Dodaj do ulubionych

...... Pamiętniczki bohaterów MJM .......

13.04.05, 09:39
Papug.
07.05 PM. Wcinam lody waniliowe z 15-litrowego kubełka i oglądam mecz rugby.
Chestersi dowalają Rogersom 24 do 12. Jak wygrają to i ja wygram zakład z
Mike'em, bo on obstawiał, że Rogersi dokopią Chestersom. Założyliśmy się o
ten kod dostępu do strony www.animalfucking.com i prenumeratę roczną BlowJob
Magazine. Jeszcze tylko kwadrans i będę mógł wskoczyć na deskę i pojechać
trzy przecznice dalej po odbiór nagrody, yea!!
Zaraz sprawdzę pocztę mail'ową, bo Seba Janikowski miał mi przysłać jakieś
messedże o tym, gdzie i kiedy będą jakieś wypasione mecze futbolowe. Jak
przybiorę trochę masy i poćwiczę u nas w school na siłowni pod okiem Maxa
Kolonki, to rugby zamienię na futbol amerykański - tam przynajmnie mają
cheerliderki na poziomie, yea!
Starszyzna chyba jednak mi się na święta nie zwali - dobrze obmyśliłem ten
plan, że niby zapraszam, a wiadono, że wszystkie bilety już i tak wykupione,
a jedyna wolna linia lotnicza to ta, którą latają tylko Arabowie! Yea!
Ox, mecz się kończy, Chestersi rulez!!
Obserwuj wątek
    • feber Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 09:41
      no Gianni, wreszcie sie do roboty wziales :)
      wszyscy jestesmy wdzieczni :)
      • ganja_luki Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 09:46
        Tak, tak, wreszcie !!
    • lezka_z_posen Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 09:45
      prtzydałyby się przemyślenia zapylonej papugi,to teraz taki wdzięczny temat:)
    • gazamate Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 09:45
      Gianni zapodaj więcej zapisków :)))))))
    • gianni_vonsacze Re:Oczy jak cebule 13.04.05, 09:51
      Marta jeszcze śpi. Jest taka słodka, gdy śpi. Jednak cały czas muszę przy niej
      czuwać, by co rusz wycierać jej krew z warg - strasznie je sobie przegryza
      podczas snu, a mój pled jest nie byle jaki i nie mogę sobie pozwolić by się
      zabrudził. Pamiętam jak podczas studiów - na biwaku w Sudetach - spaliśmy po
      raz pierwszy razem, we wspólnym śpiworze. Obudziłem się rano a Marta miała
      zakrwawioną całą twarz. Spytałem się jej - co ci jest kochana???!!! A ona -
      jeszcze śpiąc, przez sen, odpowiedziała: chyba dostałam okres... Od tamtej pory
      zainteresowałem się medycyną i dopiero po jakimś czasie doszedłem do tego, że
      to stało się od tych zagryzanych warg.
      Idę odgrzać zapiekankę dla Marty. Jak wstanie będzie pewnie głodna.
      No i muszę do spółdzielni zadzwonić, żeby w końcu naprawili te domofony.
      I jeszcze tylko z kurzu wyczyszczę moją orkę, która stoi dumnie w oknie - to
      nagroda za konkurs rzutów za 3 punkty. Orki podobno dopływają do swojej ofiary
      dwutaktem - stąd się wzięła na nagroda i stąd jej związek z koszykówką...
      • kira_koslin Re:Oczy jak cebule 13.04.05, 10:07
        BlowJob magazine mnie rozwalił totalnie:):):)
        • lezka_z_posen Re:Oczy jak cebule 13.04.05, 10:07
          a mnie dwutakt orki:))
          • kira_koslin Re:Oczy jak cebule 13.04.05, 10:12
            lezka_z_posen napisała:

            > a mnie dwutakt orki:)) ale tu juz lezałam i sie turlałam:):):)
    • around_the_sun Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 10:14
      Dzięki wielkie Gianni, ech, od razu lepiej :)))
    • wieslawa-siemiankowska Re: Luckowa 13.04.05, 10:36
      Hellou, to ja Luckowa , skacowana jestem jak cholera po tym wczorajszym
      Sylwestrze Stefana, a do tego humorek mam fatalny, oj fatalny. Wczoraj niexle
      udawałam, ale kompletnie nie rozumiem po co nam ta cała Natalka tutaj ? Marek z
      Hanką są mądrzy, bo ich całymi dniami nie ma w chałupie i wszystko spadnie na
      mnie. Będę musiała dwa razy więcej kopytek robić, bo przybłęda żre jak drwal,
      wczoraj też mało nie zemdlałam- bo warkoczyki niedorozwoja były tak ciasno
      zaplecione i pełne wszy,że musiałam je nożem poodcinać ,no i oczywiście sie
      boję czy wszyscy nie zarazimy się wszawicą z bidula. W ogóle kochany
      pamiętniczku, to ja się potwornie boję,żyję w strasznym lęku czy ta cała
      Natalcia nas nie wymorduje, różne rzeczy się zdarzają a jej tak dziwnie z oczu
      patrzy. Kończę kochany, muszę iść do arbajtu do kuchni- dziś huk roboty!
    • gianni_vonsacze Re:Paweł 13.04.05, 10:38
      Wczoraj spotkałem się z Magdą. Zrobiłem to, mimo że wcześniej zarzekałem się iż
      swój honor mam i płaszczył się przed nią nie będę. To wszystko dzięki temu
      dziadkowi, który walczył w Powstaniu. Miał wtedy pseudonim "Kusy" i zakochał
      się pewnej dziewczynie, która miała pseudonim "Pepesza". Opowiedział mi
      historię ich miłości na barykadach Woli i o tym jak to wszystko się skończyło.
      Nie dane mu było cieszyć się "Pepeszą", bo tragicznie skończył się jej los. Ta
      historia dała mi wiele do myślenia, dlatego znowu - tak jak kiedyś - jak
      Mohemot nie chciał do góry, to góra poszła do Mohemota. Na Łowickiej znowu była
      jakaś balanga - wszyscy się śmiali, a szwagierka gotowała pomidorówkę.
      Poprosiłem Madzię na krótką rozmowę i wjaśniłem, że możemy się spotykać i być
      znajomymi, ale nic już nas łączyć nie może. Narazie... Myślę, że Madzia jest
      taką moją "Pepeszą", ale chcę teraz poczekać na krok z jej strony. Zbyt wiele
      ran od niej przyjąłem, zbyt wiele naboji we mnie wystrzeliła i zbyt wiele
      pokali przez nią w OAZIE porozbijałem.
      Dziś znowu dosypię klientkom haszu do piwa i może uda mi się zaciągnąć jakąś do
      pakamery. Kupiłem już nawet markera i wypisałem kilka wersji kartek na rano,
      gdy się koło takiej panny obudzę, np. "BYŁO SŁODKO, ALE MUSZĘ JECHAĆ W TRASĘ
      ZŁOTKO", albo "CAŁUSY DLA TWOJEJ CIPENCJI, NIGDY NIE MIAŁEM W WYRKU LEPSZEJ
      LASENCJI". Chodzę po mieście i z grafitti na murach spisuję sobie te teksty.
      Myślę, że są fajne.
      Serwus!
      • lezka_z_posen Re:Paweł 13.04.05, 10:45
        Mohemot)-hehehehe:)tak mnie zakręciłeś tym Mohemotem,że chwilę musiałam
        myśleć,jaki jest poprawny wariant:)
        • around_the_sun Re:Paweł 13.04.05, 11:04
          Dawno się tak nie uśmiałam, normalnie odjazd, Mohemot, bosche, cudoooo!
      • wieslawa-siemiankowska Re:Dupodajka Pawła 13.04.05, 10:45
        O matko, ale beznadziejną nockę wczoraj spedziłam. Byłam z kumpelą w Oazie, bo
        zrobiłam se nowe tipsy i pomyślałam,ze se kogoś na nie poderwę. Ale only jeden
        chętny był, jakis barman zza lady- to se pomyślałam czemu nie. Lokalu też nie
        miał dobrego, wyrko było niewygodne ale dało radę. Bzykał mnie całą noc na
        różne sposoby, raz od przodu raz od tyłu, ale jakiś do bani był bo kompletnie
        nic nie czułam. Nawet chciał mi orala strzelić,ale ja sie nie myłam ze trzy dni
        to mu odmówiłam. Fiutka też miał maluśkiego i ledwie mu stawał. Rano jak się
        obudziłam to go nie było, a na stole leżała jakaś kartka. Ale nie umiem czytać
        to nie wiem co tam było napisane. Dziś musze poderwać kogoś lepszego, z
        fajoskom brykom i willą.
        • xemxija Re:Dupodajka Pawła 13.04.05, 18:07
          Wieslawo, nie ustawaj z produkcja:)))
    • joannemarie Natalka 13.04.05, 20:06
      Kochany pamiętniczku!
      Dziś był bardzo dziwny dzień.
      Gdy obudziłam się rano, poszłam na parapet przy schodach. Zaraz pojawiła się ta
      mała nietoperzycaz trójki. Powiedziała, że Mostowiakowie to mnie z litości
      biorą. Phi, zazdrości.
      Potem przyjechała moja nowa mama. Bardzo się cieszyłam, ale po chwili miałam
      dosyć, caly czas szczerzyła michę i gadała coś bez sensu. Co chwila pytała się,
      co mi jest i w ogóle. No myślałam, że ją palnę. Eh, gdyby chociaż radio
      włączyła... A tak to jechaliśmy pół dnia, a jak dojechaliśmy to w oknach było
      ciemno. Mama wkurwiu dostała na licu, sama widziałam.
      Gdy weszliśmy dalej, zapaliły się światła i okazało się, że zrobili dla mnie
      przyjęcie-niespodziankę. Phi, zaczęli krzyczeć, śmiać się, założyli kretyńską
      czapeczkę i kazali się uśmiechać. Od wszystkich dostałam prezenty, ale
      luuudzie: czapkę? Farby? W bidulu to standart na wejście jest.
      No, ale teraz, jako pełnoprawny członek rodziny będę mogła rozejrzeć się po
      wszystkich kanapach w domu.

      ps. kochany pamiętniczku: co to jest ociężałość umysłowa? bo coś wujek sztefen
      i ciocia gosia między sobą szeptali. Może ciocia w ciąży jest i oto chodzi?
    • dzidzia_bojowa Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:38
      no niee, spadlam z krzesła ze śmiechu, jeszcze, jeszcze, jeszcze...
      • around_the_sun Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:41
        fajosko się zrobiło z pamiętniczkami, nie? Dzidzia wstawaj z tej podłogi :)
        • lezka_z_posen Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:42
          dzidzia spadła z krzesła,bo pewnie znowu coś sobie łyknęła;)
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          żartowałam:)!
          • invicta1 Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:47
            to Ona AŻ tak ładuje w szyję?:)
            • lezka_z_posen Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:48
              nie od dziś wiadomo,że forum jest pijackie,to dzidzia musi sie dostosować;)
            • dzidzia_bojowa Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:50
              ale wy jesteście, raz się człowiek przyznał przy urodzinach, i łatka niestety
              została. Czekajcie, jak się spotkamy, też wam będę dokuczać, o! Bo bez
              procentów się wtedy nie obejdzie, a ja będę wtedy trzeźwa jak niemowlę, o!
              • around_the_sun Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:52
                Dzidzia, my to dlatego, że Cię lubimy, znasz przysłowie o czubieniu ? :))))
              • lezka_z_posen Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:53
                ja bym to raczej potraktowała jako komplementy,a nie dokuczanie;)
                zreszta "kto nie pije,tan kapuje",abstynenci zawsze jacys podejrzani sa;)
                • invicta1 Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:55
                  jak fioletowego przez chleb nie puszczasz, to wszystko w normie Dzidzia:)
                  • lezka_z_posen Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:56
                    invicta1 napisała:

                    > jak fioletowego przez chleb nie puszczasz, to wszystko w normie Dzidzia:)

                    ja denaturat tylko w drinkach,to chyba też w normie,nie;)?
                    • invicta1 Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 13.04.05, 20:58
                      tak w normie
                      robię to
                      samo.........................................................................................................................................................................................................................................teściowej
                      do picia:)
                    • tw_muza Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 14.04.05, 09:36
                      Ja myślę że w normie. I jeszcze trzeba uważać, zeby z gwinta nie walić, bo to
                      ponoć niekulturalnie jest czy cuś.
            • dzidzia_bojowa :)))))) 13.04.05, 20:52
              no to zdrówko. tak dla zdrowotności
              • lezka_z_posen Re: :)))))) 13.04.05, 20:54
                dzidzia_bojowa napisała:

                > no to zdrówko. tak dla zdrowotności

                i dla zdrowotności,i na spokojność;)
                • dzidzia_bojowa Re: :)))))) 13.04.05, 20:58
                  zapaskudziłyśmy alkoholowo wątek Gianniego, a tu pamiętniki mają być!
                  • around_the_sun Re: :)))))) 13.04.05, 21:03
                    Spoko, jak poczyta będzie Mu się lepiej pisało :) mam nadzieję.
                  • lezka_z_posen Re: :)))))) 13.04.05, 21:20
                    gwarantuję,że za wzmianki alkoholowe to się gianni nie obruszy na bank;)
                    • wieslawa-siemiankowska Re: To ja Szteffen 13.04.05, 21:37
                      Czeszcz kochani to ja Szteffen, jeszcze nie wytrzeżwiałem po wczorajszym
                      Sylwku. Pocżatkowo to ja wczale nie miałem ochoty iszcz na ten kinderbal,
                      myszlałem,że zosztaniemy z Goszą w domu i się pobzykamy, bo wsztyd mi sze
                      przyznacz ,ale ja nigdy tego nie robiłem i jestem bardzo czekawy co się czuje w
                      czasie sztoszunku. U nas we wsi gadajom,że moją Gosze to niejeden bzykał , ale
                      ona mnie zapewnia,że jeszt dziewicom a ja jej wierze a nie tym wsztrentnym
                      zazdrosznikom. Elka co prawda też na mnie leci, ale obmyszliłem szobie taki
                      plan,że na razie bede ją trzymał w odsztawce, a jak nie daj Bosze tfu tfu moja
                      Gosza mnie porzuci to wtedy uderze do Elki. Nieźle to wykombinowałem prawda ?
                      Bo na razie to ja nie mogę zdradzić mojej Goszenki, chociaż kochany
                      pamiętniczku jesztem bardzo ciekawy czy Elka ma takie szame czarne loki na dole
                      jak i na głowie ?
    • gryfb wiejski zaczes 13.04.05, 23:34
      Tak zasranej owczarni to jeszcze nie widziałem!
      Porąbało tego Stefana całkowicie, zaczął te.. no.. fawer... wafer... no te
      sztuczne ognie odpalać to ludzie aż z Lipnicy przylecieli z obłędem w oczach bo
      myśleli ze jakaś wojna się zaczęła.
      Bruder ogon pod siebie i poszedł w pole do teraz go nie ma, a owce jak widać
      srały ze strachu na wyścigi. Już 15 wiader bobków wyniosłem a tu końca nie
      widac. Normalnie to 3-4 wynoszę. Rąk już nie czuję, musze Natalkę zagonić niech
      dźwiga, co mi bedzie darmozjad w domu siedział.
      Przywiozła ją Hanka a ja musze udawać że ją kocham jak córkę.
      Nie wiem dlaczego nie mogłem normalnie Hance drugiego dzieciaka strzelic.
      A moze pierwsze też nie ja strzeliłem????
    • humprey_bogart Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 14.04.05, 09:16
      Bruder
      Kochany pamiętniczku, pisać będę może nieskładnie bo jeszcze teraz trzęsą mi
      się łapy. Co to było? co tu się działo? normalnie zesrałem sie na rzadko, to mi
      się naprawdę nie często zdarza, chyba, że Baśka nakarmi mnie tym swoim
      ochydztwem z pańskiego stołu. Mój pan ubrał na łeb taką głupawą czapkę i razem
      z tymi Mostowiakami puszczali te..no..pierdy...pierdymierdy...hau..petardy,
      tak, tak, właśnie to. I właśnie wtedy się zesrałem, owce zresztą też. Hm, one
      srały na twardo...hm..no nic, nie ważne. Stało się i troszkę było mi wstyd, a
      poza tym bałem się tych petard i zwiałem do wsi. Dobrze, że mam tam taka fajną
      suczkę co mi daje nawet przez siatkę. U nas w Niemczech tak nie ma tu, to te
      suczki jakieś bardziej wyrozumiałe są. Może biorą przykład z Goszy i tej Marty?
      Z tego stersu to musiałem kilka razy z nią przez tą siatkę bo bym się chyba nie
      uspokoił. No, ale jest już lepiej, na dobranoc pokręce się jeszcze przy owcach
      może którejś mydło upadnie i wtedy....
      • cenobite Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 14.04.05, 15:38
        hehehehehehehe, łzy mi płyna po swiezo zrobionym mjekapie:)))
    • gianni_vonsacze Re: Tulipan 14.04.05, 09:55
      Nie mogę dojść do siebie. Cały czas nie mogę dojść do siebie, po tym co zrobiła
      mi Marta. To był cios nad ciosy; cios tak mocny, że teraz w ogóle nie panuję
      nad sobą i nie wiem czasami co robię! Wczoraj np. założyłem do pracy te
      skarpetki-kabaretki, które mam na pamiątkę ze wspólnego wyjazdu z Martą do
      Paryża. W sądzie portier potraktował mnie jako świadka w tym słynnym procesie
      pedofili z Dworca Centralnego! Wstydu się najadłem strasznego! Dwa dni temu
      zamówiłem w Mango TV tę maszynę do robienia waty cukrowej, którą reklamuje taki
      puszysty pan z kolczykiem w uchu - a przecież wiadomo, że te urządzenia z Mango
      TV to jeden wielki szajs; tyle, że do maszyny dodają gratis komplet filiżanek
      do herbaty z podobizną tego puszystego pana i jakiegoś Gulczasa - będę miał do
      kolekcji! Nie wiem co mam teraz ze sobą zrobić. Całymi dniami siedzę obłożony
      termosami z herbatą i oglądam to Mango TV. Liczę, że ten puszty pan
      zareklamuje jakiś ciekawy wózek do podwożenia herbaty - najlepiej z dodatkowym
      gadżetem gratis. Marty komórkę wymazałem ze spisu telefonów. Nie mówię
      nawet 'dzień dobry' sąsiadom z mojego pionu. Jestem zdesperowany... Chyba
      zapiszę się do Prawa i Sprawiedliwości...
      • agata_christie Re: Tulipan 14.04.05, 12:44
        Z całym szacunkiem dla braci literackiej - gianni na prezesa penclubu!
    • kasikk2 Re: Burek Kisielów 14.04.05, 10:10
      :-/
      • humprey_bogart Re: Burek Kisielów 14.04.05, 10:18
        a co się stało z postem o Burku Kisielów? pisałam re: i obie rzeczy znikły...
        • zgredek_ojejku Re: Burek Kisielów 14.04.05, 15:47
          Ja nic nie wiem :))
          To pewnie jakiś chochlik internetowy :))
    • gryfb Lucek 14.04.05, 11:42
      Co to się z tego naszego domu teraz zrobiło??
      Przyjdzie mi chyba do Kisiela się wyprowadzić, chociaż jego ślubna jeszcze
      gorsza zołza od mojej Baśki.
      Kiedyś byłem tu gospodarz, wszystko szło moją głową a teraz?
      Odkąd Markom przepisałem dom i gospodarkę pluje sobie w brodę i tylko owcom
      mogę się poskarżyc - te mnie rozumieją, beczą razem ze mną.
      Panoszy się ta Hanka w moim domu, to mi jakies stare ciotki na kark zwala, to
      jakieś obce dzieci zwozi, wszędzie pełno jej kudłów w każdej zupie i surówce.
      Przeciez poznam, Baski kudły krótkie i siwe a te blond nici to czyje mogą być?
      Małgoś ma ciemne a poza tym Myszka do garów niechętnie .
      Lata gdzieś ta moja Myszka bez przerwy, już ksiądz pytał, czy ta dziewczyna
      przypadkiem nie poszanowała rzyci od poczęcia czy tak jakoś.
      Niech już idzie za tego Stefana, niech jedną zgryzotę mam z głowy.
      Ale jak pomyślę, że z Simoną będziemy rodziną...
      Jednak ucieknę do Kisiela, Kisielowa już dopilnuje, żeby Simona tam wstępu nie
      miała.
      Ech owieczki dlaczego wy w szachy nie umiecie...
      • romana_polka Kingunia 19.04.05, 11:24

        Ojejku, kochany pamiętniczku, nie uwierzysz jaki superhiperwspaniały dzień miałam dzisiaj! Najpierw wpiszę to tobie...na tobie...w tobie (ależ perwersyjna się robię ostatnio, hihi, Piotruś niedługo mnie nie pozna, hihi). Więc najpierw opowiem wszystko tobie, mój wierny powierniku dziewczęcych sekretów, a potem zadzwonię do Celiny Niedźwieckiej. Ona trochę plotkara jest wiec na pewno poinformuje zaraz wszystkich z naszej starej paczki. Wiara padnie z wrażenia jak się dowie, że mała Kingunia dostała pracę w TELEWIZJI. Rozumiesz, pamiętniczku? W TELEWIZJI! No i dzisiaj właśnie miałam pierwsze nagranie. Madzia i Kamil długo pomagali mi się ubrać, bo chciałam wyglądać ładnie. W końcu doradzili mi taką raczej śmiałą czerwoną bluzeczkę, w której czułam się jak kobieta lekkich obyczajów, no ale skoro Madzia i Kamil powiedzieli, że wyglądam cool to zostałam w tej bluzce. Madzia i Kamil są zawsze trendy i wiedzą co teraz nosi młodzież. I okazało się, że mieli rację. Bo w tej TELEWIZJI to wszyscy są super. I mają takie czadowe ubrania, normalnie odlot! Ja przy nich wyglądam jak stara ciotka z Gródka. Jak dostanę pierwszą wypłatę (ojejusiu, już się nie mogę doczekać) to się zabiorę za wymianę mojej garderoby. Moje stare ciuchy nie pasują do mojej nowej wspaniałej pracy w TELEWIZJI. Już niedługo będę tak samo cool jak ci wszyscy cudowni ludzie pracujący w TELEWIZJI.
        Wróciłam dzisiaj do domu nabuzowana energią po niesamowitym pobycie na planie i długo opowiadałam o wszystkim Madzi, Kamilowi i Piotrusiowi, który się trochę krzywił, ale cóż począć, ten typ tak ma. Na szczęście potem mu się odmieniło i po raz pierwszy od pół roku kochaliśmy się ze sobą. Piotruś jest chyba trochę zazdrosny o Tomasza, mojego reżysera, bo wspiął się na wyżyny. Zaliczył aż dwadzieścia pchnięć. Łał, nigdy wcześniej nie kochaliśmy się tak długo. Orgazmu chyba nie miałam. Piszę „chyba” bo właściwie nie wiem co to właściwie ma być ten orgazm. Nie mam żadnego porównania. Od kiedy Piotruś mnie rozprawiczył, a ja go rozdziewiczyłam, tfu, to znaczy od kiedy ja rozprawiczyłam Piotrusia, a on mnie rozdziewiczył nigdy nie byłam z żadnym innym mężczyzną. Nigdy zresztą nie miałam takich pragnień. No, może od czasu do czasu mała fantazja się przydarzyła, ale to przecież nie znaczy, że pragnę zdradzić mojego Piotrusia. Nic z tych rzeczy. Dzisiaj na przykład, jak się kochaliśmy wyobrażałam sobie... tylko nie myśl sobie, pamiętniczku, że jestem jakaś zboczona... wiec dzisiaj wyobrażałam sobie, że leży na mnie...ojej, wstydzę się to powiedzieć...no dobrze, powiem, więc wyobrażałam sobie, że leży na mnie i sapie... Paweł. Och, pamiętniczku, on jest taki podniecający, ten mój szwagier. I taki dziki, normalnie maczo. Ale ciiiii, ani słowa o tym Piotrusiowi. On by tego nie zrozumiał. To będzie nasza mała słodka tajemnica.
    • humprey_bogart Re:Pamiętniczki bohaterów MJM Kamil 19.04.05, 11:41
      Muszę to gdzieś napisać, bo mnie zaraz ze złości rozsadzi. Kurna, kotlety mi
      zeżarli, a miały być na intymną kolację. Żebym do pieca nie schował to bym
      gówno zobaczył a nie żarcie. No sam powiedz pamiętniczku, jak tak można, po
      hawajsku miałem zrobić i Madzie chciałem zaprosić. Może w końcu by mi dała
      drugi raz. Jeszcze ta Kingusia, wpadła do chałupy jak huragan żeby jeszcze
      chociaż powiedziała mi komplement to nie. Jakiegoś frajera zaczeła opisywać,
      przecież każdy widzi, że ja jestem najpiękniejszy. Właściwie to pieprzę te
      kotlety. Tę fuchę w TV to ja powinienem dostać. Idę na spacer może ktoś mnie
      dostrzeże i wylansuje?
    • gianni_vonsacze Re: Luckowa 19.04.05, 11:44
      Martwię się o Gośkę! Dziewczyna niby od urodzenia miała w glowie poukładane a z
      wiekiem widzę, że zaczyna się zmieniać tak jak Lucek. Wczoraj byłam u niej w
      przeszpiegach wybadać jak się zapatruje na ten ślub, bo baby we wsi plotkują,
      że Gosia już jakiegoś innego ma w Warszawie, z którym gzi się po ogrodach
      projektowych. Wzięłam dla zmylenia kości i te resztki mięsa z Constaru - co to
      afera tera taka jest - żeby przychylność Brudera złapać. U Gosi muzyka grała i
      był porządek. Przeszłam odrazu do rzeczy i spytałam, czy ta lista w kwestii
      gości na slub jest nadal aktulana i kto ustala jej skład. Pamiętałam jak w
      aferze Orlenu śledzili tą listę, co to Ungier minister ją ustalał i zmieniał,
      dlatego też chciałam mieć pewność jak to wygląda u nas w rodzinie. Na liście
      jest za dużo Niemców. Podobno Sztefan chce z każdego landu po kilkunastu
      przedstawicieli pozapraszać. Ma być mikrobus Bawarczyków, delegacja byłych
      żołnierzy Wehrmachtu ze strony wuja Helmuta i podobno jakieś byłe enerdowskie
      sportsmenki z Heike Drechsler na czele... Do porozumienia nie doszłyśmy, zbyt
      nerwowa byłam po tym co mi Gosia powiedziała... Sprawę listy poruszę jutro.
      Nie mogę już pisać, bo bolą mnie palce u rąk - cały wieczór do rana wyżywałam
      się na zlewie. Całą zgrzewkę szuraczków i dwie butelki Cifa zużyłam...
    • gianni_vonsacze Re: Big Bombelosowa 19.04.05, 11:54
      Kamera, klaps!!
      hhihihih, tak sobie zaczynam nietypowo dzisiaj, bo i sytuacja nietypowa.
      Wczoraj miałam pierwsze nagranie w tiwi i program poszedł mi świetnie. Gdyby
      nie moi przyjaciele z paczki, tzn Madzia moja ukochana i Kamil, to pewnie bym
      się spaliła z nerwów i w ogóle nie wyszła z domu na nagranie. Madzia
      powiedziała, że to jest moja szansa, że Agata Młynarska też zaczynała od takich
      programów a teraz jaką jest gwiazdą; że telewizja otwiera furtki do znanych
      ludzi... Kamil wręcz mi krzyczał: UWIERZ W SIEBIE!!!! Uwierzyłam i było bardzo
      fajnie, aczkolwiek mam nadzieję że plamek potu pod paszkami mojej czerwonej
      bluzeczki na nagraniu nie będzie widać, bo w studio było bardzo gorąco i
      tyciuńki się spociałam przez to. Ekipa telewizyjna też jest bardzo przyjemna i
      fajna - reżyser Tomek Kalinowski jest nawet przystojnym facetem i tylko co
      czwarte słowo rzuca 'kurwą', a Bodzio z którym współprowadzę program to też
      osobowość telewizyjna - prawie tak charyzmatyczna jak Kuba Wojewódzki, o
      którego poznaniu marzę teraz osobiście (o te furtki mi chodzi).
      Ojej, a wieczorem był seks z Piotrusiem. Taki wyuzdany, jak w EMANUELLE prawie.
      Byliśmy chyba bardzo dyskretni, bo jak się wyuzdanie kochaliśmy, to Madzia z
      Kamilem jeszcze nie spali i mogli coś słyszeć. Ale jęczeliśmy szeptem, żeby
      zbyt dużego wyuzdania nie było, chociaż jak Piotruś brał mnie od tyłu to tak
      dziko powiedział szeptem: 'wyuzdaj się trochę'. Ciareczki mnie przechodzą na
      samo wspomnienie...
      Kamera klaps, hihihihi!
    • gianni_vonsacze Re: Owad 19.04.05, 14:08
      Szalom Dalajlama!! (czy jak to tam jest w języku hindi???, kurczę,
      zapomniałam..)
      Jestem po moich pierwszych ćwiczeniach relaksacyjnych - wczoraj zrobiłam 15
      razy nożyce, cztery śruby w lewo i cztery w prawo, mostek dwa razy po 5 minut i
      odstałam pod drzwiami tzw. wieżę Bombaju. Później mantrowałam się chyba z 20
      minut, a na kaseciaku puściłam sobie soundtrack z CZASEM SŁOŃCE CZASEM DESZCZ i
      wczuwałam się w rolę ćwicząc wnętrzem ciała moją talię. Nagle do pokoju wpadł
      Piotrek - szukał Kingi, ale nie wiedział, że jego żona, a moja najlepsza
      przyjaciółeczka - była właśnie na nagraniu swojego dziewiczego programu w tiwi.
      Trochę się wśiekł i chciał się truć zupkami wietnamskimi, którymi zawsze
      karmimy Swietłanę gdy u nas sprząta, a w czasach, gdy mieszkała u nas Ola -
      razem z Kingusią robiłyśmy jej podwójne pikantne z kurczaka, tak że później
      miała biegunkę, a my hecę z tego powodu. Moje zdolności niedoszłej psycholożki
      zadziałały i zamiast wietnamskiej zupki, poczęstowałam Piotrka kotletami, które
      robił Kamil, a następnie bardzo zwinnie i inteligentnie wytłumaczyłam
      Piotrkowi, że to co robi Kinga to kiedyś otworzy jej furtki do sławy. Kinga
      wróciła bardzo zadowlona, więc opijaliśmy jej sukces dzbankiem herbaty, która
      tego wieczoru lała się strumieniami u nas w domciu. Później czytałam jeszcze
      album o kolekcjach Budd, Buddów... tzn, posągów Buddy. Z pokoju Zduńskich
      dobiegały w tym czasie jakieś dziwne dźwięki - tak jakby ktoś trzymał
      prosiaczka za nóżkę, a on chciał się wyrwać.. nie wiem co to było???
      Idę teraz wyprać moją koszuleczkę na naramkach z logo '77'. Dwie siódemki w
      języku hindi oznaczają podobno, iż sprawię, że jakiemuś łysiejącemu człowiekowi
      na ziemi nagle cudownie odrosną włosy - tak pisał ten Budd, coś w tym stylu..
      no to as salam alejkum!
      • es_el Re: Owad 19.04.05, 14:32
        'a my hecę z tego powodu' - jakze oddaje atmosfere ich studenckiego zycia...
        (ze nie wspomne o prosiaczku :DDDD
        • lezka_z_posen Re: Owad 19.04.05, 14:35
          es_el napisał:

          > 'a my hecę z tego powodu' - jakze oddaje atmosfere ich studenckiego zycia...
          > (ze nie wspomne o prosiaczku :DDDD

          +dzbanek herbaty na oblewanie,herbata lała się strumieniami-kwintesencja życia
          studenckiego jak nic:)
          • es_el Re: Owad 19.04.05, 14:39
            a po herbacie (przy niedzieli z cytryna) to potem sie tylko siusia i siusia i
            siusia, a jak kibel zajety to (ups!) dopiero mamy hece!
            • mallina Re: Owad 19.04.05, 19:52
              dobrze ze Ola sie juz wyniosla, bo inaczej to wszyscy musieliby po tej herbacie
              siedziec w hinduskiej pozycji typu "zacisniete uda"
      • humprey_bogart Re: Owad 19.04.05, 15:05
        ha, ha, gianni, trzymasz formę!
        • scoutek juz wiem!!! 19.04.05, 15:16
          Gianni, Twoj nick jest chyba zdrobnieniem od genialny!
      • jaco2001 Re: Owad 19.04.05, 18:34
        gianni_vonsacze napisał:

        > wczuwałam się w rolę ćwicząc wnętrzem ciała moją talię.
        >
        oparskałem monitor ;) ;)
      • gazamate Re: Owad 19.04.05, 19:27
        Gianni, napisz co robisz by pisać takie texty??? :))) To pewnie faza po jakiejś
        kompilacja grzybków luckowej oraz samogonu Lucka podenego na tacce na kółkach i
        popitego Darem Grabiny, czyż nie?
    • xemxija Re: ...... Pamiętniczki bohaterów MJM ....... 20.04.05, 01:11
      Gianni jest zdolna bestia ale juz chyba czuje oddech Romci i Humprey na swych
      gladkich plecach, hiehie. Wszystkie zapiski super!
    • gryfb Luckowa 20.04.05, 10:43
      Chrystepanie! To był dzień!
      Najpierw nie mogłam się skupić nad listą zakupów weselnych i spisem gości z
      Niemiec, bo Mateuszek z Natalką dokazywali na całą kuchnię.
      Pogoniłam ich do Lucka, bo ja mam ważniejsze sprawy na głowie niz nianczenie
      dzieci. Niech owiec doglądają.
      Gdy już ustaliłam co nalezy kupić na targu w Lipnicy i zajęłam się
      przeswietlaniem gości wpadła nieoczekiwanie Simona i znów mmi przerwała tę
      ważną sprawę.
      Nagabywała mnie o mój strój weselny.
      No mam przygotowany. Znalazłam w tapczanie po Wandzi, pewnie zapomniała.
      Ale Luckowi i Simonie powiedziałam , że kupiłam na targu w Lipnicy.
      Muszę trochę pieniędzy na boku skręcić, bo chcę wreszcie kupić ten noktowizor.
      Coraz trudniej mi w nocy wszystkiego doglądać.
      Chrystepanie!!Ta okropna Simona tak mnie męczyła żeby jej ten strój pokazać, że
      wreszcze poszłam i przymierzyłam , chociaz bałam się że jeszcze nie wywietrzał
      ten zapach maści kamforowej po Wandzi.
      Ale Simona nic nie poczuła, bo w naszej sypialni też kamforą pachnie.
      Nacieramy się z Luckiem co wieczór.
      Potem Simona uparła się że mnie umaluje i musiałam siedzieć jak kukła dla
      świętego spokoju, a ona tylko paćkała mnie i paćkała. Trochę się przestraszyłam
      jak zobaczyłam się w lusterku a Simona ciągle coś mamrotała jakoś tak "wie
      Beate Uhse". Nie wiem kto to jest, sprawdziłam na liście gości z Niemiec tej
      Beaty jakieśtam nie było. Zapytam Stefana moze ją zna tylko zapomnieli zaprosić.
      Poszłam do owczarni pokazać się Luckowi.
      Nie wiem dlaczego Natalka z Mateuszkiem schowali się za wierzejami, owce
      zaczęły tłoczyć się w jednym kącie a Lucek...
      Chrystepanie!! Lucek jakies dziwne uwagi mi czynił!
      Jak się zdenerwowałam to nawet nie zauważyłam że rąbek spódnicy wala się w
      bobkach! Co ja teraz zrobię?? Moze Cifem da się to wyczyścić?
      Potem Lucek zmył mi te malowidło z twarzy serwatką z owczego mleka i znów
      poczułam się swojsko. Ta Simona to jednak zbyt duże zamieszanie w moim
      przykładnym pobożnym zyciu wprowadza.
      • speedymika Re: Luckowa 20.04.05, 10:45
        zabiles mnie tym noktowizorem ;)
      • keti3 Re: Luckowa 20.04.05, 12:27
        buhahahahahhahahaaaaaaaaaaa..umieeerammmmmmmm.jestescie swietni!!!
        • mojave Re: Luckowa 20.04.05, 12:41
          a mysleliście może nad wydaniem "Pamietniczków"? To byłby hit:)
          • dzidzia_bojowa Wydanie pamiętników 20.04.05, 13:01
            To byłby hit!!! Ale co zdanie trzeba by odnośniki dawać, bo wydawnictwo by było
            zasypane by było pytaniami typu: a kto to jest Gazela, Chochoły, i dlaczego
            Papuga to Papuga? Same przypisy to druga książka!
          • speedymika Re: Luckowa 20.04.05, 13:24
            oczywiscie pierwsze egzemplarze w prezencie dla aktorow mjm ;)
            • mojave Re: Luckowa 20.04.05, 14:18
              z przodu zamieściłoby sie "who is who"
      • romana_polka Re: Luckowa 20.04.05, 14:32
        hahaha,cała Luckowa, jakbym ją słyszała:)))
      • romana_polka Pomarańcze 20.04.05, 14:39
        Tego dnia, gdy spotkało nas nieszczęście leżałyśmy sobie z siostrą
        na kupie naszych współtowarzyszek niedoli i próbowałyśmy złapać trochę
        grudniowego słońca. Ech, jak tu zimno w tym kraju. Odkąd nas tu przywieźli
        cały czas trzęsiemy się z zimna. Aż żeśmy pomarańczowej skórki dostały.
        Tak więc leżałyśmy na wierzchu i rozgrzewałyśmy nasze skostniałe cząstki,
        gdy dobiegło nas charakterystyczne chrząkanie. Wiedziałyśmy aż za dobrze
        co to znaczy: jak tu nas wrzucili koleżanki ze straganu opowiedziały nam
        o takiej jednej, co to nas strasznie lubi i pożera kilogramami razem
        ze swoim synalkiem. Nazywają ją Chrząkająca. Jakeśmy usłyszały to chrząkanie
        moja siostra wrzasnęła „kryj się” i natychmiast wczołgałyśmy się
        głębiej pod ciała naszych rodaczek. Robiłyśmy już tak wcześniej,
        ale tym razem się nie udało. Koścista ręka Chrząkającej grzebała chwilę
        pośród nas i spośród wszystkich wybrała dwie ofiary – mnie i moją siostrę.
        Tym razem nasz szlachetny hiszpański sok przyniósł nam zgubę. Po chwili już obijałyśmy się o nogi Chrząkającej. Przynajmniej reklamówka, do której nas zapakowała była przeźroczysta. Mogłyśmy po raz ostatni nasycić oczy
        widokami tej zimnej krainy tak niepodobnej do naszej ojczyzny.
        Jeszcze parę chwil w samochodzie, wejście po schodach i już leżymy
        na talerzu w jej kuchni. Przytuliłyśmy się do siebie i czekamy na
        rozwój wypadków. Chrząkająca dziwnie na nas patrzy, czyżby już miała
        na nas ochotę? Lecz nagle dzwonek, ktoś przyszedł.
        Jesteśmy uratowane czy wręcz przeciwnie?
        Hura, hura, ta druga nie chce nic jeść.
        Siedzą teraz daleko od nas i mówią coś o jakichś działkach, ciążach,
        miłości. Idiotki.
        Wydaje im się, że mają prawdziwe problemy.
        Zobaczyłyby jak to jest fajnie siedzieć na talerzu w obcej kuchni i trząść się ze strachu, i myśleć którą pierwszą obedrą ze skóry...
        • humprey_bogart Re: Pomarańcze 20.04.05, 14:52
          masz talent kobito, tylko pogratulować. :))
        • moniq_c Re: Pomarańcze 20.04.05, 15:39
          Romcia no no no!!!!
          super - dawaj więcej :)
    • gianni_vonsacze Re: Papuga 26.04.05, 08:52
      O!!! kopnął!!! znowu kopnął...
      Nieważne,
      ghmmmm
      Łukaszek powrócił wczoraj ze Stanów. Nareszcie wróciło moje dziecko.
      Strasznie, ghmmmmm, zmężniał przez ten czas edukacji w Stanach Zjednoczonych
      Ameryki Północnej. Ghmmmmm, urósł chyba z 5 cm, poza tym zauważyłam, że
      zapuszcza włosy i zaczął się golić na brodzie - wczoraj gdy przjechał z
      lotniska miał jeszcze buźkę jak dupcia mojego niemowlęcia w brzuchu, a dziś
      rano gdy go głaskałam po policzku w łóżku, to miał zarost niczym George Michael
      albo Marcin Bosak... Ghmmmmm, naprawdę zrobił się z niego mężczyzna - nosi
      prezerwatywy w swoim portfelu z etykietą Statuy Wolności... Poza tym, ghmmmmm,
      zrobił nam prezenty - przywiózł mi i Norbertowi plakaty Grand Kanionu z
      autografem Mariusza Maxa Kolonki - podobno był z Maxem nad Kanionem, gdy ten
      miał tam sesję zdjęciową dla 'Muscle Magazine'.
      Ghmmmm, ojej, znowu kopie mnie moje maleństwo - cios ma jak Diablo Włodarczyk...
      Idę odgrzać zupę chlebową w mikrofali...
      • mallina Re: Papuga 26.04.05, 13:37
        zupe chlebowa:DDDDDDDDDD
        a na trzeci dzien to z tego chleba jakies grzanki da sie chyba i zrobic;-))
    • gianni_vonsacze Re: Bombelosowa 26.04.05, 13:53
      Ojejciu - znowu zaspałam i znowu zarwałam nockę. Od trzech dni chodzę na
      nagrania programu, w którym jestem współprowajderem (tak to się fachowo podobno
      nazywa w tiwi) i zaczynam odczuwać skutki tej cięzkiej pracy. Na moim ślicznym
      nosku pojawił się wczoraj pryszczyk, a to znak, że jestem przemęczona, bo
      zawsze jak jestem zmęczona to na moim ślicznym nosku wyskakują krostki. Ale co
      tam - przypudruję sobie zaraz nosek i trochę pomedytuję - to mi na pewno doda
      sił...
      hammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
      o, już lepiej, hihihi!
      Ojej, chciałam napisać mój pamiętniczku, że wczoraj rano dokonałam ciekawego
      odkrycia. Akurat sortowałam do prania slipki Piotrusia (doprawdy nie wiem skąd
      on ma tyle slipek w kolorze kawy z mlekiem - chyba seriami je kupuje i w tym
      jednym kolorze, żeby nie pomylić swoich majtuń z majtuniami brata) i natknęłam
      się na majtki Kamila. Niesamowite!!! Była na nich metka i cena 340 PLN!!!
      Zaczęłam te majtki wąchać swoim ślicznym noskiem - ojejciu, może stąd ten
      pryszczek??? - bo chciałam sprawdzić czym one się różnią od tych co nosi
      Piotruś, no bo ta cena... Jednak nic szczególnego tych slipek Kamila nie
      wyrózniało, no może oprócz naszywki z przodu "Honorowy Członek Giełdy Papierów
      Wartościowych".
      Jejciu - już 14 prawie - muszę zrobić sobie toaletę i znowu lecieć na nagranie.
      Jak się spóźnię to reżyser znowu wyzwie od rzęsatej kurwy!!!
      papatki!!
      • moniq_c Re: Bombelosowa 26.04.05, 13:55
        ech, GiannO, dobrze że przynajmniej Ty się dzisiaj czymś pożytecznym
        zajmujesz :)
      • scoutek Re: Bombelosowa 26.04.05, 13:57
        gianni_vonsacze napisał:
        > Jak się spóźnię to reżyser znowu wyzwie od rzęsatej kurwy!!!


        Gianni, Miszczostwo:))))))))))))))))))))))))))))
        • sikor_ka Re: Bombelosowa 26.04.05, 14:07
          super
          i choć od kurwy wyzywa to jednak w połączeniu
          z rzęsatą brzmi jak komplement.



          Ręka tego człowieka była zimna jak ręka węża.
          • scoutek Re: Bombelosowa 26.04.05, 14:11
            na tym polega miszczostwo giennialnego;)
          • lezka_z_posen Re: Bombelosowa 26.04.05, 14:11
            sikor_ka napisała:

            > super
            > i choć od kurwy wyzywa to jednak w połączeniu
            > z rzęsatą brzmi jak komplement.
            > Ręka tego człowieka była zimna jak ręka węża.

            ale zjebkę od zgredka może dostać,invicta już za niewinne "bladź"ochrzan
            dostała;)
            • scoutek Re: Bombelosowa 26.04.05, 14:13
              bladz to wcale nie jest niewinne, Lezka....
            • es_el Re: Bombelosowa 26.04.05, 14:15
              polaczenie rzesatej kurwy z papatkami to kwintesencja bombelosa wkraczajacego
              ze swa dziewicza niewinnoscia w brutalny swiat szolbiz
              jak nie przymierzajac pieknosc dnia jakas ;)
            • invicta1 Re: Bombelosowa 26.04.05, 14:17
              no właśnie:)
              • xemxija Re: Do Invicty 26.04.05, 15:57
                Invicta, wlasnie zauwazylam Twoja sygnaturke nowom:))
                No siem cieszem jak nie wiem co, ze khushi:))
                • invicta1 Re: Do Invicty 27.04.05, 10:12
                  musi byc teraz już KUSHI, bo ostatnio ciągle było GHAM:(
                  pozdrawiam
            • tw_muza Re: Bombelosowa 26.04.05, 14:31
              zgredek poszedł palić szlugi z Drzejmsem, są pewnie w męskim kiblu :)))
              ...więc może rzęsatej nie zauważy...
    • gianni_vonsacze Re: Renas 26.04.05, 14:12
      Od wczoraj jestem w domu. Wzięłam przepustkę ze szpitala i na własne zyczenie
      wróciłam. W tym domu nie ma jednak stołu do ping ponga, nie ma konsoli play
      station i nie ma nawet z kim zagrać w zośkę. Tego mi brakuje, bo w szpitalu na
      moim oddziale codziennie uatrakcyjnialiśmy sobie dzień jakimiś konkurencjami
      (ja byłam najlepsza w zośkę). Mam jednak filmy - Robert wypożyczył kilka filmów
      na video - wczoraj oglądałam 'Nieustraszonych pogromców wampirów' i 'Blair
      Witch Project', a dziś widzę, że mąż zostawił mi na szafce 'Noc żywych trupów'.
      Antoś jakoś dziwnie pokazuje na okładkę tej kasety i mówi 'maaaaa-maaaaa'. To
      daje mi radość, bo jednak nie zapomniał kto jest jego matką. Muszę nauczyć się
      z nim komunikować. Myślę, że moje ciepłe spojrzenie będzie na niego działało
      kojąco. Wczoraj gdy tak mocno spojrzałam mu w oczki, to odrazu zrobił podwójną
      kupkę.
      Ciekawe czy Marysia dziś do mnie zajrzy po pracy. Może namówiłabym ją, byśmy
      pograły sobie w zośkę zużytą pieluchą Antosia. Nadawałaby się....
      • jaginger Re: Renas 26.04.05, 14:18
        Gianni mogę zostać Twoim wydawcą??
        Toć to będzie schodzić jak ciepłe bułeczki...
      • es_el Re: Renas 26.04.05, 14:20
        Wczoraj gdy tak mocno spojrzałam mu w oczki, to odrazu zrobił podwójną
        > kupkę.

        :DDDD
        • lezka_z_posen Re: Renas 26.04.05, 14:21
          es_el napisał:

          > Wczoraj gdy tak mocno spojrzałam mu w oczki, to odrazu zrobił podwójną
          > > kupkę.
          >
          > :DDDD

          dobrze,ze mu tych oczek nie wydłubała i nie zjadła-bo zadatki ma;)
          • sikor_ka Re: Renas 26.04.05, 14:42
            gorzej jak Antośowi wyrosną dwa długie ząbki,
            Za dnia będzie spał a jeść będzie chciał tylko
            do wschodu słońca,pokarm w płynie.



            Ręka tego człowieka była zimna jak ręka węża.
      • around_the_sun Re: Renas 26.04.05, 15:34
        Gianni, dopiero teraz, już w domku przeczytałam pamiętniczki, bo rarytasów nie
        chciałam czytać w pracy, żeby nikt mnie nie rozpraszał :) Renasem mnie
        rozwaliłeś. Podziw mój wielki dla Twojego talenta. Musiałam to napisać, a co!
    • romana_polka Marysia 27.04.05, 09:16
      Pamiętniczku,trochę cię zaniedbałam ostatnio,ale tyle się działo,hyhy.Renia uciekła z psychiatryka.Właściwie to nie uciekła,ale wyszła na własne życzenie,hyhy.Zabrała mi Antosia.A już miałam nadzieję,że będę miała jedno dziecko gratis,hyhy.
      Na święta przyjechali chłopcy.Podejrzewali,że Krzysiek i ja zrobiliśmy im braciszka albo siostrzyczkę.Co za pomysł,hyhy.Ale jak im powiedzieliśmy, że kupujemy ziemię i budujemy dom to się ucieszyli,że będą mieli niezły spadek po nas,hyhy.
      Spakowałam im na drogę wszystkie przeterminowane produkty z lodówki,hyhy.Są młodzi i mają drewniane żołądki,więc im nie zaszkodzi,hyhy.Dołożyłam też przeciery i zupki,co mi po Antosiu zostały-w końcu chłopcy to duże dzieciaki,hyhy.Chciałam dac im też pieluszki,ale chyba jednak by się obrazili,hyhy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka