wujek_samo_bro
14.08.16, 18:26
Z klasykami są problemy trzy:
Jeden taki, że jak widzą drzewo, to malują drzwi.
Drugi ten, że wisząc nad nami jak archanioł z nieba
Mazną gałąź błękitem, czy trzeba – czy nie trzeba.
Trzeci kłopot wynika z poprzednich dwóch:
Już z gruntu drewniany - ich bławatny duch.
Problem z impresjonistami jeden – za to duży:
Już na starcie leży cel ichnich podróży
Czują się rozbici, gdy cokolwiek skończą
Kryją się wtedy pod z puzzli opończą
A będąc w rozsypce – wezmą się w garść czasami
Lecz wtenczas nie są już wcale impresjonistami
Z surrealistami kłopotów brak
Na hak nałożą smak albo nie lub tak
Skroją własną miarą wiórki w wiewiórki
Skleją sklejką – i wciągną. Na przykład z dwururki.
I nawet piąta linijka mogła by być im poświęcona
Lecz cóż więcej dodać? Czas przeszły do-skonał.
Została gałąź, puzzle – lub dwururka
Czas czasami z czasem znowu ciut pociurka
Sztuka – sztuką, wszystko - sztuka
Sztuka – wszystkim: KUKU – KUKA! :D