neita33 23.09.05, 13:31 zerwać przyjaźń,znajomość,jednym pociągnięciem podając za powód zdarzenia i fakty,które mnie do takiego kroku nigdy by nie zmusiły.Widocznie ja jestem inna...buduje na innych podstawach. Szkoda,że tak trudno to dostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fankaksiegowego Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:35 a ja właśnie się uczę nie myśleć o kimś, po jednym takim pociągnięciu, którego o bezensowności - sama poniekąd chciałam i sama teraz żałuję Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:41 żałować nie mam czego,jedynie chyba tylko tego,że minęło. Nie zawsze udaje mi sie kogoś do siebie przekonać...nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:49 W przyjaznie i w miłosci jest podobne to , ze mimo ze przyciągają róznice to prawdziwe trwał związki powinno sie budowac na tych samych wartosciach , by nie trzeba było uczyc kogos siebie , bo potem i tak wychodzi na to , ze ten ktos juz nie mysli jakby " sobą" a tą drugą osobą , az do czasu gdy sie nie obudzi z ręka w nocniku , mowiąc sam do siebie " kuzwa przeciez ja mam swoje zdanie i jest ono inne niz to ktore ta druga osoba probuje mi wmówic". Człowiek musi wiedziec co jest wazną wartoscia w jego zyciu ...przyjaznie buduje sie na zrozumieniu , wsparciu , a jesli ktos nie widziałby ze popełnie błąd -przyjaciel powinien znalezc sposób by Go przekonac ,ze jest zle i musi to sobie jeszcze raz przemyslec, a jesli ma racje to wsparcie jest własciwe. Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:54 Tak Nezjo przyjaźń buduje się właśnie na zrozumieniu,a co do wartości to są one niezmienne. Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:59 Ty próbujesz zrozumiec Tego kogos?Czy jeszcze są w tobie emocje , ktore powodują , ze patrzy sie przez pryzmat samego siebie , a nie próbuje sie zrozumiec co kierowało ta druga osobą?! Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Jakie to proste... 23.09.05, 14:03 Nigdy do końca nie będziesz wiedzieć co kieruje drugą osobą, co nie znaczy,że jest przeciwko Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Jakie to proste... 23.09.05, 14:06 a moze tak osoba juz to kiedys przerobiła i dlatego zwinęła zagle? Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Jakie to proste... 23.09.05, 14:09 ....nie wszyscy są chorągiewkami na wietrze Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Jakie to proste... 23.09.05, 14:16 nie bardzo zrozumiałam , ta osoba ktora odeszła niby nią jest( chorągiewką)? Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Jakie to proste... 23.09.05, 14:24 miałam na myśli siebie,że takową nie jestem.(chorągiewką) Trudno to sobie wyobrazić,prawda? Wiesz o mnie dość dużo,więc tym bardziej mnie to dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
prinzessin1 Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:44 Mysle, ze mezczyzni nie sa zdolni rozumiec kobiecych rozwazan. Daleko z tym nie dojdziesz Neita, jestesmy zbyt skomplikowane... Do mezczyzn nalezy mowic prosto z mostu, a nie przez kwiatek, bo bedziesz zupelnie inaczej zrozumiana jak tego oczekujesz. Przemysl moja rade:-) Odpowiedz Link Zgłoś
fankaksiegowego Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:50 no niektórzy są zdolni, ale tylko niektórzy - reszta to gruboskórne patafiany Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:51 ona moze nie faceta ma na mysli;-)Prawda-neito;p;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:52 A moze ten ktos poprostu na ciebie liczył -neito?! Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Jakie to proste... 23.09.05, 13:58 ..i chcesz mi powiedzieć,że się przeliczył tak..? o wiele za szybko przystępujesz do oceny,pod wpływem chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Jakie to proste... 23.09.05, 14:01 a moze to nie pierwszy raz ...z tego samego powodu?!Ten ktos moze własnie w tej znajomosci na to liczył i moze dlatego wie , ze bez tego nie potrafi tworzyc przyjazni , czy tez związku ( bo nie znam sprawy);-) Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Jakie to proste... 23.09.05, 14:04 ooo tak...Ty jesteś tutaj najmniej zainteresowana i w tym tkwi cały problem. Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Jakie to proste... 23.09.05, 14:04 A moze poprostu odwróc sytuacje, czy ty w tej przyjazni tudziez zwiazku , nie chciałabys liczyc na to samo?! Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Neito jeszcze tu nie odpowiedziałas;-) 23.09.05, 14:33 ...mam nadzieje ze sie dobrze podpieło;-) Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Neito jeszcze tu nie odpowiedziałas;-) 23.09.05, 14:36 gdzie się podziała ta dawna telepatia i odbieranie myśli bez zbędnych słów???? Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Neito jeszcze tu nie odpowiedziałas;-) 23.09.05, 14:37 czyli sie postawiłas...i jakie wnioski?;p;-) Odpowiedz Link Zgłoś
esterka8 Neito.... 23.09.05, 14:17 niestety miałam zbyt dużo doświadczeń z osobami, które zrywały znajomosci, przyjaźnie przez - dla mnie - dosć durne powody. I choć nie wiem, jak jest u Ciebie, to u mnie było czesto tak, że osoby te szukały wymówki, aby zerwać znajomosć. Dlaczego? nnie wiem, może bały sie zaangażować, otworzyć do końca? Ja miałam róznę przypadki, przyjaciółka zerwała kontakt, bo nie lubiłam jej faceta- no trudno, nie muszę każdego lubić, tylko niestety jak kogoś nie lubię to to widać...., a dwóch facetów zerwało, bo ich kobiety były zazdrosne...idiotyczne dla mnie powody, bo wszystko jakos można załatwić, jak ktoś chce.... pozdrawiam Cię bardzo Neito, bo w pewnym sensie rozumiem, jak Ci przykro, trzymaj się ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Neito.... 23.09.05, 14:29 jej nie musi byc przykro , ona poprostu jest mądra i pogada z ta osobą i bedzie ok;-)Prawda Neito;p;-)...no chyba , ze juz to zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Neito.... 23.09.05, 14:34 już to zrobiła,ale to jak grochem o ścianę widocznie ta druga osoba nie jest tak mądra jak ja..;p ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Neito.... 23.09.05, 14:41 a może byłoby lepiej gdyby rozum i trzeźwa ocena sytuacji były górą?? ;p)) Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Neito.... 23.09.05, 14:42 emocje i trzezwa ocena nie zawsze idą w parze .Co do rozumu sie nie wypowiem bo moze racja jest po obu stronach;p;-) Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Neito.... 23.09.05, 14:47 dostrzegłam światełko w tunelu,czy mi się wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Neito.... 23.09.05, 14:48 Mnie sie pytasz?Ja w tym nie siedziałam ;p.Teraz nam zdradz -to on czy ona?!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: Neito.... 23.09.05, 14:53 Tak Ciebie się pytam on czy ona...hmmmm...twierdzę że jedno i drugie,taka hermafrodyta o cechach obojga płci ;-)PP Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Neito.... 23.09.05, 14:57 zaraz hermoafrodyta, moze poprostu jakis merynos-owieczka zbłąkana , ale o jakze wartosciowej.....wełnie;ppp;-)milusia i kochana:-) Odpowiedz Link Zgłoś
esterka8 Re: Neito.... 23.09.05, 14:55 rozumiem, że skoro mi było wtedy przykro, to jestem głupia? dziękuję Nezyjko, cż za ocena mojej osoby ;p Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: Neito.... 23.09.05, 15:00 nie esterko nie byłas głupia , tylko akurat tą konkretną sytuacje odebrałas zbyt do siebie , a to raczej było tylko i wyłacznie do neity skierowane;-) Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Koniec z tym do jasnej... 23.09.05, 15:00 bo tracę już cierpliwość wszystkie do szeregu i cisza ma być względnie pokojowy dialog :) Odpowiedz Link Zgłoś
esterka8 Re: Koniec z tym do jasnej... 23.09.05, 15:03 a czy ja wojenny dialog prowadzę, czy jak??? czego się wzburzasz, hę? złość pięknosci szkodzi Moja Droga ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
nezja hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:05 ...a Ty kuzwa myslisz , ze ja na dworzu mam biórko i stukam sobie bo lubie marznąc?!;pppppp Odpowiedz Link Zgłoś
esterka8 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:07 hmmm następna sie unosi.... czy Wyście się czasem nie pokłóciły?? Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:09 lepiej spytaj interlokutorki czy wiedza tak naprawde do kogo pisza :) Odpowiedz Link Zgłoś
esterka8 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:14 wiedzą, nie martw się ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:16 nie mam pojęcia gdzie się teraz znajdujesz,ale wiem jedno,jakbym była koło Ciebie,to bym Cię porządnie potrząsnęła,aż byś się opamiętała ;pp Odpowiedz Link Zgłoś
esterka8 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:19 teraz to ja nie wiem, do kogo Tyś to napisała.... Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:20 he he he he ona tez nie wie Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: irish 23.09.05, 15:24 jestem po wrazeniem: dobrze zaadresowana odpowiedz i jeszcze na wszelki wypadek opisana do kogo fiu fiu jestem po wrazeniem i czapke z glowy by zdjal ale nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: irish 23.09.05, 15:27 też jestem pod wrażeniem,pierwszy raz nie masz problemu z właściwym odczytaniem tresci postu no,no wróżę Ci świetlaną przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: irish 23.09.05, 15:29 ..znaczy kim niby moze zostac ten wozny...jesli to swietlane ma byc?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: irish 23.09.05, 15:29 coz za dyplomatyczne i fiNezyjne odwrocenie kota ogonem ribentrop i molotow byliby pod wrazeniem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: irish 23.09.05, 15:32 do faceta trzeba mowic duzymi literami ...a tak ...zapomniałam , jak juz zawilej to sie gubi chłopczyk;-) Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: irish 23.09.05, 15:34 jak kobieta cos zawija to sie gubi nawet indianski przewdnik z psem tropicielem Odpowiedz Link Zgłoś
neita33 Re: irish 23.09.05, 15:33 nie odpowiedziałeś mi na zadane pytanie bo ta poza naburmuszonego nastolatka,to chyba taki kamuflaż i nie jest zbyt prawdziwa,a może i śmieszna Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: irish 23.09.05, 15:38 indianskiego przewodnika z psem tropicielem zatrudnij to ci pytanie odszuka Odpowiedz Link Zgłoś
esterka8 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:24 ach, to Wy teraz na etapie potrząsania jesteście??;p;))) no... fajne;))) Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:25 słysze w oddali znowu ten sam szczek kundla...jak ktos nie rozumie co miedzy soba ludzi mowią , to by nie wyszedł na głupca lepiej im wmówic ze same nie wiedzą co i jak ...bo przeciez probowac zrozumiec to nazbyt wiele , prawda irish?! Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:28 ciebie dopadla amNezja chyba wiesz co robisz i gdzie jestes? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
nezja Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:30 ( szczekanie coraz głosniejsze) Odpowiedz Link Zgłoś
irish76 Re: hym ....pokojowy powiadasz...?! 23.09.05, 15:36 (to zoladek ktorejs z was na kolejnej diecie) Odpowiedz Link Zgłoś