natiz 20.10.05, 08:18 Piję kawę - sama. Czy ktoś się do mnie przyłączy? Będę wdzięczna za każde ciasteczko... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chloe30 Re: Temat luźny 20.10.05, 08:22 Ciasteczka owsiane mogą być? Kawki nalej, dzięki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: Temat luźny 20.10.05, 08:26 Ciastka "wtrząchnę" każde, nawet owsiane - zapomniałam dzis śniadania do pracy. A zimno jest okrtutnie i do sklepu daleko... Poczekam na ocieplenie albo na smierć głodową... Kawa może byc bez śmietanki? No nie kupiłam po prostu... (patrz wyżej) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Temat luźny 20.10.05, 08:27 No już niech będzie. Jak w życiu, tak i na własnym forumie człek się nie może doprosić śmietanki. Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: Temat luźny 20.10.05, 08:31 W ramach zadośćuczynienia jutro będzie podwójna porcja! Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Temat luźny 20.10.05, 08:31 To już lepiej. A my tak same tą kawę pijemy, czy ktoś się czai za filarem? Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: Temat luźny 20.10.05, 08:35 Chyba same śpiochy zaprosiłaś na forum... Ożywiają się dopiero koło południa. Takim to dobrze! A tu człek musi "natyrać się" w pracy, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Temat luźny 20.10.05, 08:37 Ja sobie właśnie uświadomiłam, że jak się hotel zacznie, to kurde, będę musiała zapomnieć o popołudniowych kawkach na forum. Ranną zdąże, ale potem. Buuuu :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: Temat luźny 20.10.05, 08:43 Witam, wcinam moje muesli z mlekiem i do tego po prosze o kawe, mala czarna. Ta to dopiero pobudza do zycia (znaczy skoro juz mleka brak). Ja to bym wam dziewuchi tego slonca troche podeslala, tylko jak? No, zanim cos wymyslimy to onuce na nogi i grzac sie przy herbacie z cytryna (lub kawie jak kto woli). Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: Temat luźny 20.10.05, 08:46 Dzięki za dobre serce! Słoneczko by się przydało. A tu człowiek w jakąś jesienną depresyjkę wpada. Echchch, gdyby nie to forum... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Temat luźny 20.10.05, 08:47 A ja zjadłabym dobrą paellę. Tylko nie wiem, gdzie w Krakowie takiej szukać :( Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 paella 20.10.05, 08:58 no toc mowie, ze musisz przyjechac tutaj, moja tesciowa robi najlepsza:) jak bedziesz w wawie, to jest taka restauracja, nazywa sie (zgaduj, zgaduj...!) Valencia. i tam ponoc daja paelle. nie bylam, nie jadlam, nie wiem czy to jakas chinska podroba czy jak. mozna sprobowac. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: paella 20.10.05, 09:14 Dobra Conejito, jak będę w Hiszpanii, to chcę być zaproszona przez Twoja teściową :)) Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: paella 20.10.05, 10:38 bedziesz, bedziesz. ja tam wszystkich zaciagam na paelle do tesciowki:) Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: paella 20.10.05, 11:03 dzięki odesłałam:) Ale , żeby nie skręcać tematu, to napisz, czy też sama robisz paellę? Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: paella w samo południe 20.10.05, 11:58 zjem, chetnie coś dobrego i popije colą koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: paella w samo południe 20.10.05, 12:09 Ja jestem obżarta sałatką z tuńczyka, ale na obiad zjadłabym palle z owocami morza. Da radę? Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 chloe i r.kruger (paella) 20.10.05, 13:13 paella do popicia tylko cola (nie fanta, nie soki, nie woda)! mowie na prawde, bo ciezka jest a cola jakos to wszystko przezera. jak nie ma coli do paelli to nie to samo (moze byc tez sangria w wydaniu light). paella z owocami morza - niebo w gebie (choc ja, tradycjonalistka, lubie ta z kurczaka). wogole swieze owoce morza dobrze zrobione to pychotka i nawet dla najwybredniejszego wybredusa sie cos znajdzie. ps. glodna sie robie przez to paellowanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: paella 20.10.05, 13:07 gdziezby skad! skoro moja tesciowa robi najlepsza, to po co:)! to tak, jakby moj maz zaczal pierogi nagle lepic i bigos gotowac:) a tak serio, stania przy garach jest ze 3 godziny, sprzatania ze 2! serio to mowie. z doswiadczenia wlasnego, bo byl moment (remont kuchni u tesciow), kiedy u mnie w domu robilismy paelle (poza tym wymaga specjalnej butli z gazem i takiej dostawki do gazu), zajmuje duzo miejsca sama patelnia i generalnie zostaje tyle syfu w kuchni, ze trzeba zmywac nawet plytki w kuchni (calej!). a wogole to ja w domu butli z gazem nie chce miec, taka butlogazowofobia. nie i juz. wiec ja dziekuje, ale postoje. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: paella 20.10.05, 13:11 A już się miałam dopraszać o przepis. Tylko, że nie chcę do mojej pięknej kuchni butli wstawiać. I po paelli. Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: paella 20.10.05, 13:24 ja sie nawet nie porywam o przepis od tesciowki, to lata praktyki potrzebne. wyjsc cos tam zawsze wyjdzie (w koncu to ryz z kurczakiem/owocami morza etc), ale trudno jest zrobic dobra paelle. to cala sztuka. butla jest mobilna, czyli sie ja wstawia i wystawia (zazwyczaj na balkon lub galerie), ale mimo to jest przyslowiowym wrzodem na kuchni. poza tym, liczy sie czas, zeby ryz byl 'aldente' - ani nie packowaty ani nie twardy (ryz moze byc aldente czy tylko kluchy?). przygotowanie tzw. wywaru trwa kolejna godzine, potem smazenie kurczaka i innych produktow, potem dodanie ryzu i potem musi odstac swoje 15 min, odpoczac, mowia tutaj. acha, alternatywa dla duzej paelli (jesli jest malo osob, np.2) sa male paelle. takie, ktore zdaje sie na najwiekszym gazie mozna pichcic (niepotrzeba wiec butli). ale to nie zmienia faktu, ze duzo pracy i czasu zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: paella 20.10.05, 13:47 a ja zmykam na obiad. za dwie godziny jestem spowrotem na warcie. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: paella 20.10.05, 13:48 conejito13 napisała: > a ja zmykam na obiad. za dwie godziny jestem spowrotem na warcie. Ale mają życie w tej Hiszpanii. Dwie godziny obiadowania, jeszcze pewnie z dobrym winkiem. Ja też chcę! Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: paella 20.10.05, 13:53 Eeeeee, a ja kupiłam i zachłannie pożarłam zwykłą bułę z parówą... Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: paella 20.10.05, 13:57 W pracy??????? Nieeeeee... Tylko w delegacji się zdarza... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: paella 20.10.05, 13:58 A ja raz w pracy dostałam piwo i pozwolenie na jego wypicie. Zgadnij od kogo!!! Od Prosiaka!!! Na zakończenie poprzedniej budowy, hohoho!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: paella 20.10.05, 14:01 A co? Prosiak juz był "dętka" i sam nie mógł? Czy sikanie mu się wzmaga po piwku? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: paella 20.10.05, 14:02 Twardo nie pił, pewnie nie chciał autorytetu sobie podkopać (bo on myśli, że ma autorytet :)) Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger wątek prosiakowo-trzodakowy by się przydał 20.10.05, 14:04 bo ciekawi mnie okrutnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Natiz 20.10.05, 14:14 No, ale mnie więcej o co w wątku chodziło, bo nie wiem jak go szukać, a koleżanka Kruger wiedzy spragniona :) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Kruger, mam!!! 20.10.05, 14:19 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=28461055&a=28461055 Poczytaj sobie o moim szefie :DD Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: Kruger, mam!!! 20.10.05, 17:09 ale juz nie potrzebujesz psychologa, co? bo jakby co, to zglaszam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: Kruger, mam!!! 20.10.05, 17:19 zapoznałam się z "materiałem" śmiałam się tak głośno że i Miko zaczął się śmiać porównałam z moim szefem trzodakiem (byłym) nie wiem który gorszy/śmieszniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Conejito :) 21.10.05, 10:03 Czy na podstawie wątku o Prosiaku jesteś w stanie jakoś go zdiagnozować? Bo do końca życia będę twierdzić, że gadanie w eter normalne nie jest! Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: Conejito :) 21.10.05, 10:51 :) nie zaglebilam sie az tak strasznie w tego typa, ale upraszczajac wywod i skracajac analityke do minimum koniecznego, moze on po prostu za malo tego no... sekszenia .... mial, co? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Conejito :) 21.10.05, 10:55 conejito13 napisała: > moze on po prostu za malo tego > no... sekszenia .... mial, co? Nie wiem jak to się stało, ale nie mam wglądu w jego życie seksualne!!! I nie mogę zweryfikoważ twojej teorii. No chyba, że go wprost zapytam - wkońcu szczerośc to podstawa. W pracy również. :DD Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 sikanie. 21.10.05, 11:18 czasami to na oko widac a teorie freudowskie prawie zawsze w takich przypadkach sie sprawdzaja. bo te opowiesci o siku to mi na jakis fetyszyzm zakrawaja. ale nie wiem, nie wiem, nie chce osadzac pochopnie, bo moze wystarczylaby porzadna lasencja do przejechania i po klopocie:):) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: sikanie. 21.10.05, 11:32 conejito13 napisała: > , bo moze wystarczylaby porzadna lasencja do > przejechania i po klopocie:):) Czy są jakieś ochotniczki??? Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: sikanie. 21.10.05, 12:11 na mnie nie patrz. ja tylko diagnoze stawialam... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: sikanie. 21.10.05, 12:13 Natiz pewnie też nie będzie chciała, widziała zdjęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: sikanie. 21.10.05, 12:20 z powodu braku kandydatek bedzie cie zanudzal jeszcze dluuugggoo swoim sikaniem i schizofrenia. teoria nr 2: a moze on duchowo sie rozwija i powiedzieli mu, ze dialog wewnetrzny ze soba powinien prowadzic dla lepszego poznania a on go uzewnetrznil? a my tu ze on jakis prostak. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: sikanie. 21.10.05, 12:26 Cholera. Ale czy dialog wewnętrzny nie powinien być...hmmm....wewnętrzny??? Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: sikanie. 21.10.05, 12:51 teoretycznie tak. a w praktyce czesto sie zaleca, zeby robic go na glos, dla wiekszej skutecznosci. jednak i tak mysle o pierwszej opcji jako wiodacej: porzadny numerek rozwiazalby pewnie problemy opowiesci dziwnej tresci. moze by tak zamiescic jakis anons w prasie? tylko bez zdjecia skoro pasztet. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: sikanie. 21.10.05, 12:54 conejito13 napisała: . > moze by tak zamiescic jakis anons w prasie? tylko bez zdjecia skoro pasztet. A kto kurka pokryje koszta??? Bo za darmo żadna tego nie zrobi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 dobra ja się przyznaję;) 21.10.05, 12:57 ja do siebie gadam. CZasem, nie non stop. Ale najczęściej się uspokajam, jak mi się nerwy sypią. Ale ja nie jestem normalna;) Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: sikanie. 21.10.05, 13:01 nie chce nic mowic, ale mi on nie przeszkadza... wiec? Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: sikanie. 21.10.05, 13:10 jesli to bedzie mialo sluzyc twojej higienie psychologicznej, to nawet cos tam dorzuce. bo jak nie, to zamkna forum albo jakis uzurpator sie dorwie. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: sikanie. 21.10.05, 13:55 Pieniądze prosze przesyłać na konto w Millennium. Darczyńco - pamiętaj - możesz zostać honorowym moderatorem - wszystko w rękach (????) Twojego czeku. Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: sikanie. 23.10.05, 16:29 To ja tylko rzucę sobie a muzom, ze lepiej słuchać o sikaniu niż o tym co mógłby z daną "panią" robić lub sam potem...w firmowej toalecie Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: sikanie. 23.10.05, 17:59 hehe, erotoman gawedziarz, co? takich najbardziej lubie:) Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 winka niet. 20.10.05, 16:56 dzisiaj winka niet. moj luby cos tam upitrasil, potem pol godziny drzemki i jestem spowrotem. ale nie powiem, lubie winko do obiadku i czasem popelniam. ale tak nie a'propos, to tutaj winko jest norma na obiad, ze o piwku nie wspomne. nic to zdroznego. Odpowiedz Link Zgłoś