the_dzidka 29.07.04, 09:24 Tu już nikomu się nie chce pisać? Szkoda. No, ale ja też nie jestem koniem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 09:36 To nie tak - ja też mam małego doła i nie chce mi się wypłakiwać tutaj, bo tak na prawdę to nie wiem co miałabym napisać, nie wiem czemu mi jest źle. Niby wszystko OK, ale mi jest smutno i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
olusimama Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 09:51 catalina1 napisała: > nie wiem czemu mi jest źle. Niby > wszystko OK, ale mi jest smutno i tyle. A to ciekawe, mam podobnie. Jakiś wirus? Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 09:54 olusimama napisała: > Jakiś wirus? > Jak znajdzeisz antidotum to podeślij. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 10:38 > Jakiś wirus? Yhy. W przeciwieństwie do innych wirusów, zaraża przez BRAK kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 10:38 catalina1 napisała: > To nie tak - ja też mam małego doła i nie chce mi się wypłakiwać tutaj, Noo, to jest powód. Z tym że akurat Ty jestes bardzo... przyzwoita jeśli chodzi o pisanie :) (znaczy oczywiście nikogo nie posądzam o nieprzyzwoitośc - uchowaj Boże...). Wiesz Cat, jakbyś nie była w cionrzy, to bym Ci poradziła moje lekarstwo na doła, ale się nie da. Może więc po prostu - czekolada z orzechami? Dzidka, co już nie ma doła, mimo że zmartwienia ma akurat duże i absolutnie niewydumane. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 10:56 the_dzidka napisała: > Wiesz Cat, jakbyś nie była w cionrzy, to bym Ci poradziła moje lekarstwo na > doła, ale się nie da. Może więc po prostu - czekolada z orzechami? Nie lubię czekolad - nigdy nie lubiłam - przemysł cukierniczy przy mnie by zbankrutował. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 10:57 > Nie lubię czekolad - nigdy nie lubiłam - przemysł cukierniczy przy mnie by > zbankrutował. No to co lubisz? Dzidka Zdziwiona (jak mozna nie lubic czekolad??) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 11:12 the_dzidka napisała: > No to co lubisz? Truskawki - kończą się już i są drogie :-( Odpowiedz Link Zgłoś
olusimama Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 11:25 the_dzidka napisała: > No to co lubisz? > > Dzidka Zdziwiona (jak mozna nie lubic czekolad??) No właśnie, jak? Cat, skąd Ty się urwałaś? ;-) Jak byłam w ciąży to czekoladę lubiłam jeszcze bardziej niż bez ciąży ;P No, ale potem sie musiałam rok odchudzac hehe. To lepsze te Twoje truskawki. A maliny, poziomki, śliwki, jagody, czereśnie, wiśnie, porzeczki, brzoskwinie, nektarynki, morele? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 11:39 > To lepsze te Twoje truskawki. A maliny, poziomki, śliwki, jagody, czereśnie, > wiśnie, porzeczki, brzoskwinie, nektarynki, morele? No właśnie!!! Dzisiaj odkryłam, czym ja się ostatnio odżywiam - zupełnie podświadomie. Śliwki, morele, wiśnie, fasolka szparagowa, borówka (ale rzadko, bo droga), a w pracy sok pomidorowy i chłodnik (najlepszy na świecie). No i dzięki temu, nie mam już absolutnie ochoty na jakikolwiek "normalny" posiłek (czytaj mięsko, perożki or coś tam...). I jest fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:17 olusimama napisała: > To lepsze te Twoje truskawki. A maliny, poziomki, śliwki, jagody, czereśnie, > wiśnie, porzeczki, brzoskwinie, nektarynki, morele? > Brzoskwinki mam w szafce w pracy - ale to nie to - nie dziś. Śliwek jeszcze dobrych nie ma, porzeczek nie lubie, wiśnie tylko w formie nalewki lub konfitur (nie mam drylownicy) Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:20 catalina1 napisała: > Śliwek jeszcze dobrych nie ma, Jak nie ma, jak są? ;> Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:30 konradbryw napisał: > Jak nie ma, jak są? ;> jadam tylko węgierki - czyli nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:35 catalina1 napisała: > jadam tylko węgierki - czyli nie ma. Myślałaś o zatrudnieniu się przy przetargach? ;> (www.pb.pl/content.aspx?sid=puls_dzis&id=304970) Odpowiedz Link Zgłoś
olusimama Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 15:37 catalina1 napisała: > Brzoskwinki <...> nie <...> > Śliwek <...> nie <...> > porzeczek nie <...>, > wiśnie <...> nie <...> Ale marudzisz ;D jak baba w ciązy nie przymierzając. Może arbuzika? Własnie spozyłam ćwierc połowy (ósemkę?) Albo nalesniorka z twarożkiem? Mam jeszcze osiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 21:14 olusimama napisała: > Ale marudzisz ;D > jak baba w ciązy nie przymierzając. A jak mam inaczej marudzić??? ;-) > Albo nalesniorka z twarożkiem? Mam jeszcze osiem :-) > O poproszę - wszystkie osiem może być. Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 11:36 catalina1 napisała: > Nie lubię czekolad - nigdy nie lubiłam - przemysł cukierniczy przy mnie by > zbankrutował. Dziwna jakaś? Nie ma to jak dobra czekolada 70%+. Tania i niskokaloryczna dawka serotoniny. Mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 11:40 > Dziwna jakaś? Nie ma to jak dobra czekolada 70%+. Jadłam taką, czy nawet go.. go.. gorzkciejszą? Ale ja nie lubię gorzkiej. Lubię mleczną z jakims wytwornym nadzieniem :) Z tym że ostatnio wolę morele. Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 11:57 the_dzidka napisała: > > Dziwna jakaś? Nie ma to jak dobra czekolada 70%+. > > Jadłam taką, czy nawet go.. go.. gorzkciejszą? Ale ja nie lubię gorzkiej. > Lubię mleczną z jakims wytwornym nadzieniem :) Gorzka z nadzieniem też może być. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:12 > Gorzka z nadzieniem też może być. ;) Fakt :-) Taka super-hiper-gorzką (90%?) najlepszą ma oczywiście Lindt. Kiedyś polowałyśmy na taką z Nianią Ogg (pozdrawiamy zepsutą internetowo* Nianię!!) i upolowałyśmy w Najlepszym Sklepie na Świecie - w PiP. Obie jesteśmy czekoladożerne, ale po dwóch kawałkach wykręciło nam gęby w chiński paragraf :) Dzidka * Niania Zepsuta Internetowo nie oznacza naturalnie Niani zepsutej PRZEZ Internet, tylko Niani Z zepsutym Internetem :) Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:28 the_dzidka napisała: > Taka super-hiper-gorzką (90%?) Super-hiper to 99%. Ale to już dla mnie za dużo. W każdym razie nie jadłem takiej, która by mi naprawdę smakowała. Ale takie 86-90% są super. I jadłem lepsze niż Lindt. Np. Pulain Noir Ultime 86%. Mniam. > najlepszą ma oczywiście Lindt. P.w. ;) > upolowałyśmy w Najlepszym Sklepie na Świecie - w PiP. W MiniEwropie (nie wiem, czy macie w Poznaniu) jest raczej regularnie od jakiegoś czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:34 > W MiniEwropie (nie wiem, czy macie w Poznaniu) jest raczej regularnie od > jakiegoś czasu. U nas - od jakichś dwóch lat chyba - też. Hmmm, może jednak kupię? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:15 konradbryw napisał: > Tania i niskokaloryczna dawka > > serotoniny. Mniam. A inne rzeczy to nie maja serotoniny? Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:33 catalina1 napisała: > A inne rzeczy to nie maja serotoniny? Tzn. jedzenie w ogóle nie ma serotoniny. Węglowodany pomagają ją wytworzyć. Czekolada działa szybko, a jakieś wolniej trawione (pieczywo pełnoziarniste? płatki?) pomogą utrzymać wysoki poziom serotoniny przez dłuższy czas. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:36 konradbryw napisał: > Tzn. jedzenie w ogóle nie ma serotoniny. Węglowodany pomagają ją wytworzyć. > Czekolada działa szybko, a jakieś wolniej trawione (pieczywo pełnoziarniste? > płatki?) pomogą utrzymać wysoki poziom serotoniny przez dłuższy czas. To ja wolę jednak powoli - kanapka z razowego chleba, z sałatą lodową i pieczoną w domu karkówką plus papryk na razie musi starczyć Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 12:40 > Tzn. jedzenie w ogóle nie ma serotoniny. A szkoda. Np. naleśniki z serotoniną i malinami - czy sama nazwa nie podnosi na duchu? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 13:15 the_dzidka napisała: > Tu już nikomu się nie chce pisać? > Szkoda. No, ale ja też nie jestem koniem. > Od poniedziałku to siem zmieni. ;-) Pozdrawiam jeszcze urlopnie R Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 13:19 > Pozdrawiam jeszcze urlopnie To masz małe co nieco w poczcie ;) Na róóóżne tematy :-D Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 13:21 the_dzidka napisała: > > > Pozdrawiam jeszcze urlopnie > > To masz małe co nieco w poczcie ;) Na róóóżne tematy :-D > Dziękuję. Ale służbową tylko w "fabryce" mogę odbierać. R Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: No i fajnie jest... 29.07.04, 13:44 > Dziękuję. Ale służbową tylko w "fabryce" mogę odbierać. Aaaaaa... to eaz znaczy się z domku dziubdziasz? Nic to, do poniedziałku się nie zdezaktualizuje :) Odpowiedz Link Zgłoś