xpover
14.04.02, 20:42
W mieście słynącym z rozumu
dwóch mieszkało geniuszy
jeden wprost nie cierpiał tłumów
i unikał wzruszeń
Drugi marzył nie tylko w święta
Wprost głowę trzymał wciąż w chmurach
Czasem absolut drgał mu w porciętach
Gdy się do marzeń zbytnio przytulał