Dodaj do ulubionych

Cyberseks...

21.10.05, 19:27
Czy w ogóle jest coś takiego? Czy można to traktować jako relację między
dwoma osobami? Czy jest to tylko jakaś forma masturbacji?
Obserwuj wątek
    • zostawiona Re: Cyberseks... 24.10.05, 19:22
      jesteś zakłamany!!!!!!!! ty jeszcze śmiesz zadawać ludziom takie pytania????????? zobaczysz będe ostrzegać przed tobą wszystkie dziewczyny!!!!!!!!!!! nie spotka ich na czacie to co mnie przez ciebie spotkało!!!!!!!!!!!! świnia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!świnia!!!!!!!!!!!!!!!dałam się nabrać i włączyłam kamerkę:(((((((((((((((((((((((((((( nigdy więcej!!!!!!!!!!!!!!!! chamie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • proces7 Re: Cyberseks... 30.10.05, 07:40
        zostawiona napisał:

        > się nabrać i włączyłam kamerkę:(((((((((((((((((((((((((((( nigdy
        więcej!!!!!!
        > !!!!!!!!!! chamie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        A cóż takiego Ci zrobiłem? Abstrahując już od tego, że wcale Cię nie znam.
    • zostawiona Re: Cyberseks... 24.10.05, 19:25
      nie zdejmę ci już żadnego banaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!chamidło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • justysbytomianka Re: Cyberseks... 25.10.05, 04:59
      coś takiego jest , natomiast w mojej ocenie nie nalezy tego traktować jako
      relację między dwoma osobami w sensie bliskości , uczucia,miłości itp.
      Bardzo subiektywnie to oceniam i nie jestem zwolenniczką cybersexu .Uważam to
      za formę masturbacji i jeśli nie wynika to z życiowej konieczności , jeśli
      wypiera realny seks to jest to dla mnie niezrozumiałe .
      • proces7 Re: Cyberseks... 25.10.05, 18:28
        A może to być po prostu ciekawość, Justyś. Chęć spróbowania, po prostu czegoś
        innego. Ja mam tak, że chciałbym prawie wszystkiego spróbować. Myślę, że taka
        gra byłaby dla mnie możliwa tylko z nieznajomą kobietą. Ze znajomą bym się nie
        odważył. Nawet, gdyby była między nami jakaś erotyczna więź wirtualna;-).
        Wiesz, byłaś dla mnie ostatnią osobą z naszego Klubu, która według mnie,
        mogłaby coś tu napisać. I to jeszcze pod swoim nickiem. Wzruszyłaś mnie,
        Justyś:*
        • justysbytomianka Re: Cyberseks... 25.10.05, 19:20
          ale ciekawość to się chyba zaspakaja po jednym "stosunku wirtualnym",że tak to
          określę;))Oczywiście ciekawość ,przemawia do mnie ten argument .Nie potępiam
          sexu wirtualnego , myślę że mogą być sytuacje życiowe gdy stanowi on erzac ,
          namiastke bliskości , obecność kogoś , że wypełnia tęsknotę , potrzebę
          zbliżenia.Wiesz Procku ja nawet myślę ,że może byc jakimś urozmaiceniem nudy :))
          ale generalnie to ja jestem za tym realnym obcowaniem i może stąd taki
          aprioryczny osąd:)
          ps.ale ja bardzo chętnie tu zaglądam i jeśli mam coś do napisania to chętnie
          piszę :)a poruszane niektóre tematy przez Ciebie często analizuję i z
          zaciekawieniem czytam :*:)
          • proces7 Justyś:*** 26.10.05, 18:02
            justysbytomianka napisała:
            > ale generalnie to ja jestem za tym realnym obcowaniem


            Justyś.
            Ciekawość zaspokojona po jednym „stosunku wirtualnym”? Przecież każda kobieta
            jest inna… Z każdą jest to chyba inaczej, czy się mylę? Potem trzeba spróbować
            z dwoma naraz, z trzema itd.;-). Justysiu, za realnym seksem to jest każdy, tak
            samo jak każdy jest za niskimi podatkami i sprawiedliwością społeczną. Tak jak
            każdy jest za niskimi cenami w sklepach i wysokimi płacami.
            Ale super, że tu jesteś, będziesz mnie nieco łagodzić. Bo szczerze powiem, seks
            jest dla mnie tylko pretekstem, by poznawać spojrzenie innych ludzi na wiele
            nurtujących mnie spraw.


    • sprawa7 Re: Cyberseks... 02.11.05, 01:26
      Jak już to sprawdzę, to pewnie zagłosuję trzy razy TAK ;)
      • proces7 Re: Cyberseks... 02.11.05, 08:51
        Sprawo7;-).
        Przecież jeszcze nie sprawdziłaś... Dlaczego już teraz zakładasz,
        jak "zagłosujesz"?
        • nadziejkaa Re: Cyberseks... 01.03.06, 17:01
          Do poczytania
          • proces7 Re: Cyberseks... 01.03.06, 21:12
            Nie masz ochoty po prostu spróbować? Przecież to net, można to w dość łatwo
            sprawdzić, jak funkcjonuje taki cyberseks w praktyce. Myślę, ze taka jedna sesja
            przy jakimś tam powiedzmy, w miarę dużym zaangażowaniu, dałaby dużo więcej
            informacji, niż kilobajty tekstów teoretyków tego zjawiska.
            Znając życie, to napiszesz, ze nie potrafisz bez zaangażowania emocjonalnego.
            Ale wirtualnej gry erotycznej dwojga realnych kochanków, już nie nazwałbym
            cyberseksem w czystej jego formie
            • nadziejkaa Re: Cyberseks... 01.03.06, 21:23
              proces7 napisał:

              > Nie masz ochoty po prostu spróbować?

              A Twój wątek z dnia 24.02.06 z godziny 07:28 nadal aktualny?

              > Znając życie, to napiszesz, ze nie potrafisz bez zaangażowania emocjonalnego.

              Nic nie napiszę.
              • proces7 Re: Cyberseks... 02.03.06, 22:10
                nadziejkaa napisała:

                > A Twój wątek z dnia 24.02.06 z godziny 07:28 nadal aktualny?

                Jak najbardziej aktualny.
          • proces7 Re: Cyberseks... 01.03.06, 21:14
            P.S.
            Bardzo podoba mi się "archeologia forumowa". Wiesz, co mam na myśli.
            • nadziejkaa Re: Cyberseks... 01.03.06, 21:50
              proces7 napisał:

              > P.S.
              > Bardzo podoba mi się "archeologia forumowa". Wiesz, co mam na myśli.

              Uhm.
              • proces7 Re: Cyberseks... 02.03.06, 18:39
                Bystra dziewczynka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka