Dodaj do ulubionych

Toksyczne związki. W wielkiej kropce.

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.04, 22:34
Myslałem,że zawsze będe znał odpowiedzi na pytania.Jednak teraz ten mój
stereotyp gdzieś się zgubił.Jestem z dziewczyną od 4 lat, mieszkamy razem.
Należymy do tych par, które zrywają i powracają do siebie.Teraz jest nasz 4
raz(niezła magia liczb).Wszystko zawsze na początku jest super, lecz póżniej
monotonia.
Nie wiem co mam zrobić. Budzę się rano koło kobiety i czuje się zmęczony. Ona
coś ciągle ode mnie chce , a mi się wydaje , że stęka i marudzi.Miłość nasza
znowu wyszarzała się. Nie wiem czy to chwilowy kryzys(nigdy tak naprawdę nie
wiedziałem. Zawsze jej pragnę jak nie jesteśmy razem, ale z związku , który
już się ciągnie brakuje mi tego uczucia.
Niby pięknie , wspólne objadki,pasje,rozmowy,wizyty u rodziców , a jednak w
głębi gdzieś jest pustka.Nie wiem czy po prostu ujawnia się we mnie gó..arz,
może nie jest dojrzały do takiego związku.
Poznałem siostrę kolegi.Jest cudowna i mną zaurocznona.Całowałem się z nią.
Znowu poczułem MOTYLA W ŻOŁĄDKU!!! Nie wiem czy to chwilowe.
Nie mam pojęcia co robić, czy chwytać życie korzystać z niego - spróbować z
młodą - a może to ona, ta właściwa.
Z drugiej strony nie chce zranić mojej kobiety(już 2 razy to zrobiłem) przy
której bym się pewnie zestarzał. Po prostu niczego nie jestem pewien. W
wielkiej kropce , która rośnie i niedługo pęknie.
Obserwuj wątek
    • roxy Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 18.12.04, 22:41
      Soorki...ale chyba jesteś jak Piotruś Pan / wieczny chłopiec /, chyba dla
      Ciebie za wcześnie na stałe związki. Zastanów się, czego naprawdę oczekujesz od
      kobiety...
      / nie gniewaj się, to tylko moje wrażenie, wcale nie musisz być taki :)/
      Pozdr.
      • hanzkoper Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 18.12.04, 23:00
        No własnie nie jestem wiecznym chłopcem, a mogłem nim być. Zawsze dobrze
        dobierałem kobiety. Miałem 4 związki z których , najkrótszy trwał 6 miechów(
        może się mylę czy dobre)
        Jestem w związku 4 lata , a ty piszesz że nie stać mnie na stałe związki, ale
        nie wiem czy chce coś takiego jeszcze na 40 lat.Rozumiesz to. Własnie to mnie
        rozwala od środka i jeszcze młoda się pojawiła.

        • Gość: Turbo B Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 21:28
          Zawsze do przodu i nie ma co ogladac się za siebie.Jesli czujesz że warto
          spróbowac to rób co serce karze.Wątpliwości będą zawsze,trzeba umieć z nimi
          walczyć lub zaakceptować je.Pozdr.
    • diabel.tasmanski Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 20.12.04, 09:12
      Stali muchy będzie wiosna będzie lepiej trawa rosła
    • malinka48 Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 20.12.04, 09:46
      przekfalifikuj się na chłopców,a młoda szybko się zorientuje,że jesteś stary i
      nudny:))
    • Gość: kk Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 20.12.04, 10:01
      Chyba wiem o co Ci chodzi,tzn.ja jestem własnie ta dziewczyna która on znowu
      chce zostawić(drugi raz).Wiesz to co robisz ty i moj facet jest po prostu
      straszne,on zrobił mi nadzieje wracając do mnie,blagal mnie o
      przebaczenie ,mowił ze jest juz pewny ,że mnie kocha,że jestem tą jedyną.Po 8
      miesiacach mu sie odmieniło czyli teraz.Jestesmy razem prawie 6 lat.Nawet nie
      wiesz jak ja sie czuje, jak stary zużyty kapeć, jak czuje sie jak wiem że on
      teraz jest ze mną bo chce sie przekonac,że mnie "testuje".Glupia jestem
      powinnam go kopnąć w dupe a nie pozwalać aby on tak sie mną bawił ale kocham
      go ....nie chce Cie oceniać ani krytykować ale chciałabym zrozumiec was
      dlaczego tak postepujecie ,chciłabym zrozumieć co moj chłopak teraz czuje....
      • Gość: Mati28 Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 15:58
        No to kopnij w dupę , nie czekaj. Wiele osób boi się zerwać, tylko dlatego ,że
        ma lęk pozostania pózniej w samotności. Mój związek dalej trwa, nawet ostatnio
        dostałem mega zatrzyk energii i czuję ,że żyję. Dla kogo , tego nie jestem
        pewien, ale czy muszę być??? Co być będzie. Merry X-Mas. Nie dołujcie się i nie
        czytajcie za duzo romantycznych ksiazek,bo one i tak są zmyślone.
    • Gość: ta druga... Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 20:52
      Jak się kocha, to się jest pewnym. Nie można się tak krzywdzić zrywać wracać,
      ja mam podejście romantyczne i naiwne niektórzy twierdzą. JAk czujesz pustkę to
      nie ma sensu tkwić w takim układzie, nie chciałabym żeby mój facet czuł pustkę
      będąc ze mną, okropieństwo. Trudna sytuacja ale carpe diem i nie można
      rezygnować z miłości bo życie jest za szare żeby ta część też była wyszarzałą.
      3maj się i powodzenia.
      • mefi100 Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 07.04.05, 20:28
        Ja nie jestem typem, który po rozstaniu wraca.Jeśli się rozstaję, to na dobre-
        nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki.Po rozstaniu nigdy już nie jest tak
        samo.Nie wiem, czy potrafię się wczuć w twoją sytuację, ale wydaje mi się,że
        jesteś typem myśliwego, który po prostu lubi te "malinki w brzuchu" i będzie
        dla nich szukał przez całe życie.Wcale tego nie potępiam, bo wiem, że to
        kwestia charakteru-po prostu taki już jesteś.Równie szybko
        cię "bierze",jak "puszcza".SZUKAJ DALEJ, MOŻE ZNAJDZIESZ ! Nie ma sensu się
        zmuszać.
    • lkish21 Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 21.12.04, 14:10
      powiem ci tak, jesli jest nowa kobieta, to sobie daruj stara...
      nie dlatego ze wymienic na nowszy model zawsze warto, ale jesli masz motylki,
      to juz nigdy do starej nie poczujesz tego co powinienes. ja 3 tyg po rozstaniu
      z kims, z kim bylem zarczony, poszedlem na impreze, skonczylo sie to baaaaardzo
      przyjemnie, i od tego momentu nawet o ex nie mysle... moze warto na to spojrzec
      w ten sposob, ze na kaca potrzeba klina?.. pozdrawiam
      good luck
    • ping.tasmanski A jaka jest definicja "toksycznych związków" 07.04.05, 19:30
      Wiele tazy spotkalem się z tym określeniem ale nigdy z definicją tego pojęcia.
      Co to jest u diabła "toksyczny ziązek"
    • malinka48 Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 07.04.05, 19:31
      KUTAS
      • malinka48 Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 07.04.05, 19:32
        dokończę zdanie:))myślisz fiutem zamiast głową.No cóż są tacy co wyżej maja
        genitalia zamiast głowy:)).Powodzenia siurasku:))
        • exlibris3 Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 07.04.05, 20:34
          oj Malinko! Kutas, siuras - genitalia jednym słowem są nieodłacznie przy Tobie!
          jakaś wyposzczona jesteś, czy nie znasz innych określen dla faceta, z którym
          nie do konca mozesz sie dogadać?
    • northumberland ______JESLI______ 08.04.05, 00:25
      1. pocalunek zalatwil sprawe to male wymagania.. :)
      2. wracasz do swojej stalej Nudy?
      3. moze ze swoja slala Nuda trzeba bylo sie namietnie calowac?
      4. nie wydaje Ci sie ze to troche dla Niej przykre?
      5. kropki by nie bylo gdybys sie ni calowal z inna
      6. podejrzewam ze z Nia tez sie znudzisz
      7. przyczyna moze lezec w braku jakiej wlasnej pasji, byc moze "zwalasz" na nia
      odpowiedzialnosc za cos czemu sam jesets po czesci winien, moze nie powinienes
      traktowac zwiazku jak przedstawienia gdzi placisz i ma byc dobrze albo
      krytykujesz... przyloz sie
      8. mialem to samo
      9. dlatego ze wiecznie na cos czekalem.. no i sie doczekalem. obudzilem sie sam
      w lozku.
      • kotek_mru Re: ______JESLI______ 08.04.05, 01:05
        czasem bywa tak,ze samotnosc jest lekarstwem na wszystko:)
        • northumberland Re: ______JESLI______ 08.04.05, 01:08
          czasem czlek uloty nie przeleci wzrokiem i pzedawkuje...
          • kotek_mru Re: ______JESLI______ 08.04.05, 01:13
            wolni ludzie...maja wole...wola to czego inni nie wola:)
            • northumberland _______OJ_________ 08.04.05, 01:16
              kotku, jak ja lubie takie okraglutkie zdania o wpol do pierwszej w nocy!

              pelna wolnosc jednostki czesto jest zwiazana ze skrepowaniem czy czescowym
              ograniczeniem badz subiektywnym zdefiniowaniem cudzej wolosci
              • kotek_mru Re: _______OJ_________ 08.04.05, 01:20
                u mnie juz wpoł do drugiej,to dlatego;))
                masz ochote na kanapke ,zgłodniałam...schodze do kuchni??:)
                • northumberland Re: _______TAK_________ 08.04.05, 01:22
                  zolty ser z chilli i majonez kilelecki na to, a do przegryzienia troszke
                  szpinaku
                  :DDD
                • northumberland _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:24
                  jakas butelczyne wina..um... moze... moje ukochane chianti?
                  • kotek_mru Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:29
                    ale plama ,mam tylko majonez napoleonski...nie mam szpinaku:(
                    ale moze sałata z oliwkami i do tego zamiast chianti,chateau tabradine??;)
                    • northumberland Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:42
                      pa kocie pieknooki, ide wysnic ta jedyna, ide w skarpetach, z dziura, ide na
                      lake...
                      • kotek_mru Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:45
                        motylki sie juz budza...poranna rosa działa zbawczo na stopy w dziurawych
                        skarpetkach:DDDD
                        spokojnej nocy i bajecznych snow;)
                  • libressa Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:36
                    i ostrygi...;)
                    • kotek_mru Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:36
                      ostrygi to tylko z retsina;DDDDDD
                      • libressa Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:38
                        zgin przepadnij maro nieczysta
                        a tak a`propos, to przeganiamy dalej inne projekty,
                        nie robiac samemu nic :)))))
                        • kotek_mru Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:41
                          kochanie,znowu zaczynasz??;DDDD
                          jutro bede tylko same problemy...do wieczora jestem do Twojej dyspozycji;)))
                          • libressa Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:49
                            ...teraz jestem daleko...ale w bliskosci :)
                            Juz nic nie powiem więcej, "sciany maja uszy" :)
                            • kotek_mru Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:53
                              dosc interesujaca teoria jak na te pore:DDDDD
                              znikam,szamac druga kolacje...a własciwie kolacjo-sniadanie;)))))
                              do dzisiaj...pa!pa!;)
                              • libressa Re: _______TO JA WYCIAGNE_________ZA TEN CZAS 08.04.05, 01:55
                                Buziaczek , ja jeszcze jestem, tam gdzie jestem...:)
    • northumberland ________PS________ 08.04.05, 00:30
      czy on jest starsza od Ciebie?
    • ogrom Toksyczne związki. W wielkiej kropce. - a astro... 09.04.05, 23:19
      I właśnie moze astrologia tu pomoże........... nie warto się męczyć...... ja
      bylam z kimś 5lat i co mam teraz pustkę, którą próbuje sobie jakoś
      zapełnić.......
      Postanowiłam zająć się astrowiedzą ona sporo tłumaczy oj bardzo..... jesli ktoś
      chce proszę niech napiszę.... o dobobrze partnerskim też mam co nieco do
      powiedzenia
      Ola
      • serduszkopoprostu Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. - a ast 10.04.05, 00:04
        Oj Olu,astrologią nie dobierzesz partnera! spróbuj na "czuja" - to tak jak tu w
        wiertualu, albo trafisz na ok. albo no'ok! - taki to dobór jest - zawsze w
        zależnosci od potrzeb...
    • nefrata Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 10.04.05, 12:06
      Hmmm.... zerwijcie ze sobą raz na zawsze. Przerobiłam rozstania i powroty!
      Początek cudowny, obiecywanie poprawy a później wszystko wracało do normy.
      Krzywdzicie siebie na wzajem, może z innymi partnerami będzie wam lepiej. Wiem
      że nie jest łatwo po kilku latach bycia razem ale jestem pewna że warto się
      rozstać i ułozyć wszystko inaczej a czy lepiej? tego nie wiemy:)
      W każdym razie życze powodzenia, ja wybrałam samotność i jakoś ciągne sama;)
    • hanzkoper Re: Toksyczne związki. W wielkiej kropce. 11.04.05, 22:51
      Wow !!! Nie wiedziałem , że mój wątek się tak rozwinie. Dzięki za dobre rady na
      przerzucenie się na facetów lub wyjaskrawienie mojego męskiego ego, ale ja i
      tak słucham własnej duszy. Mam nadzieję ,że będzie mnie prowadziła tak jak do
      tej pory.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka