Dodaj do ulubionych

Przyjaciel.

05.03.15, 11:16
Wyrwana do odpowiedzi przez Onyksa. :>
Zainspirowana przez Orzeszka....... ;)
Pytam Was:
macie osobę, którą możecie nazwać tym zaszczytnym mianem?
Kim dla Was jest przyjaciel?
Łatwo Wam przychodzi nawiązywanie takich głębokich relacji?
Czy podzielacie opinię, że najtrwalsze przyjaźnie to te z młodości?

Ja mogę chyba nazwać przyjaciółką jedynie moją siostrę. Ale zdecydowanie jest to przyjaźń, a nie tylko powiązania krwi. Sprawdzona, wystawiona na wiele prób, jak to w rodzinie. I niezwykle ważna dla mnie. :)
Obserwuj wątek
    • kama265 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 11:21
      macie osobę, którą możecie nazwać tym zaszczytnym mianem?
      nie jedną, kilkoro osób :)
      Kim dla Was jest przyjaciel?
      bratnią duszą, kimś bliskim, zaufanym
      Łatwo Wam przychodzi nawiązywanie takich głębokich relacji?
      tak
      Czy podzielacie opinię, że najtrwalsze przyjaźnie to te z młodości?
      nie
      • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 12:48
        A propos punktu 3:
        żadna z moich "wielkich" młodzieńczych przyjaźni nie przetrwała.
        • kama265 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 13:50
          mam jedną przyjaciółkę od przedszkola :)
    • orzech69 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 12:11
      carol-jordan napisała:
      > Pytam Was:
      3xnie
      • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 12:47
        O, to Ty masz trochę tak jak ja.....
        • ame_belge34 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 14:18
          Mam przyjaciółkę, choć to jedyna kobieta do jakiej mam zaufanie poza moją mamą. I wcale nie znamy się od pieluch a od jakis 10 lat.
          • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 15:03
            No właśnie.
            Gdzieś przeczytałam, że przyjaźń to kwestia zaufania....
            • ame_belge34 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 15:11
              Bo przyjaźń to forma miłości, a tam bez zaufania, szacunku ani rusz.
              • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 16:02
                Ano. :)
                Trochę taka inna miłość.
                Nieraz sobie myślę, że bycie z kimś w związku, kto jest też naszym przyjacielem, to byłoby czymś niezwykłym.
                • ame_belge34 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 16:05
                  no chyba o to chodzi, zeby partner byl nie tylko kochankiem ale i najlepszym kumplem.
                  • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 17:45
                    A ja sądzę Ame, że między kumplem a przyjacielem jest ogromna przepaść....
                    Pamiętam też jedną z "mądrości" mojej starszej znajomej, która twierdziła, że przyjaźń w małżeństwie zajmuje miejsce namiętności. :/
                    • czarny.onyks Re: Przyjaciel. 05.03.15, 17:56
                      coś Ty...

                      a ja bez przyjaźni nie wyobrażam sobie związku...na namiętność również znajdę miejsce...;)
                      • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:25
                        To nie moja "mądrość".
                        Ale uważam, że coś w tym jest. Tzn. chodzi mi o takie długoletnie ale "letnie" związki....
                        • czarny.onyks Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:28
                          O nie nie nie.....

                          nie o taką przyjaźń w związku mi chodziło;)
                          • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:36
                            Onyksie, nie wiem, jakie masz doświadczenia w tzw. stażu związkowym, ale powiem Ci:
                            utrzymanie "żaru" na co dzień nie jest wcale takie proste.....
                            • czarny.onyks Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:43
                              no właśnie...nie jest proste....

                              ale dzięki przyjaźni związek może trwać długie lata...
                              bo żar sie powoli wypala i pozostaje inne, mocniejsze, trwalsze ..uczucie...
                        • kama265 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:39
                          ale Carol, ja uważam, że nie ma możliwości żeby utrzymac ten sam żar przez wszystkie lata. Nie ma takiej możliwości.
                          • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:50
                            Ale Kamo, ja się z Tobą zgadzam. :)
                            Myślę, że na większość z nas działa jakaś tajemnica, niedopowiedzenie...... a kiedy znamy się już jak przysłowiowe łyse konie, to chyba ciężko o wspomniane....
                            • kama265 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:53
                              jest wtedy inaczej - ale czy koniecznie gorzej? nie wiem
                    • ame_belge34 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 19:56
                      tak dla ścisłości ;) moja definicja najlepsiejszego kumpla świata : przyjaciel
                • tdf-888 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 16:06
                  niezwykłym?
                  chyba pożądanym i czymś zwyczajnym.
                  związek z nie-przyjacielem nie ma racji bytu z definicji.
                  • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 17:45
                    Upraszczasz, a dobrze wiesz, o czym piszę. :)
    • to_ja_pisze Re: Przyjaciel. 05.03.15, 17:56
      Przestałam czuć potrzebę rozdzierania szat przed innymi ludźmi.
      W związku z tym mam znajomości sympatyczne, miłe, ale liczę tylko na siebie.
      Zapewne ma to też związek z tym, że mieszkam już w 5 mieście, a jak wiadomo znajomości na odległość z czasem wygasają.
      • tdf-888 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 17:58
        to co ty się tak tułasz kobiecino?
        • to_ja_pisze Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:03

          To zapewne ma związek z tatarskimi korzeniami, drzemie we mnie nieodparta chęć do prowadzenia koczowniczego trybu życia ;>

          W sumie nie wykluczam wcale kolejnych zmian. Kto wie co przyniesie los.
          Chłopino.
          • tdf-888 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:11
            smutne to poniekąd tak wędrować...
            • to_ja_pisze Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:22
              smutno to byłoby tak siedzieć w domu całymi dniami...
              • tdf-888 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:31
                niekoniecznie...
                i z pewnością nie zamieniłbym się na lata tułaczki po bolandzie
                • to_ja_pisze Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:36
                  Każdy żyje jak chce i jak mu pasuje.
                  Jedni są mobilni i nie są domatorami inny wręcz przeciwnie.
                  • tdf-888 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 18:41
                    czasem się chce a czasem się jest zmuszonym...
                    nie przekonasz mnie, że przeprowadzałaś się tyle razy, bo takie jest twoje hobby i ogólnie lubisz ten aspekt,
                    • to_ja_pisze Re: Przyjaciel. 05.03.15, 19:27
                      nie przekonasz mnie, że można lubić siedzenie w domu jak się ma 35 lat.....
                      • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 19:32
                        Ja mam kilka więcej i naprawdę lubię swoje mieszkanko..... zwierzaki, książki.... czasem jakiś film. Kiedyś też lubiłam fruwać po świecie, ale jakoś tak przeszło samo jak katar. :D
                        • to_ja_pisze Re: Przyjaciel. 05.03.15, 19:34
                          ale był czas kiedy cię to kręciło
                          Tadek zaraz ci powie, że pewnie to było za karę i że byłaś nieszczęśliwa
                          • carol-jordan Re: Przyjaciel. 05.03.15, 19:36
                            Ale co za karę? :D
                            • to_ja_pisze Re: Przyjaciel. 05.03.15, 19:39
                              że za karę jeździłaś po świecie ;)

                              a nieważne....
                              • tdf-888 Re: Przyjaciel. 05.03.15, 19:46
                                co innego tułaczka a co innego turystyka krajoznawcza...
                                ale co ja będę tłumaczył.. sama wiesz, jak było.
                                i ja też nie zamierzam nikogo przekonywać, że fajnie się siedzi na kwadracie.
    • jovian Re: Przyjaciel. 05.03.15, 22:41
      carol-jordan napisała:
      > macie osobę, którą możecie nazwać tym zaszczytnym mianem?
      Tak

      > Kim dla Was jest przyjaciel?
      Prawdziwy przyjaciel nigdy nie zapyta: po co? On po prostu pójdzie, przyniesie, otworzy i naleje. :>

      > Łatwo Wam przychodzi nawiązywanie takich głębokich relacji?
      Nie

      > Czy podzielacie opinię, że najtrwalsze przyjaźnie to te z młodości?
      Niekoniecznie, choć owszem te stare są trwałe, może dlatego właśnie że są stare i przetrwały próbę czasu. ;)

      Moich przyjaciół nie ma w pobliżu, ale to nie jest istotne, nie musimy mieć kontaktu codziennie czy co tydzień, ważne że w potrzebie są, lub mogą być - niekoniecznie fizycznie.
      • carol-jordan Re: Przyjaciel. 06.03.15, 09:07
        Dla mnie ta obecność niekoniecznie fizyczna jest swoistą wykładnią przyjaźni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka