IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:54
hmm.. przez pomylke strcailam to kogo kochalam. inni pomysla ale belkot
jakiejs dziewczyny zakochana a czymze milosc..
tylko ze dla mnie ona byla jedynym dobrem jakie w zyciu mnie spotkalo...
mam 21 lat....wychowali mnie dziadkowie..,rodzice uznali ze sie duzo
pomylili spotykajac siebie na swojej drodze,,
tak wiec wychowana.w karnosci..i nienawisci staralam sie kleic resztki.
uczuc.. do ludzi..
pokochalam.,.jego.. popelnil samobostwo...
odrzucil mnie...i moja milosc.....
zostawil......
nie umiem..sobie pomoc.
prosze o pomoc.,,,,,:_(!
Obserwuj wątek
    • Gość: xy2 tez bym nie umiała na twoim miejscu IP: .48.242.* / 80.51.176.* 23.01.05, 21:10
    • konrado80 Re: end 23.01.05, 21:14
      powiem tyle ze niepowinnas sie tak zamartwiac
      w koncu jutro tez jest dzien, dzien nowych mozliwosci
      nie mysl o tym co bylo bo to juz nie wroci, tego juz nie zmienisz
      zycie jest czasami okrutne ale nie mozna sie poddawac
      jestes jeszcze mloda i jeszcze duzo przed Toba
      wystarczy uwierzyc w siebie i bedzie lepiej
      i nie doluj sie tak bo to tylko przeszkadza we wszystkim
      napewno znajdziesz ta swoja druga polowke
      powodzenia
      Pozdrawiam
    • Gość: piecyk gazowy Re: end IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.01.05, 21:21
      Trzymaj się mocno. Jeszcze i Tobie zaświeci słońce. Pozdrawiam.
      • wietka Re: end 23.01.05, 21:31
        mozemy tylko pocieszyc ...
        zerknij na forum psychologia...
        • robert78 Re: end 23.01.05, 21:37

          Zerknąć możesz, ale nie traktuj niczego poważnie, tam też możesz trafić na psycholi albo co gorsze domorosłych psychologów.
          Tak czy owak sama rozmowa trochę Ci pomoże. Jak jesteś dorosła to pewnie już wiesz, że każdy odpowiada za siebie i każdy powinien zadbać o swoje interesy, Ty też. 21 lat to duża zaleta, szkoda byłoby jej nie wykorzystać, oglądając się do tyłu.
    • kotek_mru Re: end 23.01.05, 21:41
      to nie Ty jestes powodem tej tragedii...musiało w jego zyciu wyadarzyc sie cos
      strasznego,moze cos o czym nie wiesz...??
    • Gość: barbarka Re: end IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:55
      Nikt przy zdrowych zmysłach nie popełnia samobójstwa. Trzeba choroby
      psychicznej, depresji albo odlotu żeby się na to poważyć. To było coś
      niezależnego od ciebie.On nie odrzucił ciebie,lecz siebie, bo ze sobą samym nie
      potrafił już żyć.
      A Życie toczy się dalej i wierz mi, że wokół są ludzie. Musisz im tylko dać
      szansę.
    • by_proxy Re: end 23.01.05, 22:03
      trzymaj sie ciepo!

      nie poddawaj sie!

      bedzie dobrze...

      postaraj sie o tym nie rozmyslac- to nie ma sensu...

      idz przed siebie...

      pamiec - tak, ale nie rozpacz...!!!

      ps
      co bylo wlasciwa przyczyna tej tragedi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka