Dodaj do ulubionych

Pikuantne szczegóły...

16.05.05, 10:56
Więc z pikuantnych szczegółów najbardziej lubię krewetki po syczuańsku a na
deser odrobina pożycia intymnego sąsiadów z nutką dekadencji
Obserwuj wątek
    • quarantina Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 12:32
      Najbardziej pikantną wydaje mi się koza z nosa mojego synka zjadana przez niego
      soute.
      • smocza_pani Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:11
        Tu wiele zależy od tzw. odmian regionalnych - gdyż to co nazywasz kozą bywa
        nazywane również np.: babą - czy wtedy również wydaje Ci się taki szczegół
        pikuantny??
        • quarantina Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:16
          Jak zwał tak zwał, chyba. No nie? A są jeszcze jakieś inne nazwy??
          • smocza_pani Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:17
            Ja znam tylko tę, ale być może trzeba rozpisać końkurs...
      • mary.austin Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:16
        Tzn. gil soute? Podejrzewam, że bez tego większość dzieci z głodu by pomarła.
        • quarantina Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:17
          O właśnie! Gil. Też to znam. Zawiera trochę witamin to to? Jak sądzicie?
          • smocza_pani Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:18
            Przede wszystkim sól
            • mary.austin Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:19
              Witaminy? Wątpię, większość ulubionych dziecięcych przysmaków to jadło raczej
              niezdrowe...
              • mary.austin Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:20
                Smarkacze lubią smarki?
                • smocza_pani Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:21
                  Od czegoś musiała być nazwa
          • quarantina Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:19
            Przypomniał mi się jeszcze glut.
            • smocza_pani Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:20
              Ja znam jeszcze ślimak....
            • quarantina Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:21
              Może konsystencja gluta jest pociągająca dla smarkaczy?
              • mary.austin Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:22
                quarantina napisała:

                > Może konsystencja gluta jest pociągająca dla smarkaczy?

                Coś w tym jest, lubią wciągać
                • quarantina Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:22
                  A wiecie, że nie tylko dzieci pozyskują gluty?
                  • mary.austin Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:23
                    quarantina napisała:

                    > A wiecie, że nie tylko dzieci pozyskują gluty?
                    ???
                    • mary.austin Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:24
                      Masz na myśli glutaminian sodu?
                    • quarantina Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:25
                      Nie dziw się. Jak stoję w korku, co drugi kierowca dłubie. Nie zauważyłam tylko
                      co z nimi robią. Takie stare nie są już chyba takie smaczne jak dziecięce.
              • smocza_pani Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 13:22
                Gdyby był rzadszy to nie dałby się smarkać... Byłoby tylko gulgotanie
                • vitalia Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 14:16
                  A tam zaraz gluty wam sie nie podobają..Jak człowiek z rana śniedanie nie
                  wcięgnie,,to potem gluty wciąga ,,bo coś ciepłego trzeba przełknąć ,,no nie??
    • vitalia Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 14:19
      No i jeszcze można sobie takie zielone kuleczki kręcić w paluszkach..
      • quarantina Re: Pikuantne szczegóły... 16.05.05, 14:25
        I pstrykać. Podobno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka