de.de1
06.11.05, 00:04
A wlasiwie smutki.. Same smutne historie mnie ostatnio spotkaly, zaliczam ten
tydzien do katastrofalnyh, mam dola, musze sie wyzalic a nie chce zadreczac
juz tym znajomych.
W srode najwieksza katastrofa roku, upokorzenie przed facetem ktory mi sie
podoba, teraz kolezanka ktora winna mi jest od 4 miesiecy bardzo duzo
pieniedzy (ponad 1000 zl..) stala sie bardzo niegrzeczna i wulgarna w
stosunku do mnie..Pytalam ja juz od miesiaca kiedy zwroci mi pieniadze,ona
zachowuje sie tak jakby nic ja to nie obchodzio. W koncu grzecznie dalam jej
termin do 12 listopada, czyli konca przyszlego tygodnia (wyjezdzam i
przydalaby mi sie ta kasa). Ona jednak w ostatnich dniach jest zlosliwa,
niegrzeczna, miewa coraz czesciej humorki , i jestem pewna ze nie robi nic w
kierunku zeby oddac mi pieniadze w przyszlym tygodniu.. W piatek wyjezdzam..
Wiem, ze moje problemy moga sie Wam wydac blahe, a jednak mnie te sytuacje
dobijaja...Generalnie moi znajomi nie wierza juz ze zobacze jeszcze swoje
pieniadze, ale ja nie wierze ze jeszcze niedawno moja najlepsza kolezanka
moglaby zrobic mi cos takiego..:( Nie wiem co zrobic w tej sytuacji, razem
pracujemy, widuje ja codzien...:(