Dodaj do ulubionych

orgazm, a milosc.... ???

03.03.05, 11:26
Niedawno przeczytalam zdanie o brzmieniu: "orgaz bez zaangazowania
emocjonalnego jest jak pol orgazmu" przylepilam je sobie na lodowke (moje
nowe hobby oblepianie lodowki roznymi dziwnymi zdaniami) a pod spodem
dopisalam od siebie "wiec trzeba miec dwa, a najlepiej wiecej orgazmow"
Czym sie rozni orgazm z milosci od orgazmu z pozadania???
to orgazm i to orgazm... ???
draznia mnie te ludzkie tkliwosci i wyolbrzymianie milosci :/

Dla mnie milosc jest oznaka ludzi slabych emocjonalnie ktorzy nie potrafia
zyc w samotnosci bo boja sie odosobnienia, boja sie byc sami, boja sie, ze
jak beda starzy nie bedzie mial im kto podac szklanki z woda.. ITD ITP
Nasze spoleczenstwo ma kult zwiazkow... ostatnio Mama zapytala sie mnie kiedy
znajde sobie STALEGO Narzyczonego bo Moje kolezanki juz maja... a ja sie jej
pytam PO CO?? MAMO W JAKIM CELU? DO CZEGO MI ON POTRZEBNY??
Chce isc na kawe z facetem to ide... na kolacje ide... do lozka ide... chce
sie przytulic to mam do kogo... mam z kim jechac na wakacje, na ferie, isc na
zakupy, mam komu zrobic boski obiad i ma kto mi go zrobic.. wiec po jaka
cholere potrzebny jest staly facet?
Stale zwiazki sa destrukcyjne dla zdrowia psychicznego :}

Mozecie mnie linczowac :] przeczytam to jutro :]ppp

ale nie wciskajcie kiczu, ze "sex z milosci" w czym kolwiek lepszy od sexu :]
Obserwuj wątek
    • czarny314 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 11:45
      100% prawdy ok!!!!
    • abcdefg25 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 11:45
      zależy dla kogo, ja tam wole z miłości :-/ i wcale z tego powodu nie uważam się za inną...
      • didi83 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 11:54
        TEORETYCZNIE.... ;]
        masz sex z facetem z ktorym sie spotkalas ktorego pozadasz... masz orgazm
        masz sex z facetem ktorego kochasz... masz orgazm
        czym sie rozni orgazm, 1 od 2? (nie liczac partnera yhyhyhy)
        chyba jedynie tym, ze jak ten 1 jest dobry w lozku to sie mozesz w nim
        zakochac... a jak ten 2 jest marny to odkochac :]
        Wiec pytam sie GDZIE TU MILOSC?
        Czyz to nie ejst czysta chec osiagniecia ORGAZMU IDEALNEGO? :] Ale czy to
        milosc rodzi ten orgazm czy orgazm rodzi milosc?
        Stawiam na ORGAZM :]
        • abcdefg25 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:00
          po prostu milej jest z osobą, którą się kocha, orgazm niby ten sam, ale dochodzenie do niego jest bardziej podniecające i po prostu przyjemniejsze...
          • didi83 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:03
            ze niby w czym przyjemniejsze w ktorym, momencie? w jakiej rzeczy w ktorym
            ruchu?
            Jak mi sie mezczyzna podoba, pociaga mnie i jedt dobry to staram sie byc BOSKA
            w lozku... i nie ma dla mnie znaczenia czy to Nasza 1 noc czy 100 ;] ale musi
            Mi byc dobrze ;]
            • abcdefg25 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:05
              świadomość, że to właśnie z nim jest przyjemna, a nie z pierwszym lepszym...
              • didi83 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:06
                NIGDY nie mam sexu z 1lepszym.... :]
                jest OSTRA SELEKCJA :]P
                Milego dnia ;]
    • 321o Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 11:48
      miłość to zwykła rzecz, nie obrażaj ludzi kochających jeżeli tego nie rozumiesz... miłość przychodzi sama a nie dlatego, bo czuję się samotna... może Ty jesteś słaba emocjonalnie, bo boisz się miłości :-/
      • didi83 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 11:51
        Nie obrazam nikogo... Moje zdanie :] po prostu :]
        Nie boje sie milosci... ale uwazam ja za bezsensowna rzecz nad ktora ludzie sie
        trzesa...
        I drazni mnie jak mi ktos stara sie wmowic, ze orgazm z milosci to jakis
        sexualny rarytas...
        to jest po prostu bez sensu i nie logiczne...
    • madziapoznan Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 11:54
      niestety nie mogę się z tobą zgodzić w całości:
      1. nie uważam, że jakby miłość to obawa, przed tym, że na strość nie będzie mi
      kto miał zrobić herbaty. na ten temat mamy zupełnie odmienne poglądy. miłość to
      jedna z najwspanialszych rzeczy jakie mogą się przydarzyć człowiekowi w życiu,
      jeśli kiedyś ją poczujesz, jestem pewna, że przyznasz mi rację
      2. seks to seks. rozładowanie napięcia, zaspokojenie żądzy. ale przede
      wszystkim jego najpiękniejszą forma to taka, kiedy służy nam do wyrażania
      uczuć, do obdarowywania kgoś czułością, do przekazania miłości. wtedy jest to
      coś wspaniałego, i nawet nie wiem jak wyłuzdany, szalony, ekstremalny i ostry
      seks bez uczucia, z kimś kto interesuje cię tylko i wyłącznie jako osobnik
      dobry do kopulacji, taki seks nie może się równać z tym pełnym miłości.
      oczywiście, uwielbiam się seksić, sprawia mi to frajdę, ale brakuje mi uczucia.
      3. seks tofajna sprawa ;)
      4. kiedyś dojrzejesz do bycia z kimś na stałe. teraz ciesz się życiem,
      spotykając z "kolegami", którzy w umiejętny sposób zatykają dziurę w twoim
      życiu :)))))))))))
      powodzenia :)
      • didi83 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:01
        ;]
        to samo slyszalam 5 lat temu ;]

        Didol NIEZMIENNY :]

        Najpierw trzeba miec czas na milosc... :] i pieniadze... terapeuta jest
        drogi !! dobry kosztyje 300zl !!! za spotkanie!!! jedno dwu godzinne.. ale co
        tydzien przez miesiac to juz dobre buty wychodzi, dodaj do tego terapie
        partnera... i masz juz prawie pol samochodu za rok milosci :]
        a gdzie inne wydatki yhyhyh
        /....teraz sobie zartuje :]
        • madziapoznan Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:03
          :))))))))))))))) ja za 300 zł mogę sobie kupić dobre buty ;)
          • didi83 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:04
            poprzedni sezon sie nie liczy :]ppp

            (Punkt 6 z 7Didilowych Grzechow Glownych - nie kupujemy tandety i poprzednich
            sezonow)
            • madziapoznan Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:06
              kochana, sztuka nie tkwi w tym, żeby sobie sprawić buciki za tysiaka, w jakimś
              super modnym i dobrym sklepie, ale żeby wynaleźć takie, których nikt inny mieć
              nie będzie, w jakimś niepozornym, małym sklepiku-dziupli.
              mnie łowy sprawiają największą frajdę. drogie buty w dobrym butiku może sobie
              sprawić każdy.
              a kto tu w ogóle mówił o zeszłorocznej kolekcji? :)
          • didi83 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:05
            IDE
            Na basen.... mam fajnego nowego trenera :D
            bede miala cialo bardziej idealne do wakacji :]

            MILEGO DNIA
            • madziapoznan Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:07
              :) wzajemnie :)
    • diabel.tasmanski Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:09
      częc didi.
      a odpowiadając na twoje pytnie
      >..Czym sie rozni orgazm z milosci od orgazmu z pozadania???
      moim zdaniem nie ma różnicy
      • didi83 Re: orgazm, a milosc.... ??? 06.03.05, 11:07
        yhyhyhyhyh
        chociaz jeden ;]***
    • trzpiot_1 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 12:54
      To orgazm i to orgazm - niby to samo, a jednak zupełnie co innego, jeśli chodzi
      o sferę odczuć wyższych. Bo jednak istnieje różnica w przeżywaniu orgazmu z
      kimś, kogo się kocha od tego, jaki sie przeżywa w tzw. seksie dla seksu.
      Owa różnica jest pochodną innej jakości zaangażowania emocjonalnego właśnie i
      polega ona na obecności dodatkowych, wzbogacających seks doznań w sferze ducha,
      które płyną z uczucia, jakie się żywi dla partnera.
    • fanfaronada Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 13:01
      Muszę przyznać, że przestała mnie od pewnego czasu interesować mechanika
      szczytowania. Dobry seks z pełnią przeżyć można realizować tylko będąc
      zaangażowany uczuciowo. Zaspokajanie mechaniczne swych potrzeb może wywolac
      tylko pustkę, oraz pogłębiać frustracje. Nie trzeba być w łóżku akrobatą by
      seks był cudowny. Warunkiem koniecznym jednak jest miłość.
    • szefu13 Re: orgazm, a milosc.... ??? 03.03.05, 16:22
      Szanowne Didi :),

      Seks zawsze się bierze z pożądania. Natomiast pożądanie jako takie może się
      brać z miłości, z abstynencji, z ciekawości bądź po prostu z nudów :)))))).
      A Ty jak byś wolała? Żeby Cię Twój kolega przeleciał z abstynencji (jako
      cokolwiek, co nie kłuje i na drzewo nie ucieka), z ciekawości (do
      kolekcji :))) ), z nudów :))))), czy z miłości? :)))) No i masz
      odpowiedź! :))))))))))))

      Pozdrawiam.
      • Gość: didol Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 11:17
        a wiesz, ze chyba sobie kupie mieszkanie za Twoja praca:] bo mi sie tam jedno
        podoba :]
        :]
    • Gość: only Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.access.telenet.be 03.03.05, 18:38
      ty didi to za przeproszeniem nie pier....l, tylko se chlopa szukaj, i to
      szybko, potam zobaczysz bedziesz zalowala....i co gorsza dostaniesz menopauzy
      przed 30!
    • Gość: ocean Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 20:02
      Pytasz czym różni sie orgazm z miłości od orgazmu z pożądania.
      Niczym, możesz go mieć nawet po wibratorze.
      Miłóść potrzebna jest do zespolenia duchowego kochanków.
      • Gość: klauz Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.zn.zamek.net.pl 03.03.05, 20:24
        ktoś kto mysli tylko o nowych bucikach, ładnej sylwetce na wakacje i malowaniu
        pazurków, nigdy tego nie zrozumie... nie wysilajcie sie! didi, idź do szkoły.
        • Gość: only Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.access.telenet.be 03.03.05, 20:33
          tak, tak, ty tez dostaniesz menopauzy przed 30-tka!
          • Gość: kla Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.zn.zamek.net.pl 03.03.05, 20:37
            ale ja juz jestem po 30ce..
            • Gość: only Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.access.telenet.be 03.03.05, 20:43
              aj, znaczy ze ty juz po....no to gratulacje..:)
              • Gość: kla Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.zn.zamek.net.pl 03.03.05, 20:48
                a ty, only, wystepujesz tutaj w jakiej roli? forumowego mądrali? (mądrala- to
                taki mały upierdliwiec, który zawsze ma coś do powiedzenia, nie koniecznie na
                temat, ale pragnie być zauważonym..)
                • Gość: only Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.access.telenet.be 03.03.05, 20:52
                  ja tylko umozliwiam madrym teoriom madrych ludzi ujrzec swiatlo dzienne...
                  • Gość: kla Re: orgazm, a milosc.... ??? IP: *.zn.zamek.net.pl 03.03.05, 21:01
                    szczytny cel........
    • didi83 a milosc.... ??? 06.03.05, 11:14
      czym wlasciwie jest milosc?? ;]
      Ja mam milostki ktore umieraja po 2-3 tygodniach...
      Moj terapeuta stwierdzil, ze jestem z kims ucze sie od niego nowych rzeczy i
      NEXT.. i szukam tego co mnie nie zirytuje i nie znudzi... i szukam i
      szukam... :] podobno kiedys znajde :]
      a wtedy Wam oswiadcze :] Mam Mezczyzne Idealnego
      Ide spac :] bo majacze :]ppp
    • najswietsza.panienka BREDZISZ JA ZWYKLE 19.03.05, 11:18

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka