broch
19.09.05, 16:42
dzisiejsza literatura (i nie tylko). Zdaje sobie sprawe iz czepiam sie i sa
"dobre" ksiazki. Jestem zmeczony.
Ostatnio kupilem (i dzisiaj pewnie skoncze) powiesc hiszpanskiego pisarza
Enrique Vila-Matasa "Bartleby & Co."
Ksiazka (nie powiesc) sklada sie ze stopek do nieistniejacej powiesci. Glowny
bohater, Marcelo, garbaty samotnik ktory nie ma szczescia do kobiet wyrusza na
poszukiwanie pisarzy niepiszacych. Interesuja go trzy grupy: pisarze ktorzy po
napisaniu dziela zaprzestali tworzyc (np Rimbaud, Salinger), pisarze ktorzy po
napisaniu pierwszej powiesci zamilkli na wiele lat nim napisali nastepna (np
Rulfo), oraz pisarze ktorzy nic nie napisali (choc powinni). Marcelo nie jest
zaintersowany tworcami ktorzy zaprzestali pisania poniewaz utracili zdolnosci
tworcze, interesuja go wylacznie pisarze dla ktorych milczenie jest forma
tworzenia dziela. Podstawa dla teorii milczenia jest "List lorda Chandos" von
von Hofmannsthala. Glowny bohater w liscie do swojego opiekuna F. Bacona,
opisuje tajemnicza przypadlosc, ktora pozbawila go mozliwosci pisania poniewaz
slowa staly sie abstrakcja, utracily znaczenie (cieniutka ksiazeczka,
ciekawostka, ktora mozna przeczytac przy okazji). I takich pisarzy poszukuje
Marcel.
Ksiazke Vila-Matasa czyta sie bardzo latwo, nie tylko dlatego iz jest gladko
napisana, ale rowniez ze wzgledu na strukture przypisow o charakterze
anegdotycznym. Kazdy czytacz znajdzie tu cos dla siebie. Czytalem gdzies iz
nie jest to powiesc dla kazdego, poniewaz "Bartleby.." wymaga znajomosci
literatury. Moim zdaniem jest to opinia niesluszna: ksiazka jest napisana
wystarczajaco sprawnie aby znalazla wielu wdziecznych czytelnikow (wlaczajac w
to tych ktorym nazwisko von Hofmannsthal czy Rulfo nic nie mowi).
Vila-Matas trafi niedlugo na polski rynek (jesli juz nie trafil) zgodnie z tym
czego na forum ksiazki dowiedzialem sie od p. Casasa. O ile sie nie myle
bedzie to inna powiesc Vila-Matasa, (byc moze iz Bartelby & Co. zostanie
rowniez przetlumaczony) zainteresowani beda wiec mogli zapoznac sie z
hiszpanskim pisarzem. Polecam, sadze iz 98% czytaczy bedzie zadowolonych.
Ja jestem zmaczony pomyslami, znakomita technika, jestem znudzony dzisiejsza
literatura. Nie chce mi sie czytac literatury gladkiej, chcialbym czegos
innego, czegos za czym bede odwracal glowe przez dlugie lata. Moze nie
codziennie, ale na litosc boska nieco czesciej niz mi sie to trafia.