carol-jordan
03.05.15, 19:54
Bo ja tak i nawet lubię..... i zdecydowanie umiem postawić granicę między flirtem a czymś więcej... Ale.....
Ale nie wszyscy umieją. Przypadek mój i suni ze spacerów po parku. Pan z pieskiem. Piesek się podsuwa do syśki, a pan do mnie..... srutu tutu.... no wiecie, takie tam..... Nie mój typ, ale porozmawiać z ludźmi lubię..... Aż w końcu pada propozycja wspólnego spaceru i kawy i co mi się tam zamarzy....... i już zaczęłam się zastanawiać........ Po czym zupełnie przypadkiem spotykam tego samego pana z tym samym psem i z żoną. W innym parku...... :>
Powiedzta mi, bo za chiny nie rozumiem..... po co faceci TO robią? :>
Nadmienię, że żona ładna i wyglądali na miłą parę......