mamalgosia
02.06.05, 10:16
Nieopodal mojego domu jest Technikum Budowlane i moja ulicą często młodzież
chodzi z przystanku autobusowego do szkoły. Duzo leżałam ostatnio, więc
przysłuchiwałam sie ich rozmowom. Przekleństwa oczywiście co drugi wyraz
(przyznam, że czasem nawet nie rozumiałam, co dana osoba chciała przekazać),
ale nie o tym chciałam.
Idzie dziweczyna z chłopakiem. CHłopak wyrywa jej z rąk legitymację i czyta:
"Magdalena Wilczyńska.. Ale masz chujowe imię". I ha ha ha. Miałąm w głowie
różne scenariusze odnośnie zachowania dziewczyny: wyrwie mu legitymację i
ucieknie, a może się rozpłacze, a może powie: "sam jesteś chujowy". Ale nie.
Ona się cieszy i smieje razem z nim, cała zadowolona - ze on w ogóle z nią
rozmawia?
Druga sytuacja:
Dwóch chłopaków,dwie dziewczyny.
Dziewczyna 1: - Idziesz dziś ze mną na dysk?
Chłopak 1:- Kurwa, tyś jest naprawdę jebnięta.
Dziewczyna 2: - Czemu?
Chłopak 2: - Bo se myśli, że on z nia pójdzie.
Co dalej, tego nie wiem, bo poszli. Ale w zgodzie,noikt się na nikogo nie
obraził.
Czy dziewczyny się szanują? Jestem załamana