuka , Nuka mi ke ri ke strar kese wa fare mondo / Hihihihih Niebieskie wakacje, tak bardzo chciałam to obejrzeć jeszcze raz.....ech Odpowiedz Link Zgłoś
miss_paradox Re: wspomnienie...filmowe 26.06.06, 23:30 "Wodne dzieci" na który wybralismy się z tatą i moimi dwoma koleżankami. Wszyscy siedzieliśmy w innych rzędach tyle było ludzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sagnesa2 Re: wspomnienie...filmowe 27.06.06, 09:09 pierwszy film w kinie (jak miałam 5 lat): - Świat się śmieje (mi jakoś nie było do śmiechu) - Konik Garbusek (no dużo lepiej) Pierwszy film od 18 lat, na który się przemyciłami - stałam na palcach z poważną miną "Ludzie koty" (fakt kicha, do tej pory mam wstręt do horrorów) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka04 Re: wspomnienie...filmowe 27.06.06, 15:49 "czterej pancerni i pies" "załoga g" - nie pamiętam pisowni (załoga dżi) "bolek i lolek" "barbapapa" Odpowiedz Link Zgłoś
narewa Re: wspomnienie...filmowe 27.06.06, 18:04 chyba to był rok 63-64,czyli wieki temu.z całą klasą uciekliśmy z lekcji do kina na film 'Chcemy się bawić'..muzyczny i chyba grał i śpiewał Cliff Richard.To prawdopodobnie pierwszy taki film ,który widziałam,bo poprostu ich jeszcze nie było.. a film ogladałam przez tyle dni,ile był grany... Wszędzie dobrze,ale w domu najlepiej.. Odpowiedz Link Zgłoś
disarono Re: wspomnienie...filmowe 06.07.06, 14:26 a pierwsza polska telenowela "W labiryncie"? strasznie lubiłam to oglądać;) Odpowiedz Link Zgłoś
disarono Re: wspomnienie...filmowe 12.08.06, 13:08 Był jeszcze polski film "Kogel-Mogel" i "Galimatias czyli Kogel-Mogel II" Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: wspomnienie...filmowe 24.06.14, 14:24 film miał oryginalny tytuł THE YOUNG ONES- zreszta przebój z tego filmu pod tym samym tytułem. Odpowiedz Link Zgłoś
aatha Re: wspomnienie...filmowe 12.08.06, 15:37 ni e mialam jeszcze 18 lat ale z kolezanka zaryzykowalysmy i poszlysmy do kina na "wilczyce". Wiecej juz tego filmu nie obejrze... Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: wspomnienie...filmowe 07.02.07, 23:12 "Hubal" - oglądany wspólie z Tatą w r. 1973 w kinie "Kijów". (Tato poszedł na ten film specjalnie - żeby zobaczyć na nowo, jak wygląda prawdziwy polski mundur wojskowy). Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: wspomnienie...filmowe 20.10.07, 18:54 Nie pamiętam, czy to była jeszcze podstawówka, czy już liceum. Film "Rzeka bez powrotu". Oglądany w dawno już nie działającym kinie "Młoda Gwardia" przy ul. Lubicz w Krakowie (dziś jest tam bodaj pijalnia piwa "Heineken"). Film ten oglądałem przez pomyłkę - poplątałem seanse. O dziwo, nie pamiętam, co chciałem zobaczyć naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: wspomnienie...filmowe 22.03.08, 01:15 "Szogun" - serial oglądany w telewizji na przełomie r. 1984/85. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: wspomnienie...filmowe 15.04.08, 21:11 A ja jako dziecko uwielbiałam seanse w Starym Kinie, szczególnie filmy muzyczne. I nasze z Bodo, Żabczyńskim, Halamą, Mankiewiczówną, Grossówną....i amerykańskie, szczególnie z Fredem Astairem i Ginger Rogers albo Żanetą Macdonald i Nelsonem Edim. Jaśko Kiepura też mnie brał :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: wspomnienie...filmowe 16.04.08, 16:56 Ja tak samo. ("Ach, jak przyjemnie, kołysać się wśród fal..."). Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_95 Indiana Jones IV 18.05.08, 01:42 Niedługo premiera… Dwie pierwsze części oglądałem w Polsce w kinie, w czasie premiery trzeciej części mieszkałem w Niemczech i zdecydowanie nie pasiło mi oglądanie wersji dubbingowanej na niemiecki (nie ta atmosfera), wiec obejrzałem ją dopiero gdy była nadawana w TV. Teraz znów obejrzę w kinie… Tak samo miałem z Gwiezdnymi Wojnami, pierwsze trzy części oglądałem w kinie w Polsce, drugie trzy części – w kinie w Nowej Zelandii. Okazja, by powrócić wspomnieniami do dawnych lat… :-) Odpowiedz Link Zgłoś
temida3 Re: wspomnienie...filmowe 08.05.14, 10:08 jeżeli mamy wspominac filmy, to wśród wielu na I miejscu stawiam Robin Hooda z ' 50 tych lat[ to nie był z ' 38 z Errolem Flintem] r z kilkoma wersami piosenki ( nie wiem kto ją spiewał w filmie) i zmierzającą strzałą do celu... Na pewno napiszecie- dlaczego nie Bonanza...? Ano, bo film o " Janosiku z Scheer Wood" , w moim otoczeniu ( większej częsci wioski ) - na sąsiednie - nawet, zjednoczył nas nie tylko w walkach... ale w racjonalizacji... Wespół z kuzynem ( Bogdanem) , którego ojciec był kowalem na całą Gminę(!) dokonywalismy wręcz technicznej rewolucji; - Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: wspomnienie...filmowe 10.05.14, 21:05 Każda premiera budziła w tamtych czasach wielkie emocje, byłam za mała, by chodzić na wszystkie filmy do kina, ale kilka z oglądanych w tych czasach budzi we mnie szczególne sentymenty. "Winetou" - cała seria, chyba z dziesięć części, które stopniowo wchodziły na ekrany. Co za kolejki stały, by to obejrzeć ! Jak się to przeżywało ! Dzielny Winetou i jego ojciec Inczuczuna... Jak się nazywała ukochana ? Apanaczi ! "Wojna i pokój" Bondarczuka - wcale nie znużyły mnie sceny batalistyczne, te przemarsze wojsk, przeciwnie, bardzo mi się to podobało. Zresztą w pierwszej i drugiej części przeważał zdecydowanie wątek romansowy. Usiłowałam nawet przeczytać książkę, trochę mnie znudziło, całe strony po francusku, choć skupiłam oczywiście głównie na wątku miłości Nataszy Rostowej i Andrzeja Bołkońskiego. Miałam taka różową, nylonową koszulę nocną w karczkiem à la antique. Przeglądałam się w niej z upodobaniem w lustrze i oczywiście przymierzałam do roli Nataszy. Potem sie przeprowadziłam i okazało sie, że atrakcją naszego nowego miejsca zamieszkania było kino letnie ! Na wolnej posesji, między budynkami, gdzie mieszkałam, umieszczano na czas letniego sezonu kino na wolnym powietrzu !!! Okna od naszego pokoju nie wychodziły, co prawda, na kino, ale wystarczyło usiąść na parapecie oknie klatki schodowej, owinąć się kocem i gotowe... Trzeba wyjaśnić, że w czasach, gdy nie było właściwie telewizji, kino stanowiło dla dzieci wielką atrakcję i wiele sobie początkowo po oglądaniu tych filmów obiecywałam. Mama jednak zdecydowanie się temu sprzeciwiła. Żadnych filmów dla dorosłych ! Repertuar owego kina nie był specjalnie urozmaicony, przez kilka kolejnych wieczorów prezentowano ten sam film. Prawdę mówiąc, byłam również nieco za mała, żeby wytrwać do końca nie zawsze ciekawego seansu na niewygodnym parapecie. Pamiętam jednakże, że oglądałam w ten sposób "Królową Krystynę" stanowczo za poważny jak na dwunastolatkę film. Oglądałyśmy wspólnie z kuzynka amerykańska komedię "Nie jedzcie stokrotek". To pierwszy zagraniczny film z napisami, jaki widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: wspomnienie...filmowe 24.06.14, 14:32 kino TĘCZA w-wa ul suzina. W SAMO POŁUDNIEa- high noon. wspaniały,męski gary cooper i rześliczna grace kelly-późniwejsza księżna. pomijam kreskówki typu przygody jewskiejki. Odpowiedz Link Zgłoś