Gość: cooki
IP: *.crowley.pl
14.12.04, 11:56
Kto ma z Was jakąś sylwestrową fantazje?
Moja w sumie jest calkiem realna...
A mianowicie biorę urlop od 23 grudnia, wsiadam w samochu ze sprzętem i
łańcuchami na koła, jade w Polskie piękne Góry do jakiejs chatki
(agroturystyka) jeżdze sobie na nartach (jeszcze nie umiem )poznaje fajnych
ludzi i w sylwka robimy ognisko i pieczemy biednego baranka i juz... FAJNIE!