grau 07.07.05, 06:06 "Trwam" Tam! Gdzie horyzont kreśli swą linię gdzie dal bezkresna budzi tęsknotę ja ani kroku nie uczynię no bo przy krowach robic muszę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mrs.eljot Re: dusza wymuuusza 15.08.05, 15:10 "Trwam" Tam! Gdzie horyzont kreśli swą linię gdzie dal bezkresna budzi tęsknotę ja ani kroku nie uczynię no bo przy krowach robic muszę Za łańcuch po ulicy ją pociągnę na padołku zostawię i odejdę mleko później z cyca odciagnę w końcu poczuję się jak w niebie -- It's a first day of the rest of my life Odpowiedz Link Zgłoś
grau Re: dusza wymuuusza 14.10.05, 11:45 Nagle poczułem, że juz muuusze jak sie nie rusze sie udusze Wziałem wiec krowy(obie)moje tak zeby razniej tak we troje I porzuciwszy znój i niełaske dzis szlak odmierzam krowim plackiem Odpowiedz Link Zgłoś
thiessa Re: dusza wymuuusza 25.05.07, 23:44 Lecz wnet powróce na obory łono, i moja łąkę wymarzoną, By przy krowach mych drogich, przypiętych za kołek, o trzech dnia porach przystawiać stołek By za wymiona pociagac namiętnie i czekac, az serce z radości mi pęknie gdy biel pysznego mleka i pianka zapelni cala objetosc saganka. Tam! Gdzie horyzont kreśli swą linię gdzie dal bezkresna budzi tęsknotę ja ani kroku nie uczynię no bo przy krowach robic muszę Odpowiedz Link Zgłoś
huann Z cyclu: Przyśpiewki Tur. przy Placku (Bez Jacka*) 18.06.07, 10:50 *a proszę: free.art.pl/bezjacka/ Krowa (wg opowieści wujka Ignasia) Gdzieś na wiosnę front już przeszedł, Chłopcy poszli w trop - mnie w lesie Chłop rannego znalazł i się ulitował. Młody był i niebogaty, Trochę traw, coś na kształt chaty, A w oborze jedna zabiedzona krowa. Leżę w słomie, liżę rany, Wtem chłop wpada zastrachany: - Idą Ruskie! - woła - ale od zachodu! - Cóżeś taki niespokojny? Może to już koniec wojny, Albo władzę przysyłają dla narodu! Podchodzimy na skraj lasu, A tam Ruskie - krowy pasą - Stado z tysiąc sztuk, dorodne, zdrowe, mleczne. Skoro trawę żre pod strażą, Znać - do Rosji je prowadzą Spod Poznania, więc zdobyczne - poniemieckie. Słuchaj - mówię - coś tak czuję, Że tu sobie pohandlujesz. Idź po bimber, coś go za oborą schował - Ruski nie zje, a wypije A to bydło jest niczyje, Przecież przyda się w oborze - druga krowa! Idzie chłop - i mowa krótka: Wódka - krowa, krowa - wódka, Ale strażnik z karabinem - niet - powiada. Jak się krowy nie doliczą, To pod mur postawią z niczym. Nam się czisło, czyli liczba musi zgadzać! Chłop pomyślał i zaradził, Chudą krowę przyprowadził, Dodał bimber i zamienił ją - na tłustą. Mało ryczy, mleko daje, Chłop się cieszy, a ja - wzajem, Żeśmy krową - świnię podłożyli Ruskom! Jeszcze dobrze nie strzeźwieli - Do zagrody przylecieli, Krowę w łańcuch, mnie na muszkę, chłop pobity - Tak napili się za darmo, Odzyskali własność armii, I wykryli na dodatek - schron bandyty. Dziesięć lat ich kraj zwiedzałem, W jedenasty rok na stałe Powróciłem tu, gdzie z nimi handlowałem. Chłopu poszło nie tak gładko - Żyje ponoć - pod Kamczatką, W każdym razie już go więcej nie widziałem. Nasza krowa - jakby zgadła Co ją czeka - szybko padła, Nim przegnali ją na tamtą Bugu stronę. Pogrzeb miała uroczysty - W ziemi bliskiej, bo ojczystej Leżą kości jej - Starannie ogryzione. Lalka, czyli polski pozytywizm Nad Wisłą gnieżdżą się nędzarze, W kościołach dobroczynne tłumy, Arystokraci i bogacze Topią w wyścigach ciężkie sumy. Nikt nie wie, co naprawdę warte Poświęceń po powstańczym dziele - Rzeckiemu śni się Bonaparte, Wokulski kocha Izabelę Niedożywieni i gruźliczy Studenci walczą błazenadą, Szlangbaum szlacheckie weksle liczy, Patrioci do Paryża jadą. Trzeba na jakąś stawiać kartę, Ale rozsądniej grać, czy śmielej? Rzeckiemu śni się Bonaparte, Wokulski kocha Izabelę, Świat jest brzemienny w wynalazki, W metale od powietrza lżejsze, Polacy żyją z bożej łaski Piastując myśli niedzisiejsze. W szaradzie ułożonej żartem Pogodnych wróżb nie widać wiele - Rzeckiemu śni się Bonaparte, Wokulski kocha Izabelę, Na zyski apetyty rosną, Z pomysłów nie wychodzi żaden: Zyskowna spółka handlu z Rosją Wzięta za narodową zdradę. Artyście z Włoch o głosie zdartym Salon pod nogi zachwyt ściele - Rzeckiemu śni się Bonaparte, Wokulski kocha Izabelę, Prosty kolejarz nie chce pojąć, Jak można z życiem chcieć się rozstać. Figurki w oknie sklepu stoją, Sklep zmienia pana, a świat - postać. W powietrze wylatuje zamek Stając się marzeń rozpadliną - Rzecki umiera weteranem, Wokulski - znika pod ruiną. Jacek Kaczmarski źródło: www.halicze.neostrada.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
troijnis Re: dusza wymuuusza 17.07.07, 13:25 Krowa to ssak. Ma ona sześć stron: prawą, lewą, przód, tył, spód i wierch. Za krową znajduje się ogon zakończony małym pomponikiem. Krowa posługuje się nim do odpędzania much od siebie i od mleka. Głowa krowy służy do rogów, no i jej pysk musi gdzieś znaleźć miejsce. Rogi służą do bodzenia, a pysk do miauczenia. Pod krową wisi mleko. które służy do dojenia. Krowa ma delikatny węch, czuje się ją z daleka. Pan krowa nazywa się byk. On nie jest ssakiem. Krowa nie je dużo, ponieważ wszystko, co zje, zjada dwukrotnie. Kiedy krowa jest głodna, robi muuu! A kiedy nie mówi nic, oznacza to, że w środku ma pełno trawy aż po czubki rogów... PS: nie wiem skąd to mam ale baaaardzo mi się podoba Odpowiedz Link Zgłoś
huann tusza wymuuusza 06.10.08, 10:50 ależ się pięknie mieni Krowa w Narożniku Foruuuum! Odpowiedz Link Zgłoś