Dodaj do ulubionych

Frakcja Marudków

30.09.05, 21:31
tak tutaj chciałam sie wyskarżyc że aż pozwoliłam sobie na osobny temat na to.

a bo siedziałam dzisiaj w pracy 12 godzin (wczoraj zresztą tyż), wrociłam do
domu, po drodze terroryzowana przez psa przymierającego z głodu (pies rownież
chodzi do pracy a co! żeby było sprawiedliwie). dom okazał się byc domem
pustym. na dodatek cała dziś zakupioną prasę zostawiłam w firmie. w domu nie
ma co jeść. znaczy jest ale trzeby by było się jakoś zaangażowac. z rzeczy
nieangażujacych jest jedynie 2 dni temu ugotowana fasolka szparagowa. ksiązek
nie mam siły czytac, bo chyba mam z tego wszystkiego jakieś zapalenie
spojówek, w telewizji nic nie ma (zawsze w niej nic nie ma, ale dzis jakos
bardziej to odczuwam). a w kwestii dvd zasada jest taka "ze sie ogląda
wspolnie". a do tego probując odsmażyć tą wiekowa fasolkę stłukłam wielką
szklana przykrywę do patelni zasypując cała kuchnie drobinkami wściekle
ostrego szkła. liczyłam na to że ostatnie 24 godziny intensywnej pracy powalą
mnie na kolana tuż po gorącej kąpieli jednakże poziom adrenaliny jaki sobie
wyhodowałam w przeciągu dzisiejszego dnia jest nadal tak wysoki, ze mogę
zapomniec o położeniu się a co dopeiro o spaniu. więc kulturalnie poję się
aktualnie dżinem zmieszanym z martini czekjąc na odsmażona fasolke w
kawałkami szkła i zastanawiając czy by się samonieogłuszyć np. uderzając
głową w ścianę. bo w ogole to chetnie bym po ga da ła ale nie mam z kim, bo
jestem taka paskudna (czytaj aspołeczna) baba że sobie pourywałam wszelkie
kontakty, a moj najlepszy przyjaciel jest tak samo paskudny (czytaj
aspołeczny) jak ja i teraz akurat na niego padł okres "mam wszystkich w nosie
Ciebie również". więc tak sobie myślę że musze przeczekać, oczy nadal pieką a
fasolka ma już piekny brązowy kolor. w telewizji nadal nic nie ma.
dziekuje za uwagę.
Obserwuj wątek
    • 3promile Re: Frakcja Marudków 30.09.05, 21:39
      Jest sposób:
      do szklaneczki wrzucasz trzy kostki lodu, zalewasz odrobiną martini, merdasz,
      starannie odcedzasz; tak, żeby powłoczka wermutu została tylko na kostkach lodu
      i ściance szkiełka, lejesz gin do pełna i już. Do jutra przejdzie...

      PS. Można jakąś oliwkę wrzucić dla przyzwoitości...
      • blue.berry sposob 30.09.05, 21:46
        do szklaneczki wrzucilam 2 kostki lodu, dzyn byl lany na dwa, martyni na trzy.
        oliwki bez przyzwoitosci mam na talerzyku a nie w szklance (coby w niej nie
        merdać paluchami i nie wyjadac co chwila) pewnie się skończy, że wrąbie znów
        pól słoika.
        a fasola w połowie spaliła się na wegiel. ale z kechapem jakoś dało się zjeść.

        wiem że do jutra przejdzie. pytanie tylko co:))
        • 3promile Re: sposob 30.09.05, 21:50
          Do ginu (wermut przemilczę wymownie) dorzuciłem lekkie garni. Jest w Twojej
          skrzynce.
          • blue.berry Re: sposob 30.09.05, 22:00
            ja bym przemilczała ten słoik oliwek: )
            a za garni bardzoooo dziekuje.
            dla wszytskich zaintereswoanych - było to garni muzyczne:)
            i teraz mi gra, a co!
            • braineater Re: sposob 30.09.05, 22:10
              Na humora poprawienie
              małe. flashowe objawienie.

              www.google.com/search?ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=Lenore+the+dead+cute+girl

              uwaga - potrzebna lekka depresja i drastyczne poczucie humora:)

              P:)
              • braineater Re: sposob 30.09.05, 22:12
                sie pokićkało - kliknij na 3 link od góry - ten bukwami opisany:)

                :P
                • 3promile Re: sposob 30.09.05, 22:16
                  Lenorka śwarno dziołcha je!
                  Btw, brainidalej, czy znasz cóś na www, co by było o e-komiksach i dałnlołd? I
                  nie pytaj dla kogo ta informacja, bo na mękach nawet słowa nie pisnę!
                  • braineater Re: sposob 30.09.05, 22:17
                    jak dasz mi uploadowac to Cię zasypie - inaczej www.slsknet.org, pokój comics:)
                    • 3promile Re: sposob 30.09.05, 22:22
                      No dobra, ju ken czraj ap nał!
                      • braineater Re: sposob 30.09.05, 22:28
                        3promile napisał:

                        > No dobra, ju ken czraj ap nał!

                        Jakies zamówienie konkret czy zdajesz się na mniem?
                        • 3promile Re: sposob 30.09.05, 22:36
                          dajesz!
                          w coś trzeba wierzyć, hehe...
                          • braineater Re: sposob 30.09.05, 22:43
                            Przesyłanie nie powiodło sie. Kontynuowac?

                            A w drugą strone idzie - daj mi jakąś instrukcję na G, to jutro ci coś zapodam,
                            teraz stęzenie zbliża się do Twojego nicka:)

                            P:)
                            • braineater Re: sposob 30.09.05, 22:45
                              hmmmmmmmm
                              a mały zip z Dziennikami Isaaca Bable przeszedł.
                              jakies ograniczenie rozmiaru? - komiksy ważą od 20 mb wzwyż
                            • blue.berry Re: sposob 30.09.05, 22:45
                              czyzyby wszyscy sie alkoholizowali?
                              ja sie przyznalam czym, a Ty Brainy?
                              • braineater Re: sposob 30.09.05, 22:48
                                Mura Nera - merlot z Chile, z Valle Central
                                trochę cierpki, mocno taninowy, taki jak lubię:)

                                P:)
                                • blue.berry :) 30.09.05, 22:50
                                  brzmi doskonale:))))
                                • 3promile Re: sposob 30.09.05, 22:51
                                  Gut czojs - Nowy Świat !!!
                                  Coś ze z Babla przeszło, tylko nie rozumiem aluzji ;-)
                                  • 3promile Re: sposob 30.09.05, 22:53
                                    Akunin tudzież przelazł był...

                                    PS. Z Chile pamiętam czule chardonnay - "La Playa" - jedwabiście, jakby czarną
                                    porzeczkę pozbawić czerni...
                                  • braineater Re: sposob 30.09.05, 22:54
                                    Wrzuciłem Ci troche Akunina, bo się go pod wpływem, doskonale czyta:)
                                    wymysl coś na pliki powyżej 20mb:)

                                    Idę spocząc bo jutro 8@ work:(

                                    Pozdrowienia i branoc:)
                                    • blue.berry dobrej nocy i dziekuje za towarzystwo n/t 30.09.05, 22:56

                                    • 3promile Re: sposob 30.09.05, 22:57
                                      Zassaj łod mnie CesarFTP i problem z głowy...
                    • blue.berry lenore 30.09.05, 22:22
                      dzieki Braini - Lenore jest cudna
                      o wiele cudniejsza niz happy tree friends

                      moge sie zrewanzowac
                      wecomeinpeace.free.fr/ (prosto i rubasznie)
                      lub
                      www.thetruthiswhatyoubelieve.com/painting/index.html (poetycko)
                      • daria13 Re: wyrazy współczucia i przy okazji wdzięczności 01.10.05, 15:24
                        Wielkie dzięki za linki, mieliśmy z dzieciakami masę zabawy, bo lubimy takie
                        klimaty. Znasz Psa Leszka? Dużo grubszy, ale momentami też zabawny:)
                        Myślę dziś o Twoich problemach i zastawiam się, co każe Ci tak pracować. Czy
                        konieczność, czy potrzeba ducha? Jeśli wykonujesz jakąś pracę twórczą w
                        dowolnym tego słowa znaczeniu i daje Ci to satysfakcję, to rozumiem, że warto
                        okupić to takimi stanami, w jakim byłaś wczoraj, lecz jeśli nie, to po co?
                        Mam nadzieję, że w grę wchodzi opcja pierwsza:)
                        Pozdrawiam Cię w nadziei, że a. dziś nie pracujesz wcale, b. jesteś już w dużo
                        lepszej formie:)))
                        • blue.berry Re: wyrazy współczucia i przy okazji wdzięczności 01.10.05, 18:57
                          kochana dario dziekuje za cieple slowa
                          wczorajsze stany to glownie zmeczenie pomnozone przez niezbornosc. i stad taka
                          ochota pomarudzenia sobie:)) ktora pozniej zreszta zmienial sie w lekka ironie
                          a finalnie wieczor zakonczyl sie juz lepszym humorkiem.
                          moja praca - coz taka jej specyfika ze czasem trezba dluzej, na szczecie coraz
                          rzadziej, czy jest tworcza - jesli przyjmiemy dowolne tego slowa znaczenie - to
                          tak. czy daje mi satysfakcje - coz chyba coraz mniejsza, ale to akurat umiem
                          robic i jakos na razie nie wymyslilam nic innego:))
                          a dzisiaj - oj dzisiaj to sie lenie na potege - jedyne co zrobilam (oprocz
                          kupienia na targu 100 kilogramow owocow i wazryw na nadchodzacy tydzien) bylo
                          pojechanie do sklepu i nabycie nowej donicy dla mojej oliwki (jednej z dwoch:) -
                          przed zima i przeprowadzka z balkonu na parapet nalezy jej sie nowe lokum:))
                          serdecznie pozdrawiam
    • beatanu Re: Frakcja Marudków 30.09.05, 22:54
      Wiesz Borówko Jesienna co w takiej sytuacji można jeszcze zrobić (z alkoholem
      lub nie) - po prostu zapłakać sobie, użalić się nad sobą, zapłakać jeszcze raz,
      potarmosić sierść psa/kota/czy co tam się napatoczy, zapłakać ewentualnie
      jeszcze raz i jednak pójść kiedyś spać.

      A jutro już na pewno będzie lepiej :-) Zwłaszcza jak odkurzysz dokładnie
      kuchnię, coby sobie szkiełek maciupeńkich w stopy nie powbijać.

      I zanim uśniesz, nie zapomnij sobie przypomnieć, że są na świecie ludzie,
      którzy o Tobie ciepło myślą :)))
      B
      • blue.berry Re: Frakcja Marudków 30.09.05, 22:59
        tarmosze sobie psa a tak! i jest co tarmosic bo to ponad 60 kilo cieplego
        rudego futra.
        plakac nie bede bo dzis nijak mi na plakanie - raczej na zgryzliwa ironie.
        wiec sobie ironizuje sama do siebie
        spac pewnie pojde tak czy inaczej:))
        bo tak w ogole to wcale nie jest az tak zle
        tylko troszke zle
        i troszke za duzo
        czasem tak bywa

        i wiem ze sa tacy ludzie
        dlatego wlasnie dzis wieczor tutaj sie przytoczylam:)
        dziekuje beatanu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka