stephen_s
04.08.05, 22:56
Czytaliście?
"Prawie trzydzieści krasnali ogrodowych pojawiło się w czwartek przed Śląskim
Urzędem Wojewódzkim w Katowicach. Nietypowa pikieta miała zawrócić uwagę nie
tylko na istnienie krasnali, ale także na ich dyskryminację i zagrożenie
depresją. Jak dotąd żadna instytucja ani firma nie przyznała się do
zorganizowania akcji. Urząd Wojewódzki przyjął petycję krasnali.
Pierwsze gipsowe krasnoludki pojawiły się w pobliżu urzędu już wcześnie rano.
Niektóre przycupnęły na schodkach gmachu, inne u stóp pomnika Wojciecha
Korfantego. Przed południem życzliwi ludzie ustawili je przed urzędem. Na
trzymanych przez krasnale tabliczkach można było wyczytać, że 70 proc. z nich
odczuwa dyskryminację, 50 proc. jest zagrożonych depresją, a 30 proc. czuje
się mniejszymi niż są.
Przed urzędem demonstrowali już związkowcy, górnicy, lekarze, pielęgniarki,
ale krasnale po raz pierwszy. Podejrzewałem, że krasnale są na świecie, ale
ta manifestacja jest dowodem, że to jest prawda. A skoro się tu pojawiły, to
powód był poważnyń - powiedział dyrektor generalny Urzędu, Krzysztof Nowak,
który odebrał od krasnala petycję, zapewniając, że będzie potraktowana
poważnie i przekazana wojewodzie śląskiemu.
Towarzyszący krasnalom ludzie zapowiedzieli, że czwartkowa manifestacja to
początek szerszej akcji na rzecz praw krasnali. Nie zdradzili jednak, czy
happening to część kampanii społecznej, czy po prostu akcji reklamowej, na co
mogły wskazywać zaparkowane w pobliżu samochody z logo jednej ze stacji
radiowych, producenta napojów oraz sieci telefonii komórkowej.
Krasnalo sapiens i homo sapiens na etapie rozwoju świata pojawiły się niemal
jednocześnie. Jednak na skutek niezbadanych dotąd okoliczności ludzie zaczęli
nie dostrzegać krasnali. Nastał świat, w którym krasnale funkcjonują tylko w
bajkach i między wierszami. Trwało to tysiące lat, a w tym czasie narastało
złe samopoczucie wśród krasnali - tłumaczyła ich rzeczniczka, przedstawiająca
się jako Marta od Krasnali.
Jak wyjaśniła, o zorganizowaniu akcji mającej zmienić taki stan rzeczy
zdecydowała Rada Starszych Rodu Krasnali, a czwartek jest pierwszym dniem
akcji, która ma rozwijać się w śląskich miastach. Akcja polega głównie na
tym, że krasnale pokazują się ludziom. Całą akcję organizują krasnale ze
swoją radą starszych. Wszyscy pomocnicy krasnali to wolontariusze. Krasnale
nie są powiązani z żadną instytucją - dodała Marta od Krasnali.
Rzecznik wojewody śląskiego Krzysztof Mejer powiedział PAP, że urząd do
każdej demonstracji podchodzi bardzo poważnie, choć - gdy trzeba -
potrafi 'przymrużyć oko'. Rzecznik dodał, że liczy się z tym, iż akcja może
mieć charakter reklamowy. Nie wiemy, kto jest organizatorem. Ale jest to coś
sympatycznego, zobaczymy w jakim kierunku się rozwinie - powiedział."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2854848.html