brunosch
16.11.05, 21:44
marquis napisał w innym wątku, że:
ja NIE przeczytałem ani jednego zdania
HARREGO POTTERA!!! :-)))
Ja też nie, ale ekranizacje uważam za wspaniałe.
No cóż (z ręką na sercu) patrzyłem na nie jako na dzieła filmowe - jak zostały
te filmy zrobione, smakowałem efekty specjalne, scenografię, muzykę, światło,
budowanie nastroju środkami technicznymi.
Tego ludzki rozum nie ogarnia! Najmniejszy detal scenografii wypracowany,
podany ze smakiem, przykładem choćby most nad przełęczą (HP i Więzień)-
gotycka snycerka, ale widać "ząb czasu", popękane elementy balustrady. Tak
samo z każdym innym przedmiotem grającym w filmie. O efektach komputerowych
można powiedzieć tylko jedno - doskonałe!
I żal pośladki ściska, jak się patrzy na nasz polski wytwór - tzw. Wiedźmina.
Nie dość,że wykastrowanego z tego, co w prozie Sapkowskiego istotne,
mianowicie z sensu i logiki, to robionego na odwal się. Ten zagajnik z którego
za chwil wyjdą grzybiarze jako bezkresne puszcze Brokilonu, gumowe szlauchy w
roli potworów, Indianie Chiapas jako Elfy i uczeń aikido jako Wiedźmin.
Patrzę na Pottera a widzę, co zmarnowano w Wiedźminie.