Dodaj do ulubionych

Alkoholizm

09.11.04, 13:57
Jak są drogi to tego problemu i jak sobie z nim walczyć. Zapodałem ten temat,
bo sam ostatnio za często i za dużo pije, a to na pewno nie brzmi za dobrze.
Co wy na ten temat sądzicie??
Obserwuj wątek
    • akirah Re: Alkoholizm 09.11.04, 17:45
      ja też piję za często i za dużo... więc też z chęcią posłucham :]
      • dorotaww Re: Alkoholizm 09.11.04, 20:28
        Alkoholikiem nie zostaje sie z dnia na dzień, to proces długotrwały i ze
        strasznymi skutkami ni etylko dla samego pijącego ale również dla całego
        otoczenia pijącego.
        Pić a byc alkoholikem to duża róznica.
        Alkoholik nie przyznaje sie, że nim jest, a wręcz będzie temu zaprzeczać.
        Alkoholizm jest straszną chorobą, choruje sam pijący, oraz rodzina.
        Aby przestać trzeba miec ogromną siłę woli i samozaparcia, a nie jest łatwo,
        siła nie mozna zmusić do przestania.
        Skutki pijaństwa sa straszne nie mówiąc o organizmie pijącego co sie w nim
        dzieje..a powiedźmy sobie szczerze, że dzieje sie wiele, pijak nie pije dobrej
        wódki, ale również pije co sie da nie wiadomo jakiego pochodzenia.
        A wracając do skutków, jest rodzina ,dzieci to oni cierpią za alkoholika,
        odbija sie to na nich, dzieci są zastraszone, zamkniete w sobie, czują sie
        gorsze,, bywa i tak że same piją, a zony, uważaja sie za ofiary, nie tak
        niejest. wiem że kobiety a przynajmniej większość, całe życie męczy sie z
        alkoholikiem znosi upokarzanie itp.. ale nie robi nic z problemem.
        Alkoholizm to piekło, zycie z alkoholikiem to koszmar...
        Wam chłopaki do alkoholizmu daleko...ale mówie wam to nic ciekawego..
        przepraszam, że sie tak rozpisałam ale nienawidzę alokoholików, czuje do nich
        wstręt...na sama myśl o nich ogarnia mnie wściekłość, niestety tacy ludzie
        zawsze bedą, a sa strszani żyć z nimi to koszmar, nawet jesli niemamy ich we
        własnej rodzinie ale spotykamy przypadkiem na ulicy.
        pozdrawiam Dorota
    • wojciasf Re: Alkoholizm 09.11.04, 21:39
      Daniel madry z Ciebie gosc i zauwazyłeś ze jakis zwiazek jest miedzy nastroje a
      twoim zmorzonym piciem. Dorota wspomniała o klasycznym przykładzie alkocholizmu
      kiedy uzalezniony zaprzecza temu. Ale wcele tak nie musi byc, mozna mówic ze
      sie jest i pic. Ty powiedz sobie nie i badz twardy. Jak Cie znam to dasz sobie
      rade.
      To co piszecie o piciu i uzaleznieniu to tylko pisanie, w wewnatrz wyglada to
      całkiem inaczej. Wierzcie mi.
    • jatotylko Re: Alkoholizm 26.11.04, 11:55
      Mam w rodzinie alkoholika, który nie przyznaje się do tego iż nim jest.
      Nie jest to przyjemny widok, zwłaszcza dla jego 9-o letniej wnuczki.
      Alkohol nie jest rozwiązaniem na problemy - nigdy. Takie jest moje osobiste
      zdanie i często sobie je powtarzam jak sama mam jakiś smutek i nachodzi mnie
      myśl, że chętnie bym się napiła - właśnie w takich chwilach tego nie robię.
      Rzeczywiście dobrze jest w trudnych chwilach mieć przyjaciół, którzy wsparliby
      chociażby swoją obecnością. A jeśli nie ma ich w tym momencie, można spróbować
      porozmawiać, wygadać się komuś, komu się ufa i kto jest bliski, nawet jeśli nie
      będzie w stanie pomóc radą, samo wysłuchanie i wyrzucenie z siebie tego co leży
      na sercu jest bardzo uzdrawiające. To jest lepsze aniżeli ucieczka w alkohol.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka