Gość: bez imienia:(
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.01.05, 20:54
hmm.. przez pomylke strcailam to kogo kochalam. inni pomysla ale belkot
jakiejs dziewczyny zakochana a czymze milosc..
tylko ze dla mnie ona byla jedynym dobrem jakie w zyciu mnie spotkalo...
mam 21 lat....wychowali mnie dziadkowie..,rodzice uznali ze sie duzo
pomylili spotykajac siebie na swojej drodze,,
tak wiec wychowana.w karnosci..i nienawisci staralam sie kleic resztki.
uczuc.. do ludzi..
pokochalam.,.jego.. popelnil samobostwo...
odrzucil mnie...i moja milosc.....
zostawil......
nie umiem..sobie pomoc.
prosze o pomoc.,,,,,:_(!