majstermarchewa
24.05.05, 09:59
Witam, w oderwaniu od całego otaczającego nas świata... Abstrahując od faktu
że jestem dobra partią... Pomijając swoją niewątpliwą atrakcyjność pozbawioną
cech narcyzmu... Pewny siebie, elokwentny, wygadany, ze stołkiem i etykietką,
że ten to sobie w życiu poradzi...
Zadaję pytanie! Jak to jest z babami... Czy trzeba stać w worku parcianym
przed wejściem do klubu żeby zwrócić na siebie uwagę?? Jak wystroję się to
dla normalnych kobiet jestem burak, a dla k***w potencjalnym kontrahentem.
Jak wyeksponuję swoją skromność to płeć piękna i delikatna przechodzi przeze
mnie jak powietrze...
Daję wam czas kobiety do końca roku... wytrzymam jeszcze te kilka miesięcy.
Później was wszystkie po prostu znienawidzę.
dziękuję za uwagę. zapraszam do dyskusji.