men_
12.06.02, 14:10
Ktoś, kiedyś chciał rozweselić żonę, przeżywającą właśnie "trudne dni" zadając
jej pytanie:
"Ile kobiet ze stresem przedmiesiączkowym jest potrzebnych by wymienić
przepaloną żarówkę?"
ODPOWIEDŹ BRZMIAŁA:
- Jedna! Tylko jedna A wiesz DLACZEGO? Ponieważ jest jeszcze ktoś w tym domu
kto wie JAK wymienić przepaloną żarówkę! Wy mężczyźni byście się nawet nie
zorientowali, że jest PRZEPALONA! Siedzieli byście w ciemnościach TRZY DNI
zanim byście zrozumieli co K**WA jest nie tak! I, jak tylko już to zrozumiecie
to nie jesteście w stanie ZNALEŹĆ w domu zapasowej żarówki pomimo tego, że od
17 lat są zawsze w tej samej szafce! A jeżeli już stałby się CUD i w jakiś
niewytłumaczalny sposób znajdziecie w końcu te PIEPRZONE ŻARÓWKI to przez DWA
DNI problemem nie do pokonania będzie POSTAWIENIE KRZESŁA pod żyrandolem i
WYMIENIENIE TEJ PIERD***NEJ ŻARÓWKI.
KOLEJNE DWA PIER***ONE DNI ZAJMIE WAM ODSTAWIENIE TEGO J****NEGO KRZESŁA Z
POWROTEM NA MIEJSCE! A W MIEJSCU GDZIE STAŁO I TAK, NA PODŁODZE ZOSTANIE
PIER***ONY PUSTY ZGNIECIONY KARTONIK PO WKRĘCONEJ NOWEJ ŻARÓWCE! BO WY NIGDY
K**WA NIE POTRAFICIE PO SOBIE POSPRZĄTAĆ! GDYBY NIE MY TO BYŚCIE DO USRANEJ
ŚMIERCI BRNĘLI PO PACHY W ŚMIECIACH I DOPIERO GDYBY NP. ZGINĄŁ WAM PIER****LONY
PILOT OD TELEWIZORA ZATRUDNILI BYŚCIE POD HASŁEM: "AKCJA RATUNKOWA" CAŁĄ
PIER***NĄ ARMIĘ DO TEGO JE**NEGO SPRZĄTANIA! I TAK K**WA DO ZA***ANIA! CAŁE
ŻYCIE Z KRETYNAMI!
I tu nastąpiła chwila ciszy po której mąż usłyszał:
- To O CO pytałeś kochanie?