brunosch Re: Nie spać! Wstawać! 04.11.05, 08:14 Taaa jest! Uuuuaaaaahhh. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nie spać! Wstawać! 04.11.05, 12:27 Szkoda nocy... na imprezę chciałam zaprosić :) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Impreza? 04.11.05, 12:42 w nocy z czwartku na piątek? Gdy ludzie szlachetni wiedzą, że już jutro zbyt wcześnie rano się zaczyna? Oj, do tej pory to tylko TV zapewniało godziwą rozrywkę o 2 nad ranem... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: Nie spać! Wstawać! 05.11.05, 13:39 No i co tyle krzyku, przecież wstałam. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Nie spać! Wstawać! 05.11.05, 16:20 No ja też wstałem własnie, zjadłem, kawusię wypiłem i mogę imprezować Nawet mogę się z gattą umówić - najlepiej w tym miejscu, co je mailem dostałem:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: Nie spać! Wstawać! 06.11.05, 12:01 :))) w to piekne niedziele poludnie! kawy rozne juz wypite? czy dopiero parzone? przed spacerami czy juz po? dzien lenia czytajacego ksiazki czy dzien obrotnej gospodyni zalatwiajacej wszystkie niezalatwione domowe sprawy? serdeczne niedzielne calusy dla wszystkich:) Odpowiedz Link Zgłoś
atramentowa_ja Re: Nie spać! Wstawać! 06.11.05, 12:59 kawy nie wypite, bo nigdy nie pite, spacer niedzielny rónież zarzucony, bo oskrzela nie dopisują...żeby nie było tak pesymistyczne, to powiem, że chociaż dobra książka mi towarzyszy: "Mały wielki człowiek" Thomasa Bergera i racuchy z jabłkami:))pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Nie spać! Wstawać! 06.11.05, 17:39 kawa nr 3 leci wlaśnie przez przełyk, przez uszy leci nowy Możdżer, genialny zresztą, a przez oczy leci nowa Jelinek - Wykluczeni. Znaczy niedziela, jak codzień:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Nie spać! Wstawać! 06.11.05, 18:47 mamarcela dzisiaj w ogóle odmówiła obudzenia się. Nie wiedzieć czemu, bo dzień piękny. To znaczy jej czerep rubaszny telepie się jakoś (nawet brał udział w tworzeniu dzieła wiekopomnego czyli afisza propagującego zalety igrzysk olimpijskich w starożytności), ale dusza anielska śpi i chyba nic, ani nikt jej juz dziś z letargu nie wyrwie. To nawet nie jest "dzień lenia" , ale dzień niebytu. mamarcela z antonio carlosem i smutna czegoś Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: Nie spać! Wstawać! 07.11.05, 13:25 mam nadzieje ze dzis juz lepiej mamarcelo? choc u mnie to dopiero dzis pogoda na smutek nastraja. Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: Nie spać! Wstawać! 07.11.05, 15:14 A ja miałam dzisiaj Piękny Sen o Domu. I nie chciałam się obudzić, bo było mi Miło w tym śnie. Jednak rzeczywistość zaskrzeczała budzikiem i... P:-) Ewa z melancholią i smutkiem w kawie Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nie spać! Wstawać! 07.11.05, 16:52 Jeszcze się nie zdążyłam obudzić, a już znowu ciemno... Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry aaaauuuaaaaa!!! 20.11.05, 13:47 co to za poranny ptaszek:)) teraz to mozna wstawac:) jakoż własnie uczyniłam wypije kawe i chyba z powrotem wroce do łóżka miau! Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: aaaauuuaaaaa!!! 20.11.05, 13:57 Ja jestem typowa sowa, niemniej dziś zerwał mnie tak wcześnie trwający od wczoraj uciążliwy katar. A skoro ja juz musiałem wstać, to czemu inni mieliby spać? Tak, pies ogrodnika, wiem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: aaaauuuaaaaa!!! 20.11.05, 14:07 na dworze jest zimno, pada deszcz, jest tez buro i mgliscie. proponuje wysmarakac nos, wypic herbate z sokiem malinowym (lub tez miodem i cytryna*) i wrocic do lozka. bo nie ma jak czasem spedzic niedziele w lozku. a co! *nalezy pamietac zeby miodu nie rozpuszczac we wrzatku bo traci swoje wlasciwosci:) Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: aaaauuuaaaaa!!! 20.11.05, 14:24 A ja mam zupełnie inną metodę. Po pierwsze: dużo witaminy C. Po drugie: okłady na oczy z rumianku. Po trzecie: herbatki owocowe (i malinki). Po czwarte: bezwzględnie nie leżeć w łóżku. Skutkuje od zawsze. A więc jutro mogę iść do pracy!!! PS. Jaki deszcz? U mnie właśnie zaczął padać śnieg. Takie wielkie suche płatki, nie ma wiatru, siedzę i patrzę w niebo, jest tak pięknie :))) PS. A o miodku to wiem. Bo ja tak ogólnie jestem przeciwnikiem leków. I nie biorę. Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: aaaauuuaaaaa!!! 20.11.05, 14:31 A i jeszcze jedno, o czym zapomniałem. Po piąte: głęboka wiara, że się wroga przegna z organizmu. Mentalnie nigdy się nie nastawiam, że na tydzień się rozłożę, tylko mówię sobie: jutro będziesz zdrowy, zabibijesz potwora z zimną krwią. I chyba pomaga :) Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry sprostowanie 20.11.05, 14:50 u mnie tez juz snieg. dla odmiany male suche platki:) a deszczu nie bylo. normalnie sklamalam:)) bo ja mieszkam w wysokiej wiezy i jak bardzo nie podejde do okna i sie nie wychule to nie widze ziemnej powierzchni:) a bez wizji lokalnej powierzchni (czyli chodnikow i takich tam) a jedynie z wgladem na budynki i dachy owych to wygladala jakby padal. a nie padal. ale buro i mglisto nadal jest:)) u mnie niestety wiara sie mocno chybocze. zazwyczaj okres jesienno zimowy spedzamw oczekiwaniu na to kiedy sie rozloze. bo zazwyczaj jest to nieuchronne. choc w zeszlym roku nastapila mila zmiana i organizm sie jakos trzymal. pewniem dzieki litrom wypitego malinowego soku. Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: sprostowanie 20.11.05, 14:53 A u mnie już nie ma śniegu. A ten co był spadł, już się zdążył rozpuścić :( I cały urok prysł. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry :) 20.11.05, 14:57 tia.. u mnie tez juz nie pada. nawet nie napadal tyle co przyslowiowy kot naplakal. no coz - bura jesien tez ma jakies prawa i chce chwile pobyc z nami. bo przeciez nie moze byc tak ze najpierw piekna zlota i sloneczna jesien a potem od razu zimowa zima:)) za dobrze by bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: :) 20.11.05, 15:01 A u mnie znowu puszyste płatki w nieba lecą :) PS. Kiedy wreszcie dojdziemy do 7000?! Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu a 20.11.05, 15:06 a dlaczego tak Ci śpieszno :) ? Mogę w pozostałch sześciu postach opowiedzień o śniegu i jego zaniku w Uppsali. Może być? B Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: a 20.11.05, 15:09 NIe!!! Opowiedz w jednym, śpieszno mi, bo ja lubię przełamywanie takich barier, będzie okazja do wypicia (ja już z góry - właśnie przed chwilą - wychyliłem kieliszek pina colady i wtrąbiłem ciacho ganaszowe), ale tak byłoby nie fair, żeby pisać o jednym w sześciu kolejnych postach pod rząd. Musi byc wymiana zdań :) Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu o śniegu i jego zaniku opowieść krótka 20.11.05, 15:23 To zabawne, bo wygląda na to, że pierwszy śnieg spadł w Polsce (przynajmniej w centralnej z Warszawą w środku wczoraj rano :) Wieczorem zaczął prószyć sucho w środkowej Szwecji i rano obudziłam się w Krainie Sniegu. Pięknie. Lekki mróz, już od kilku dni. Chociaż tak ogólnie zimy nie lubię, zwłaszcza gdy pojawia się stanowczo za wcześnie... Po południu usnęłam nad lekturką "Zło" i nie tyle o nudną fabułę chodziło, co o moje niedobory snu i zmianę ciśnienia chyba :) I obudziłam się w Krainie Bez Sniegu, albo dokładniej w Krainie z Nędznymi Tego Sniegu Resztkami. Zrobiło się ciepło, mokro, buro czyli jak Bozia przykazała (w listopadzie). Beata za sniegiem nieplacząca, bo jeszcze spadnie go tyle, że zdąży się znudzić :) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Zief Dobry 20.11.05, 15:27 Braineater się przywituje o tym pieknym poranku. Kawusia wypita. śniadanko pod postacią rogala i czekolady zjedzone, można wrócic do łózka i książki P:) Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: Zief Dobry 20.11.05, 15:30 A rogal francuski, un vrai croissant? A czekolada gorąca pitna? Czy nasza bułka w kształcie rogala i tabliczka milki? Wy sobie śpicie, a ja właśnie po półtoradniowej walce prawie pozbyłem się kataru :-) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Zief Dobry 20.11.05, 15:42 bułka w kształcie i oczywiście milka:) Odpowiedz Link Zgłoś